Mija miesiąc od naszego uniewinnienia. Opadły emocje i przyszedł czas, aby napisać kilka słów. Po pierwsze, chcemy jeszcze raz podziękować wszystkim Wam za wsparcie – emocjonalne, fizyczne, finansowe. Za bycie z nami i po naszej stronie. Jak zwykle były to przede wszystkim osoby prywatne, nasze przyjaciółki i przyjaciele, nasze partnerki, partnerzy, osoby wspierające idee walki o prawa kobiet i mniejszości, aktywistki i aktywiści, osoby, które nas znają i wiedzą, że postawione nam zarzuty miały charakter polityczny albo te całkiem obce, które rozpoznały represyjne, dyscyplinujące mechanizmy stojące za całą sytuacją i są im przeciwne. Zabrakło jednak wsparcia osób, które na Czarnym Proteście zbijały swój polityczny kapitał, zwłaszcza tych, których nazwisko stało się rozpoznawalne właśnie przy okazji organizacji strajków kobiet w całym kraju. Nie liczyłyśmy na wiele z ich strony, ale byłyśmy ciekawe, czy i jak zareagują. Chcemy w tym miejscu jasno zaznaczyć, że wysłałyśmy pisma opisujące naszą sprawę do kilkudziesięciu osób ze środowiska politycznego. Zaledwie dwie osoby nam odpisały. Być może byłyśmy za mało medialne, być może Poznań był zbyt daleko. Po raz kolejny jednak przekonałyśmy się, że bez względu na nazwę partii, osoby rządzące tym krajem w znakomitej większości nie są zainteresowane naszym losem. Nie potrzeba chyba dłuższego komentarza na ten temat.
Dział: Poznań
niedziela, 09 sierpień 2020 11:13

Policja, policja nam dokucza

W piątek (7.8.2020) władza wysłała nam wiadomość - sprzeciwu nie będzie. Demonstracja owego sprzeciwu środowisk LGBT+ i sojuszniczych została brutalnie rozbita przez policję. Następnie - do późnych godzin - trwało wyłapywanie wszystkich tych, którzy ośmielili się powiedzieć „nie”, jak i przypadkowych osób, które najwidoczniej wybrały zły moment, żeby wyjść do sklepu. Źródła podają, że zatrzymanych zostało 48 osób. Ich kontakt z prawnikiem, rodziną czy przyjaciółmi jest stale utrudniany przez służby. Nie wiadomo w których komendach i jakim stanie znajdują się te osoby. Policja celowo kłamie lub przekręca informacje.
Dział: Kraj
27 czerwca, dzień przed wyborami prezydenckimi, zatrzymano 3 osoby, do zatrzymania jednej z nich doszło na dworcu kolejowym podczas powrotu z urlopu - nieumundurowani policjanci oczekiwali na jego przyjazd, a następnie przewieźli go do Torunia. Pozostałe osoby zostały zatrzymane w okolicy miejsc zamieszkania w innych miejscowościach. Mieszkania niemal natychmiast przeszukano - policja zabezpieczyła m.in. należące do nich telefony i gotówkę. Tego samego dnia zatrzymani usłyszeli zarzut uszkodzenia pojazdu na szkodę Komitetu Wyborczego (art. 288.1). Następnego dnia, po nocy spędzonej na dołku, zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód, gdzie prokuratorka dodała im zarzut zniesławienia kandydata na urząd Prezydenta RP (art. 212.1).  
W maju 2017 cała Polska dowiedziała się, że Igor Stachowiak był torturowany i został zabity przez funkcjonariuszy policji. Środowisko anarchistyczne wielokrotnie alarmowały, że dochodzi do tego typu nadużyć, nie tylko na komisariatach, ale też np. w trakcie protestów społecznych. W Poznaniu systematycznie organizowano pod sądami i komisariatami pikiety i akcje protestacyjne tego dotyczące (np. 19 sierpnia i 20 czerwca wtedy ubiegłego roku). W oświadczeniach podkreślaliśmy, że Igor Stachowiak nie jest pierwszą, ani niestety ostatnią ofiarą policji.
9 grudnia b.r odbyła się ostatnia rozprawa, w procesie osób, oskarżonych po tzw Czarnym Proteście. Przypomnijmy, że 6 listopada 2017 roku, prokuratura oskarżyła łącznie sześć osób - trzy kobiety i trzech mężczyzn. Zarzuty obejmowały zarówno "udział w zbiegowisku (...) wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na funkcjonariuszy policji wykonujących w tym miejscu obowiązki służbowe" jak i "naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza". Ważne w kontekście oskarżeń kierowanych przez prokuraturę jest umorzenie przez tę samą prokuraturę wszelkich postępowań, związanych z zarzutami kierowanymi na przekroczenie uprawnień przez policję w trakcie Czarnego Protestu. Dodatkowo trzy z oskarżonych przez prokuraturę zostały oskarżone, po tym jak same złożyły takie zawiadomienia. Cytując klasyka „Przypadek? Nie sądzę”.
Dział: Aktywizm
17 listopada o godzinie 16.00 pod komendą miejską policji w Koninie, przy ulicy Przemysłowej 2 odbyła się demonstracja zorganizowana z powodu zastrzelenia 21 letniego mieszkańca przez funkcjonariusza policji, co za tym idzie próby zatuszowania sprawy i przedstawienia zabitego w jak najgorszym świetle.
Dział: Kraj
Wczoraj, 9 kwietnia, odbyła się pikieta w związku z represjami spotykającymi osoby związane z poznańskim środowiskiem anarchistycznym.Poniżej publikujemy tekst naszego oświadczenia, a wszystkim przybyłym na akcję dziękujemy za udział.
Dział: Poznań
Na początku marca prokuratura w Wągrowcu umorzyła śledztwo prowadzone przeciwko funkcjonariuszom z Poznania, którzy stosowali wobec mnie przemoc na komisariacie. Tym samym oczyściła ich z popełnionych przestępstw. Bez rzetelnego zbadania sprawy, bez szczególnego uzasadnienia, wpisując swe działanie w szereg bezkarnych działań aparatu represji.
Dział: Poznań
niedziela, 23 maj 2010 13:10

