Jest to przykra dla nas opinia, ale ów czerwony kniaź zdawał sobie sprawę z tego, do czego prowadzi zło. Upływał trzeci rok od wybuchu bolszewickiej rewolucji. Zło, które ona wniosła i propagowała - na każdym kroku było widoczne.”(1)
Jakkolwiek, nawet czytając całe przemówienie, ciężko zrozumieć co katolicki biskup chciał przekazać demonstrantom (prawicowe portale ogłosiły, że było ono „poruszające, piękne, mądre”(2) – może więc osoby obeznane z kościelną nowomową, lepiej je rozumieją), jednak to co wiemy na pewno, to fakt że cytat ten nie pochodzi od Kropotkina. Tekst na który powołuje się Antonii Dydycz ukazał się w 18 numerze czasopisma Zapis z 1981 r. pod tytułem Zapiski z ostatnich dni i opatrzony nazwiskiem Piotra Kropotkina, jego rzeczywistym autorem jest jednak Piotr Krasucki, katolicki publicysta, późniejszy współpracownik katolickiego miesięcznika Więź. Mistyfikacja została wyjaśniona w 19 numerze Zapisu. Informacja na ten temat znajduje się min. w Bibliografii Wydawnictw Niezależnych 1976-1989 (3). Krasucki w tekście przedstawił coś w rodzaju religijnego nawrócenia Piotra Kropotkina, który u kresu życia miał zrewidować i ostatecznie odrzucić swój światopogląd.
Można było by potraktować ten temat anegdotycznie i polecić uważniejsze przygotowywanie homilii panu Dydyczowi, jednakże można również zauważyć, że wpadka ta wpisuje się w pewien schemat tworzenia przez religijną prawicę „alternatywnej rzeczywistości”, który uprawia ona od setek lat. Ciekawe ile jeszcze razy Zapiski z ostatnich dni będą funkcjonowały jako tekst prawdziwy.
1) Całość przemówienia dostępna min. tutaj: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=30373
2) http://wpolityce.pl/wydarzenia/27115-koniecznie-przeczytaj-poruszajaca-piekna-madra-homilia-bpa-dydycza-do-uczestnikow-marszu-w-obronie-tv-trwam
3) Zobacz: http://m-ws.pl/bibula_/bzkre.html
Jakkolwiek, nawet czytając całe przemówienie, ciężko zrozumieć co katolicki biskup chciał przekazać demonstrantom (prawicowe portale ogłosiły, że było ono „poruszające, piękne, mądre”(2) – może więc osoby obeznane z kościelną nowomową, lepiej je rozumieją), jednak to co wiemy na pewno, to fakt że cytat ten nie pochodzi od Kropotkina. Tekst na który powołuje się Antonii Dydycz ukazał się w 18 numerze czasopisma Zapis z 1981 r. pod tytułem Zapiski z ostatnich dni i opatrzony nazwiskiem Piotra Kropotkina, jego rzeczywistym autorem jest jednak Piotr Krasucki, katolicki publicysta, późniejszy współpracownik katolickiego miesięcznika Więź. Mistyfikacja została wyjaśniona w 19 numerze Zapisu. Informacja na ten temat znajduje się min. w Bibliografii Wydawnictw Niezależnych 1976-1989 (3). Krasucki w tekście przedstawił coś w rodzaju religijnego nawrócenia Piotra Kropotkina, który u kresu życia miał zrewidować i ostatecznie odrzucić swój światopogląd.
Można było by potraktować ten temat anegdotycznie i polecić uważniejsze przygotowywanie homilii panu Dydyczowi, jednakże można również zauważyć, że wpadka ta wpisuje się w pewien schemat tworzenia przez religijną prawicę „alternatywnej rzeczywistości”, który uprawia ona od setek lat. Ciekawe ile jeszcze razy Zapiski z ostatnich dni będą funkcjonowały jako tekst prawdziwy.
1) Całość przemówienia dostępna min. tutaj: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=30373
2) http://wpolityce.pl/wydarzenia/27115-koniecznie-przeczytaj-poruszajaca-piekna-madra-homilia-bpa-dydycza-do-uczestnikow-marszu-w-obronie-tv-trwam
3) Zobacz: http://m-ws.pl/bibula_/bzkre.html