Przejdź do głównej treści

Publicystyka

Kolektyw Warsztat pragnie zauważyć, że kamienica przy ul. Podgórze 2/3 stała opuszczona przez okres ponad 5-ciu lat. Poprzedni najemcy zostali stamtąd usunięci. Nasze środowisko interesowało się budynkiem od kilkunastu miesięcy. Z rozmów z sąsiadami wynikało, że nikt z właścicieli nie dogląda własności, nie było z nimi również ‒ do czasu eksmisji ‒ kontaktu. Dochodziło więc tam do dewastacji: wycięte metalowe elementy konstrukcyjne (w tym nośne!), zburzona klatka schodowa, wymontowane okna, dziurawy dach, część zabudowań waląca się, występowało zagrożenie epidemiologiczne (obecność szczurów, gnieżdżące się gołębie i insekty). Zdarzały się przypadki zaprószenia ognia, a nawet wypadki śmiertelne. Wtedy pojawiało się jakiekolwiek zabezpieczenie: kłódka, która jednak szybko znikała.
W roku, gdy Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła bezprecedensową wieść, że 6,5 miliona ludzi w Polsce żyje w warunkach „nędzy mieszkaniowej”, zaś w samym środku tej katastrofy 200 tysięcy mieszkań zostanie wycofanych z użytku ze względu na opłakany stan; W roku, gdy Główny Urząd Statystyczny podał, że przeciętny mieszkaniec tego kraju, gdyby zdecydował się przeznaczyć całą swoją pensję na zakup mieszkania, mógłby kupić niecałe pół metra kwadratowego – prawie dwa razy mniej niż dziesięć lat temu;
W środę 29 sierpnia został rozbity w Poznaniu skłot „Warsztat”. Okoliczności tego zajścia konfrontują po raz kolejny mieszkańców miasta z cynizmem władzy. Przypomnijmy: trwa ostry konflikt lokatorów z ulicy Stolarskiej ze spekulantami, którzy przejmują kamienice z mieszkańcami, a następnie, wynajmując „czyścicieli”, pozbywają się ich w sposób nielegalny i brutalny. Takie „oczyszczone” z mieszkańców kamienice sprzedają na wolnym rynku z wielokrotnym przebiciem. A przypadek lokatorów ze Stolarskiej, to tylko najnowszy znany wszystkim przykład – w tarapatach było i jest wielu innych mieszkańców, zarówno z „biednych” i z „bogatych dzielnic”. Budynek przy ulicy Podgórze 2, to czteropiętrowa kamienica wraz z kilkoma niższymi, przyległymi obiektami. Wcześniej stał pusty 5-6 lat, od kiedy to właściciele pozbyli się poprzednich mieszkańców. Niszczał i padał łupem zbieraczy złomu. Był miejscem libacji i „zabaw” w wybijanie szyb. Jednak pięć miesiąc temu został zajęty przez skłotersów, czyli ludzi, którzy na całym świecie od 50 lat zajmują pustostany i ruiny przystosowując je do mieszkania, ale też do działań społecznych. Na Podgórzu znaleźli się wśród nich studenci bez przydziału na akademik, bezrobotni bez pieniędzy na stancje - młode kobiety i mężczyźni. Zaczęli remontować to miejsce. Wstawili szyby, drzwi, połatali dach, uprzątnęli hałdy śmieci i gruzu. Gotowali się na nadejście zimy. Skłot…
czwartek, 16 sierpień 2012 Jarosław Urbański Gospodarka

W kwestii mieszkaniowej – raz jeszcze

Chociaż działania władz w zakresie polityki mieszkaniowej powinny być nastawione na zaspakajanie potrzeb obywateli, można odnieść wrażenie, że skupiają się głównie na obronie interesów deweloperów, agencji obrotu nieruchomości i banków kredytujących budownictwo.
wtorek, 14 sierpień 2012 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Kontrola społeczeństwa

Pięciu aktywistów sądzonych za protest

Dziś w poznańskim sądzie rejonowym rozpocznie się proces pięciu aktywistów sądzonych za udział w demonstracji pod siedzibą PO w Poznaniu. Protestowali przeciwko łamaniu prawa do swobody manifestowania przez polityków rządzącej partii. Będą odpowiadać za wybryk chuligański. Podczas rozprawy zamierzają przedstawić oświadczenie o treści jak poniżej.
poniedziałek, 13 sierpień 2012 Stanisław Krastowicz Sprawy lokalne

