Przejmowanie fabryk w Argentynie

  • No pasar
  • niedziela, 05 sierpień 2007
Korzeni zjawiska, które chcę udokumentować można doszukać się w procesie demontażu struktury produkcyjnej, rozpoczętym wraz z zamachem stanu 24 marca 1976 roku.Dyktatura wojskowa rozwiązała partie polityczne, związki zwodowe, organizacje ludowe, gazety i inne formy ekspresji ludzkiej aktywności umysłowej. Robotnicy, delegaci związków, aktywiści, przywódcy, studenci, dziennikarze, artyści, naukowcy, zwykli mężczyźni i kobiety byli prześladowani i zabijani; porywano nawet dzieci. Tortury i zabójstwa miały zniszczyć znaczenie słowa godność.Ale Proceso de Reorganización Nacional (Proces Narodowej Reorganizacji) nie byłby kompletny bez kasacji, pośród innych praw, prawa do godnej pracy dla wszystkich.W ten sposób zmieniono system ekonomiczny, w którym zastępowano import, na ten, gdzie finansowa wartość kapitału zawsze przeważa.
Nasz zagraniczny dług wzrósł do niewiarygodnych rozmiarów dzięki Domingo Felipe Cavallo (Minister Pracy), który upublicznił dług prowadzony przez firmy prywatne za granicą. I jeśli dodamy do tego otwarcie się na import, dostrzeżemy wkład wojskowego rządu w rozwój zdolności produkcyjnej narodu. Za demokracji ludzie ani nie jedli, ani nie mieli dostępu do edukacji, ani nie zmieniała się ich pozycja społeczna. (Slogan używany w kampanii prezydenckiej podczas pierwszych demokratycznych wyborów po zamachu stanu w 1976 roku).

Szersze otwarcie się na import, niższe premie eksportowe i zrównanie peso z dolarem w proporcji 1:1 doprowadziło do fikcyjnej "rewolucji produktywności" napędzanej przez prezydenta Menema. (Podczas kampanii wyborczej, po której został wybrany na urząd prezydenta w 1989 r., Carlom Menem obiecał dokonać rewolucji we wszystkich branżach przemysłowych w Argentynie). Prywatyzacja (wody, energii, telefonii, kanałów telewizyjnych itd.) ostatecznie przemieniła usługi, które powinny być konstytucyjnym prawem w "bardzo zyskowny interes". I co więcej, pieniądze pochodzące z prywatyzacji nie tylko pozwoliły ówczesnym złodziejom zostać królami, ale również wzmocniły pewność siebie naszych wierzycieli, przez co mogliśmy powiększyć nasz dług zagraniczny do poziomów nie do wyobrażenia.

Wynikiem tego było bezbronne państwo z wielkim długiem, niezdolne do poradzenia sobie z problemem rosnącego bezrobocia.

Gdy już sprywatyzowano absolutnie wszystko, wtedy rząd zdecydował się wykorzystać oszczędności tych, którzy jeszcze wciąż oszczędzali i łamiąc reguły zdrowego rozsądku nigdy nie dobrał się do kieszeni grubych ryb. ("Corralito", grudzień 2001).

Próbując sprostać beznadziejnej sytuacji bezrobotni oraz pracujący robotnicy zaczęli się organizować: blokując drogi i ulice, żądając tego, co uważali za sprawiedliwe, gromadząc się w sąsiedzkich stowarzyszeniach, domagając się na własność ziemi na której żyli i pracowali, przejmując fabryki. W ten sposób próbowali przywrócić życie GODNOŚCI, którą niektórzy zdążyli już pogrzebać.

Fragment wstępu do album "No pasar" dotyczącego ruchu przejmowania zakładów i dokumentującego życie samorządowych fabryk. Książka wraz z polskim tłumaczeniem dostępna w dystrybucji Oficyny "Trojka".

Artykuły powiązane

Ludzie czytają....

Policja, policja nam dokucza

09-08-2020 / Kraj

W piątek (7.8.2020) władza wysłała nam wiadomość - sprzeciwu nie będzie. Demonstracja owego sprzeciwu środowisk LGBT+ i sojuszniczych została brutalnie...

Nigdy w nowej historii Białorusi nie było takiej totalnej…

13-08-2020 / Ruch wolnościowy

Wywiad z Cyborgiem, białoruskim aktywistą, który od 3 lat jest związany z warszawskim skłotem Przychodnia. Cyborg opowiada pokrótce o ostatnich...

TKM czyli podwyżki dla elit

17-08-2020 / Polityka

Sejm w trybie pilnym przyjął podwyżki dla posłów, senatorów, prezydenta, rządu i innych urzędników. Ich dochody wzrosną o 50-100%. Żona...

Mija już 26 rok działalności Kolektywu Rozbrat!

09-09-2020 / Rozbrat zostaje!

Przez wszystkie te lata nieprzerwanie i bez sponsorów działamy w przestrzeni społecznej, politycznej i kulturalnej Poznania oraz kraju. W tym...