Przejdź do głównej treści

Publicystyka

W tekście pod tytułem „11 listopad wróćmy do tego tematu” opublikowanym na stronie Forum Żydów Polskich David Wildstein podjął bezpardonową próbę ataku na Porozumienie 11 listopada. Próba ta, w swojej treści i założeniach porównywalna była jedynie z poziomem wypowiedzi Janusza Korwina-Mikke, który w trakcie debaty na temat tzw. Marszu Niepodległości usilnie przekonywał widzów Super Stacji, że demokracja to faszyzm . Przyczynkiem do krytyki Porozumienia 11 listopada oraz jej stanowiska m.in. wobec wszelkich form nacjonalizmu była analiza językowa oświadczenia zatytułowanego ”Nie ma złych i dobrych antyfaszystów”. W swoim tekście Dawid Wildstein przytacza tezę profesor Hannah Arendt mówiącą, że niedookreślenie języka stanowi jeden z zabiegów reżimów totalitarnych. Celem tego zabiegu jest uzyskanie słowa o znaczeniu skrajnie pejoratywnym, którym określać można wszystkich przeciwników politycznych.
niedziela, 20 luty 2011 Jarosław Urbański Sprawy lokalne

W sporze o kontenery chodzi o coś więcej

Odnosząc się do wywiadu z Tomaszem Sadowskim, założycielem Fundacji Barka (Gazeta Wyborcza z 14 lutego - możesz przeczytać TUTAJ) chciałbym, jako jeden z uczestników i inicjatorów protestu przeciwko budowie osiedli kontenerowych, dodać kilka kwestii. Byłem i jestem przeciwnikiem tego projektu z paru zasadniczych powodów. Niektóre z nich nie znajdują odzwierciedlenia w wywiadzie z Tomaszem Sadowskim, co jest rzeczą zrozumiałą - szef Barki odnosi się bowiem zasadniczo tylko do tego, co uparcie powtarzają urzędnicy argumentując za kontenerami: "Tam mieszkać będzie tylko patologia, uciążliwi sąsiedzi". Sądzę jednak, że dobrze byłoby przybliżyć je Czytelnikom.
środa, 16 luty 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Polityka

O prawo do bezpłatnej edukacji. Stanowisko

Poznańska Federacja Anarchistyczna wyraża swój głęboki sprzeciw wobec próby wprowadzenia w życie nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Uważamy, że proponowana przez rząd reforma zakładająca m.in. wprowadzenie odpłatności za odbywanie studiów na więcej niż jednym kierunku, stoi w jawnej sprzeczność z prawem do edukacji, jakie przysługuje każdemu człowiekowi. Odpłatność ta stanowić bowiem będzie nieprzekraczalną granicę dla pewnej grupy młodych ludzi wywodzących się spoza elit. Zjawiskiem, które zaobserwować można w krajach, w których wprowadzono pełną lub częściową odpłatność za studia, jest przede wszystkim postępujący proces rozwarstwienia społecznego.
Każdego dnia na świecie z ręki człowieka umierają miliony żywych istot. Większość z nich ginie z powodu ludzkiej bezduszności, pychy oraz wygody. W polskich schroniskach przebywa obecnie 91 tys. porzuconych, często głodnych  i maltretowanych psów i kotów. Jest to jednak zaledwie ułamek prawdziwej liczby zwierząt cierpiących każdego dnia. Przypadki przemocy, tak głośno ostatnimi czasy komentowane w mediach,  to tylko promil faktycznej liczby zbrodni dziejących się na co dzień  za naszym przyzwoleniem. Jednak kwestie te, to tylko jedna strona medalu. W ciągu minionego roku ponad 720 milionów zwierząt trafiło do rzeźni, by tam w okrutnych męczarniach zakończyć swe życie. Życie, którego większość spędziły w klatkach lub przemysłowych halach, traktowane przedmiotowo, jako zwykły produkt konsumpcyjny.
Wyrażamy swój stanowczy sprzeciw wobec planowanej budowy osiedla kontenerowego oraz prowadzenia wysiedleń biedniejszej ludności miasta Poznania na jego peryferia i poza granice. Od połowy lat 90. obecne władze Poznania wybudowały niespełna 700 mieszkań komunalnych, kiedy ich zasoby skurczyły się o 10,5 tys. W efekcie dziś blisko 2000 rodzin z wyrokami eksmisyjnymi oczekuje na przydział mieszkania socjalnego.
Industrialny krajobraz, niezbyt szeroki asfaltowy trakt, po jednej stronie tory, po drugiej bliżej nieokreślone obiekty przemysłowe, w końcu stare ceglane budynki, podwórze zdarte czasem i zrównana ziemia z kilkoma wiekowymi drzewami w tle, otoczona wysokim murem. To skraj ulicy średzkiej w Poznaniu, gdzie jesienią 2010 roku mimo oficjalnych protestów i niezadowolenia okolicznej ludności, wstępnie został przygotowany teren pod wywołujące coraz większe kontrowersje kontenery socjalne.
wtorek, 01 luty 2011 Jarosław Urbański Walka klas

