![]() |
|||||||||||||||||||||
|
Oskar
Lange Zaznaczono już,
że zdaniem Abramowskiego stronnictwa socjalistyczne nie wywiązują się
należycie ze swego zadania, gdyż nie dbają o rzecz najważniejszą, tj.
o dokonanie w masach robotniczych rewolucji moralnej, a główną uwagę
zwracają w kierunku prowadzenia "wielkiej polityki". Punkt
ciężkości współczesnej polityki socjalistycznej znajduje się w parlamentach
oraz gabinetach, ministerialnych, a nie w masach robotniczych. Dlatego
też propaganda socjalistyczna zdziałała mało w kierunku moralnego przeobrażenia
mas robotniczych, a to, co w tym kierunku uzyskano, nie jest zasługą
partii, lecz organizacji nie zajmujących się polityką, jak związki zawodowe,
kooperatywy, stowarzyszenia oświatowe itp. Zachodzi pytanie, "dlaczego
ruch społeczny tak silny i tak głęboko wchodzący w zagadnienia życia
ludzkiego, jak socjalizm współczesny, wpływa stosunkowo tak mało na
moralność i na życie prywatne człowieka, że może skupić pod swym sztandarem
najrozmaitsze typy etyczne, począwszy od ludzi ideału, a skończywszy
na zwyczajnych aferzystach; dlaczego ten sam ruch, który w programie
swoim stara się rozstrzygnąć zagadnienia wszystkich niemal klęsk życia
społecznego - nędzy, prostytucji, alkoholizmu, bandytyzmu itd. - pozostawia
jednak nietkniętą dziedzinę sumienia, etyki indywidualnej, życia osobistego,
to jest to, co stanowi prawdziwego człowieka, głęboki podkład duszy
ludzkiej" (18). Uzasadnienie socjalizmu bezpaństwowego Abramowski rozpoczyna od badania rozpowszechnionej wśród socjalistów teorii o niezbędności państwa. Według tej teorii produkcja i kultura dzisiejsza wymaga współdziałania wielkich mas ludzkich; tego rodzaju współdziałanie zaś wymaga pewnej organizacji przymusowej, koordynującej i trzymającej na wodzy sprzeczne interesy. Taką organizacją jest państwo, na które współczesny rozwój ekonomiczny nakłada coraz to nowe zadania w najróżnorodniejszych dziedzinach życia społecznego, zwłaszcza w dziedzinie ekonomicznej. Stąd konieczność interwencji państwa i rozszerzenia jego władzy na tę dziedzinę. Powstaje państwowa polityka celna, bankowa, kolonialna, komunikacyjna, przemysłowa, rolna itd. Państwo chroni robotników za pomocą prawodawstwa fabrycznego, opiekuje się ubogimi, organizuje oświatę itd. Ta rozszerzająca się coraz bardziej działalność państwa ma się stać punktem wyjścia dla społecznego zorganizowania produkcji. Stanowi ona "naturalny punkt wyjścia dla rozwoju, prowadzącego do wspólnoty socjalistycznej" (22). Teoria, że przyszła wspólnota socjalistyczna bez organizacji państwowej obejść się nie potrafi, jest błędna. Opiera się bowiem na dwóch błędnych tezach. Pierwsza to teza niezmienności natury ludzkiej. Idzie tu o naturę moralną człowieka. Teza ta sprzeciwia się ideologii społeczno-politycznej Abramowskiego, która polega na idei rewolucji moralnej, a tym samym na wierze w możliwość przemiany moralnej natury człowieka. Abramowski przyznaje, że w społeczeństwie kapitalistycznym państwo jest konieczne. Byłoby również instytucją konieczną w społeczeństwie socjalistycznym, gdyby nie było rewolucji moralnej, dla której, jak już zaznaczono, stosunki ekonomiczne tworzą silną podstawę, rozbudzając w masach robotniczych poczucie solidarności i braterstwa. Hipoteza o niezmienności natury ludzkiej nie da się obronić ze stanowiska światopoglądu ewolucyjnego, na którym opiera się ideologia naukowego socjalizmu. Druga teza, mająca wykazać niezbędność organizacji państwowej w przyszłym społeczeństwie socjalistycznym, głosi, że państwo socjalistyczne jest wynikiem tendencji rozwojowej kapitalizmu. Teza ta chce się oprzeć na materializmie dziejowym, według którego kierunek rozwoju społecznego nie jest czymś dowolnym, lecz jest koniecznym wynikiem stosunków ekonomicznych. Rozwój ekonomiczny stawia państwu coraz