Stolarska zabarykadowana. Lokatorzy bronią swoich praw

Dziś rano mieszkańcy kamienicy przy ulicy Stolarskiej i grupa działaczy z Rozbratu zabarykadowali się wewnątrz budynku, aby uniemożliwić wejście robotnikom Piotra Śruby. Na miejscu pojawiła się policja. Od wielu miesięcy szefostwo Fabryki Mieszkań i Ziemi nęka lokatorów, a lokalne władze rozkładają ręce. Pomimo zakazu zbliżania się Piotra Śruby do kamienicy na odległość mniejszą niż 100 metrów, prześladowanie lokatorów trwa.
czwartek, 09 sierpień 2012 Jarosław Urbański Budżet Poznania

Wirtualne dochody z Euro

Gorączkowo szukając uzasadnienia dla strat finansowych wywołanych organizacją Euro 2012, miasto liczy wpływy z mistrzostw. Największą i najciekawszą jest pozycja po stronie przychodu rzędu 222 mln. zł. Tyle miał zyskać Poznań, z tytułu licznych publikacji medialnych. Nie ma zatem co się martwić deficytem budżetowym, cisnącymi nas odsetkami od zaciągniętych kredytów i pensjami nauczycieli – pokryjemy je wycinkami z prasy.
środa, 08 sierpień 2012 Augustyn Wróblewski Kontrola społeczeństwa

Eugenika wersja light

Niedawny konkurs na opiekę psychiatryczną w Poznaniu zakończył się fiaskiem. To już ósma próba NFZ na znalezienie „naiwnego”, który poprowadzi izbę przyjęć za 1800 zł dziennie. Wydaje się to sporą sumą, jednak takie przekonanie można mieć jedynie nie znając realiów poznańskiej psychiatrii. W mieście, które udaje, że wie jak, od lat w temacie psychiatrii decydenci różnych szczebli i instytucji - od NFZ po władze miejskie i wojewódzkie - pokazują, że wiedzą, ale jak coś spier..lić! Utrudnianie życia pacjentom zdaje się być tu najważniejszym priorytetem i tylko w tym zakresie sprawdza się hasło „know-how”.
Po raz kolejny poznańscy urzędnicy, a w szczególności ten jeden jedyny, być może nawet przyszły prezydent tego miasta, pokazali jak doskonale czują się w klimacie szpiegostwa, rozprawiania się z biedą i patologią, która nie dość, że rodzi dzieci, to jeszcze pozwala im nad Rusałką jeździć konno.
poniedziałek, 06 sierpień 2012 Jarosław Urbański Walka klas

Znaczenie związków zawodowych - wczoraj i dziś

Po II wojnie światowej wiele zantagonizowanych do tej pory partii opowiadać się zaczęło za klasowym kompromisem w przekonaniu, że zarówno kapitalizm jak też komunizm w czystej postaci zawiodły. Jak opisuje to David Harvey, na Zachodzie zaczęło dominować przekonanie, że „państwo powinno starać się zapewnić obywatelom pełne zatrudnienie, wzrost gospodarczy, oraz dobrobyt, oraz że dla osiągnięcia tych celów należy bez skrępowania korzystać z możliwości jakie daje władza państwowa – ma ona działać równolegle z procesami rynkowymi, a w razie potrzeby w nie ingerować lub nawet je zastępować”. (1) Istotną rolę w tak zaplanowanym ładzie społeczno-politycznym miały odegrać związki zawodowe. Upowszechnił się, w większej lub mniejsze mierze, korporacjonistyczny (2) model funkcjonowania organizacji pracowniczych, posiadających znaczne instytucjonalne wpływy nie tylko w ramach państwa, ale także poszczególnych przedsiębiorstw. W ten sposób miała się odbyć korekta, nie tylko dystrybucji, ale także uznania w obrębie kapitalistycznych stosunków własnościowych.
niedziela, 29 lipiec 2012 Piotr Kuligowski Polityka

Popisane mury pogrzebią stary świat

Wykorzystywanie napisów na murach, czy też szerzej – sztuki ulicznej – jako oręża politycznego częstokroć budzi wiele kontrowersji. Media od czasu do czasu lubią wskazać na nowo powstałe „bohomazy”, by napiętnować ich twórców; zwłaszcza, gdy stoją za nimi organizacje radykalne. Zazwyczaj jednak tego rodzaju utyskiwania, poza standardowym potępieniem czy wezwaniem do naprawienia „szkody”, nie zawierają jakiejkolwiek analizy przyczyn „sprejowania”. Przyczyn, które tkwią głęboko w fundamentach, czy raczej w niedociągnięciach, obecnego systemu politycznego.
środa, 25 lipiec 2012 Rafał Jakubowicz Sprawy lokalne

Literaci do piór! Bieda do kontenera!

