W liście napisano m.in. "Dla was skłotersi mieszkający od 15 lat na Rozbracie, czy ci wyrzuceni już z dwumiesięcznego skłotu na ul. Żydowskiej mogą być "nielegalnymi skłotersami", ale są również bardzo przydatni jako biedacy, czy ofiary barbarzyńskich fabryk itd.(...) My, na wyspach na Dalekim Wschodzie będziemy uważnie przyglądać się sytuacji w Poznaniu. Macie do wyboru: spokój albo nieporządek, to wasza decyzja. Żądamy:
- Zaprzestania eksmisji naszych towarzyszy ze wszystkich zaskłotowanych budynków! Również rozpoczęcie szczerego dialogu z Kolektywem Rozbrat!
- Najpierw szczery dialog! NAJPIERW ludzie, a nie plany miasta czy egoistycznych kapitalistów!
- Zaprzestania barbarzyńskich działań wobec pracowników, ruchów pracowniczych i osób żyjących w biedzie!"
Dla nas, na Rozbracie, ciężko wyrazić wdzięczność dla naszych towarzyszy z dalekiej Japonii. Akcje solidarnościowe z Rozbratem dodają nam siły i determinacji, aby bez ustanku kontyuować naszą pracę na rzecz lepszej rzeczywistości w Poznaniu, jak i na całym świecie.
Solidarność naszą bronią!



