![]() |
|||||||||||||||||
|
Klapek
STOSUNEK ABRAMOWSKIEGO DO PAŃSTWA Każda władza z samej swej natury rzeczy jest źródłem ucisku, ponieważ zakłada konieczność istnienia jakiejś określonej formy przymusu. Dlatego też sam fakt jej istnienia budzi sprzeciw anarchistów. Trafnie to ujął Bakunin, który pisze, iż państwo to negacja wolności poszczególnych jednostek, bowiem państwo całkowicie pozbawia wolności jednostek w imię wolności wszystkich albo w imię ogólnego, w gruncie rzeczy abstrakcyjnego, prawa. Konkluduje zatem, iż gdzie zaczyna się państwo, tam kończy się wolność jednostki i vice versa. Zatem już w XIX wieku Henry David Thoreau stwierdził iż "najlepszy jest taki rząd, który w ogóle nie rządzi". Anarchiści, zatem występują przeciw rządowi, ponieważ, jak to ujął Errico Malatesta, niezależnie od nazwy, pochodzenia czy organizacji, zawsze jego podstawową funkcją będzie uciskanie mas oraz ochrona tych którzy to robią, a głównymi jego atrybutami będzie policjant, poborca podatkowy, żołnierz i więzienie. Proudhon krytykuje państwo i władzę za korupcję, niesprawiedliwość, czy nadmiernie wybujałą biurokrację mówiąc "Czyż nie sądzicie że całkowita anarchia jest lepsza dla naszego wypoczynku, naszej pracy, naszego dobrobytu niż ten milion pasożytów uzbrojonych przeciwko naszym wolnościom i interesom", a także fakt, iż gdy wszystkie normalne środki jakimi dysponuje rząd spełzną na niczym, to polityka jego streszcza się tylko w jednym słowie: siła. Wysuwa on zatem postulat następujący "żadnych więcej rządów", bowiem panowanie nad ludźmi jest niczym innym jak zwykłym niewolnictwem. Godwin zaś uważał iż na przeszkodzie do stworzenia społeczeństwa prawdziwej wolności i doskonałej równości stoi władza polityczna - źródło wszelkiego zła. Zastanawiając się zaś nad naturą idealnego rządu doszedł do wniosku, że nie powinno go być w ogóle. Pisał on iż mimo że rząd ma za zadanie zapewnić bezpieczeństwo, w rzeczywistości wspierając ucisk, despotyzm, wojny, podbój sprowadza na lud niebezpieczeństwo. Zaś zwielokrotniając nierówność dotyczącą własności wspiera szkodliwe żądze i popycha ludzi do zła i przestępstw Konkludując nasuwa się nam stwierdzenie iż władza jawi się anarchistom, jak to trafnie podsumował współczesny amerykański socjolog jako "system, który całkiem wbrew woli człowieka, opodatkuje go, powoła do służby wojskowej, zmusi do przestrzegania swych niezliczonych praw i przepisów, w razie potrzeby wpakuje do więzienia, a w ostateczności zabije". Również
i u Abramowskiego znajdujemy ostrą i dosadną krytykę władzy i państwa.
Pisze on bowiem iż państwo uciska, tępi nawet ludzką indywidualność, co
nie wynika jednak z jakiegoś wynaturzenia aparatu władzy, lecz co jest
po prostu istotą państwa. Bez tej funkcji, konkluduje dalej, straciłoby
ono bowiem swoją rację bytu. Abramowski traktował państwo jako wszechogarniającą,
anty-indywidualistyczną, destrukcyjną wobec człowieka instytucję. Podobne
stwierdzenie możemy odnaleźć u Kropotkina, który uważa, iż państwo jest
instytucją, która przeszkadza naturalnemu rozwojowi społeczeństwa, a ponadto
jest uosobieniem zła i tworem, który najskuteczniej ogranicza wolność
człowieka. Także i Tołstoj uważa że skoncentrowanym wyrazem całego zła
na świecie jest państwo, jako zorganizowany system przemocy. Abramowski
dochodzi do podobnego wniosku twierdząc iż są trzy źródła nędzy ludzkiej,
zarówno fizycznej jak i moralnej. A jedną z nich jawi mu się państwo jako
zorganizowana siła przymusu i gwałtu nad jednostką. Podobną myśl odnajdujemy
u Tołstoja, według którego państwo jest złem, rodzi zło i pomnaża zło
oraz zmusza ludzi do popełniania czynów naruszających normy moralne i
obrażających godność ludzką. Państwo deprawuje człowieka. Ten kto służy
państwu nie może być czysty. Wychodząc z podobnego założenia Abramowski
twierdził iż państwo to wspólnota narzucona przemocą, a więc pozorna,
a jego wszechmoc prowadzi do ubezwłasnowolnienia obywateli stosując w
każdej sytuacji metody biurokratyczne. Dlatego też Abramowski występował
przeciw przymusowi zadanemu w imię idei, który oderwany od rzeczywistych
potrzeb może przybrać postać przymusu bezideowego. Z tego to powodu Abramowski
w walce z państwem nie zalecał działań zbrojnych, bomb czy terroru lecz
bierny opór, swoisty bojkot państwa i wszystkich jego instytucji. Bardzo
dobrze obrazuje nam to Ustawa Stowarzyszenia "Komuna", która
nie uznaje żadnego państwa i dąży do tego by wszystkie potrzeby były załatwiane
i zaspokajane przez swobodne stowarzyszenia. Bojkot państwa wyraża się
w prywatnym postępowaniu poprzez obstrukcję instytucji sądowych, niewykonywanie
ich zaleceń, odmowa współpracy z policją, nawet przy wydawaniu zbrodniarzy.
