Świat

poniedziałek, 15 luty 2010 Bam Świat

Drezno rozbija brunatną falę

Relacja z kontrdemonstracji w Dreźnie - 13.02.2010 13 lutego 2010 – dzień ten powinien pozostać smutną pamiątką po II wojnie światowej. 65 lat temu alianci zniszczyli Drezno nalotami dywanowymi, na których skutek zginęło ponad 18 000 cywili. Rocznica tej tragedii stała się jednak przykrywką dla organizacji skrajnie nacjonalistycznych i wprost odwołujących do nazizmu. Zapragnęli przemarszu ulicami miasta jako pokazu siły, dla propagowania faszystowskich idei i nawoływania do historycznego rewizjonizmu. Władze miasta (w parlamencie landu Saksonii jest ponad 5% posłów z neonazistowskiej partii NPD) zgodziły się na ich przemarsz. Jakby dla przekory jako punkt startowy wyznaczono (w dzielnicy poniekąd znanej jako dość wolnościowa) plac przed dworcem Neustadt – miejscem zbiorczym, z którego wysyłano Żydów i wrogów państwa faszystowskiego m.in. do obozu Auschwitz – Birkenau i getta w Rydze. Tego rodzaju skandal nie mógł obejść się bez radykalnego sprzeciwu społeczeństwa, zapowiedziano liczne kontrdemonstracje.
piątek, 27 listopad 2009 Katarzyna Jankowska Świat

Tydzień protestów studenckich

W listopadzie miał miejsce światowy tydzień koordynacji działań studenckich pod hasłem "Edukacja - nie na sprzedaż". Ośrodki akademickie w wielu krajach były miejscem strajków okupacyjnych, demonstracji i akcji solidarnościowych uczniów i studentów. Celem tych akcji był głównie sprzeciw wobec neoliberalnych przemian w edukacji, mających przekształcić ją w komercyjny towar.Najgorętszymi ogniskami działań studenckich w Europie były Austria i Niemcy. Austriaccy studenci już 20 października zajęli Akademię Sztuk Pięknych w Wiedniu, a następnie opanowali około 10 uczelni, m.in. Politechnikę Wiedeńską oraz uniwersytety w Wiedniu, Graz i Salzburgu. W okupowanych salach odbywały się wykłady i spotkania powszechne. Wiele z tych uczelni jest nadal opanowanych przez powołane wśród społeczności akademickiej samorządy, podobnie jak np. szwajcarski Uniwersytet w Bazylei.
niedziela, 01 listopad 2009 rozbrat.org Świat

Akcje No Border w Belgii

W sobotę 31.10.09 odbyła się blokada punktów deportacyjnych w Brugges i Liege w Belgii. Akcja została przygotowana przez międzynarodową siec NO BORDER. W blokadzie wzięło udział łącznie około 150 aktywistów (w tym działacze poznańskiej Federacji Anarchistycznej). Akcję wspierały grupy Food Not Bombs i Samba Rhytms of Resistance. Cześć osób przypięła się do bram ośrodków. Przez cały czas przebiegu protestu wznoszono hasła przeciwko granicom i polityce imigracyjnej, wyrażając solidarność z ludźmi uwięzionymi w ośrodku. W czasie akcji w Brugges wybuchł bunt w ośrodku deportacyjnym. Policja zatrzymała większość aktywistów NO BORDER, w tym piec osób z Poznania. Protestujący stawiali bierny opór. Wszyscy do wieczora zostali wypuszczeni. Nikomu nie postawiono zarzutów.
piątek, 03 lipiec 2009 rozbrat.org Świat

Rozbrat solidarny z Miladą!

