Zaledwie kilka dni temu media poinformowały, że skazany prawomocnym wyrokiem czyściciel kamienic Piotr Śruba nie trafi, przynajmniej na razie, do więzienia. Przez najbliższy rok od odsiadki będzie go ratować rzekomo zły stan zdrowia. Nawet, jeśli przesłanki o odroczeniu z tego tytułu wykonalności kary są ogólnie zrozumiałe, to oczywistym jest też to, jak z dużym sceptycyzmem podchodzimy do owego „stanu zdrowia” czyściciela kamienic. Opieszałe działania policji, prokuratury a później sądu, dały czyścicielowi kamienic i jego mocodawcom bardzo dużo czasu na przygotowanie się zarówno do sprawy jak i do wszelkich możliwych scenariuszy. Najwyraźniej kolejny raz wymiar sprawiedliwości chce przypomnieć, że skutecznie potrafi ścigać i karać jedynie słabych i biednych - ludzi bez koneksji i kontaktów.
Dział: Poznań
14 września o godzinie 13:00 na ulicy Pułaskiego, tuż przy istniejącym już 25 lat skłocie Rozbrat, rozpoczął się protest w jego obronie. Jak informowaliśmy już kilkakrotnie, nad naszym autonomicznym centrum społeczno-polityczno-kulturalnym od dłuższego czasu gromadzą się czarne chmury [czytaj tutaj]. W obliczu narastającego zagrożenia potencjalną sprzedażą działki, na której części znajduje się Rozbrat, postanowiliśmy zorganizować demonstrację, która przejdzie ulicami Poznania. Wykrzyczeliśmy na niej nasz stanowczy protest przeciwko likwidacji Rozbratu i przeznaczenia ziemi, którą on zajmuje, pod inwestycje deweloperskie.
W ciągu sześciu lat sprawa zabójstwa Joli Brzeskiej – charyzmatycznej liderki ruchu lokatorskiego i założycielki W[arszawskiego] S[towarzyszenia] L[okatorów] – przeszła bardzo długą drogę: od prób zatarcia tożsamości zamordowanej, przez uznanie jej śmierci za wynik samobójstwa, następnie zmiany kwalifikacji na zabójstwo i umorzenie śledztwa, po jego przywrócenie wraz z nowym – przeciwko warszawskiej policji i prokuraturze, która tuszowała sprawę.
Dział: Kraj
Mija sześć lat od brutalnego zabójstwa charyzmatycznej liderki ruchu lokatorskiego – Jolanty Brzeskiej. Niby „kraj bez stosów”, a tu w III RP, 1 marca 2011 roku Jolę spalono żywcem niedaleko centrum Warszawy. Całą herezją Brzeskiej było to, że stanęła na drodze świętej własności i procesu dziejowego reprywatyzacji – motoru napędowego elit po 1989 roku. Nie mylą się przyjaciółki Brzeskiej, powtarzając: „Jolę zabił system”. Reprywatyzacja zaczęła się naprawdę opłacać dopiero w 2005 roku, gdy polskie władze zniosły kontrolę czynszów w prywatnych lokalach. To na fali tej „gorączki złota” kamienica z Jolą została przejęta jako jedna z pierwszych w Warszawie – Brzeska zginęła sześć lat po reformie, bo uparcie blokowała żądzę zysku pewnego księcia ze Związku Szlachty Polskiej, której nie chciało już blokować polskie prawo.