wtorek, 24 marzec 2020 11:52

Każda maseczka na wagę życia

Szpitale, przychodnie, placówki pomocowe przez lata były niedofinansowane przez kolejne rządy. Kiedy w styczniu br. pojawiła się informacja o nowej epidemii (zapowiadanej przez WHO od wielu lat), rząd nie wykonał żadnych ruchów w celu zabezpieczenia odpowiedniej rezerwy maseczek i kombinezonów. Zapasy w hurtowniach wykupili za to „biznesmeni”, którzy w momencie pojawienia się wirusa w Europie sprzedali je nawet 1000 razy drożej. Jest to cena, która jest poza zasięgiem schronisk dla bezdomnych czy ośrodków pomocy społecznej.
Dział: Poznań
Ratownicy medyczni często muszą pracować nie posiadając ani jednej sztuki maseczki. Podobnie jest z lekarzami na oddziałach niezwiązanych stricte z pandemią np. położniczych. Obserwujemy ich brak również w wielu instytucjach typu schroniska dla bezdomnych, domach opieki itp. Maseczki można w dalszym ciągu kupić w niewielkich ilościach na tzw. wolnym rynku, ale kosztują krocie, więcej nawet o 1000%. Zwykłe przeciwpyłowe maseczki budowlane, które nie pełnią funkcji ochrony przed wirusami, kosztują 30 zł zamiast dotychczasowych 2 zł.
Dział: Poznań