Oskar Lange
Etyka socjalizmu

Istotę etyki burżuazyjnej stanowią, według Abramowskiego, egoizm i współzawodnictwo. Na nich opiera się cały ustrój burżuazyjnego społeczeństwa. Z chwilą jednak powstania przemysłu fabrycznego do społeczeństwa burżuazyjnego wchodzi czynnik nowy, obcy mu duchem, który może w przyszłości rozsadzić całą jego strukturę. Czynnikiem tym jest solidarność robotników. Gdy społeczeństwo mieszczańskie jest zbudowanie na podstawie sprzeczności interesów i wzajemnego ich współzawodnictwa, w łonie jego zjawia się grupa ludzi poddanych temu samemu wyzyskowi, w której interesy poszczególnych osobników uzależniają się wzajemnie i przeobrażają się w jeden interes zbiorowy. Świadomość wspólności interesów wzmaga się z każdym starciem przeciwieństw klasowych. Skutkiem tej świadomej wspólności interesów jest zasada solidarności, stanowiąca zarodek wytwarzającej się etyki proletariackiej i przyszłej etyki socjalizmu. Zrazu zasada ta obejmuje tylko szczupłą grupę robotników, mianowicie robotników pracujących w tym samym przedsiębiorstwie, jednak z biegiem czasu, wraz z wchodzeniem rozmaitych przedsiębiorstw kapitalistycznych w zależności wzajemne, solidarność rozszerza się i zaczyna obejmować robotników różnych przedsiębiorstw, a nawet różnych gałęzi przemysłu. Nowy ten czynnik zjawia się początkowo tylko dorywczo, jako chwilowy środek walki o interes osobisty, w postaci strajku o celach ekonomicznych. Już w tej pierwszej swojej fazie solidarność staje się w rękach robotników bronią potężną, natrafia jednak przeszkody, tkwiące w umysłowości kapitalistycznego społeczeństwa. W fazie tej solidarność nie wsiąkła jeszcze dość głęboko w dusze robotników, toteż trwa tylko krótko, mianowicie tak długo, jak długo trwa strajk. Osłabia się także wtenczas, gdy cel, do którego dążono za pomocą strajku, zostanie osiągnięty inną drogą, np. przez ustępstwa ze strony przedsiębiorców albo przez interwencję państwa. Ale z biegiem czasu solidarność rośnie. Nie ogranicza się już wyłącznie do walki o korzyści osobiste, lecz sięga znacznie dalej. Zjawiają się strajki, upominające się o krzywdy pewnej tylko części robotników, strajki wspomagające walkę robotników innego fachu, składki na rzecz robotników strajkujących, bojkot przedsiębiorstw, w których panują złe warunki pracy, a nawet wspomaganie robotników strajkujących w innym kraju. Solidarność uniezależnia się od walki o uzyskanie pewnych korzyści i staje się motorem postępowania ludzkiego.

Solidarność jest tym pierwiastkiem naturalnym, z którego rozwinie się etyka socjalizmu, jest, bowiem pierwiastkiem czysto robotniczym, przeciwstawiającym się opartemu na współzawodnictwie społeczeństwu burżuazyjnemu. Z chwilą, w której idea solidarności ogarnęłaby całą klasę robotniczą, "stała się świadomością klasową proletariatu i zapanowała tak silnie nad człowiekiem, że stałaby się jego przyrodzonym sumieniem - natenczas zadanie rewolucji moralnej byłoby spełnione, a przeobrażenie się ustroju społecznego w komunizm wyniknęłoby samorodnie z pierwszego starcia się burżuazji i proletariatu, jako dwóch różnych światów moralnych" (12).

Idei solidarności odpowiada w etyce indywidualnej etyka braterstwa. Jest ona naturalną etyką socjalizmu, gdyż jest po prostu subiektywnym odbiciem tego, do czego dąży socjalizm rozpatrywany ze swej strony obiektywnej. Obiektywnym zadaniem socjalizmu jest zaprowadzenie wspólnej własności, co jest ostateczną konsekwencją istniejącego już w ustroju kapitalistycznym uspołecznienia pracy. Dla osiągnięcia tego trzeba, żeby mogła nastąpić synteza interesów indywidualnych i zbiorowych, żeby znikł antagonizm między osobnikiem a środowiskiem ludzkim, w którym żyje, czyli innymi słowy trzeba, żeby całe życie ludzkie było przesiąknięte społeczną naturą człowieka. Temu odpowiada właśnie etyka solidarności i braterstwa.