Afryka płonie - PKB rośnie

Na kanwie ostatnich wydarzeń w Egipcie warto się pokusić o kilka słów komentarza do dzisiejszej sytuacji społeczno-politycznej na świecie. Widać bowiem wyraźnie, że pomimo zaklęć elit rządzących, skutki globalnego załamania gospodarczego są rozleglejsze niż nas próbowano do tej pory przekonywać. Nie ulega wątpliwości, że okres od jesieni 2008 będzie postrzegany, jako przypływ fali niepokojów społeczno-politycznych na całym świecie.
„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej. Możemy być pewni, że gdy któryś z polityków lub inny przedstawiciel elit (poglądy osób z poza tego kręgu są po prostu przemilczane) wyrazi niepochlebną opinię o systemowych uwarunkowaniach panującego ustroju, następnego dnia, któryś z redakcyjnych komentatorów wyszydzi go lub zruga, w zależności od rangi wypowiedzi, na pierwszej lub drugiej stronie papierowego wydania dziennika.  Możemy być również pewni, że gdy jakaś mniej lub bardziej poważna instytucja czy firma przeprowadzi mniej lub bardziej poważne badania, z których będzie wynikać, że żyje się nam coraz lepiej dziennikarze „Gazety Wyborczej” starannie się nad tym badaniem pochylą obwieszczając nam hurraoptymistyczne wieści.
czwartek, 27 styczeń 2011 Piotr Bernatowicz, Mikołaj Iwański, Rafał Jakubowicz Sprawy lokalne

Sztab Antykryzysowy nową agendą Miasta

Problemy, które od lat trawią poznańską kulturę znalazły w Sztabie Antykryzysowym Na Rzecz Poznańskiej Kultury smutną kulminację. Pod koniec 2010 roku mogliśmy mieć jeszcze złudzenia, że Sztab przeprowadzi krytykę polityki władz miasta i będzie oddolnym głosem postulującym konkretne zmiany systemowe, prowadzące do koniecznych reform. Dlatego, w odpowiedzi na zaproszenie, postanowiliśmy przyłączyć się do tej inicjatywy. Jednak wraz z upublicznieniem przez „Gazetę Wyborczą” (6.01.2011) informacji o podjęciu starań inicjatorów Sztabu o dotację miejską  nadzieje te zostały ostatecznie rozwiane, co skłoniło nas do powzięcia decyzji o opuszczeniu jego szeregów (o czym pisaliśmy w tekście „Münchhausen's Know How”). 
piątek, 21 styczeń 2011 Lukasz Wójcicki Kontrola społeczeństwa

