W Warszawie jest to kolejny, w krótkim czasie, przejaw coraz bardziej agresywnej polityki miasta, polegającej na bezkompromisowym atakowaniu oddolnych inicjatyw obywatelskich, tworzących z pustostanów ośrodki tętniące życiem. Są alternatywą, dla działania czy zamieszkania, wobec nieruchomości o horrendalnych czynszach. Wysokie koszty najmu "wypychają" przeciętnego mieszkańca z centrum na peryferia.
W tej chwili na zajętym przez skłotersów terenie znajduje sie kilkadziesiąt osób, w tym aktywiści z poznańskiego skłotu Rozbrat. Budynek otoczony jest przez policję, która przygotowuje się do usunięcia przebywających tam osób.
Bezpośrednia relacja TUTAJ