Po chwili do protestujących podchodzi pracownik UAM. - Panowie, schowajcie to, nie psujcie święta! - apeluje.
- Nie, to dla nas jedyna okazja żeby ktoś nas zobaczył i nas wysłuchał - mówi Łukasz, członek kolektywu. - UAM jest coraz bardziej skomercjalizowany, podporządkowany dyktatowi kapitału, a co za tym idzie regularnie obniża się jakość jego edukacji.
W wydrukowanym i rozdawanym na placu Mickiewicza apelu kolektywu UŁAM! przeczytać można: "Uczelniane gmachy zamieniają się w fabryki idealnych pracowników, na które większy wpływ ma niewielkie grono biznesmenów o najgrubszych portfelach, a nie rzesza ponad 100 000 studentów!"
Protest trwał zaledwie kilka minut. Policja spisała jego uczestników jeszcze przed jego rozpoczęciem.
http://www.mmpoznan.pl/