Terror europejskiej polityki migracyjnej

Generał Robert Strondl, przewodniczący Europejskiej Agencji Frontex od kwietnia 2008 roku, tak pisał w przedmowie raportu z działań Frontexu za rok, w którym przejął kierownictwo agencji: „Chciałbym podkreślić wspaniałą pracę grupy roboczej zarządu w zakresie powrotów (podkreślenie moje) i komitetu sterującego przy ocenie wynikającej z art. 33, oraz chciałbym serdecznie podziękować wszystkim zaangażowanym za ich udział”. Artykuł trzydziesty trzeci odnosi się do Konwencji Genewskiej z 1951(1) roku i mówi o zakazie wydalania („non-refoulment”) uchodźcy do kraju pochodzenia, jeśli istnieje groźba represji ze względów społecznych lub politycznych. Podobny zapis znajdziemy w innych dokumentach, między innymi w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka(2), w  Statucie Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców(3) czy w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych(4). Owe zgrabnie ujęte przez Strondla „powroty” to nic innego jak przymusowe deportacje, sprzeczne z Konwencją Genewską, której najwidoczniej egzekutorzy z Frontexu i powiązane z nim służby bezpieczeństwa nie uznają. Również na stronie internetowej Frontexu(5) znajdziemy passus, gdzie przymusowe wydalenie  zastąpione jest zręcznym eufemizmem „powrotu”.
wtorek, 18 styczeń 2011 Piotr Bernatowicz, Mikołaj Iwański, Rafał Jakubowicz (nieobecny na spotkaniu) Sprawy lokalne

Münchhausen's Know How

Na wtorkowym spotkaniu Sztabu Antykryzysowego Na Rzecz Poznańskiej Kultury (11.01.2011) dowiedzieliśmy się o staraniach grupy inicjatywnej o dotację ze strony miasta na organizację kongresu kultury. Dzięki publikacji w „Gazecie Wyborczej” starania te nie były dla nas tajemnicą. Niemniej sygnatariusze nie zostali o nich wcześniej poinformowani. „Produkcją” kongresu, jak określili to zadanie inicjatorzy, ma się zająć Estrada Poznańska. Adam Ziajski poprosił o mandat do dalszych negocjacji, za stosowną formę jego wyrażenia uznając aklamację. W programie spotkania dyskusja ani głosowanie nie zostały uwzględnione.
Poniżej prezentujemy wywiad  ze związkowczyniami z zakładów Greenkett w podpoznańskim Stęszewie. Został on przeprowadzony w grudniu 2010 r. przez redakcję Biuletynu Inicjatywy Pracowniczej.  "Fundusz Socjalny powstał w oparciu o dobro pracownika, co się nie podoba pracodawcy. Właściwe cokolwiek komisja związku nie zrobi, to nie odpowiada to pracodawcy. Dyrektor publicznie, przed brygadzistami i przed komisją związkową oświadczyła, że ona nie będzie wnikała, na co my te pieniądze przeznaczamy. I nie dotrzymała słowa. Domagamy się po prostu wypłaty naszych pieniędzy, na zasadach opartych w regulaminie. My nie łamiemy regulaminu, tak jak kierownictwo. Należą nam się pieniądze na urlop i pieniądze, którymi możemy rozdysponować do końca roku. Teraz jest to kwota 41 tys. dla pracowników, którym się to należy według kryterium podanego w regulaminie. Regulamin podoba się wszystkim, poza kierownictwem – zgodnie z nim 400 zł ma dostać osoba samotnie wychowująca dzieci, 380 zł rodzina z dziećmi na wychowaniu i 360 zł osoba bezdzietna. Dotyczy to 86 osób, łącznie pracowników produkcyjnych i biurowych. Na zakładzie każdy ma świadomość, że toczy się spór o to i jeśli ktoś jest zainteresowany to może zawsze spytać się członków komisji. Ostatnio też wszystkim dostarczaliśmy wzory wniosków o zapomogi, które niemal wszyscy złożyli. Będziemy walczyć o nie do…
czwartek, 13 styczeń 2011 Jarosław Urbański Sprawy lokalne

Syci i zadowoleni?

W poprzednim tygodniu poznańska prasa ujawniła wyniki rankingu polskich miast, sporządzonego przez firmę konsultingową PwC (PricewaterhouseCoopers). Mój „ulubiony” neoliberalny ekonomista, wcześniej doradca prezydenta Kwaśniewskiego, dziś ekspert PwC, Witold Orłowski, stwierdził w komentarzu, że „Poznań to syte, zadowolone z siebie miasto…” Faktycznie, gdyby wierzyć temu rankingowi to Poznań bryluje zarówno z uwagi na wysoki PKB liczony na głowę mieszkańca (drugie miejsce za Warszawą i tuż przed Katowicami), a także z uwagi na „kapitał ludzki i społeczny” (drugie miejsce po Warszawie, a przed Wrocławiem). Jesteśmy zatem bogaci i zajebiści, ale – i tu zaskoczenie – w poziomie jakości życia PwC klasyfikuje Poznań poniżej średniej - za Białymstokiem, Warszawą, Szczecinem, Wrocławiem, Lublinem, Bydgoszczą i Krakowem. Biorąc pod uwagę, iż firma badał tylko 11 miast, to wleczemy się w ogonie. 
środa, 12 styczeń 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Sprawy lokalne

