poniedziałek, 11 maj 2020 18:45

Czy kryzys epidemiczny istnieje?

Mijają kolejne tygodnie pandemii, a w dalszym ciągu jej obecny i przyszły przebieg, rozmiary i konsekwencje budzą wiele kontrowersji. Nadal pojawiają się sprzeczne interpretacje i analizy. Ostatnio nieco światła na problem rzuciły badania przeprowadzone przez naukowców z Krakowa. Przebadano tam testami na koronawirusa 1000 osób, które nigdy nie wykazywały objawów COVID-19 i stwierdzono, że 2 proc. z nich było zarażonych. Do tego należałoby dodać 251 wykrytych przypadków zarażenia (na dzień 8 maja). Oznacza to, że w Krakowie zaatakowanych przez wirusa było do tej pory łącznie ok. 15298 mieszkańców (szacunkowa liczba bezobjawowych zarażeń 15047 plus 251 wykrytych przypadków normalnym trybem). Stwierdzono 16 zgonów, co stanowiłoby 1 promil (0,1 procenta) zarażeń.
wtorek, 28 kwiecień 2020 12:55

Kryzysowi beneficjenci

Współczesna neoliberalna doktryna ekonomiczna próbuje przekonywać, że firmy prowadzą działalność gospodarczą na swój własny koszt bez pomocy władz publicznych. To ewentualnie „topią” duże pieniądze w utrzymanie nierentowych przedsiębiorstw państwowych i przepłacają za usługi w sektorze publicznym (np. zdrowie, edukacja itd.).
Dział: Gospodarka
wtorek, 21 kwiecień 2020 18:33

Wirusy, pandemie i demokracja

Poniżej prezentujemy artykuł Roba Wallace'a pt. „Protecting H3N2v’s Privacy”, który ukazał się po raz pierwszy w połowie 2013 r. na blogu Farming Pathogens. Wallace w swoich badaniach szczególny nacisk kładzie na kapitalistyczny i przemysłowy system produkcji rolnej jako potencjalne źródło pandemii. Fermy przemysłowe (kurczaków, kaczek i świń) stają są rezerwuarem zjadliwych i niebezpiecznych dla ludzi szczepów wirusów. Patogeny mogą być w tym przypadku przenoszone między fermami i regionami także przez dzikie ptactwo. Istnieją jednak inne schematy wybuchu epidemii. Na przykład wylesianie i niszczenie naturalnych ekosystemów – w wypadku działań gospodarczych czy zmian klimatycznych – doprowadza do sytuacji, że zwierzęta dzikie przenoszą się w obręb ludzkiego habitatu. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku m.in. wybuchu epidemii wirusa Nipah w Malezji (1998 r.), kiedy nietoperze zostały pozbawione swoich żerowisk i zawędrowały na drzewa owocowe w pobliżu hodowli trzody chlewnej. Wirus przeniósł się na świnie, a potem na ludzi. I w tym zatem przypadku fermy stały się rozsadnikiem zarazy. Wreszcie presja na obszary dziewicze i utowarowienie fauny sprawia, że masowo odławiane zwierzęta pojawiają się na światowych rynkach zbytu, jak ten w chińskim Wuhan – dziś najbardziej prawdopodobnym miejscu wybuchu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Warto zauważyć, że to wszystko związane jest ze zmianami w formach i wielkości konsumpcji – szybko rosnącym światowym spożyciem mięsa zarówno zwierząt hodowlanych, jak i dzikich. Wallace sygnalizuje w artykule, że rządy, jednocześnie zatajając informacje na temat ryzyka epidemii, wykorzystują zagrożenie w celu ograniczenia swobód obywatelskich. (oprac. J. Urbański).  
Rozpoczynamy czwarty tydzień narodowej kwarantanny, licząc od momentu wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce 13 marca 2020 r. Niektóre samorządy już kilka dni wcześniej zadecydowały o pewnych działaniach i obostrzeniach w związku z zagrożeniem COVID-19. Mieliśmy zatem czas przyjrzeć się sytuacji. Teraz wypadałoby odpowiedzieć sobie na pytanie, co się właściwie dzieje?