W sobotę w samo południe – pod Konsulatem Turcji na Starym Rynku przy Pałacu Działyńskich – odbył się kolejny protest przeciwko tureckiej inwazji na rejon północnej Syrii. Pikietę rozpoczęto, przy akompaniamencie Samby, od zdementowania informacji o rzekomym zawieszeniu operacji. Wynegocjowane przez wiceprezydenta USA Mike`a Pence`a "zawieszenie broni" to nic więcej niż ponury żart. Negocjacje bez udziału strony kurdyjskiej, sprowadzające się de facto do realizacji żądań Turcji, to domaganie się, by Kurdowie i Kurdyjki poddali się i liczyli na łaskę zbrodniarzy, lub uciekali bez jakichkolwiek gwarancji bezpieczeństwa.
Dział: Poznań
Sytuacja po ataku z 9 października, wojsk Tureckich na obszar północnej Syrii zmienia się niezwykle dynamicznie. Atak ten nie był niczym sprowokowany, oddziały Kurdyjskie wycofały się ze spornego terenu przygranicznego, na miejscu były wojska USA mające być swoistym gwarantem bezpieczeństwa. Jednak decyzją prezydenta Donalda Trumpa, kontyngent wojskowy USA został wycofany z terenu, dając możliwość przejścia wojskom inwazyjnym armii tureckiej i towarzyszącym im najemnikom.
Dział: Świat
W sobotnie popołudnie tuż przy pomniku Starego Marycha na ul.Półwiejskiej miał miejsce protest w związku z działaniami zbrojnymi podjętymi przez władze Turcji.
Dział: Poznań
Pod cyniczną nazwą „Źródło pokoju” 9 października wojska tureckie, na rozkaz prezydenta Erdogana rozpoczęły inwazję militarną w północnej Syrii. W rzeczywistości celem działań zbrojnych jest jednak destabilizacja regionu, czego konsekwencje odczuwalne będą również na arenie międzynarodowej. Tureckie władze otwarcie deklarują, iż działania zbrojne są wymierzone w siły kurdyjskie, uznawane od lat przez reżim z Ankary za terrorystów. Jednocześnie zapomniano, iż (wpierani do niedawna przez amerykański rząd) Kurdyjki i Kurdowie jako jedyni zacięcie stawiali i stawiają nadal opór atakom fundamentalistów spod znaku ISIS (Daesh/Państwo Islamskie). W tej walce, to jednostki kurdyjskie m.in. z YPG/YPJ, działając bez większego wsparcia, wychodziły naprzeciw fanatykom religijnym, dzielnie odpierając ataki liczniejszych i znacznie lepiej uzbrojonych oddziałów ISIS. W tym czasie turecki reżim - na co istnieją dowody – m.in. udzielał schronienia rannym bojownikom Daesh, wspierał ekonomicznie i militarnie ISIS oraz umożliwiał terrorystom zdobywanie funduszy, m.in. z handlu ropą.
Dział: Świat