Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 67.

Informacje

czwartek, 25 marzec 2010 (SJ) Poznań

(Nie)bezpieczeństwo na Jeżycach

25 marca Rada Osiedla Jeżyce zaprosiła mieszkańców dzielnicy na spotkanie, którego głównymi tematami miały być: szeroko pojęte bezpieczeństwo, oraz łamanie prawa i zakłócanie porządku przez mieszkańców dzielnicy. Na spotkaniu obecni byli przedstawiciele policji, w tym zastępca komendanta Komisariatu Poznań-Jeżyce Maciej Krystofek, a pretekstem do spotkania były plany Rady Osiedla dotyczące poszerzenia systemu nadzoru wizyjnego o kolejnych 19 kamer. Jak to ujął jeden z przybyłych mieszkańców, słaba frekwencja na spotkaniu sugeruje, iż mieszkańcy Jeżyc nie widzą specjalnych zagrożeń dla swojego życia lub mienia, mimo to rozbudowę systemu oficjalnie rozpoczęto już 23 marca. Obejmie ona m.in. ulice: Szamarzewskiego, Wawrzyniaka i Staszica (pełny rozkład kamer - do wglądu w Wydziale Zarządzania Kryzysowego).  Do obsługi kamer zostanie zatrudnionych dodatkowych 35 strażników miejskich (od 1 stycznia b.r. obowiązuje stały ogląd obrazu z kamer). Nie wiadomo jeszcze, jakiego typu kamery zostaną rozstawione, wiadomo jednak, że będą to nowe kamery obrotowe, a rzeczony rejon stanie się najgęściej obsadzoną kamerami TV przemysłowej częścią Poznania. Nie dość jednak na tym: według słów prelegentów planowane jest wprowadzenie specjalnych patroli, których zadaniem będzie pilnowanie przestrzegania ustawy o wychowaniu w trzeźwości i innych tego typu zakazów, a także ustanowienie funkcji „strażnika dzielnicowego”, któremu Rada Osiedla, na swój koszt, zapewni lokal.
czwartek, 25 marzec 2010 rozbrat.org Rozbrat zostaje!

Solidarność z Hagi

25 marca o godzinie 15:00 pod polską ambasadą w Hadze, zebrała się grupa około 10 osób, by wyrazić swoją solidarność ze skłotem Rozbrat, którego czeka w piątek, 26 marca licytacja części gruntu. Policja spisała dane aktywistów i ostrzegła, że jeśli rozwiną baner z solidarnościowym napisem, zostaną aresztowani. Zrezygnowano z użycia banera, jednak mimo to zdecydowano się przekazać list do polskiego ambasadora w Holandii. W oświadczeniu czytamy m.in.: "Z obawą obserwujemy sytuację skłotu Rozbrat w Poznaniu, w którym dzięki zaangażowaniu setek osób działa bardzo aktywnie centrum polityczno-kulturalne, które jest przykładem oddolnej inicjatywy społecznej. My, jako skłotersi wielokrotnie doświadczyliśmy utraty skłotów, które były współtworzone z wielkim nakładem naszej energii oraz czasu. Jesteśmy zdeterminowani wspierać wysiłki kolektywu Rozbrat, mające na celu utrzymanie skłotu w Poznaniu.SOLIDARNOŚĆ NASZĄ BRONIĄ!!!"
wtorek, 23 marzec 2010 rozbrat.org Poznań

