Ta akcja przyczyniła się do zapoczątkowania fali protestów w Islandii. Doprowadziła także do umocnienia ruchu anarchistycznego, który swoje początki w Islandii bierze z ruchów ekologicznych. Ruch stał się bardziej zorganizowany i gotowy na bezpośrednie konfrontacje z władzą. Kulminacją tego procesu był protest, który odbył się zimą ubiegłego roku pod parlamentem. Tysiące ludzi spędziło tam 48 godzin skandując hasła, paląc ogniska i rzucając kamieniami. Wówczas w Reykjaviku po raz pierwszy od sześćdziesięciu lat policja użyła gazu łzawiącego.
Sprawa Dziewiątki z Reykjaviku to wyraźny przykład represji politycznych. W dniach 18-20 stycznia odbędzie się decydująca rozprawa. Tydzień poprzedzający tę rozprawę postanowiono ogłosić tygodniem solidarności z oskarżonymi.
W specyfice tej małej wyspy, jaką jest Islandia, leży to, że rząd, elity oraz media szczególnie dotkliwie odczuwają krytykę docierającą z zagranicy. Z tego powodu ważne jest aby zwrócić uwagę na tę sprawę i dać odczuć islandzkim politykom, że świat na nich patrzy i wystawia im negatywną ocenę, na jaką sobie zasłużyli.
Solidarność naszą bronią!
Więcej: www.savingiceland.org