Literaci do piór! Bieda do kontenera! W tych dwóch zdaniach można by, na dobrą sprawę, zawrzeć komunikat, jaki wyłania się z protekcjonalnej odpowiedzi prezydenta Ryszarda Grobelnego na apel środowiska kultury w sprawie polityki mieszkaniowej , w której pojawia się odniesienie do „Hamleta” oraz cytat z Herberta. Swoją drogą trudno uwierzyć, że miasto, którego prezydent w urzędowym piśmie sięga do Szekspira i Herberta, odpadło w eliminacjach do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Zostawmy jednak obszar kultury, wracając do sprawy „socjalnego osiedla kontenerowego” czyli getta biedy przy ul. Średzkiej.
środa, 25 lipiec 2012 Stanisław Krastowicz Kontrola społeczeństwa

Brutalność poznańskiej policji

Fascynacje orientem sięgają historii o hetmanie Sobieskim, odpierającym Turków pod Wiedniem i zdobywającym na nich egzotyczne łupy. Od czasów sarmatów minęły wieki, lecz skryty podziw dla bezwzględności najeźdźców trwa. Od operacji wojskowej razwiedki w Zatoce Perskiej, przez przyjmowanie tajnych lotów i black site’ów CIA, po formowanie humanitarnych kontyngentów okupacyjnych – służby państwowe opierają swój autorytet na bezwzględności i brutalnej sile. Kiedy wojskowi angażują się w imperialistyczne wojny, to w kraju na mundurowych spoczywa obowiązek walki z wrogiem wewnętrznym. Mogli tak myśleć poznańscy policjanci, którzy brali udział w wydarzeniach następujących po nieudanej burdzie w Clubie 22 na Starym Rynku, kiedy to awanturujących się, pijanych antyterrorystów z Łodzi spacyfikowała grupa mężczyzn. Pomszczenie zdeptanego majestatu policyjnego obrano sobie za punkt honoru.
sobota, 21 lipiec 2012 Stanisław Krastowicz Sprawy lokalne

Zajmujcie pustostany, miasto mięknie

W piątek po południu kobieta w zaawansowanej ciąży z trójką dzieci zajęła miejski pustostan. Włamała się do lokalu w jednym z baraków socjalnych na Krzesinach. Zarządzający w imieniu miasta, czyli MPGM oraz wynajęta firma ochroniarska, zareagowali jak zawsze – z zamiarem usunięcia lokatorki. Wyrzucenie jednak kobiety w ciąży, która nie ma gdzie mieszkać, „na bruk”, byłoby kolejnym skandalem. Na miejsce w sobotę dopołudnia przybył nawet sam szef ZKZL – Jarosław Pucek. Obiecał pomóc.
piątek, 20 lipiec 2012 Jarosław Urbański Sprawy lokalne

Stolarska bez wody, miasto bez przyszłości

Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Stolarskiej już piątą dobę nie mają wody, a przed nimi wakacyjna sobota i niedziela. Jest to dalszy ciąg szykan jakie stosują przedstawiciele Fabryki Mieszkań i Ziemi wobec lokatorów. Miasto natomiast nie zdołało w odpowiedni sposób zagwarantować dostęp do bieżącej wody. Wczoraj i dziś nie dojechał także miejski beczkowóz.
Ostatnie konflikty lokatorskie jakie wybuchły między innymi w związku z działaniami Fabryki Mieszkań i Ziemi, dowodzą, że władze miasta, z prezydentem Grobelnym na czele, nie radzą sobie z polityką społeczno-mieszkaniową. Jedyną receptą jaką dysponują to aplikowanie i usprawiedliwianie eksmisji oraz ewentualnie zasłanianie się „niedoskonałym prawem”. Kompletnie ignorowany jest równocześnie głos opinii publicznej, która po szeregu brutalnych akcjach eksmisyjnych i atakach na lokatorów, zaczęła żądać od samorządu konkretnych działań i zmian.
Strona 28 z 55