Publicystyka
wtorek, 27 wrzesień 2011
Damian Kaczmarek
Sprawy lokalne
Stadionowy populizm
Od 1989 roku słowo „populizm” odmieniane przez wszystkie przypadki było podstawowym orężem przeciwko wszystkim, którzy sprzeciwiali się kierunkowi zmian gospodarczych zafundowanych nam przez elity. Populista według „liberałów” to człowiek, który nie rozumie podstawowych praw ekonomii, które niczym prawa fizyki są zawsze niezmienne. Określenie to w tak mocnym stopniu weszło do potocznego języka i ograniczyło pole debaty politycznej, że dziś zaczynają mieć z nim problem nawet dziennikarze Gazety Wyborczej, która przez kilkanaście lat straszyła nim z łam redaktorskich komentarzy.
wtorek, 27 wrzesień 2011
Eryk Blerski
Walka klas
Mieszkańcy Poznania nie jesteście sami!
Na przekór staraniom poznańskich polityków i niektórych mediów rzeczywistość codziennie dowodzi, że widmo eksmisji zagraża coraz większej liczbie „przeciętnych obywateli”. Wbrew mitom funkcjonującym w wśród tak zwanego „poznańskiego mieszczaństwa”, problem ten nie dotyczy tylko Grodu Przemysława, a jego ofiarami nie są jedynie alkoholicy dewastujący mieszkania komunalne. Eksmitowani i zadłużeni mieszkańcy miasta protestują w całym kraju i Europie, tworząc nowe ruch społeczne i żądając zmian systemowych.
niedziela, 25 wrzesień 2011
Federacja Anarchistyczna s. Poznań
Kontrola społeczeństwa
Oświadczenie w sprawie listy ZKZL
W związku z wyciekiem imiennej listy osób, którym ZKZL wymówił umowy najmu i trwającymi masowymi eksmisjami pragniemy stwierdzić, że:1. Opublikowanie listy miało zapobiec arbitralnemu i wybiórczemu ujawnianiu danych osobowych lokatorów eksmitowanych przez miasto. Dyrekcja ZKZL przekazywała lub oferowała dane osobowe przedstawicielom mediów manipulując listą, w celu uzasadnienia swoich szkodliwych decyzji politycznych dotyczących wysiedleń. Podsuwano albo adresy pustych lokali lub adresy tych najemców, którzy pogodzili się ze swoim losem. Czasami oferowano mediom adresy tzw. „trudnych lokatorów”, aby wykazać słuszność podjętych decyzji dot. budowy osiedla kontenerowego. Zachowanie anonimowości pozostałej większości rodzin, sprzyjało polityce ZKZL. Opublikowanie listy, do której dostęp miało wielu urzędników, kładzie kres tym machinacjom. Opinia publiczna mogła zweryfikować, kto w rzeczywistości jest ofiarą tej represywnej polityki miejskiej, a dziennikarze mogli dotrzeć do rodzin, którym ZKZL groziła eksmisjami, aby przedstawić ich punkt widzenia.
sobota, 24 wrzesień 2011
Jarosław Urbański
Walka klas
Kryzys w mieście-firmie
Załamanie zbliża się do nas wielkimi krokami. Dotychczasowy system trzeszczy w szwach. Minimum od 2008 trwa ekonomiczny kryzys, któremu towarzyszą gwałtowne wystąpienia społeczne na całym świecie, w tym Europie. Retoryka naszych władz zmieniła się. Dotąd mówiono, iż „kryzys Polskę ominął”, dziś twierdzi się, że „przechodzi ona go najłagodniej”. Ani jedno, ani drugie stwierdzenie nie jest prawdą. Możemy się spodziewać głębokiej zapaści i gwałtownych społecznych wystąpień. Być może najbardziej zapalnym dziś punktem konfliktu nie będą wybrane branże gospodarki, których pracownicy zwykli wylegać na ulice i strajkować w zakładach, ale miasta. Budżety samorządów lokalnych, zwłaszcza dużych miast, są zrujnowane. Czekają nas podwyżki cen usług komunalnych, „zaciskanie pasa” w sferze socjalnej, zaległości w wypłatach dla nauczycieli, urzędników i strażników miejskich.
