Wywołany do wypowiedzi Andrzej Billert z Zarządu Dróg Miejskich powiedział, że obecny nakład budżetu pozwoli na zbudowanie przez najbliższe 2 lata 15 kilometrów dróg rowerowych. W takim tempie budowa odpowiadającej wielkości Poznania 300 kilometrowej sieci dróg rowerowych zajmie 30 lat!!! Jednak urzędnicy z ZDMu nie uważają, że należy ten proces przyspieszyć- twierdzą, że nie jest, przecież, tak źle. Statystki mówią jednak same za siebie - mamy najwyższy procent śmiertelności rowerzystów w Unii Europejskiej, rocznie ginie ich na drogach około 500, a 5 tysięcy zostaje poszkodowanych w wyniku kolizji.
{phocagallery view=category|categoryid=223|limitstart=0|limitcount=0|detail=5|displayname=0|displaydetail=0| imageshadow=shadow1||bgcolor=#ffffff|bgcolorhover=#ffffff|imagebgcolor=#ffffff| bordercolor=#ffffff|bordercolorhover=#666666|displaydownload=0|displaybuttons=1}
Czy to wciąż za mało aby poważnie potraktować nasze postulaty? Możliwe staje się wprowadzenie strefy uspokojonego ruchu w centrum, co postulowaliśmy wielokrotnie już wcześniej. Powinien to być jednak początek ciągu zmian. Dopóki one nie nastąpią każdy rowerzysta będzie musiał brać pod uwagę czy bezpieczniej dla niego nie będzie wyglądać tak jak przedstawiliśmy to w happeningu. Ubrać się w odblaskowe kamizelki i spodnie, z ochraniaczami na kolanach i łokciach, wielki kask, a rower wyposażyć w zderzaki, dziesiątki lampek i odblasków.
Pikieta zakończyła się zapowiedzią kolejnych akcji, które będą miały na celu wywieranie ciągłego nacisku na urzędników miasta, którzy śpią spokojnie mamiąc nas wizją rowerowego raju w Poznaniu za 30 lat.
Fotorelacja
{phocagallery view=category|categoryid=223|limitstart=0|limitcount=0|detail=5|displayname=0|displaydetail=0| imageshadow=shadow1||bgcolor=#ffffff|bgcolorhover=#ffffff|imagebgcolor=#ffffff| bordercolor=#ffffff|bordercolorhover=#666666|displaydownload=0|displaybuttons=1}