Publicystyka
poniedziałek, 09 lipiec 2012
foto: Yedzin, reszta: Luka
Walka klas
Uwaga! Pracownik najemny
Stoimy w cieniu piramid.Kto pamięta, czy te "atrakcje turystyczne" powstały z boskiej woli faraona, czy też był to podarunek od "bratniego" narodu z Syriusza?Piramida jest grobowcem wolności.Piramida to patent na życie pozagrobowe władzy, model hierarchicznego społeczeństwa. Bieda jest powszechna, choć wstydliwie ukrywana na peryferiach widzenia, bogactwo elitarne i pełne pychy.Poszczególne piętra są we wzajemnej relacji agresji i uległości.Gwarantem stabilności budowy jest hojnie nagradzane posłuszeństwo oraz groźba degradacji społecznej. Nierówności są immanentną cechą konstrukcji piramidy.Sprawiedliwość znajduje się w innym wymiarze.Syci niewolnicy się nie buntują, głodni walczą o przetrwanie.Piramidy, pałace, świątynie, kamienice, biblioteki i stadiony powstały rękoma pracowników najemnych i to do nich powinny należeć.Z wierzchołków tych piramid spogląda na nas czterdzieści wieków wyzysku. @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } Uwaga! Pracownik najemny. Stoimy w cieniu piramid. Kto pamięta, czy te "atrakcje turystyczne" powstały z boskiej woli faraona, czy też był to podarunek od "bratniego" narodu z Syriusza? Piramida jest grobowcem wolności. Piramida to patent na życie pozagrobowe władzy, model hierarchicznego społeczeństwa. Bieda jest powszechna, choć wstydliwie ukrywana na peryferiach widzenia, bogactwo elitarne i pełne pychy. Poszczególne piętra są we wzajemnej relacji agresji i uległości. Gwarantem stabilności budowy jest hojnie nagradzane posłuszeństwo oraz groźba degradacji…
poniedziałek, 09 lipiec 2012
TM
Sprawy lokalne
Uderz w Grobelnego - odezwie się Pucek
Nowy dzień dostarcza nowe emocje, opłacanym przez społeczeństwo urzędnikom słońce i upał zaczyna chyba przyćmiewać rozsądek. Choć w tym wypadku podejrzewać i zakładać mogę cyniczną , polityczną grę, do której ten urzędnik nas przyzwyczaił. Otóż dyrektor ZKZL-u , pozwolił sobie zamieścić taki oto komentarz, dotyczący działań związanych z obroną lokatorów na ul Stolarskiej i Małeckiego podejmowanych przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, cytuję:
wtorek, 03 lipiec 2012
rozbrat.org
Sprawy lokalne
Apel środowisk kultury w sprawie polityki mieszkaniowej
Poniżej publikujemy apel środowiska kultury skierowany do prezydenta Poznania w sprawie polityki mieszkaniowej miasta oraz osiedla kontenerowego przy ulicy Średzkiej. Został on podpisany i poparty już przez kilkaset osób w tym Zygmunata Baumana, Izabelę Kowalczyk, Ewę Rewers, Piotra Piotrowskiego. Tomasza Polaka, Krzysztofa Wodiczko i wiele innych osób. Istnieje także możliwość podpisanie petycji elektronicznej.
czwartek, 28 czerwiec 2012
rozbrat.org
Sprawy lokalne
Złomowanie Cegielskiego
Trzy lata temu Jarosław Lazurko objął funkcję prezesa zakładów Cegielskiego. Zredukował załogę o ponad 50 procent. Masowym zwolnieniom towarzyszyła fala protestów. Nowy prezes utrzymywał, że wyprowadzi zakład „na prostą” i HCP złapie „drugi oddech”. Media bezkrytycznie przyjmowały jego wypowiedzi. Tymczasem Cegielski upada. Dotychczasowa produkcja został wstrzymana, a nowej nie ma. Majątek został rozprzedany. Na portalu Inicjatywy Pracowniczej ukazał się wywiad z Eugeniuszem Pocztą, przewodniczącym Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza i członkiem Rady Pracowników w Cegielskim. (Redakcja)
wtorek, 26 czerwiec 2012
rozbrat.org
Aktywizm
Uwolnić białoruskich więźniów! Apel w sprawie akcji solidarnościowej
21 czerwca białoruski reżim zatrzymał Andrzeja Poczobuta – dziennikarza, prezesa Rady Naczelnej nieuznawanego przez władze Związku Polaków na Białorusi. Ponownie zarzuca mu się zniesławienie białoruskiego prezydenta. Poczobut został w ubiegłym roku skazany na podstawie takiego samego zarzutu na trzy lata więzienia (wyrok w zawieszeniu na dwa lata). Obecnie grozi mu wyrok nawet czterech lat więzienia, Andrzej nadal przebywa w areszcie.
