rozbrat.org

rozbrat.org

Ulicami Poznania przeszedł blisko 1000 osobowy marsz pod hasłem "Klimat - teraz!". W demonstracji szeroko reprezentowane było środowisko anarchistyczne, które odpowiedziało na apel poznańskiej Federacji Anarchistycznej do wzięcia udziału w proteście. Jak zwykle mocne uderzenie stanowiły połączone siły samby z Polski i zagranicy. Blok anarchistyczny prowadził transparent z hasłem "Zmiany klimatu, wymagają zmiany systemu". Skandowano: "Konferencja hipokrytów", "Kto podgrzewa tutaj klimat - ten kto władzę w ręku trzyma", "Dla ministrów środowiska - mamy pracę na wysypiskach", "To nie giełda wy barany - dość kupczenia emisjami", "Nie prosimy lecz żądamy - Konferencję zamykamy", oraz hasła antykapitalistyczne.
niedziela, 07 grudzień 2008 13:36

Skłotersi przeciwko Polsce - sprawa w Strasburg

W 11 lat po napaści policji na skłot Rejon 69 we Wrocławiu sprawa Rachwalski i Ferenc przeciwko Polsce zostanie rozpatrzona przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.Skarga nr 47709/99 została wniesiona przez Piotra Rachwalskiego (reprezentującego wówczas skłot Rozbrat z Poznania) i Agatę Ferenc (skłot Rejon 69 Wrocław). Po długiej, 9 letniej procedurze 21 października 2008 roku trybunał w międzynarodowym składzie 7 sędziów (w tym z Polski karnista Lech Garlicki) ostatecznie dopuścił skargę do rozpatrzenia przez ETPCz.
poniedziałek, 08 grudzień 2008 13:34

Hiperwyzysk w marketach – nie tylko przed świętami

Inicjatywa Pracownicza w dniu 20 grudnia, w okresie przedświątecznego szczytu, organizuje akcje pod supermarketami w całym kraju, głównie pod Auchan i Tesco, pod hasłami obrony praw pracowniczych. Jak wygląda sytuacja pracowników hipermarketów dziś?Nie tak dawno było głośno o tym, że markety w Zielonej Górze przeżywają kryzys kadrowy. Brakowało kasjerów, pracowników obsługujących działy, a nawet magazynierów. Otwarcie Fokus Park’u spowodowało odpływ dotychczasowej siły roboczej do nowo otwartego centrum handlowego, w mieście zaczęło brakować pracowników. Jak poradziły sobie markety by zdążyć z załataniem dziur kadrowych przed przedświąteczna gorączką zakupów? Mogłoby się wydawać, najlepszym sposobem byłoby poprawienie warunków pracy i podniesienie płac, co przyciągnęło by nowych pracowników niezwiązanych wcześniej z handlem. Sprawy mają się jednak inaczej.
poniedziałek, 08 grudzień 2008 13:32

16-letni anarchista zastrzelony przez policję w Grecji

W sobotę, 6 grudnia ok. godz. 22.00 dwójka greckich policjantów patrolujących centrum Aten wdała się w spór z grupką młodych anarchistów stojących na ulicy w pobliżu placu Exarchia, w wyniku kłótni jeden z policjantów zastrzelił 16-letniego Alexandrosa-Andreasa Grigoropoulosa, anarchista zmarł w szpitalu od podwójnego postrzału. Całą Grecja płonie, zamknięto uniwersytety, płoną sklepy, banki, komisariaty policji. W różnych miastach na świecie już odbywają się akcje solidarnościowe, okupacje ambasad i demonstracje. Alexandros-Andreas nie jest pierwszy. Nie będzie też pewnie ostatni. W 2001 r. na ulicach Genui zginął Carlo Guiliani, anarchista z Włoch, zastrzelony przez oddział karabinierów, w 2006 r. w Oaxace w Meksyku zastrzelono dziennikarza Indymediów Brada Willa. W Grecji co roku dochodzi do incydentów, w których giną imigranci, w sierpniu 2007 r. w Salonikach zginął Nigeryjczyk ścigany przez policję, zamieszki trwały trzy dni. Niestety, nie wiemy o wszystkich przypadkach nadużyć ze strony policji, w których giną lub cierpią imigranci. W ostatnich latach dochodzi do wielu ataków nazistowskich, podpalane są skłoty, kilka osób trafiło do szpitala po dźgnięciu nożem, całkiem prawdopodobnie że naziści są wspierani przez państwo, co mogliśmy zobaczyć podczas zamieszek 2 lutego tego roku w Atenach, kiedy faszyści ochraniani przez policję zdołali zranić nożem dwóch antyfaszystów.
Sobotnie (04.01.2008) lokalne wydanie Gazety Wyborczej przyniosło na pierwszej stronie artykuł pod alarmującym tytułem: "Nie mamy studium, inwestorzy uciekają", pióra Aleksandry Przybylskiej i Sylwii Wilczak. Autorki sugerują, że z powodu nie przyjęcia przez radę miasta miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, na Franowie nie może powstać Specjalna Strefa Ekonomiczna (SSE). To z kolei powoduje, że inwestorzy nie mogący w strefie inwestować, chcą z Poznania "uciec". Artykuł nie wyjaśnia dlaczego firmom tak zależy na ulokowaniu się na Franowie i jakie konsekwencje z tytułu powstania SSE poniosą mieszkańcy Poznania. Więcej - sugeruje się, że z powodu braku Strefy, jako obywatele, stracimy.
poniedziałek, 11 luty 2008 13:18

