Wszystkie artykuły
środa, 28 wrzesień 2022 RZ & wilmhit Alternatywy

Czym jest wolne oprogramowanie?

Wolne oprogramowanie to kod, spełniający 4 warunki: wolność do uruchamiania programu wedle życzenia uruchamiającego oraz do jakichkolwiek celów; wolność do analizowania kodu i jego zmiany, tak aby pracował jak chce tego użytkownik; wolność do redystrybucji kopii oprogramowania; wolność do dystrybucji kopii zmienionego przez nas oprogramowania.
wtorek, 27 wrzesień 2022 Stanisław Krastowicz Świat

Dlaczego polski rząd wspiera Putina?

Po niedawnej porażce wojsk Putina w obwodzie charkowskim, prezydent Federacji Rosji, ratując się przed totalną klęską i utratą władzy, ogłosił częściową mobilizację. Do tej pory w armii najeźdźców służyli głównie żołnierze zawodowi i na tzw. kontraktach, którym oferowano za udział w wojnie niemałe pieniądze. Tydzień temu ruszył masowy pobór do wojska. Pomimo medialnych deklaracji rosyjskich władz, że dotyczy on wybranych kategorii osób, wcielenia do wojska może się spodziewać każdy mężczyzna, który jest zdolny ustać na nogach.
W sobotę o godzinie 13 rozpoczął się protest w obronie istniejącego już 28 lat centrum społeczo-kulturalno-politycznego Rozbrat. Od dobrych kilku lat każde kolejne urodziny tego miejsca odbywają się w atmosferze zagrożenia eksmisją. To głównie skutek braku zaangażowania władz Poznania w zapobieżeniu reprywatyzacji. do której chce doprowadzić szemrana spółka Darex.
Rozbrat powstał w 1994 r. na działce skarbu państwa, którą od 1991 r. próbuje sprywatyzować firma Darex. 31 lat temu Darex dokonał pozornego kupna tej działki, za ułamek jej realnej wartości. Niedługo później spółka zaciągnęła kredyt, którego nigdy nie spłaciła. Darex na nowo podjął „działalność" w 2013 r., kiedy wartość działki przekroczyła wartość długu zaciągniętego w 1991 r. Główną przeszkodą w dokonaniu dzikiej reprywatyzacji działki należącej do skarbu państwa przez tę firmę „słup” jest obecność Rozbratu. W związku z tym Darex wytoczył nam sprawę eksmisyjną, w której wyrok zapadnie 15 września.
W ostatnim czasie obserwujemy zanikanie terenów zieleni w Poznaniu. Ich miejsce zajmuje beton. Pomimo oporu społecznego nie widać zmiany w polityce urzędników i rządzących miastem.
1 września w Poznaniu wraz z Wielkopolskim Stowarzyszeniem Lokatorów przeprowadziliśmy interwencję lokatorską na ulicy Przepiórczej. Właścicielka mieszkania jakiś czas temu zakomunikowała lokatorce – samotnej matce – że podnosi jej czynsz z 1200 na 1800 zł miesięcznie. Lokatorka stwierdziła, że na tak drastyczną podwyżkę się nie zgadza i gotowa jest przystać na kwotę 1500 zł. W tym tygodniu właścicielka zagroziła, że wyrzuci ją z domu. Taka „wizyta” spodziewana była w czwartek, 1.09. Lokatorka od kilku dni miała kontakt z Wielkopolskim Stowarzyszeniem Lokatorów. W dniu spodziewanej dzikiej eksmisji nasi działacze udali się na miejsce i założyli nową wkładkę w zamku drzwi, by nikt niepożądany nie mógł wtargnąć do mieszkania. Na ten moment lokatorka pozostaje w kontakcie z WSLem, by w razie jakichkolwiek problemów można było zareagować.
Dziś w samo południe, pomimo deszczowej pogody, pod siedzibą poznańskiej prokuratury odbyła się pikieta pod hasłem „Dajmy rybom głos”. Akcja zorganizowana przez Zieloną Falę i poznańską sekcję Federacji Anarchistycznej była odpowiedzią na bezczynność wobec trucicieli rzek.
After years of fighting for preservation of Rozbrat, the most critical moment in almost thirty years of history of this place is coming. A court hearing will be held on September 15th, at which a final judgment is to be issued, giving a green light to the eviction of Rozbrat.
Po latach walki o zachowanie Rozbratu, nadchodzi najbardziej krytyczny moment w niemal trzydziestoletniej historii tego miejsca. 15 września odbędzie się rozprawa, na której ma zapaść prawomocny wyrok dający zielone światło dla eksmisji Rozbratu.
W dniu 14 lipca przed siedzibą poznańskiej prokuratury odbyła się solidarnościowa pikieta Inicjatywy Pracowniczej. Wygwizdano prokuraturę, która od 3,5 roku nie zakończyła dochodzenia w sprawie uporczywego naruszenia praw pracowniczych i innych przestępstw. Poznańskie portierki i portierzy strzegący budynków miejskich stracili łącznie 235 tys. wynagrodzenia przez nieuczciwych pracodawców. Jednocześnie na dzisiejszym posiedzeniu poznański sąd oddalił skargę poszkodowanych na opieszałość prokuratury.