Oskar Lange
Rewolucja moralna jako zadanie polityki socjalistycznej

Abramowski nie poprzestaje na studiach czysto teoretycznych, lecz stosuje wyniki swych badań socjologicznych do analizy zagadnień praktycznych związanych z socjalizmem oraz z polityką socjalistyczną (1).

Charakteryzując politykę socjalistyczną, Abramowski stwierdza pewien moment, różniący się od polityki wszystkich innych stronnictw. Momentem tym jest specjalna metoda polityki socjalistycznej, polegająca na tym, że reformom, do których polityka dąży, przyznaje wartość tylko o tyle, o ile stanowią świadomą zdobycz ludu. Polityka socjalistyczna odrzuca reformy, będące wytworem sfer rządzących, dąży zaś do tego, żeby wszystkie reformy były wynikiem świadomych żądań ludu i tworzyły się pod ich naciskiem. Toteż stronnictwa socjalistyczne nie odwołują się do humanitaryzmu fabrykantów, ani do mądrości politycznej mężów stanu, lecz zwracają się wprost do ludu. Usiłują drogą propagandy ulicznej rozbudzić w masach nowe potrzeby oraz zorganizować masy do świadomej walki o ich zaspokojenie. "Reforma wchodzi naprzód do mózgów mas ludzkich, porusza sercami, wciela się w osobiste pragnienia i dopiero w tej postaci, gdy się już stanie w społeczeństwie nową siłą moralną, powinna narzucić się biurokratyzmowi prawodawczemu, jako fakt, przed którym on albo będzie musiał ustąpić, albo też narazi się na niebezpieczny dla siebie zatarg z nowym prądem społecznym" (2).

Reforma staje się w ten sposób zreformowaniem samych robotników, rozbudzeniem w ich duszach nowych potrzeb i pojęć. Na tym polega istota rewolucyjnej polityki socjalistycznej i to ją odróżnia od programów reformistycznych wysuwanych przez stronnictwa konserwatywne, liberalne czy klerykalne. Stronnictwa te mają również swoje programy reform społecznych, które schodzą się często z programami minimalnymi stronnictw socjalistycznych, ale dbają skwapliwie o to, żeby reformy nie były wynikiem walki klasowej, świadomego nacisku ze strony ludu a do urzeczywistnienia ich powołują "wszystkich innych raczej, aniżeli samą klasę zainteresowaną"(3). Zależy im na tym, żeby reformy miały charakter daru, dobrodziejstwa udzielonego przez rząd lub instytucje kierowane przez czynniki rządzące. Temu przeciwstawia się polityka socjalistyczna, która "przeprowadzając te same nawet reformy, stara się, żeby były one wyrazem zmienionych dusz ludzkich, zdobyczą nowych pożądań i nowych idei, które rozwinęły się w świadomości klas pracujących" (4).

Takie ujęcie zadań polityki socjalistycznej wynika z teorii socjologicznej Abramowskiego, według której to tylko się uspołecznia, co dzięki apercepcji przechodzi przez świadomość ludzką, mianowicie przez sferę potrzeb, tj. sumienie. Instytucja społeczna, której nie odpowiada żaden równoważnik indywidualny w postaci pewnych potrzeb, jest nieżywotna, wobec czego zadaniem o wiele ważniejszym, niż przedmiotowe przeprowadzenie pewnej reformy, jest rozbudzenie w świadomości ludu odpowiednich potrzeb. Jak wiadomo, każda zmiana ekonomiczna wywołuje w duszach ludzkich podwójne skutki: przewrotowe i zachowawcze. Rzeczą twórczej świadomości ludzkiej jest uczynienie między obiema sprzecznymi tendencjami celowego wyboru oraz spotęgowanie jednej z nich przez nadanie jej charakteru ideału. Niezadowolenie istniejące u robotników nie zawsze kieruje ich na drogę rewolucyjną, natomiast często skłania do szukania środków zaradczych w instytucjach burżuazyjnych, do czego przyczyniają się znakomicie wszystkie reformy przeprowadzane "z góry", jako dobrodziejstwo ze strony państwa i klas panujących. W ten sposób mogą powstać w masach ludowych nawet dążenia wsteczne, jak to widzimy w różnych programach demokracji ludowej. Dlatego polityka socjalistyczna musi przede wszystkim zrewolucjonizować umysły, przekształcić nieokreślone uczucie niezadowolenia, istniejące w masach robotniczych, w świadome odczuwanie niezaspokojonych potrzeb, a reformy społeczne zdobywać pod świadomą presją pracujących. Tak należy pojmować hasło, że wyzwolenie robotników musi być dziełem samych robotników. Gdyby socjalizm był tylko obroną interesów pewnej klasy, jak np. stronnictwa chłopskie, to byłoby dlań obojętne, w jaki sposób reformy społeczne zostają osiągnięte, gdyż w samym ich osiągnięciu widziałby spełnienie swego zadania. Ale socjalizm bierze w ochronę "sprawę wyzwolenia człowieka, nie zaś zachowania pewnych przywilejów lub instytucji zagrożonych antagonizmami ustroju; obrona zaś skierować się musi nie przeciw pewnym stosunkom i systemom danego ustroju, lecz przeciwko samemu ustrojowi"(5). Droga do tego prowadzi przez zrewolucjonizowanie umysłów, przez "rewolucję moralną".