Zadaniem polityki socjalistycznej jest, więc rozwijanie solidarności i pomocy wzajemnej we wszelkich możliwych postaciach. Solidarność powinna objawiać się nie tylko w strajkach, lecz powinna stać się powszechną zasadą życia. W tym celu nie wystarcza oczywiście słowna lub pisemna propaganda, lecz trzeba tworzyć i popierać instytucje pomocy wzajemnej, urzeczywistniające zasadę solidarności praktycznie. W instytucjach tych robotnicy nabywaliby czegoś więcej, aniżeli pewnych ogólnikowych przekonań teoretycznych. Instytucje te byłyby kuźnią nowego życia, nowego świata moralnego, objawiającego się w praktyce życia codziennego. Byłaby to "nowa postać życia, którą by proletariat przeciwstawiał społeczeństwu burżuazyjnemu, w którego atmosferze kiełkowałyby samorodne idee rewolucyjne, wsiąkając do umysłów ludzkich od najwcześniejszych lat dzieciństwa" (13). Instytucjami takimi są nie tylko związki zawodowe i kasy oporu, tj. instytucje służące do bezpośredniej walki o najżywotniejsze interesy klasy robotniczej. Można by również zakładać cały szereg innych instytucji, które by wpajały w robotników zasady solidarności i braterstwa. Mogłyby powstać stowarzyszenia robotnicze, otaczające swych członków opieką w razie choroby, kalectwa, niezdolności do pracy, bezrobocia itd. Inne stowarzyszenia mogłyby zająć się pomocą dla wdów i sierot po robotnikach, czyniąc dla nich zbyteczne korzystanie z upokarzającej filantropii burżuazyjnej. Można by wreszcie zakładać robotnicze kooperatywy spożywcze, które by chroniły swych członków przed wyzyskiem sklepikarzy i dostarczały lepsze towary. Jednym słowem, należałoby zakładać i popierać wszelkiego rodzaju stowarzyszenia, mogące służyć do wzmocnienia wśród robotników poczucia solidarności. Jest to najskuteczniejszy środek przeprowadzenia rewolucji moralnej.

Równolegle z pracą nad wychowaniem mas robotniczych w poczuciu solidarności i braterstwa musi iść akcja etyczna natury negatywnej, polegająca na wykorzenieniu z dusz robotniczych tych wszystkich potrzeb i pojęć etycznych, które są wytworem środowiska kapitalistycznego. Trzeba obudzić w masach poczucie trojga zła: własności, pracy i państwa.

Burżuazyjnej zasadzie własności prywatnej należy przeciwstawić komunistyczną zasadę własności społecznej. Należy wyrugować ze środowisk robotniczych całą zwyczajowość, związaną z burżuazyjnymi pojęciami własności, gdyż zwyczajowość ta związuje robotników z instytucjami ustroju kapitalistycznego i jest niezgodna z etyką solidarności i braterstwa. Nie należy, więc tolerować, aby robotnicy pobierali procenty za pożyczone pieniądze; żeby wyzyskiwali w stosunkach rodzinnych, czy też w inny sposób, cudzą pracę; żeby procesowali się o długi lub spadki itd. Należy wyrugować ze zwyczajowości wszystko, co tchnie geszefciarstwem, burżuazyjną etyką egoizmu i współzawodnictwa. Nie jest to bynajmniej zadanie niewykonalne. Skoro, bowiem opinia robotnicza piętnuje tych, którzy wyłamują się spod solidarności podczas strajku lub innego sposobu walki ekonomicznej, to czemuż nie mógłby wytworzyć się podobny stosunek opinii robotniczej do tych, którzy w inny, wprawdzie mniej jaskrawy sposób przeciwstawiają się dla korzyści osobistej zasadom solidarności i braterstwa. Trzeba tylko, żeby stronnictwa socjalistyczne zabrały się do tego, a propaganda na tym polu byłaby uwieńczona powodzeniem nie mniejszym, niż propaganda walki klasowej, do której dotychczas partie socjalistyczne ograniczają się niemal wyłącznie.