to nowe zadania, zmuszając je do coraz większego rozszerzania swej działalności. Według tej teorii rozwój ekonomiczny dąży do przeobrażenia państwa w organizację ekonomiczną, obejmującą wszystkie sprawy i potrzeby społeczeństwa, a socjalizm idzie tylko za tą tendencją rozwojową. Abramowski przyznaje, że tendencja taka istnieje, zaznacza jednak, że istnieje również tendencja wprost przeciwna. Rozwój ekonomiczny dąży nie tylko do obejmowania nowych dziedzin życia gospodarczego przez państwo, lecz wykazuje jednocześnie tendencję rozwiązywania tych samych zagadnień, do których rozwiązania dąży interwencja państwowa, bez pomocy państwa, za pomocą zrzeszeń wolnych. Zrzeszenia takie powstają nie tylko w dziedzinie naukowej, oświatowej, artystycznej itd., ale również w życiu gospodarczym. Można stwierdzić, że każde zagadnienie powstałe w życiu gospodarczym powoduje nie tylko interwencję państwa, ale powołuje również do życia zrzeszenia wolne. Zwłaszcza walka klasowa proletariatu prowadzi do powstawania licznych zrzeszeń, rozwijających się obok ruchu politycznego, którego przedstawicielami są partie polityczne. Zrzeszenia te pragną osiągnąć swoje cele, omijając zupełnie pośrednictwo państwowe. Gdy partie socjalistyczne dążą do ochrony robotnika za pośrednictwem prawodawstwa państwowego, robotnicy organizują się samorzutnie w związki zawodowe, kasy oporu, tworzą własne stowarzyszenia ubezpieczeniowe itp. W dziedzinie kulturalnej partie socjalistyczne domagają się wprowadzenia przez państwo powszechnej przymusowej i bezpłatnej oświaty, ale obok tego robotnicy organizują własne stowarzyszenia oświatowe, które bez pomocy państwa podejmują się zadania demokratyzacji wiedzy. Gdy polityka partii socjalistycznych prowadzi do uspołecznienia życia gospodarczego przez jego upaństwowienie, zjawia się potężny ruch spółdzielczy, który usiłuje osiągnąć to samo bez pomocy państwa. Powstają kooperatywy spożywcze, kredytowe i wytwórcze, stanowiące czynnik, który rozsadza ustrój kapitalistyczny od wewnątrz. "Każda wywalczona od państwa dziedzina zagwarantowanej swobody obywatelskiej przemienia się w krótkim czasie, pod wpływem naturalnych potrzeb i bodźców, w prawdziwe mrowisko krzyżujących się ze sobą stowarzyszeń, które wywołują silne, normalne i wszechstronne pulsowanie życia, zarówno indywidualnego jak i zbiorowego" (23). Wszystko zatem, co polityka socjalizmu stawia jako zadanie, mające się urzeczywistnić za pośrednictwem demokratyzującego się państwa i do czego zdąża na drodze walki wyborczej i wprowadzenia swego przedstawicielstwa do organów państwowych, wszystko to urzeczywistnia się jednocześnie lub szuka swego urzeczywistnienia na innej drodze, nie za pośrednictwem państwa, lecz za pomocą różnorodnych stowarzyszeń, które rodzą się samoistnie z potrzeb walki ekonomicznej, jako naturalny ferment przeobrażenia się społecznego" (24). W ruchu emancypacyjnym klasy robotniczej współistnieją dwie tendencje: jedna państwowa, której przedstawicielami są partie polityczne, druga zaś bezpaństwowa, rozwijająca się w najróżnorodniejszych, powstających samorzutnie stowarzyszeniach. Pierwsza z tych tendencji jest świadoma, druga natomiast nie zdaje dotychczas sobie jeszcze sprawy "ze swego istnienia jako siły polityczno-rewolucyjnej" (25). Na tej drugiej tendencji opiera się socjalizm bezpaństwowy. Przypisy: 18) E. Abramowski "Socjalizm a państwo" jw., s. 298. 19) Tamże, s. 254. 20) Tamże, s. 268. 21) Tamże, s. 297. 22) Tamże, s. 264. 23) Tamże, s. 290. 24) E. Abramowski, Pisma, jw., t. II, s. 293. 25) Tamże, s. 293. Fragment
pracy "Socjologia i idee
|
||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||
|
wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwaaasww[strona główna] [biografia] [bibliografia] [artykuły] [pisma] [odnośniki] |
|||||||||||||||||||||