Niestety propaganda socjalistyczna stosuje metodę, która może doprowadzić raczej do wszystkiego innego, niż do rewolucji moralnej. Cechą charakterystyczną współczesnej propagandy socjalistycznej jest jej intelektualizm. Mówi się robotnikom o socjalizmie jako o ustroju przyszłości, który wynika niezbędnie z rozwoju techniki produkcyjnej i który zapewni ludziom wszystko, czego tylko zapragną. Propaganda socjalistyczna jest czysto teoretyczna, wzbogaca robotników w pewien zasób wiedzy, z którym nie wiedzą, co począć. Praktyczna strona propagandy socjalistycznej redukuje się do udziału w ruchu zawodowym, w strajkach i rzecz główna w manifestacjach partyjnych oraz głosowaniach do ciał reprezentacyjnych; nie wnika jednak głębiej w życie robotników. Stąd rodzi się rewolucyjność konwencjonalna, odświętna, która objawia się tylko przy pewnych uroczystych okazjach. "Jesteśmy rewolucjonistami, gdy mówimy na zebraniach, gdy prowadzimy dyskusje, gdy formułujemy swoje życzenia, odnoszące się do przyszłości społecznej, w ogóle, więc - w rozumowaniach i teoretycznych chęciach. Wypadki zaś, kiedy życie styka się z ideą rewolucyjną, są zawsze natury symbolicznej: jest to podanie głosu w czasie wyborów na kandydata socjalistycznego lub wzięcie udziału w manifestacji"(6). Jest jeszcze dobrze, jeżeli robotnicy czynią to świadomie i zdają sobie sprawę ze znaczenia tych aktów. Często jednak stronnictwa socjalistyczne w pogoni za głosami wyborczymi nie wahają się traktować wyborców po prostu jako "Stimmvieh". W tym celu nieraz odbiegają od swoich idei, jak np. socjaliści francuscy, którzy nie wahali się głosić "revanche" i hołdowali "polityce zagranicznej najwsteczniejszych odłamów burżuazji"(7). Wskutek tego powstaje pewien antagonizm między oficjalnym wzrostem sił partyjnych a ich charakterem rewolucyjnym. Stronnictwa socjalistyczne wzrastają na zewnątrz w sposób pozornie imponujący, ale kosztem swego charakteru rewolucyjnego. Kolektywizm zaś został przez współczesne stronnictwa socjalistyczne przerobiony "na jakieś metafizyczne niemal hasło, z którym reformy praktycznie nie miały nic wspólnego" (8). Stronnictwa te żyją tylko dzięki swoim programom minimalnym, stanowiącym jedyną część propagandy socjalistycznej, która wniknęła w świadomość mas; na nich wyczerpuje się też cała treść ruchu robotniczego, a idea socjalizmu "przyłącza się formalnie tylko, jako pewien dodatek zbytkowny, bez którego zadania walki bieżącej mogą się obejść doskonale" (9). Stąd też ruchowi socjalistycznemu grozi przemienienie się w radykalny ruch mieszczańsko-reformatorski.