Należy, jak to już na długo przed Abramowskim zalecali Arianie, nie przyjmować
żadnej posady w służbie państwowej, odmawiać uczestnictwa w jakiejkolwiek
instytucji rządowej, odmawiać służby wojskowej. Abramowski zaleca także
nieuznawanie praw cywilnych, czy wzorem Godwina odmowę posyłania dzieci
do rządowych szkół. By takie działanie stało się możliwe Abramowski propaguje
rozwój w ludziach potrzeby i umiejętności swobodnego zrzeszania się. Abramowski
uważał iż negacja państwa powinna przybrać postać rewolucji ciągłej. Miała
ona zatem obejmować te wszystkie potrzeby społeczne jednostek wskutek
których państwo istnieje i te wszystkie funkcje które wykonuje jako obrońca
praw własnościowych, wykonawca sprawiedliwości i stróż moralności publicznej.
Uważał zatem iż należy się oddolnie tak organizować, aby usunąć ze stosunków
pomiędzy robotnikami pośrednictwo państwa . Starał się on także zwalczać
pogląd, iż państwo jest potrzebne i niezbędne ze względu na wymiar sprawiedliwości.
Uświadamiał iż to właśnie państwo, któremu wielu daje prawo do istnienia
jako obrońcy, wcale nie chroni nas przed przestępczością, a system karny,
sądy i więzienia to właściwie szkoły występków i bynajmniej nie przyczyniają
się one do ich zmniejszenia się społecznego. Poza tym prawo i jego organy
wykonawcze są biurokratyczne i działają w oparciu o schematy. Mogą zatem
zawsze wyeliminować niewinne jednostki za "zbrodnie" przeciw
państwu, społeczeństwu, porządkowi, bezpieczeństwu, moralności społecznej
itp.. Bojkot i obstrukcja instytucji państwowych miała według Abramowskiego
doprowadzić do wytworzenia nowego typu człowieka - wyzwolonego moralnie
od państwowo-policyjnych i burżuazyjnych pojęć i norm życia. Ponadto bojkot
ma rozerwać wszelkie węzły zadzierzgnięte pomiędzy rządem i społeczeństwem
co tym samym doprowadzi do obumarcia praw i instytucji, których nikt nie
uznaje i którymi się nie posiłkuje. Abramowski sądził zatem iż to właśnie
dzięki bojkotowi wszelkich instytucji państwowych będzie możne doprowadzić
do naturalnej śmierci całego państwa, tak że nie będzie już sposobu jego
ocalenia. Widzimy zatem w tych projektach wiele z myśli i poglądów Tołstoja,
który to także zalecał bierny opór wobec państwa i bojkot wszystkich jego
instytucji jako droga wiodąca wprost do zniesienia państwa. Bowiem, jak
to ujął sam Tołstoj, najprostszą rzeczą jaką można zrobić jest nieuczestniczenie
w ustroju który się neguje i pragnie znieść. Tekst
pochodzi z niepublikowanej pracy
|
||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||
|
wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwaaasww[strona główna] [biografia] [bibliografia] [artykuły] [pisma] [odnośniki] |
|||||||||||||||||