Straż Miejska i policja działać miały w odpowiedzi na zawiadomienie ze strony zarządcy budynku. Zatrzymanych oskarżono o włamanie i naruszenie "miru domowego". Jednak żadnego włamania nie było. Opuszczony budynek był otwarty i niezabezpieczony. Jeszcze kilka tygodni temu Straż Miejska oferowała skłotersom koce. Ewikcji dokonano zatem nielegalnie, bez wymaganego postanowienia sądu i w okresie kiedy eksmisje są zabronione.
Po eksmisji administrator, nakazał zamurowanie wszystkich wejść do budynku. W trakcie eksmisji doszło do przepychanek pomiędzy policją i anarchistami oraz skłotersami z Rozbratu, którzy przyszli wesprzeć mieszkańców skłotu.
Jeszcze wczoraj (21 stycznia) w wywiadzie dla Gazety Wyborczej wiceprezydent miasta Poznania, Maciej Frankiewicz, oferował się z pomocą dla mieszkańców skłotu Rozbrat. Dzień później służby jemu podlegające dokonały nielegalnej eksmisji na Żydowskiej.