Polityka socjalistyczna jest na błędnej drodze, jeżeli sądzi, że współczesna na wskroś intelektualistyczna propaganda socjalizmu doprowadzi do pozytywnych rezultatów, albowiem bez rewolucji moralnej żaden nowy ustrój pojawić się nie może. Polityka ta opiera się na przesądzie metafizycznym, "że poza zbiorowością ludzką społeczeństwa znaleźć się jeszcze może jakaś siła kształcąca społeczeństwo, że narzucone z zewnątrz przymusem państwowym formy życia zbiorowego mają właściwość przekształcania i przystosowywania do siebie natury ludzkiej. Jest to teoria uszlachetniających, zbawczych wpływów knuta policyjnego, jeżeli ten knut znajduje się w rękach ożywionych ideą wolności i dobra ludzi" (10). Teorię tę Abramowski nazywa teorią jakobinizmu. Według niej rewolucja moralna nie potrzebuje a nawet nie może poprzedzać przemiany ustroju społecznego, lecz przeciwnie, będzie jej rezultatem. Natura ludzka wraz z całą swą ideowością jest wynikiem społecznego ustroju. Wystarczy, więc zmienić ustrój społeczny, a eo ipso zmieni się cała natura człowieka. Sam zaś ustrój społeczny wynika tylko ze stosunków ekonomicznych. Skoro, zatem rozwój ekonomiczny dojrzał do wprowadzenia ustroju socjalistycznego, wystarczy zawładnąć władzą państwową, ażeby w formie uchwały parlamentarnej czy też dekretu rządu rewolucyjnego wprowadzić nowy typ życia zbiorowego. Nowa zaś moralność wytworzy się sama przez się, troszczenie się o nią jest rzeczą zbyteczną. Taka teoria jest sprzeczna z całą socjologią Abramowskiego opartą na teorii "fenomenalizmu socjologicznego", szukającego źródła wszystkich zjawisk społecznych w psychice konkretnych osobników ludzkich. Według Abramowskiego każde przejście od jednego ustroju społecznego do innego rozpada się na trzy etapy: pierwszy to przeobrażenie ekonomiczne, drugi to przeobrażenie się sumienia (rewolucja moralna), trzecie wreszcie, będące tylko dopełnieniem natury formalnej, to przeobrażenie prawodawczo-polityczne. Teoria jakobinizmu przeskakuje niejako etap środkowy, tj. przeobrażenie moralne. Etapu tego nie można jednak ominąć, gdyż żadna instytucja społeczna nie może istnieć bez siwego równoważnika psychicznego w sumieniu ludzkim. Dla ilustracji tego Abramowski przedstawia następujący obraz:

"Przypuśćmy na chwilę, że zjawia się jakaś opatrzność rewolucyjna, grupa spiskowców, wyznających ideały socjalizmu, której udaje się szczęśliwie zawładnąć mechanizmem państwowym i za pomocą policji, przebranej w nowe barwy, wprowadzić urządzenia komunistyczne. Przypuśćmy, że świadomość ludu nie bierze w tej sprawie żadnego udziału i że wszystko odbywa się siłą samego biurokratyzmu. Cóż się wtedy dzieje... Nowe instytucje usunęły fakt prawnej własności, lecz pozostała własność, jako potrzeba moralna ludzi; usunęły wyzysk oficjalny z dziedziny produkcji, lecz zachowały się wszystkie czynniki zewnętrzne, z których powstaje krzywda ludzka, a dla przejawienia się których pozostałoby zawsze dostatecznie szerokie pole, jeżeli nie w dziedzinie ekonomicznej, to we wszystkich innych sferach stosunków ludzkich. Dla stłumienia interesów własnościowych organizacja komunistyczna musiałaby używać szerokiej władzy państwowej; policja musiałaby zastępować miejsce tych naturalnych potrzeb, dzięki którym żyją i rozwijają się swobodnie instytucje społeczne; przy tym obrona nowych instytucji mogłaby tylko należeć do państwa ugruntowanego na zasadach absolutyzmu biurokratycznego, gdyż wszelka demokratyzacja władzy w społeczeństwie wepchniętym przemocą w nowy ustrój groziłaby natychmiastowym rozpadnięciem się tego ustroju i wznowieniem tych wszystkich praw społecznych, które by żyły w duszach ludzkich nie tkniętych przez rewolucję. Tym sposobem komunizm byłby nie tylko czymś ogromnie powierzchownym i słabym, lecz co więcej, przeistoczyłby się w państwowość, gnębiącą swobodę jednostki, a zamiast dawnych klas wytworzyłby dwie nowe: obywateli i urzędników, których antagonizm wzajemny przejawić by się musiał we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Jeżeliby, więc komunizm w tej sztucznej postaci, bez przeobrażenia się moralnego ludzi, mógł się nawet utrzymać, to w każdym razie zaprzeczałby samemu sobie i byłby takim potworem społecznym, o jakim nie marzyła nigdy żadna klasa uciskana, a tym bardziej proletariat, broniący praw człowieka i przez samą historię przeznaczony do jego wyzwolenia" (11).

