Ekologia

czwartek, 28 sierpień 2014 Stanisław Krastowicz Ekologia

Poznańscy drwale: Grobelny, Mikuła, Wechta

Na froncie Od:zysku, skłotu u zbiegu Paderewskiego i Szkolnej zawisły trzy portrety poznańskich drwali: prezydenta miasta Ryszarda Grobelnego, przewodniczącego Komisji Polityki Przestrzennej radnego miasta Łukasza Mikuły i znanego poznańskiego dewelopera – Dariusza Wechty. Ten polityczno-biznesowy trójkąt uosabia sposób sprawowania władzy w naszym mieście i jej stosunek do problemów ekologicznych. Uwydatnił on się przy okazji dyskusji nad nowym studium zagospodarowania przestrzennego, które narusza kliny zieleni i ignoruje potrzeby oraz głos mieszkańców Poznania.
Właśnie opublikowaliśmy drugi raport „Drapieżny biznes - konsekwencje hodowli norek dla ludzi, zwierząt oraz środowiska” (do ściągnięcia tutaj) Stowarzyszenia Otwarte Klatki opisujący rzeczywistość hodowli zwierząt na futro w Polsce.W listopadzie 2012 roku powstała nasza pierwsza publikacja: „Cena futra. Rzeczywistość polskich ferm futrzarskich” (do ściągnięcia tutaj), owoc dwuletniego śledztwa na polskich fermach. Opiera się on na zapisie filmowym i fotograficznym z 52 ferm lisów, jenotów i norek z całej Polski. Skupia się na analizie warunków utrzymania tych zwierząt, w centrum uwagi stawiając wpływ warunków hodowlanych na ich kondycję psychofizyczną. Analiza materiału nie tylko ujawniła liczne przypadki łamania przepisów dotyczących utrzymania zwierząt oraz norm sanitarno-środowiskowych, ale przede wszystkim stanowi dowód na powszechność okaleczeń i chorób zwierząt na fermach, które nie naruszają obowiązujących regulacji – tym samym potwierdzając, że cierpienie zwierząt jest nieodłącznym elementem hodowli na futro.
wtorek, 15 październik 2013 a Ekologia

Protest w Żurawlowie

Mieszkańcy i mieszkanki Żurawlowa – małej wsi na Zamojszczyźnie – od ponad 3 miesięcy blokują rozpoczęcie prac mających na celu poszukiwanie gazu łupkowego. Żurawlów leży na terenie koncesyjnym, czyli amerykański koncern Chevron uzyskał zgodę polskiego rządu na dokonywanie odwiertów właśnie na tym terenie. Lokalna społeczność, początkowo przychylna planom inwestorów, przyglądając się technikom wydobycia oraz nielegalnym krokom podjętym przez koncern szybko jednak zmieniła zdanie.
niedziela, 25 listopad 2012 ekologia.pl Ekologia

Trzeba zamknąć hodowle zwierząt futerkowych

W tej chwili w Polsce – według deklaracji Inspekcji Weterynaryjnej – jest około 800 ferm hodujących zwierzęta na futro. O tym, w jakich warunkach żyją i umierają lisy, norki i jenoty hodowane na rodzimych fermach futrzarskich opowiada Agata Wilkowska ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Każdego roku, w okolicach drugiej połowy września odbywa się piękny spektakl natury – dostojne jelenie wychodzą na rykowisko by popisywać się swoją witalnością i energią. Wyjątkowe warunki do podziwiania tego niezwykłego zjawiska panują w Puszczy Białowieskiej. Niestety od wielu lat to wydarzenie było zakłócane przez myśliwych, których żądza krwi i trofeów niszczyła zarówno ekologom jak i turystom magię tego niezapomnianego przedstawienia. Co gorsze myśliwi podejmowali próby zawłaszczenia dla siebie dobra jakim są naturalne tereny przyrodnicze.
wtorek, 10 kwiecień 2012 Ila Ekologia

Mieszkańcy nie chcą ferm norek

Obecnie nasiliły się protesty mieszkańców miejscowości, w których mają powstać fermy futrzarskie. W Wielkopolsce tego typu hodowlom sprzeciwiają się m.in. mieszkańcy Budziszewic(gm. Skoki), Tucholi (gm. Sieraków), Grzymisławic, okolic Gniezna a poza naszym regionem społeczności z Chłopowa, Rościna, Dobkowa i wielu innych. Powodem są zagrożenia jakie przemysł ten stwarza. Mieszkańcy obawiają się skażeń (skażenia) gleb(y) i wód gruntowych, ponieważ wszelkie odchody zwierząt bezpośrednio z klatek spadają na ziemię, a ścieki, produkowane na fermie najczęściej są odprowadzane wraz ze ściekami komunalnymi, mimo że formalnie należą do ścieków przemysłowych.
Już od dwudziestu lat Cyrk Zalewski bawi nas i oczarowuje swymi atrakcjami. Galopujące wielbłądy, poskramiane tygrysy, słonie tańczące na piłkach – mówiąc krótko idealna rozrywka rodzinna, w sam raz na sobotnie popołudnie. Jednak gdy jupitery rozświetlające arenę gasną, a trybuny pustoszeją, z dala od ludzkich oczu rodzi się problem. Problem, który dotyka najbardziej wyzyskiwanych pracowników branży rozrywkowej – zwierząt.
Metalowy bęben, z którego wystaje tylko głowa obraca się o 180 stopni, rzezak wypowiada formułę „Bismillah” i przecina odkryte przez maszynę gardło, na tyle głęboko, by zwierze umierało jeszcze przez kilka minut. I choć wszystko to jest niezgodne z polskim prawem, praktykuje się w ponad dwudziestu zakładach w kraju. Dlaczego? Bo to ogromne zyski!
czwartek, 05 kwiecień 2012 /bar./ Ekologia