W nocy z 2 na 3 lipca na jednym z wiaduktów w centrum Poznania zawisł baner o treści “Zabierając ich dom, zabieracie część naszego! Rozbrat solidarny z praskim skłotem Milada”. Chcieliśmy w ten sposób wyrazić swoje oburzenie faktem, iż 1 lipca w brutalny sposób dokonano ewikcji 11-letniego skłotu w Pradze.Jak się okazało eksmisji nie dokonała policja, a prywatna firma ochroniarska, której większość pracowników to neonaziści. Podczas opróżniania domu niszczyli oni sa swojej drodze wszystko, co znaleźli, prywatne rzeczy skłotersów, wybijali okna, praktycznie doszczętnie rozebrali dach, na którym przez cały dzień utrzymywali się mieszkańcy skłotu. Wokół budynku zebrało się kilkaset sympatyków skłotów, jednak ich „ochraniała” policja. Wieczorem, ostatni skłotersi opuścili budynek. Następnego dnia zorganizowano demonstrację poparcia dla Milady, w której udział wzięło około 150 osób. Minister ds. praw człowieka Czech obiecał skłotersom budynek w zamian, nie wiadomo jednak kiedy to nastąpi. W swoim oświadczeniu wydanym dzień po ewikcji prascy skłotersi napisali m.in.: „Minister ds. praw człowieka obiecał rozpoczęcie negocjacji dotyczących potencjalnego miejsca zastępczego, jednak my nie mamy zamiaru polegać na polityce czy też uspokoić oczywistą wściekłość wszystkich ludzi, dla których Milada coś znaczyła. Bez względu na wynik negocjacji, z naszej strony pojawi się odpowiednia reakcja, która naprawdę zaboli władze odpowiedzialne za…
wtorek, 30 czerwiec 2009 rozbrat.org Świat

Praga: ewikcja skłotu Milada

Dziś rano rozpoczęła się w czeskiej Pradze ewikcja skłotu Milada. Eksmisji dokonuje prywatna firma ochroniarska, na miejscu znajduje się również wiele jednostek policji oraz licznie zgromadzeni są sympatycy skłotu. Skłotersi zabarykadowali budynek, sami znajdują się na jego dachu. Milada to najstarszy skłot w Czechach, rozpoczął swoją działalność w 1998 r. Miejsce to stało się centrum kulturalno-społeczno-politycznym, w którym odbywało się wiele koncertów, wykładów, spotykały się tam grupy anarchistyczne, była tam ciemnia, warsztat rowerowy, studio graficzne i nagraniowe. Przez lata swojej działalności Milada była ciągle zagrożona eksmisją, dochodziło również do jej prób, jednak czeskie prawo stanowi, że bez wyroku sądowego policja nie może eksmitować mieszkańców skłotu... dlatego dziś robi to firma ochroniarska.
Od 6 czerwca w Berlinie trwają Dni Akcji przeciwko gentryfikacji, organizowane przez niemieckie środowiska autonomiczne i skłoterskie. W ich trakcie odbyły się dziesiątki spotkań, dyskusji oraz akcji bezpośrednich przeciwko zawłaszczaniu miasta przez finansowe elity i korporacje. Atakowane były luksusowe samochody, biura spekulantów gruntami i wspierających ich firm prawniczych, zajmowano pustostany. 20 czerwca w kulminacyjnym dniu Akcji odbyła się demonstracja i próba symbolicznego zajęcie nieczynnego lotniska Berlin-Tempelhof. Lotnisko zostało zamknięte 30 października 2008 decyzją Senatu Miejskiego, a jego teren ma zostać sprzedany prywatnym firmom i przeznaczony pod budowę ogrodzonego, gigantycznego osiedla luksusowych apartamentów. Plany Senatu Berlina dot. Tempelhof są ważnym punktem w projekcie neoliberalnej restrukturyzacji prowadzącej do postępującej prywatyzacji i gentryfikacji obszarów miejskich, która od wielu lat spotka się z czynnym sprzeciwem ubogich berlińczyków i działaczy skłoterskich (zob. więcej w artykule Walka z gentryfikacją w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg)
W dniach 21–24 maja na uniwersytecie w Lüneburg po raz 32 odbyła się coroczna konferencja BUKO. BUKO (Bundeskoordination Internationalizmus - www.buko.info) to sieć ok. 120 oddolnych organizacji społecznych skupiających się na kwestiach rozwoju społecznego, działaniach międzynarodowych, tworzeniu grup solidarnościowych, sprawiedliwym handlu, projektach alternatywnych mediów. BUKO wywodzi się z ruchów solidarności z walkami wyzwoleńczymi, toczonymi na południu globu. Pierwsza konferencja BUKO odbyła się w 1977 r. Od tego czasu stała się polem debat toczonych przez niemiecką lewicę. Podstawowym założeniem kongresu jest określanie kierunków bieżącej polityki internacjonalistycznej.W tym roku całość została podzielona na 3 podstawowe cykle spotkań: globalny kryzys ekonomiczny, klimat, edukacja. W ramach każdego cyklu równocześnie odbywały się warsztaty, wykłady oraz panele dyskusyjne.
W czwartek 9 kwietnia pustostan w centrum Reykjaviku został zaskłotowany przez islandzkich anarchistów. Budynek był nieużywany przez ponad rok i jest jednym z wielu budynków, których właścicielem jest firma budowlana, która planuje zburzyć te stare budynki i wybudować na ich miejscu centrum handlowe i biznesowe.Po zajęciu budynku skłotersi posprzątali jego część i otworzyli ją na imprezę powitalną, rozdawano jedzenie w ramach akcji Jedzenia Zamiast Bomb, grana była muzyka oraz przeprowadzono dyskusje nt. skłotingu. Na przyjęcie przybyło wielu gości, w tym również sąsiadów. W ciągu kilku kolejnych dni skłotersi skończyli sprzątać budynek i zaczęli tworzyć z niego centrum socjalne. Otwarto free shop, mały infoshop z radykalną literaturą, wydawnictwo DIY i wspólną kuchnię. W sobotę rozdawano jedzenie w ramach Jedzenia Zamiast Bomb a przybyłych zaproszono do środka, aby zobaczyli jak można wykorzystać centrum socjalne.
wtorek, 14 kwiecień 2009 rozbrat.org Świat