Do takich rezultatów musiałaby doprowadzić rewolucja socjalistyczna, która byłaby wyłącznie rewolucją prawodawczo-polityczną, a nie byłaby poprzedzona przez rewolucję moralną.

Praktyczne zadanie polityki socjalistycznej sprowadza się, więc do dokonania rewolucji moralnej. Powstaje zagadnienie, na czym rewolucja moralna ma polegać i jak jej dokonać, czyli innymi słowy, chodzi o wynalezienie ideału moralnego socjalizmu i wprowadzenie go w życie. Ideału etycznego socjalizmu nie można oczywiście postawić dowolnie. Z jednej bowiem strony, ideał ten musi być subiektywnym odbiciem zadania dziejowego, jakie ruch socjalistyczny ma do spełnienia, z drugiej zaś strony musi być takim, żeby można rozwijać go już w dzisiejszym środowisku społecznym. Nowy ideał moralny wtedy tylko da się zaszczepić w dusze ludzkie, jeżeli trafi na odpowiedni grunt w warunkach życiowych. Jak wiadomo każda przemiana ekonomiczna wywołuje szereg przemian w sumieniach ludzkich. Przemiany te można sklasyfikować na dwie grupy, mianowicie na przemiany natury rewolucyjnej, tj. dążące do przeobrażenia całego ustroju społecznego, oraz na przemiany natury konserwatywnej, sprzęgające umysły jeszcze silniej z istniejącym ustrojem. Tak samo wpływ środowiska kapitalistycznego na robotników jest dwojaki. Z jednej strony, istnieją pierwiastki niezadowolenia i antagonizmy, stanowiące poważny ferment rewolucyjny. Z drugiej strony, robotnik ma szereg interesów osobistych, łączących go silnie z panującym ustrojem. Jego pojęcia obracają się w ramach ideologii burżuazyjnej, tj. własności i państwa.

Walkę klasową pojmuje zazwyczaj jako walkę tylko o wyższe płace, chętnie korzysta z opieki państwa burżuazyjnego, zwłaszcza, jeżeli ta opieka dotyczy jego własności, dąży do tego, żeby zostać małym rentierem itd. Stąd cała jego etyka indywidualna nie różni się w niczym od etyki burżuazji. Z drugiej jednak strony, jeżeli prawdą jest, że społeczeństwo dzisiejsze nosi w sobie zarodek przyszłego socjalistycznego ustroju, to zarodek ten musi się także objawiać w pewnych warunkach życiowych proletariatu, stanowiących zarodek nowej etyki, z której ma się zrodzić ustrój socjalistyczny. Zadaniem polityki socjalistycznej jest wyszukanie tego tkwiącego już dzisiaj w masach robotniczych zarodka ideału moralnego socjalizmu, rozwinięcie go i wprowadzenie w życie w formie zasady moralnej, obejmującej całą działalność ludzką. Poza tym polityka socjalistyczna musi zwalczać wszystkie pojęcia moralności burżuazyjnej, istniejące jeszcze w duszach robotniczych i spajające je z ustrojem kapitalistycznym. Na tym polega rewolucja moralna.

Przypisy

1) Sprawie tej poświęcony jest ostatni rozdział Zagadnień socjalizmu, artykuł "Etyka a rewolucja" oraz książka pt. "Socjalizm a państwo".

2) E. Abramowski, "Etyka a rewolucja" Pisma, t. I, s. 268.

3) Tamże, s. 267.

4)Tamże, s. 267.

5) Tamże, s. 269-270.

6) Tamże, s. 280.

7) Tamże, s. 268.

8) Tamże, s. 283.

9) Tamże, s. 283.

10) E. Abramowski "Zagadnienia socjalizmu" jw., s. 112.

11) E. Abramowski "Etyka a rewolucja", jw., s., 272-273. Abramowski pisał to prawdopodobnie w latach 1897-1898, w każdym razie przed rokiem 1899.

Fragment pracy "Socjologia i idee
społeczne Edwarda Abramowskiego" 1928 r.

Oscar Lange "Socjologia i idee społeczne Edwarda Abramowskiego"
I. Rewolucja moralna jako zadanie polityki socjalistycznej

wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwaaasww
[strona główna] [biografia] [bibliografia] [artykuły] [pisma] [odnośniki]