O jakiej bezzwrotnej pomocy pisze Lewandowski? Afryka nigdy takich pieniędzy w gotówce od bogatej Północy nie otrzymała! Chodzi może o umarzane od czasu do czasu odsetki? Gdyby europoseł dokładnie przeanalizował strukturę i historię choćby polskiego długu, zrozumiałby na czym ten mechanizm pozornej dobroczynności polega. Jak pamiętamy w 1980 roku Polska była winna zachodnim wierzycielom 24 mld. dolarów. Z biegiem czasu zadłużenie rosło. W latach 1971-1987 rząd polski był zapożyczony na łączną kwotę 47,5 mld. dolarów. Ale w sumie spłaciliśmy już w tym okresie (odsetki i raty kapitałowe) 50,6 mld. dolarów. Zatem Polska oddała do 1987 roku ponad 3 mld. dolarów więcej niż wynosił pierwotnie pożyczony kapitał. Mimo tego, po restrukturyzacji i umorzeniu części polskiego długu w pierwszej połowie lat 90., byliśmy nadal winni zachodnim wierzycielom z tytułu pożyczek zaciągniętych za czasów realnego socjalizmu 31,3 mld. dolarów (na rok 1999). Dziś jesteśmy zadłużeni na ok. 56 mld. dolarów i rocznie przeznaczamy kilka miliardów dolarów na spłatę zagranicznych zobowiązań. W roku 2007 z tytułu obsługi zadłużenia zapłacimy 3,5 mld. dolarów, a w 2008 - 3,9 mld. Podobny los dotyczył także innych krajów, np. Meksyk po spłaceniu długu wynoszącego 100 mld. dolarów, nadal winny jest 100 mld. dolarów.
Czy to oznacza, że Polacy, podobnie jak - wg sugestii Lewandowskiego - Afrykańczycy, roztrwonili te wcześniej pożyczone miliardy dolarów? Nie! Trzeba powiedzieć, iż według szacunkowych danych, tylko 20% otrzymywanych w latach siedemdziesiątych kredytów, przeznaczono na finansowanie inwestycji i wzrostu mocy wytwórczych. Główną ich część (ok. 65%) wykorzystano na import surowców i materiałów do produkcji, dopiero z reszty (ok. 15%) sfinansowano zakup artykułów konsumpcyjnych. Z tego wynika, iż z ok. 24 mln. dolarów pożyczonych w epoce gierkowskiej, 15,5 mld. dolarów trafiło z powrotem w "krwioobieg" państw bogatej Północy, głównie z G-8. Można oczywiście wyliczać, ile to długu darowano Polsce, co nie zmienia faktu, że zdecydowanie więcej już spłaciliśmy (i ciągle spłacamy) niż pożyczyliśmy, a państwowi i prywatni wierzyciele zarobili na nas krocie.
Podobnych globalny mechanizm zarabiania na najuboższych trwa. W latach 1980-2001 zadłużone kraje spłaciły 4,6 biliona dolarów co, dla zobrazowania, stanowi równowartość dochodu państwa polskiego za okres ponad 60 lat. Trzeci Świat winny jest dalej ponad 2 biliony dolarów.
Południe zostało najpierw przez Północ podbite i jest ciągle, różnymi metodami, eksploatowane. Podobnie jest z Polską. O przyszłości świata decydują dziś np. Niemcy i Rosja, które to państwa - jak się twierdzi - są bezpośrednio odpowiedzialne za wcześniejszą ruinę ekonomiczną naszego kraju. Najważniejszy natomiast z "klubowiczów" G-8, Stany Zjednoczone kantują nas teraz, choćby na zakupie F-16 i tzw. "offsecie". Czy to normalne? Słowa Lewandowskiego są przejawem głupoty, cynizmu lub celowej dezinformacji, albo wszystkim na raz. Wbrew deklaracjom, zebrani na G-8 przywódcy, raczej zastanawiali się jak dalej czerpać profity z istniejącego zadłużenia (także zadłużenia Polski), niż jak pomóc biednym. W tym kontekście "chuligani" w Rostoku reprezentowali nas lepiej, niż Lewandowski w Europarlamencie.
Czy to oznacza, że Polacy, podobnie jak - wg sugestii Lewandowskiego - Afrykańczycy, roztrwonili te wcześniej pożyczone miliardy dolarów? Nie! Trzeba powiedzieć, iż według szacunkowych danych, tylko 20% otrzymywanych w latach siedemdziesiątych kredytów, przeznaczono na finansowanie inwestycji i wzrostu mocy wytwórczych. Główną ich część (ok. 65%) wykorzystano na import surowców i materiałów do produkcji, dopiero z reszty (ok. 15%) sfinansowano zakup artykułów konsumpcyjnych. Z tego wynika, iż z ok. 24 mln. dolarów pożyczonych w epoce gierkowskiej, 15,5 mld. dolarów trafiło z powrotem w "krwioobieg" państw bogatej Północy, głównie z G-8. Można oczywiście wyliczać, ile to długu darowano Polsce, co nie zmienia faktu, że zdecydowanie więcej już spłaciliśmy (i ciągle spłacamy) niż pożyczyliśmy, a państwowi i prywatni wierzyciele zarobili na nas krocie.
Podobnych globalny mechanizm zarabiania na najuboższych trwa. W latach 1980-2001 zadłużone kraje spłaciły 4,6 biliona dolarów co, dla zobrazowania, stanowi równowartość dochodu państwa polskiego za okres ponad 60 lat. Trzeci Świat winny jest dalej ponad 2 biliony dolarów.
Południe zostało najpierw przez Północ podbite i jest ciągle, różnymi metodami, eksploatowane. Podobnie jest z Polską. O przyszłości świata decydują dziś np. Niemcy i Rosja, które to państwa - jak się twierdzi - są bezpośrednio odpowiedzialne za wcześniejszą ruinę ekonomiczną naszego kraju. Najważniejszy natomiast z "klubowiczów" G-8, Stany Zjednoczone kantują nas teraz, choćby na zakupie F-16 i tzw. "offsecie". Czy to normalne? Słowa Lewandowskiego są przejawem głupoty, cynizmu lub celowej dezinformacji, albo wszystkim na raz. Wbrew deklaracjom, zebrani na G-8 przywódcy, raczej zastanawiali się jak dalej czerpać profity z istniejącego zadłużenia (także zadłużenia Polski), niż jak pomóc biednym. W tym kontekście "chuligani" w Rostoku reprezentowali nas lepiej, niż Lewandowski w Europarlamencie.
Jarosław Urbański