środa, 20 czerwiec 2012
Jarosław Urbański
Sprawy lokalne
Nie jesteśmy krajem białych niedźwiedzi. Sukces promocyjny Euro
Jak głosił klasyk: „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy, staję się prawdą”. Podobnie jest w kwestii Euro 2012 i bezprzykładnej propagandy sukcesu uprawianej przez media. W poznańskim dodatku Gazety Wyborczej prym w tym dziele wydaje się wieść redaktor Wesołek. Tym razem żurnalista zmaga się z twierdzeniem, że Poznań zyska na Euro prawie tyle, ile Barcelona na olimpiadzie.
niedziela, 17 czerwiec 2012
Stanisław Krastowicz
Polityka
Polacy, nic się nie stało? Euroklęska w mediach
Porażka z Czechami i zakończenie rywalizacji polskiej reprezentacji na dnie tabeli przyniosło bolesne otrzeźwienie. Także medialne. Może jeszcze dałoby się znieść ten ciężar, jakim jest Euro, gdyby móc emocjonować się występami Polaków i napawać poczuciem narodowej dumy. Można by od biedy przełknąć strefy kibica wybudowane za grube miliony, piwo po 15 złotych za kufel, wszechobecność policji przypominająca stan wyjątkowy, hałas do późna, tony śmieci i ględzenie na okrągło o piłce nożnej. Klęska dobitnie uświadomiła nam jednak, jak bardzo byliśmy naiwni. Jak żałośnie wyglądamy w tych przedziwnych narodowych strojach, jakbyśmy się urwali z festynu dla przedszkolaków. Umalowani, rozkrzyczani i upojeni nadzieją, że dzięki Euro znowu będziemy husarskim imperium. Wreszcie rozpłakani. Bo polskie marzenia okazały się marketingowym trikiem na usługach Kompanii Piwowarskiej.
środa, 13 czerwiec 2012
Piotr Nowak
Polityka
EURO 2012 nie istnieje
EURO 2012 nie istnieje. Jest tylko wyalienowanym obrazem, migawką, która pojawiła się przy zagłuszających myślenie fanfarach patriotycznego uniesienia. 99,9 proc Polaków nie doświadczy piłkarskiego widowiska na żadnym z wybudowanych za kilka miliardów złotych stadionów. Pozostaje tylko oddzielony spektakl, który adoruje sam siebie. Ćwiczenia snajperów w telewizji jako gwarant bezpieczeństwa i kanonada kapitalistycznej akumulacji, która transferuje pieniądze z kieszeni obywateli do sejfów wielkich korporacji.
środa, 13 czerwiec 2012
Jarosław Urbański
Alternatywy
Partycypacja pracownicza
Czym jest partycypacja pracownicza? Wcale nie łatwo na to pytanie odpowiedzieć, zwłaszcza kiedy partycypację łączymy z perspektywą emancypacyjną, to znaczy, kiedy jesteśmy skłonni twierdzić, iż wiąże się ona z poszerzeniem swobód i upodmiotowieniem pracowników. Już na początku pojawia się podstawowy problem. Czy zmiana ma dotyczyć jedynie przedsiębiorstwa i istniejących w jego obrębie stosunków pracy, czy też całokształtu życia społecznego? Jeżeli za protagonistów pracowniczej partycypacji uznamy Roberta Owena i Charlsa Fouriera, to dostrzegamy u nich ambicję uporządkowania całej ludzkiej egzystencji podług pewnych wymogów rodzącego się społeczeństwa przemysłowego. Tendencja ta zawsze posiadała swoje konserwatywno-paternalistyczne aplikacje, których zadaniem było stopniowe wykształcenie „spokojnego, inteligentnego, wartościowego robotnika przemysłowego”.(1) Dlatego partycypacja pojawia się nam w odniesieniu do dwóch celów: oswobodzenia pracownika spod reżimu pracy, albo podniesienia wydajności pracy, utrzymania spokoju i zwiększenia zyskowności przedsiębiorstw.
piątek, 08 czerwiec 2012
Stanisław Krastowicz
Polityka
Wszystkie media trąbią
W wielu mediach głównego nurtu redakcje podjęły decyzję, aby poddać się fali „kibicowskiego” entuzjazmowi, czego mają oczekiwać nie tylko potencjalni odbiorcy (choć nie jest już takie oczywiste), władze polityczne, ale też reklamodawcy. Krytykę słabo się kapitalizuje. Z hurraoptymizmem jest dokładnie przeciwnie. Jedna bramka strzelona przez narodową reprezentację wystarczy, aby sukces przekuć na zysk i wyborcze głosy. Gorzej, jeżeli bramek tych nie będzie.
wtorek, 05 czerwiec 2012
rozbrat.org
Walka klas
Pracownice żłobków: 10 czerwca wychodzimy na ulicę!