czwartek, 22 wrzesień 2011
Łukasz Weber
Kontrola społeczeństwa
Kto ma dane osobowe, ten ma władzę
Nie można przyjąć innej konkluzji, dane osobowe to realne narzędzie władzy. Całe zamieszanie związane z masowymi eksmisjami w Poznaniu, doskonale to unaocznia. Dysponujący listą wyznaczonych do eksmisji umiejętnie ją dysponują, szefostwo ZKZL za przyzwoleniem i zgodą prezydenta Ryszarda Grobelnego, stosuje wyszukane zabiegi by ukryć całą brutalność procesu, który wyrzuca ludzi na bruk. W pierwszej kolejności i w świetle fleszy, przeprowadzane są wiec mało konfliktowe interwencje, gdzie komornik najczęściej dokonuje egzekucji w już opuszczonym mieszkaniu. Nawet w takim lokalu, który przez 16 lat stał pusty i którym urzędnicy ZKZL najwyraźniej niespecjalnie się interesowali.
wtorek, 20 wrzesień 2011
Stanisław Krastowicz
Sprawy lokalne
Doktor Bondyra – kij i marchewka
Doktor Krzysztof Bondyra z Instytutu Socjologii UAM, jest dyżurnym komentatorem, który w eksperckiej aurze wypowiada się dla prasy w kwestiach społecznych i politycznych dotyczących naszego miasta. Generalnie wolno mu - nawet wówczas kiedy miałkość intelektualną musi nadrabiać medialnym wizerunkiem.
sobota, 17 wrzesień 2011
Poznańscy Antyfaszyści i Antyfaszystki
Polityka
Marsz paranoików, a nie patriotów
Tekst nadesłany do redakcji portalu rozbrat.org przez grupę podpisaną jako Poznańscy Antyfaszyści i Antyfaszystki 17 września 1939 roku nie rozpoczęła się II wojna światowa, a nastąpił jedynie kolejny jej etap kiedy wojska sowieckie dotrzymały umowy zawartej z nazistami wkraczając na wschodnie tereny Polski. Pamięć o tych wydarzeniach nie znika, wszyscy znamy je z lekcji historii, a tym którzy na nich nie uważali przypominają o tym oficjalne uroczystości. Jednak według paranoików, którzy postanowili dziś zwołać marsz rozpoczynający się spod pomnika Powstańców Wielkopolskich, wydarzenia te są pomijane i tylko oni młodzi, dumni, wysportowani mają prawo o nich przypominać. Nazywają siebie nacjonalistami lub narodowcami, a głównym celem ich działań jest dążenie do tego, by wyciągnięta ręka, jednoznacznie kojarząca się z nazistowskim pozdrowieniem „Sieg Heil”, była nazywana „salutem rzymskim”. Znamienne, że w 39’ takim powitaniem witali wojska nazistowskie tylko kolaboranci i volksdeutsche, a w późniejszym okresie wojny za taki gest i współpracę z okupantem, członkowie ruchu oporu wykonywali na delikwentach wyroki śmierci. Dziś grupa owych paranoików, usiłuje nam wmówić, że w ten sposób oddaje cześć bohaterom II wojny światowej. Nasuwa się pytanie, o jakich bohaterach mówią, bo chyba nie o polskich walczących z okupantem.
czwartek, 15 wrzesień 2011
Łukasz Weber
Sprawy lokalne
Zakorkowani – nieważne. Ważne, że płacą?
Urzędnicy już kilkakrotnie tłumaczyli, dlaczego w jednym okresie w Poznaniu ruszyło tyle inwestycji drogowych i remontów. Podobno nie można było inaczej - nie dało się. Nie warto analizować czy i jak można było inaczej przeprowadzić prace, bo takie dywagacje nie zmienią ich dzisiejszego realnego i łatwego do przewidzenia skutku – zakorkowania miasta. W niektórych godzinach Poznań staje się miastem niemal nieprzejezdnym, czy też przejezdnym w żółwim tempie.
poniedziałek, 12 wrzesień 2011
Jarosław Urbański
Ekologia
Posen - betonowa twierdza
Pod ciosem pilarzy padł szereg starych drzew, w tym akacji, jakie rosły wzdłuż ul. Roosevelta, między mostem Dworcowym a Uniwersyteckim. Trwają tam prace budowlane. Nie wiem czy związane z naprawą wiaduktu, przeprowadzeniem linii szybkiego tramwaju do Dworca Zachodniego, czy modernizacją poznańskiego węzła kolejowego (czy z tych wszystkich powodów naraz). Jedno jest pewne - w tym miejscu miasto nie będzie już tak wyglądać, jak dawniej. Straci na tym jego krajobraz.
środa, 07 wrzesień 2011
Jarosław Urbański
Budżet Poznania
Co z tym budżetem do cholery!?
