Znieważone organy: ABW w piwnicy

  • SKALD
  • sobota, 21 maj 2011
W piątek, 20 maja, o świcie, funkcjonariusze ABW wtargnęli do mieszkania administratora strony AntyKomor.pl. To bezpardonowe zdarzenie, który każe dać do myślenia zwolennikom autonomii Internetu i neutralizmu Sieci. Zdaniem wielu komentatorów, fakt przeszukania mieszkania, piwnicy (sic!) i zarekwirowanie laptopa, sztuk jeden, skonkludowany puszczeniem wolno „przestępcy” oznacza, że formalnych podstaw do zatrzymania nigdy nie było, a całe zdarzenie nosi znamiona politycznej akcji prewencyjnej. Jeżeli to prawda, to cel osiągnięto – właściciel (i ewentualnie naśladowcy) zostali postraszeni, strona zamknięta, a jej zasoby zdjęte z indeksowanego Internetu.Co było powodem zaangażowania jednej z najbardziej umocowanych (i tajnych) służb państwowych? Czy nie było nim li-tylko publikowane tamże treści antyrepublikańskie lub satyryczne przeciw aktualnej władzy?
Tak czy inaczej, zajście poważnie rzutuje na definicję swobód obywatelskich w dozwolonej (lub przynajmniej nieściganej karnie) krytyce władz naczelnych i ogólnie, zdaniem niektórych, jest pewną cezurą w historii Internetu w tym regionie świata, symptomem zapędów cenzuralnych państwa.

W wypowiedziach oficjalnych nie padło uzasadnienie poza wysoce mglistym — „naruszenia autorytetu organów” lub „znieważenie głowy”. Rzecznik prezydenckiej kancelarii w faryzeuszowsko brzmiącym oświadczeniu wyraził nadzieję, że kompetentne służby wytłumaczą opinii publicznej powód najścia. Nie przesądzając, czy tak się stanie (lecz w stanowisku prokuratury wydającej nakaz przeszukania, brak poszlak na „rozwojowy charakter” jej działań), już teraz nie sposób nie uznać, że był to kolejny samobój w obronie powagi urzędu; takim, jakim było zatrzymanie Huberta H. w czasach prezydentury Kaczyńskiego albo łapanki protestujących za transparenty wymierzone w premiera.

Przyjmując fakt, że administratorem była osoba przystająca do innej opcji politycznej, co było dla niej motywacją do wrzucania antyprezydenckich (formalnie: satyrycznych) obrazków, bądź wytykania innych lapsusów kompromitujących urzędującą głowę – akceptowalnych w dyskursie i ogólnie przyjętych w publicystyce internetowej – zdarzenie rodzi pytanie: jak mają się odnieść do tego zdarzenia pozostali użytkownicy polskiego Internetu, których przekonania lokują się w obszarach krytyki ustroju, negacji władzy, istnienia polityków bądź panującego dogmatu politycznego?

Biorąc pod uwagę, że państwo przeznacza poważne środki na niejawne monitorowanie Internetu i działań obywateli w Sieci, zaangażowanie Agencji w podobne akcje jest raczej spodziewane. Państwo polskie, wdrażając na fali walki z terroryzmem prawo UE o rejestrowaniu danych telekomunikacyjnych obywateli tak gorliwie – m.in. uchwalając ponad dwukrotnie dłuższy, niż proponowany, okres retencji – że dziś ta sama Unia powściąga inwigilacyjne zapędy, w szczególności krytykując niekontrolowany dostęp służb do tych danych. Wypaczenia, będące w istocie powrotem cenzury prewencyjnej, są niejedyną konsekwencją przyznania sobie przez władzę uprawnień do cyfrowej inwigilacji.

Zestawiając to z posunięciem się do represji przeciw internautom, wyrażającym się niepochlebnie o przedstawicielach władzy, można zastanowić się nad zakresem naruszania wolności w Sieci przez organy państwa. W szczególności uderza to w fundamentalny paradygmat Internetu – jego autonomię, prawo do swobody i anonimowości wypowiedzi, poufności komunikacji. Natomiast poranne wtargnięcie aparatu represji do mieszkania i piwnicy internauty w poszukiwaniu znieważenia organów podpowiada chyba, że następne prokuratura zaordynuje w katakumbach.

Ludzie czytają....

Akcja bezpośrednia przeciwko Krzysztofowi Bosakowi

16-07-2020 / Ruch wolnościowy

27 czerwca, dzień przed wyborami prezydenckimi, zatrzymano 3 osoby, do zatrzymania jednej z nich doszło na dworcu kolejowym podczas powrotu...

Policja, policja nam dokucza

09-08-2020 / Kraj

W piątek (7.8.2020) władza wysłała nam wiadomość - sprzeciwu nie będzie. Demonstracja owego sprzeciwu środowisk LGBT+ i sojuszniczych została brutalnie...

Nigdy w nowej historii Białorusi nie było takiej totalnej…

13-08-2020 / Ruch wolnościowy

Wywiad z Cyborgiem, białoruskim aktywistą, który od 3 lat jest związany z warszawskim skłotem Przychodnia. Cyborg opowiada pokrótce o ostatnich...