Anatomia polskich protestów pracowniczych

Niniejszy artykuł stanowi próbę reinterpretacji historii polskiego ruchu pracowniczego na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Próbie tej towarzyszy przekonanie o znaczeniu w socjologii analizy historycznej i historiozoficznej, zwłaszcza w obliczu modnej tezy o "końcu historii"; koncepcji ogłoszonej w 1989 roku przez F. Fukuyame i mówiącej o tym, że doszło do ostatecznego zwycięstwa systemu kapitalistycznego. W swojej analizie chciałbym pokazać, że 1989 rok w historii współczesnego ruchu pracowniczego nie jest momentem przełomowym. Aby właściwie wyjaśnić problemy związane z ruchem pracowniczym trzeba - w moim przekonaniu - posłużyć się dłuższymi trendami historycznymi. Swoją analizę zacznę od 1970 roku.
11 lutego b.r. pracownicy Cegielskiego na wezwanie Inicjatywy Pracowniczej po raz kolejny przerwali pracę. Protest ten jest kolejnym, z całego cyklu walk pracowniczych w tych zakładach. Poniżej komentarz jednego z działaczy, zamieszczony w 16 numerze Biuletynu IP, po zakończeniu rozmów płacowych pod koniec ubiegłego roku. Rzuca on światło na anatomię aktualnej sytuacji w HCP S.A.
niedziela, 10 luty 2008 13:15

Lekcje z Budryka - komentarz

Strajk w Budryku to na pewno jedno z najważniejszych wydarzeń początku tego roku, a trzeba wiedzieć, że spokojnie w Polsce nie jest. Liberalna prasa określiła, z pewną przesadą, obecną falę strajków i demonstracji pracowniczych, jako największą od 1989 roku, czyli od upadku komunistycznego reżimu. To nie jest prawda. Przez Polskę przetoczyła się w latach 1992-1993 ogromna fala protestów przeciwko prywatyzacji i skutkom kapitalistycznej transformacji. W latach 2002-2003 kolejne protesty (jak pamiętne wydarzenia w Ożarowie) były reakcją na bankructwo wielu przedsiębiorstw i masowe bezrobocie. Obecna fala strajków ma przede wszystkim charakter roszczeniowy - pracownicy żądają lepszych płac i lepszych warunków pracy. To istotne novum w polskim ruchu pracowniczym ostatnich 20 lat. Poszczególne zakłady czy całe branże wywalczają podwyżki o 30 i więcej procent, jak np. pracownicy służby zdrowia.
czwartek, 14 luty 2008 13:11

Kryzys kryzysów

Strajk celników, górników i pracowników służby zdrowia, protesty kierowców TIRów i manifestacje nauczycieli, wezwanie "Solidarności" do podjęcia protestów domagających się godnych wynagrodzeń dla wszystkich - niezadowolenie społeczne przybiera na sile. Niespełna kilka miesięcy po spektakularnym zwycięstwie liberałowie z PO, którzy szli do wyborów pod hasłami ratowania demokracji, zaczęli się zastanawiać jak poradzić sobie ze wzrostem niepokojów i roszczeniami wielu grup pracowniczych.Czując mocne poparcie zarówno w wyborach, jak też w bieżących sondażach opinii publicznej, politycy PO nie wahają się rozpatrywać nawet najbardziej radykalnych rozwiązań, jak wyrzucenie związków zawodowych z zakładów pracy czy odebranie pracownikom czterech dni urlopu na żądanie. Czterech dni, które stały się bardzo groźną bronią w walce z pracodawcami, czego dowiedli celnicy paraliżując w styczniu wschodnią granicę kraju. Janusz Palikot, poseł PO i przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej "Przyjazne państwo" (o ironio!) uważa, że obecny rząd jest... "zbyt obywatelski i zbyt nowoczesny", jak na obecną opozycję, która ma według niego dążyć do konfrontacji. Czy z tych słów wynika, że rząd powinien się zbrutalizować? Czy rząd zamierza chwycić za środki przemocy przeciwko protestującym robotnikom?
piątek, 15 luty 2008 13:09

Lament nad lewicą

Na początku lutego zwróciła się do mnie redakcja "Dziennika" z propozycją, abym napisał tekst na temat kondycji polskiej lewicy, jako kolejny głos w toczącej się dyskusji*. Zgodziłem się i artykuł był gotowy 6 lutego. Przesłałem go natychmiast do redakcji, bo się niby "paliło" i... zapadła cisza. Może nie był dość ciekawy, bo i temat trochę już męczący. A może coś napisałem nie tak? Ocenę zostawiam czytelnikom. * * * Swój głos w sprawie kondycji polskiej lewicy, zacznę od stwierdzenia, że lament nad lewicą, lub nad tym co za lewicę uchodzi, w przeważającej mierze, jak widzę, dotyczy SLD i licznych historycznych wcieleń tej formacji oraz roli jaką ona odegrała w najnowszych dziejach Polski. Szczerze powiem, że nigdy nie uważałem tego ugrupowania za lewicowe, nie żałowałem jego słabości i nie miałem mu za złe żadnych zdrad, bo nigdy nie czułem więzi z tym towarzystwem. Nigdy też nie mogłem pojąć, jak można być tak głupim, żeby pokładać jakieś nadzieje w istnieniu tej formacji, wierzyć, że będzie ona stała na stanowisku prosocjalnych reform i wykaże się jakąś szczególną wrażliwością społeczną.

Rozbrat


Rozbrat
ul. Pułaskiego 21a, 60-607 Poznań