Napisy na sypiącej się ścianie

Trwa miejska debata o szkodach powstałych w wyniku demonstracji 20 marca. Jakie koszty poniosło miasto z powodu napisów na murach pozostawionych przez demonstrantów? Według informacji jakie uzyskaliśmy z kilku źródeł od 1000 do 2000 złotych. Dodatkowo okazało się, że koszt jest szczególnie wysoki, bowiem sypie się cała elewacja i trudniej jest napisy „zdjąć” ze ściany. W rozmowie z dziennikarzami urzędnicy nieoficjalnie przyznawali, że fronton budynku urzędu miejskiego nadaje się całkowicie do renowacji. Oto i obnażona została cała fasadowość argumentacji władz miejskich.
Wczoraj odbyła się druga demonstracja w obronie Rozbratu. Wzięło w niej udział w szczytowym momencie od 1500 do nawet 2000 osób z Poznania, Polski i z zagranicy. W przyszły piątek, 26 marca, ma się odbyć licytacja jednej z trzech działek, na której leży skłot. Tymczasem kwestia Rozbratu w dalszym ciągu jest nierozwiązana, a działania miasta sprzyjają przyszłemu właścicielowi i deweloperowi.Przebieg manifestacji na bieżąco relacjonowały polskie Indymedia. Protest ruszył o godzinie 18.00 z Pl. Mickiewicza gdzie pojawili się m.in. skłotersi z Berlina i grupy z wielu polskich miast, przedstawiciele różnych ruchów oraz organizacji społecznych i politycznych. Obecnych było dużo przedstawicieli mediów, w tym także dziennikarze z Włoch i Niemiec. Demonstranci nieśli transparenty m.in. o treści „Miasto to nie firma”, „Odzyskać miasto”, „Rozbrat nie jest na sprzedaż”, „Dość prywatyzacji przestrzeni publicznej”, „Deweloperzy, burżuje, wasz koniec się szykuje”, „Przeciwko antyspołecznej polityce władz”, „Rozbrat stays, no compromise”, „Prawo to dziwka, która służy bogatym i politykom”, „Mieszkanie prawem nie towarem”, „No to the culture of money”, „Bez dotacji, bez sponsorów, bez subsydiów”, „Najpierw ludzie, potem zyski”, „Za prawdziwym samorządem i partycypacją w decyzjach”, „Łapy precz od Rozbratu”, „Poznań – miasto dla ludzi, nie dla kapitalistów”.
czwartek, 18 marzec 2010 rozbrat.org Poznań

Polityka rowerowa w Poznaniu - debata

17 marca odbyło się spotkanie zorganizowane przez Gazetę Wyborczą dotyczące "Polityki rowerowej" w Poznaniu.Jako panelistów, redakcja zaprosiła Ryszarda Rakowera z Sekcji Rowerzystów Miejskich, wiceprezydenta miasta Mirosława Kruszyńskiego, Andrzeja Billerta z Zarządu Dróg Miejskich, Marcina Hyłę wieloletniego działacza ruchu rowerowego, a od czerwca 2009 pracownika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, inż. Tadeusza Koptę specjalistę o standaryzacji budowy dróg rowerowych, dziś również pracownika GDDKiA.Spotkanie zapowiadało się ciekawie, a zproszeni goście wydawali się kompetentnymi. Jednak, jak już wielokrotnie wyszło w takich panelach, kompetencje nic nie znaczą. Problemem jest moderacja takich spotkań i skupienie publiczności. Tak było i tym razem.
17 marca odbyło się kolejne posiedzenia Komisji Polityki Przestrzennej Rady Miasta, na którym rozważany miał być po raz kolejny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Sołacza. Ze względu na to jednak, że opiniowanie dwóch innych planów zajęło komisji ok. trzech godzin, sprawie Sołacza poświęcono zaledwie kilkanaście ostatnich minut trwania sesji. Najpierw przewodniczący w związku z wątpliwościami dotyczącymi wpływu zawartych w planie rozwiązań na stosunki ekologiczne w dzielnicy chciał złożyć wniosek o powołanie niezależnego eksperta, który po zapoznaniu się z planem ostatecznie by te wątpliwości rozwiał. W tym momencie głos zabrał radny Mączkowski postulując powołanie dwóch obiektywnych ekspertów, jednego z ramienia miasta, drugiego wybranego przez kręgi społeczne zainteresowane sprawą Sołacza. Miałoby to zapobiec późniejszym oskarżeniom o stronniczość eksperta, który będąc opłacanym przez miasto mógłby jednocześnie wydać opinię uwzględniającą rozwiązania Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.
wtorek, 16 marzec 2010 Lech Megler Rozbrat zostaje!