Krótka historia Ruchu Animalistycznego

Każdego dnia na fermach przemysłowych, w ubojniach i laboratoriach całego świata w cierpieniach życie tracą miliony zwierząt. Bezbronne, uprzedmiotowione, nie posiadające głosu, zdane są w większości przypadku tylko i wyłącznie na pomoc człowieka. Od zarania dziejów w społeczeństwie pojawiali się ludzie, odrzucający styl życia oparty na niewolnictwie i eksploatacji istot nie-ludzkich, krytykujące upowszechniony „szowinizm gatunkowy”. Jednak swego rodzaju uprzemysłowienie procesu zabijania zwierząt, które nastąpiło wraz z intensywnym rozwojem technologii, sprawiło, iż luźne działania jednostek przestały być wystarczające. Pojawiła się potrzeba wykształcenia ruchu łączącego ludzi, chcących walczyć o prawa zwierząt. Ruch ten choć bardzo niejednolity, po dziś dzień stara się wpływać na przemysłowych potentatów, polityków, a także zwykłych ludzi w celu polepszenia sytuacji zwierząt, których całkowitego wyzwolenia możemy nigdy nie doczekać.
sobota, 14 styczeń 2012 Derrick Jensen Ekologia

Niebezpieczeństwo mentalności tragicznej

Czy zauważyliście ile mamy wymówek, żeby nie działać na rzecz obrony naszej planety? Każdy z nas musi oczywiście załatwiać jakieś sprawy i odpowiedzieć na maile, potrzebujemy chwili wyciszenia, problemy nas przerastają, a do tego [WSTAW SWOJĄ ULUBIONĄ WYMÓWKĘ]. Ostatnio jednak zacząłem stykać się ze szczególnie frustrującym usprawiedliwieniem braku działania: ludzie stwierdzają, że jest już zbyt późno, że przekroczyliśmy już wiele punktów krytycznych w kwestii globalnego ocieplenia, a szczególnie w związku z opóźnieniem pomiędzy emisją dwutlenku węgla a wzrostem temperatury, jesteśmy już skazani na zagładę - po co więc walczyć?
W naszym kraju zabija się dla futer około 4 mln. norek amerykańskich, około 300 tys. lisów pospolitych i polarnych, około 2 tys. jenotów oraz około 40 tys. szynszyli (dane za 2010 r.). Północno-zachodni obszar Polski, a w szczególności województwo wielkopolskie, to tereny, gdzie występuje najwięcej ferm zwierząt futerkowych. Planowana jest budowa kolejnych. Zamiary te bardzo często spotykają się z protestami mieszkańców, którzy zdają sobie sprawę z zagrożeń ekologicznych i epidemiologicznych związanych z przemysłową hodowlą tych, przeważnie drapieżnych, zwierząt.
Osoby, którym los zwierząt nie jest obojętny, obawiają się o los obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Przede wszystkim mam na myśli zapis, dotyczący zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Przyjęcie nowelizacji wraz z tym zakazem, byłoby ogromnym krokiem naprzód w zakresie ochrony zwierząt w Polsce. Byłoby to również pięknym zwieńczeniem kampanii anty-futrzarskiej, która trwa już wiele lat z większym lub mniejszym nasileniem. Protesty tego typu odbywają się od końca lat osiemdziesiątych. „Dzień bez futra”, obchodzony 25 listopada, został ustanowiony na IV Ogólnopolskim Kongresie „Teraz Ziemia” już w 1994 r. przez działaczy polskiego Frontu Wyzwolenia Zwierząt.
niedziela, 30 październik 2011 Jarosław Urbański Ekologia

Wiara i sprawa. O ruchu proanimalistycznym i związkowym

Niniejszy artykuł jest rozwinięciem referatu jaki wygłosiłem 22 października 2011 roku na zlocie przedstawicieli organizacji proanimalistycznych w Poznaniu. Tuż przed tym wydarzeniem doszło do dyskusji na kilku forach internetowych na temat powiązań działalności na rzecz praw zwierząt ze związkami zawodowymi i ich staraniami w obronie praw pracowniczych. Te do tej pory postrzegane jako zupełnie odmienne obszary aktywności, okazało się, że posiadają wiele wspólnego. Jednocześnie zestawienie tych problematyk, stało się źródłem sporów.
poniedziałek, 12 wrzesień 2011 Jarosław Urbański Ekologia

Posen - betonowa twierdza

Pod ciosem pilarzy padł szereg starych drzew, w tym akacji, jakie rosły wzdłuż ul. Roosevelta, między mostem Dworcowym a Uniwersyteckim. Trwają tam prace budowlane. Nie wiem czy związane z naprawą wiaduktu, przeprowadzeniem linii szybkiego tramwaju do Dworca Zachodniego, czy modernizacją poznańskiego węzła kolejowego (czy z tych wszystkich powodów naraz). Jedno jest pewne - w tym miejscu miasto nie będzie już tak wyglądać, jak dawniej. Straci na tym jego krajobraz.
Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie wyników badań opinii publicznej dotyczących poparcia dla energetyki jądrowej w Polsce. Centrum Badań Opinii Społecznej (CBOS) przygotował niedawno raport „Energetyka jądrowa w Polsce – za czy przeciw”, który w sposób syntetyczny prezentuje wyniki ustaleń w tym względzie: od badań przeprowadzonym po katastrofie w Czarnobylu, do badań przeprowadzonym po awarii w Fukushimie.  Dane te jednoznacznie wskazują na przewagę przeciwników energetyki jądrowej nad jej zwolennikami.