Zmarł Abel Paz

Wczoraj w szpitalu w Barcelonie zmarł znany anarchista Abel Paz (Diego Camacho). Abel Paz urodził się w Almerii w 1921 r. W 1935 r., jako uczeń w fabryce włókienniczej, wstąpił do anarchosyndykalistycznej Krajowej Konfederacji Pracy (CNT), podczas rewolucji hiszpańskiej w 1936 r. brał udział w walkach o Barcelonę, walczył w szeregach Kolumny Durruti.W 1942 roku był uczestnikiem wolnościowej partyzantki walczącej z wojskową dyktaturą gen. Franco. Skazany za swoją działalność opuścił więzienie w 1953 r. i wyemigrował do Francji, gdzie min. brał udział w rewolucji 1968 r. Do Hiszpanii powrócił ostatecznie w 1977 rok. Jest autorem kilkunastu książek historycznych m.in. biografii wybitnego hiszpańskiego anarchisty Buenaventury Durrutiego. Opisuje i analizuje w niej "krótkie lato anarchii" w czasie wojny domowej w Hiszpanii (1936-1939) kiedy powstawały samorządne fabryki i kolektywne gospodarstwa rolne.
poniedziałek, 08 grudzień 2008 rozbrat.org Świat

16-letni anarchista zastrzelony przez policję w Grecji

W sobotę, 6 grudnia ok. godz. 22.00 dwójka greckich policjantów patrolujących centrum Aten wdała się w spór z grupką młodych anarchistów stojących na ulicy w pobliżu placu Exarchia, w wyniku kłótni jeden z policjantów zastrzelił 16-letniego Alexandrosa-Andreasa Grigoropoulosa, anarchista zmarł w szpitalu od podwójnego postrzału. Całą Grecja płonie, zamknięto uniwersytety, płoną sklepy, banki, komisariaty policji. W różnych miastach na świecie już odbywają się akcje solidarnościowe, okupacje ambasad i demonstracje. Alexandros-Andreas nie jest pierwszy. Nie będzie też pewnie ostatni. W 2001 r. na ulicach Genui zginął Carlo Guiliani, anarchista z Włoch, zastrzelony przez oddział karabinierów, w 2006 r. w Oaxace w Meksyku zastrzelono dziennikarza Indymediów Brada Willa. W Grecji co roku dochodzi do incydentów, w których giną imigranci, w sierpniu 2007 r. w Salonikach zginął Nigeryjczyk ścigany przez policję, zamieszki trwały trzy dni. Niestety, nie wiemy o wszystkich przypadkach nadużyć ze strony policji, w których giną lub cierpią imigranci. W ostatnich latach dochodzi do wielu ataków nazistowskich, podpalane są skłoty, kilka osób trafiło do szpitala po dźgnięciu nożem, całkiem prawdopodobnie że naziści są wspierani przez państwo, co mogliśmy zobaczyć podczas zamieszek 2 lutego tego roku w Atenach, kiedy faszyści ochraniani przez policję zdołali zranić nożem dwóch antyfaszystów.
Strona 5 z 5