Oświadczenie w sprawie pola golfowego

14 stycznia br. ma się odbyć przetarg w związku z decyzją władz miejskich o przeznaczeniu (dzierżawy) komunalnej działki pod pole golfowe w Krzyżownikach-Smochowicach, Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań i całe środowisko związane z Rozbratem, wyraża swój stanowczy sprzeciw wobec przeznaczeniu tego terenu na elitarną rozrywkę. Obszar ten potrzebny jest i służy wielu mieszkańcom dzielnicy, jak też całego Poznania. Zagrożona w takim układzie została także jego wartość ekologiczna. Decyzję władz Poznania dotyczącą pola golfowego w Krzyżownikach-Smochowicach podjęto w sposób ignorujący opinię mieszkańców dzielnicy. Od wielu lat forsowany przez miasto plan budowy pola golfowego wywoływał protesty społeczne. Działania administracyjne podejmowane były często z naruszeniem procedur, a władze uparcie dążyły, wbrew woli mieszkańców, do realizacji inwestycji.
poniedziałek, 10 styczeń 2011 Jarosław Urbański Budżet Poznania

Partycypacja bez pudrowania. Budżet Poznania 2011

„Stronie społecznej” w Poznaniu, czyli różnym organizacjom pozarządowym, ale przede wszystkim działaczom związanym ze środowiskami anarchistycznymi i Stowarzyszeniem My-Poznaniacy, udało się wymusić na władzach miasta podjęcie dyskusji nad budżetem miejskim. To konsekwencja naszych działań podjętych jeszcze rok temu, kiedy to po raz pierwszy zebraliśmy się, aby wspólnie omówić i przedstawić niezależne opinie nt. budżetu miasta na rok 2010. Choć wówczas dyskusja bezpośrednio nad finansami miasta zamarła po przyjęciu budżetu, to jej echa można było odnaleźć w innych działaniach i polemikach podejmowanych przez cały ubiegły rok. 
środa, 22 grudzień 2010 Przegląd Anarchistyczny Aktywizm

Obalić mit nielegalności - De Fabel Van De Illegaal

Według oficjalnych danych w Holandii mieszka 16,5 mln osób, z czego blisko 3,5 mln to migranci pierwszego lub drugiego pokolenia. Półtora miliona migrantów pochodzi spoza Europy – z Maroka, Turcji i byłych kolonii holenderskich (Antyle, Aruba, Surinam). Od 2007 r. w Holandii znacząco wzrosła liczba przybyszy z Unii Europejskiej, zwłaszcza z Polski, Rumuni i Bułgarii (dane za Statistics Netherlands). W Rotterdamie, drugim największym mieście Holandii, 35 proc. z 600 tys. mieszkańców pochodzi spoza Europy, zaś 10 proc. przybyło tu z innych krajów europejskich. Szacuje się, że za kilkanaście lat liczba migrantów w tym mieście przewyższy liczbę ludności lokalnej.Wraz ze wzrostem odsetka migrantów od lat 90. XX w. zaostrza się antyimigracyjna polityka rządu holenderskiego. Wzrasta liczba więzień pod specjalnym nadzorem, deportacji oraz praw mających wykluczać „obcych”. Polityka państwa spotyka się jednak z oporem, zarówno ze strony samych migrantów, którzy nierzadko organizują protesty w obozach deportacyjnych, czy działaczy społecznych, m.in. z grupy De Fabel van de illegaal. Odwołuje się ona do idei oddolnej samoorganizacji i solidarności, które realizuje poprzez wspieranie migrantów – m.in. udzielając porad prawnych i ułatwiając dostęp do lekarzy podczas otwartych dyżurów w swoim biurze. Prowadzi też bibliotekę wolnościową w Leiden. Od lat nieprzerwanie organizuje protesty, spotkania i kampanie –…
Strona 40 z 55