Wśród nas są zapalone fanki piłki nożnej, mimo to uważamy, że decyzja o organizowaniu w Polsce mistrzostw była błędem. Naszego kraju po prostu na to nie stać, nie mamy funduszy na cztery stadiony warte łącznie 4,5 mld zł i pozostałe wielomilionowe inwestycje związane z igrzyskami. Co my – przeciętni mieszkańcy – będziemy z tych wydatków mieli? – opowiadają pracownice poznańskich żłobków zrzeszone w OZZ Inicjatywa Pracownicza.
poniedziałek, 04 czerwiec 2012
Jarosław Urbański
Sprawy lokalne
Euro 2012 – buraczana propaganda sukcesu
Poniżej publikujemy tekst, który został niedawno odrzucony przez redakcję lokalnej Gazety Wyborczej. Artykuł był reakcją na szereg publikacji utrzymanych w hurraoptymistycznym tonie, które zaczęły się ukazywać na łamach dziennika i jego witryny internetowej. Najwyraźniej Gazeta Wyborcza, chce się poddać fali „kibicowskiej” euforii. Tego wydaje się żądać nie tylko rozentuzjazmowana część publiki, ale także reklamodawcy i władze polityczne. Krytyczny głos jest – jak przy początkach tego szaleństwa w 2007 roku – blokowany.
czwartek, 31 maj 2012
basta
Kontrola społeczeństwa
Inwigrzyskalizacja 2012
W związku z Euro 2012 znacznie zwiększyły się działania inwigilacyjne służb porządkowych. Nie tylko na ulicach Poznania porusza się ogromna liczba pojazdów policyjnych i municypalnych, nie tylko patrole policyjne docierają do rekreacyjnych miejsc zielonych a nawet nieużytków tonących w zaroślach, ale również wzrosła aktywność funkcjonariuszy nieumundurowanych, tzw. tajniaków, do tego stopnia, że wlepiają oni mandaty ludziom pijącym piwo na nadrzecznych łąkach.
niedziela, 27 maj 2012
Krzysztof Król
Gospodarka
Kryzys na miarę naszych możliwości...
W kwietniu 2007 r. Polska i Ukraina zostały wytypowane do zorganizowania Euro 2012. Decyzja UEFA wywołała powszechną euforię wśród polskiej klasy politycznej. W kolejnych latach stała się ona pretekstem do miliardowych wydatków na przedsięwzięcia przynoszące zyski nielicznym grupom inwestorów. Przez ten czas hasło Euro 2012, służy ograniczaniu wszelkiej dyskusji nad zasadnością i konsekwencjami niespotykanych dotąd wydatków przeznaczonych na trzytygodniową imprezę sportową.
piątek, 25 maj 2012
Jarosław Urbański
Sprawy lokalne
Władza grozi Teatrowi Ósmego Dnia - nie po raz pierwszy
Władza znowu grozi palcem. Rada miasta wykorzystując pewne formalne zamieszanie związane z uchwalaniem nowych statutów placówkom kulturalnym, zagroziła Teatrowi Ósmego Dnia likwidacją. Niby nic, bo raczej nie zdobędzie się na ten krok, aby uderzyć, nie wahajmy się użyć tego słowa, w symbol miasta. Grożą, bo bez dotacji z budżetu Teatr w tej formule istnieć nie będzie mógł i chcą mu to dać odczuć - kto tu trzyma w ręce najważniejsze atuty. Żałosny szantaż.
czwartek, 24 maj 2012
Stanisław Krastowicz
Kontrola społeczeństwa
Prezydent odjechał drogą zapasową – na marginesie sprawy lokatorskiej z perspektywy policjanta
Tak, to miał być szczególny dzień. I choć komendant nie wyznaczył ochotników do malowania trawy na zielono, to każdy był gotów do podjęcia czynności, interwencji i ofiarnej służby. W dobie kryzysu, czy raczej w dobie, gdy wszystkie niedogodności dają się wyjaśnić kryzysem, nasz mundurowy stan przybiera na randze. Obok oddanej armii biurokratów - urzędników gotowych i zwartych - to nasze pałki i tarcze mają dać narodowi gotową odpowiedź na niezadowolenie z kryzysu. W dzień więc, gdy Pierwszy Biurokrata Kraju przybywa z inspekcją, wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. I guziki były równo pozapinane, tylko jak zwykle czynniki zewnętrzne i wichrzyciele różnego sortu próbowali popsuć uroczystość.
Strona 29 z 55