Stanisław Krastowicz

Zaledwie kilka dni temu media poinformowały, że skazany prawomocnym wyrokiem czyściciel kamienic Piotr Śruba nie trafi, przynajmniej na razie, do więzienia. Przez najbliższy rok od odsiadki będzie go ratować rzekomo zły stan zdrowia. Nawet, jeśli przesłanki o odroczeniu z tego tytułu wykonalności kary są ogólnie zrozumiałe, to oczywistym jest też to, jak z dużym sceptycyzmem podchodzimy do owego „stanu zdrowia” czyściciela kamienic. Opieszałe działania policji, prokuratury a później sądu, dały czyścicielowi kamienic i jego mocodawcom bardzo dużo czasu na przygotowanie się zarówno do sprawy jak i do wszelkich możliwych scenariuszy. Najwyraźniej kolejny raz wymiar sprawiedliwości chce przypomnieć, że skutecznie potrafi ścigać i karać jedynie słabych i biednych - ludzi bez koneksji i kontaktów.
„Zastań w domu” – nawołują nagłówki na portalach informacyjnych. Powtarzają to zatroskani celebryci i politycy. Tymczasem każdego dnia miliony osób wychodzi do pracy i wraca do domów. Co z ich bezpieczeństwem?
Nie jeden raz podwyżka cen biletów stała się iskrą powodującą wybuch niezadowolenia społecznego. Ostatni taki przypadek znamy z Chile z ubiegłego roku. Możemy także podać przykłady z drugiego końca świata – np. z Chin. Także w Poznaniu nacisk społeczny sprawił, że zmieniała się polityka transportowa miasta.
Dziś poznańska WTK doniosła, że Waldemar Witkowski, polityk Unii Pracy, idzie do wyborów euro-parlamentarnych ramię w ramię z Adrianem Zandbergiem i Piotrem Ikonowiczem. Witkowski – możemy śmiało to napisać – jest jednym z najbardziej skompromitowanych działaczy tzw. lewicy.