Drugim pojęciem zakorzenionym głęboko w mózgach robotniczych, które socjalizm musi energicznie zwalczać, jest burżuazyjny pogląd na pracę. Społeczeństwo burżuazyjne wytworzyło atmosferę pewnego materializmu, wysuwającego w życiu ludzkim na pierwszy plan troszczenie się o sprawy gospodarcze, nieustanną pogoń za dobrobytem i pieniądzem jako najwyższym dobrami, które człowiek w życiu może osiągnąć. "Najwybitniejszą charakterystyką duszy dzisiejszego człowieka jest ta ciągła zapobiegliwość, nieustanne kłopotanie się i wysiłki dla zabezpieczenia swego bytu ekonomicznego, które u jednych ograniczają się tylko do pracy dla utrzymania siebie i rodziny, u innych zaś przybierają postać rozmaitych spekulacji, mających na celu powiększenie majątku lub bronienie się od bankructwa; dość przypatrzyć się biegowi dni powszednich u zwyczajnych ludzi, ażeby zobaczyć, że w tym właśnie skupiła się cała treść ich życia" (14). Wynikiem tego jest traktowanie pracy i zabiegów utylitarnych jako istotnego zadania życia. W społeczeństwie kapitalistycznym praca nie jest uważana za środek dla zdobycia przedmiotów potrzebnych do życia, lecz stanowi niejako treść samego życia i jako taka jest otaczana nimbem zasługi moralnej. Kapitalizm wywołał przestawienie wartości. W ustroju tym człowiek nie pracuje dlatego, żeby żyć, lecz odwrotnie, żyje dlatego, żeby pracować. Temu socjalizm powinien się stanowczo przeciwstawić i zedrzeć z pracy nimb zasługi moralnej oraz istotnej treści życia, tym bardziej że takie pojmowanie pracy wsiąkło głęboko w dusze robotnicze. "Nałóg pracy i zmysł geszefciarstwa" zabiły w człowieku wszystkie inne, wznioślejsze dążności. "Stoimy pod tym względem bez porównania niżej od barbarzyńcy, który umie uczestniczyć duszą swoją w życiu całej przyrody, lub od dawnego Greka, który otaczał się pięknem artyzmu, lubował się w igrzyskach i zabawach i zdolny był interesować się żywo dialektyką filozofów" (15). Zadaniem socjalizmu jest przywrócenie pracy jej właściwej roli środka do życia, konieczności wypływającej z warunków, ale nie najszczytniejszej treści życia. Socjalizm musi urzeczywistnić ewangeliczny ideał ludzkości, żyjącej na podobieństwo "lilii polnych" w rozkoszy poszukiwania "niezniszczalnych skarbów miłości i piękna" (16). Urzeczywistni go dzięki doskonalszej organizacji produkcji. Ale już dzisiaj trzeba, żeby robotnicy odczuli potrzebę wyzwolenia się z "nałogu pracy" i trosk życia codziennego oraz odnaleźli treść i sens życia poza pracą, w rozkoszach natury duchowej. Droga do tego prowadzi przez rozbudzenie w robotnikach potrzeb natury intelektualnej i estetycznej, przez wydobycie z nich całej wartości duszy ludzkiej.

Wreszcie socjalizm winien zniszczyć potrzebę uciekania się do pomocy państwa. Przede wszystkim nie należy dopuszczać, żeby robotnicy uciekali się do pomocy, sądów państwowych, natomiast organizacje robotnicze winny zorganizować własne sądy polubowne, które załatwiałyby wszystkie sprawy sporne pomiędzy robotnikami. Tak samo w zatargach z przedsiębiorcami robotnicy i ich organizacja nie powinni się uciekać do pomocy państwa. Zatargi te należy rozstrzygać za pomocą strajku i bojkotu, nigdy zaś przez interwencję rządu, inspektorów fabrycznych czy sądów. Zasada nieuciekania się do pomocy państwa i niewspółdziałania z nim winna stać się zasadniczym pojęciem etyki robotniczej, a sprzeniewierzenie się tej zasadzie opinia robotnicza powinna piętnować równie energicznie, jak sprzeniewierzenie się zasadzie solidarności. Jeżeli to nastąpi, to ludzie nauczą się obywać bez państwa i jego usług, a tym samym państwo stanie się niepotrzebne. "Byłby to robotniczy bojkot państwa, bojkot, którego skutkiem stałoby się to, że państwo stałoby się faktycznie wykasowanym jako siła życiowa użyteczna, przynajmniej w klasach pracujących, to jest tam właśnie, skąd spodziewamy się nadejścia jego ostatecznego pogromu" (17).

Przypisy:

12) Tamże, s. 296.

13) Tamże, s. 301.

14) Tamże, s. 301-302.

15) Tamże, s. 303.

16) E. Abramowski "Zagadnienia socjalizmu" jw., s. 91 - 92.

17) E. Abramowski "Etyka a rewolucja" jw., s. 308.

Fragment pracy "Socjologia i idee
społeczne Edwarda Abramowskiego" 1928 r

Oscar Lange "Socjologia i idee społeczne Edwarda Abramowskiego"
II. Etyka socjalizmu

wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwaaasww
[strona główna] [biografia] [bibliografia] [artykuły] [pisma] [odnośniki]