Dwudziestolecie: POlityka i pały

Poznańscy anarchiści osamotnieni w swojej walce o uratowanie skłotu Rozbrat, miejsca znanego w Europie, które budują od kilkunastu lat, zachowali się racjonalnie, wręcz przenikliwie. Wybrali na czas i miejsce akcji, która na ich problem, oraz politykę za nim stojącą („miasto to nie firma”!), miała zwrócić jak najszerszą uwagę – imprezę ogólnopolską, z udziałem rozmaitych grubych ryb, do najwyższego szczebla włącznie. Imprezę, której przesłanie i treść idealnie koresponduje, w sensie negatywnym, z problemem, który mają mieszkańcy skłotu z władzami.
piątek, 12 marzec 2010 rozbrat.org Poznań

Porozumienia w Cegielskim nielegalne

Dziś część związków zawodowych działających przy HCP S.A. podpisała porozumienia w sprawie nowych zasad wynagradzania i premiowania pracowników Cegielskiego, co w praktyce oznacza zgodę na obniżenie wynagrodzeń. Porozumień nie sygnowały Inicjatywa Pracownicza i Związek Zawodowy Inżynierów i Techników. Pró ba wprowadzenia ich w życie będzie niezgodna z prawem. Według Inicjatywy Pracowniczej proponowane zapisy porozumień w tej sprawie były niejasne, sprzeczne wewnętrznie i niezgodne z obecnie obowiązującymi regelacjami zwłaszcza Zakładowy Układem Zbiorowym Pracy (ZUZP). Związek nasz wniósł do dyrekcji o:
W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi lub jednostronnymi oskarżeniami wysuwanymi przeciwko uczestnikom demonstracji na MTP jaka odbyła się 8 marca chcieliśmy wyrazić nasze stanowisko. Policja przedstawiając wydarzenia w czasie protestu przed główną bramą MTP, a następnie na terenie targów, wymienia, jako powód uzasadniający interwencję, m.in. "pobitego gościa targowego". Sytuacja przedstawiała się następująco: jeden z kierowców, który widząc szpaler ludzi blokujących wjazd na teren targów, starał się jednak sforsować go samochodem, wjeżdżając wprost w nich. Po paru nieudanych próbach “przebicia się” przez grupę wysiadł z pojazdu i zachowując się agresywnie, m.in. napluł stojącemu przed nim demonstrantowi w twarz, a potem ściągnął z głowy czapkę jednemu z uczestników i nie chciał jej zwrócić. Wywiązała się niewielka szarpanina. Jeżeli kierowca ten poniósł jakieś obrażenia (ani policja, ani mężczyzna nie przedstawili na to dowodu), to musimy stwierdzić, iż do takiej sytuacji dojść oczywiście nie powinno, ale wynikała ona z agresji także z jego strony i była skutkiem przepychanki. Mówienie o “pobiciu gościa targowego” jest nadużyciem oraz próbą zrzuceniem odpowiedzialności za agresywne zachowanie na demonstrantów i “na siłę” szukaniem uzasadnienia dla brutalnej interwencji policji.
Trzy osoby, które złożyły skargi na działania policji i w związku z tym oskarżone natychmiast o "czynną napaść na policjanta" były przetrzymywane ma komisariacie bez przesłuchania przez ponad dobę. Wczoraj ok. godz. 18.30 wypuszczono jedną z nich. Pozostałe dwie spędziły kolejną noc w policyjnej izbie zatrzymań. Dziś są one przesłuchiwane i najprawdopodobniej zostaną również wypuszczone. W nocy z 9/10 marca grupa działczy Federacji Anarchistycznej odwiedziła komisariat, na którym znajdowali się demonstranci, aby przekazać im żywność i wyrazić swoją solidarność.
środa, 10 marzec 2010 rozbrat.org Poznań