W Poznaniu od dwóch lat żądamy, aby magistrat potraktował stronę społeczną i konsultacje w sprawie budżetu miasta na poważnie. W dyskusji nad budżetem na rok 2010 , a zwłaszcza na rok 2011 miasto czyniło nieustanne uniki. Na rok 2012 miało być inaczej. Prominentni politycy obiecywali, że tym razem Poznań stanie się niczym brazylijskie Porto Alegre. Zarząd miasta w odpowiedzi przeprowadził sondaż z wybranymi mieszkańcami. I co? Jak zwykle – nic!
sobota, 03 wrzesień 2011
Łukasz Weber
Kontrola społeczeństwa
To tylko interes? Rozstrzygnięcie przetargu na kontenery 7 września
„Wykonywałem tylko polecenia”, „To tylko biznes”, „Nie wiem, o co chodzi. Ja tylko chciałem zarobić” Oto standardowe formy usprawiedliwiania się, tych którzy wspierają antyspołeczne działania. Skala owych antyspołecznych poczynań jest oczywiście różna, czasem nawet drastycznie różna, jednak forma tłumaczenia się bywa podobna i powinna być uznana za niedopuszczalną.
czwartek, 01 wrzesień 2011
Stanisław Krastowicz
Polityka
Nasi drodzy posłowie. 160 tys. złotych rocznego dochodu
Dlaczego ludzie pchają się do władzy? Dlatego, że ją kochają? Dla splendoru? Być może. Ale ani chęć kierowania innymi, ani prestiż dla większości ambitnych jednostek nie wystarcza. Nie wyjaśnia tej bezwzględniej rywalizacji o władzę, jaką obserwujemy. Konflikty polityczne między ugrupowaniami i w szeregach tych samych partii, które wydają się często zwykłemu zjadaczowi chleba kompletnie irracjonalne, pod płaszczykiem szczytnych haseł i retoryką poświęcenia, ukrywają swój realny sens. To wojna o pieniądze, o udział w podziale łupów, o lepszą pozycję startową w wyścigu, którego zwycięzca nie musi się już nigdy martwić o swoją przyszłość. Dopiero pochodną pieniądza jest zarówno realny autorytet, jak też prestiż. „Mieć to być” – oto podstawowa zasada, jaka kieruje ludźmi władzy. Opowieści o zapracowanych, biednych i skromnych reprezentantach narodu to z reguły legendy, nie mające realnego odzwierciedlenia w historycznych faktach. W 1917 roku Włodzimierz Lenin wyobrażając sobie jak będzie wyglądać Rosja Radziecka zakładał, że pensja delegata i reprezentanta ludu nie może przekraczać przeciętnego zarobku robotnika. W kilka lat po rewolucji okazało się, że nierówności majątkowe w ZSRR szybko się pogłębiają, osiągając – w latach 30. XX wieku - niekiedy rozmiary większe niż na kapitalistycznym Zachodzie. „Czerwona burżuazja” żyła dostatnio, choć wolała się nie obnosić ze swoim dobrobytem. Robotnicy…
czwartek, 25 sierpień 2011
Federacja Anarchistyczna s.Poznań
Kontrola społeczeństwa
Mieszkańcy Poznania! Powstrzymajmy eksmisje, przepędźmy darmozjadów z ratusza!
Obwieszczenie Federacji Anarchistycznej s. Poznań! Mieszkańcy Poznania! Powstrzymajmy eksmisje, przepędźmy darmozjadów z ratusza! Władze miasta rozpoczęły bezwzględne działania wymierzony we wszystkich z nas. Przy coraz gorszej sytuacji w zakładach pracy, rosnących kosztach utrzymania, większym bezrobociu, każdemu może zabraknąć na czynsz czy opłaty. Zawiśnie nad nim groźba eksmisji. Jednak biurokratów z ratusza to nie obchodzi! Tego lata zapadła decyzja o przymusowym wysiedleniu z komunalnych mieszkań ok. 300 rodzin, w tym kobiet w ciąży, dzieci i osób schorowanych. Brutalna akcja eksmisyjna do hoteli robotniczych, a potem „pod most” – trwa! Po cichu cały czas trwają eksmisje z lokali należących do prywatnych właścicieli, a liczba ich nie jest znana. Za powód podaje się zadłużenie lokatorów. Ale czy miejscy biurokraci i prywatni kamienicznicy patrzą skąd się to zadłużenie wzięło? Nie! Może trzeba było wybierać między lekarstwami dla dzieci, a czynszem? Między łapówka dla lekarza, a rachunkiem za prąd? Ci którzy zarabiają wielokrotnie więcej niż przeciętny Poznaniak – miejscy wyżsi urzędnicy, prezydenci, radni i biznesmeni – są na to obojętni. Liczy się tylko rachunek, choćby nawet kosztem zdrowia czy życia. Prezydent Grobelny twierdzi, że nad wszystkimi eksmitowanymi ciąży wyrok sądu. Ale czy tych, którzy stracili mieszkanie wyrokiem sądu, stać było na swojego adwokata? Nie! Czy…
wtorek, 23 sierpień 2011
Jarosław Urbański
Aktywizm
Czy anarchista powinien czytać Marksa?