Warszawska policja zabija Nigeryjczyka

W niedzielę, 23 maja na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia podczas nalotu policji na handlarzy, jeden z funkcjonariuszy zabił strzałem z pistoletu sprzedawcę butów z Nigerii Maxa I.Zdaniem policji śmiertelny strzał został oddany, gdy grupa handlarzy zaatakowała policjantów kamieniami, świadkowie zdarzenia przedstawiają jednak inną wersję zdarzeń. Wedle nich policjanci wjechali na teren Stadionu radiowozem, a następnie rozpoczęli wyrywkową kontrolę. Wówczas Max I. rzucił się do ucieczki, a jeden z policjantów strzelił do niego z pistoletu. Wywołało to gwałtowną reakcję innych handlarzy i starcie z policją. Handlujący na Stadionie Dziesięciolecia obrzucili funkcjonariuszy kamieniami.
wtorek, 29 kwiecień 2008 12:16

Słupsk nie był pierwszy...

Sprawa brutalnej interwencji policji przeciwko demonstrantom w Słupsku, nie jest precedensem jeśli chodzi o rodzaj represji stosowanych wobec aktywistów wolnościowych w Polsce. Wieczorem 28 kwietnia 2004, w przeddzień długo planowanej demonstracji przeciwko Europejskiemu Forum Gospodarczemu doszło do podobnej interwencji w jednym z domów w podwarszawskim Milanówku. Około godziny 21:30 przed domem, w którym przebywało 11 osób wybierających się na demonstrację, w tym kilkoro Białorusinów, pojawiło się kilka dużych wozów policyjnych, karetka i straż pożarna. Osoby, które przebywały w środku nic nie widziały, co dzieje się na zewnątrz. Dopiero gdy jeden mężczyzna podszedł do okna zauważył, że tuż pod domem (około 15 metrów za ogrodzeniem) stoją funkcjonariusze policji. Gdy jedna osoba wyszła na zewnątrz, zaczęła się brutalna interwencja.