Okazuje się jednak, że podobny dramat przeżywali w ostatnich miesiącach mieszkańcy także dwóch innych kamienic w Poznaniu. Co je łączy? Za każdym razem lokatorów odwiedzali Piotr Śruba i Paweł Żukowski, którzy prowadzą firmę Fabryka Mieszkań i Ziemi. Śruba i Żukowski twierdzili, że kamienice należą do nich, a mieszkańcom kazali się wyprowadzać.
"Gazeta" ustaliła jednak, że jest jeszcze jeden wspólny mianownik. Kamienice zostały kupione przez mało znane firmy, które łączy to, że są zarejestrowane pod tym samym adresem i powiązane z Wielkopolskim Bankiem Spółdzielczym.
Pierwsza była kamienica przy ul. Strusia 11. We wrześniu 2010 r. jej właścicielem została spółka Beneficial. Sprawdziliśmy, że miesiąc wcześniej bank przejął w niej udziały.
Tak samo, jak w przypadku kamienicy ze skrzyżowania ul. Garbary i Estkowskiego, lokatorów zaczęły nachodzić osiłki. Byli już mieszkańcy opowiadają, jak zmuszono ich do wyprowadzki:
Grażyna Skrzypczak: - Zimą rozebrali część dachu, do środka zrzucali śnieg. Mówili, że mam pilnować córki i wnuczka, żeby nic im się nie stało.
Barbara Olszewska: - Odłączyli gaz, na klatkę schodową wrzucali wojskowe race. Rozwalili kanalizację, ścieki spływały po schodach.
Zastraszeni lokatorzy uciekli z kamienicy. Olszewska opowiada, że kiedy jej mama się wymeldowała, odebrała w NeoBanku 10 tys. zł. Pokwitowanie wystawiła jej potem firma Śruby i Żukowskiego. Skrzypczak: - Pan Śruba mówił z dumą, że jest "czyścicielem" kamienic.
Druga była kamienica przy ul. Niegolewskich 20. W kwietniu br. jej właścicielem została spółka Aura Invest. Sprawdziliśmy, że należy do dwóch innych spółek. Pierwsza jest własnością Wielkopolskiego Banku Spółdzielczego, a na jej czele stoi były członek zarządu banku. Druga należy do Spółdzielni Łubowo, którą kieruje obecna wiceprezes banku. Ale szef tej spółki - i jednocześnie prezes Aura Inwest - również pracuje dla banku.
W tej kamienicy scenariusz był taki sam. - Odcięli kablówkę, gaz i wodę. W rurach porobili dziury wiertarką. Rozebrali dach, ściany i drzwi wymazali farbą - opowiada Krystian. Mieszkańcy się ugięli - ostatni opuścił kamienicę w sierpniu.
Kappa Inwest, która kupiła trzecią kamienicę przy skrzyżowaniu ul. Garbary i Estkowskiego, ma tych samych właścicieli co Aura Inwest.
Chcieliśmy porozmawiać z prezesem Wielkopolskiego Banku Spółdzielczego Waldemarem Francikiem. Zażądał pytań mailem. W mailu zapytaliśmy więc, czy zamierza wyrzucić mieszkańców kamienicy i jakie ma wobec niej zamiary. Po tygodniu dostaliśmy mail podpisany "Zarząd Banku", ale bez odpowiedzi na to pytanie. W mailu czytamy, że „lokatorzy nie powinni już odczuwać uciążliwości związanych z remontem, ponieważ wszelkie prace w budynku zostały wstrzymane.” Zapytaliśmy więc, czy wymontowywanie drzwi i okien można nazywać remontem. Na to bank już nie odpowiedział.
Zdesperowani lokatorzy demonstrowali już pod magistratem, a o pomoc prosili prezydenta Ryszarda Grobelnego. Wczoraj zebrali się przed siedzibą NeoBanku przy placu Wolności. Na transparentach napisali: "Neobank - neo przekręt". - Wyjdźcie do nas! - skandowali. Ale nikt z banku nie chciał z nimi rozmawiać.
Zapytaliśmy Pawła Żukowskiego z Fabryki Mieszkań i Ziemi, czy to bank wynajął ich firmę, by zmusiła lokatorów do wyprowadzki z kamienic.
Żukowski: - Proszę sobie samemu poszukać odpowiedzi.