Kilka uwag na marginesie „Politycznego czytania Kapitału” Harry Cleavera Czy anarchista powinien czytać Marksa? Takie pytanie jeszcze do niedawna w łonie polskiego ruchu anarchistycznego uważano za prowokacyjne i obrazoburcze. Analizowanie Marksa, cytowanie go, a nawet samo wymienianie tego nazwiska w publikacjach, narażało na zarzut „odstępstwa” i sprzyjania autorytarnej doktrynie. Polscy anarchiści raczej obnosili się ze swoją niechęcią dla teoretycznego dorobku autora „Kapitału”. Jednocześnie nie przeszkadzało im to posługiwać się w określonych momentach Marksowskimi kategoriami dla wyrażenia własnych poglądów, będąc przekonaniami, że mówią oryginalnym językiem Michała Bakunina. Podobnie traktowali także inne postacie kojarzone z teorią Marksowską, nawet wówczas kiedy potwierdzały one, pośrednio czy bezpośrednio, tezy i przewidywania myślicieli anarchistycznych. Uznania nie zyskali ani Róża Luksemburg, ani Anton Pannekoek, ani Herbert Marcuse.
niedziela, 21 sierpień 2011
Katarzyna Czarnota, Łukasz Weber
Kontrola społeczeństwa
Dzieci, bezrobotni, kobiety w ciąży i obłożni chorzy na bruk. Antyspołeczny Poznań know-how
Kim jest Jarosław Pucek? Oceniając go na podstawie prowadzonej przez niego – przy wsparciu prezydenta Ryszarda Grobelnego – polityki mieszkaniowej, można łatwo zauważyć kim chciałby być: sędzią, urzędnikiem, pracownikiem socjalnym i “panem na włościach” w jednej osobie. To ostatnie określenie doskonale oddaje jego lekceważący stosunek do miejskich radnych, jak i zachowanie w stosunku do urzędników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie – co wykażemy w dalszej części tekstu. Jeśli jednak zatrzymać się na najistotniejszych cechach dyrektora ZKZL, to dla mieszkańców Poznania powinno być ważne, iż Pan Jarosław Pucek jest przede wszystkim....realizatorem antyspołecznej polityki miasta!
wtorek, 16 sierpień 2011
Łukasz Weber
Kontrola społeczeństwa
Polityki wysiedleń po poznańsku ciąg dalszy
Jak pisał niedawno Jarosław Urbański, rozpoczęła się kolejna ofensywa Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL), który zapowiedział masowe eksmisje osób zalegających z płatnościami czynszów wobec miasta. Zgodnie z zapowiedziami ZKZL eksmitowane nie zostaną bynajmniej kobiety z dziećmi czy osoby starsze. Oczywiście, po zweryfikowaniu tych informacji przez dziennikarkę lokalnego dodatku Gazety Wyborczej1, okazuje się, że… oczywiście ZKZL mija się z prawdą! Jak łatwo było się domyśleć urzędnicy, nie zdają sobie nawet sprawy jaka jest faktycznie sytuacja wśród ponad 300 rodzin, które chcą eksmitować. A są, wśród nich i osoby niepełnosprawne i kobiety w ciąży i osoby obłożnie chore. I jak zwykle urzędnicy miejscy, gdy wytknie się ich niewiedzę czy niekompetencje, szybko zapewniają, iż błędy oraz wypaczenia antyspołecznej polityki zostaną naprawione. Nawet jeśli lista osób, które mają zostać eksmitowane faktycznie jeszcze raz zostanie zweryfikowana (według ZKZL taka weryfikacja już wcześniej miała miejsce – jak widać z marnym skutkiem) to nadal zostanie problem antyspołecznej polityki miejskiej.
Strona 36 z 55