Solidarność z Trójmiasta

Federacja Anarchistyczna s.Trójmiasto wyraża pełną solidarność z aktywistami i aktywistkami z Poznania, którzy zostali brutalnie spacyfikowani podczas protestu pod Międzynarodowymi Targami Poznańskimi w dniu 8 marca 2010 r.Zdecydowanie popieramy działania prowadzone przez Federację Anarchistyczną Poznań i Kolektyw Rozbrat przeciwko prywatyzacji przestrzeni publicznej. Świętowanie 20 rocznicy Samorządu Terytorialnego przy jednoczesnym braku wpływu mieszkańców na to, co dzieje się w ich mieście i skrajnym upolitycznieniu samorządu uznajemy za skrajnie obłudne. Walka toczona w Poznaniu o zwiększenie partycypacji mieszkańców w procesach podejmowania decyzji jest analogiczna do walki, jaką prowadzimy i zamierzamy prowadzić w naszych miastach.
Po wczorajszej demonstracji brutalnie rozbitej przez poznańską policję zatrzymano 37 osób, w areszcie przebywa jeszcze 3 demonstrantów. Z informacji, które uzyskał prawnik zatrzymanych wynika, że są one mocno poturbowane i złożyły zażalenia na działania policji i zatrzymanie. Zgodnie z wieloletnią praktyką polskiej policji osoby najbardziej poszkodowane przez ich działania oskarżone zostają o "czynną napaść na funkcjonariusza", dzięki czemu policjanci unikają procesów o przekroczenie uprawnień. Poniżej prezentujemy film z wczorajszych zajść.
Dziś  o godz. 16.30 przed brama wjazdową  na Międzynarodowe Targi Poznańskie gdzie tysiąc wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów i marszałków bierze udział  w organizowanym w Poznaniu Kongresie 20-lecia Samorządu Terytorialnego, odbyła się demonstracja. Protestujący pod hasłami „Miasto to nie firma. Rozbrat zostaje” – zablokowali wjazd na teren targów. Wiele aut z notablami i przedstawicielami władz państwowych musiało zawrócić.  Następnie demonstranci weszli nie zatrzymani na teren targów. Próbowali dostać się na teren budynku, gdzie odbywał się kongres. Wówczas to zostali zaatakowani przez siły prewencji policji. Wiele osób zostało dotkliwie pobitych, ok. 35 zatrzymano i przewieziona na trzy komisariaty. Z informacji jakie otrzymaliśmy policja co najmniej 3 osobom postawiła zarzuty o czynną napaść na funkcjonariusza policji i zniszczenie rządowych samochodów. Prawdopodobnie częsć demonstrantów policja zatrzyma w areszcie.
 Inny Świat – obecnie najdłużej ukazujące się pismo anarchistyczne w Polsce. Kwartalnik Inny Świat nie reprezentuje żadnego określonego kierunku w szerokiej gamie ruchów i idei anarchistycznych. Pismo stara się ukazać pełne spektrum działań wolnościowców, być otwartym na nowe idee i docierać z nimi do jak najszerszego grona czytelników. Na łamach czasopisma gościli między innymi: Janusz Waluszko, Jarosław Tomasiewicz, Jarosław Urbański, Lech L. Przychodzki, Michał Przyborowski, Rafał Górski czy Oskar Szwabowski. W 31 numerze Innego Świata:Biedaszybnicy walczą o ogień A. Kliś - Komitet Lokatorski „Pod Wspólnym Dachem” A. M. Wasieczko - Czy jesteś za atomem?Ł. Weber - Charytatywni zmilitaryzowani neoliberałowie L. Berdich - U braci CzechówM. Pietryka - Wstęp do ekologicznej katastrofy M. Żuk - Kilka przemyśleń o okupacji zakładu w Opatowie Żeton - Czas konkwistadorów albo bunt kobiet B. Ożóg - Olimpijski biznes
23 lutego na posiedzeniu Komisji Polityki Przestrzennej odbyła się kolejna debata, poświęcona projektowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Sołacz". Plan obejmuje również tereny na których znajduje się skłot Rozbrat, które tym razem zostały dostrzeżone przez miejskich planistów. W trakcie prezentacji przygotowanej przez Miejską Pracownię Urbanistyczną stwierdzono, iż zapisy projektu planu zakładają "ochronę funkcji mieszkaniowej" charakterystycznej dla tej dzielnicy. Równocześnie w tej samej prezentacji można było usłyszeć, iż na terenie Rozbratu znajdują się "bezwartościowe baraki nadające się do wyburzenia", funkcja mieszkaniowa będzie natomiast chroniona poprzez zabudowę terenów zielonych. Stwierdzenie to po raz kolejny potwierdza, iż praktyka planowania "z za biurka", stosowana przez miejskich urzędników, nie uwzględnia rzeczywistej sytuacji na obszarach, które jemu podlegają, oczywiście brakuje również podstawy opracowań takich jak inwentaryzacja terenowa. Brak elementarnej wiedzy miejskich planistów na temat stosunków społecznych na Sołaczu został potwierdzony w następnym stwierdzeniu, iż przygotowany przez nich plan nie ogranicza obecnej przestrzeni publicznej na obszarze Sołacza.