Wszystkie artykuły
Legenda niezależnego rapu – Sole, znany również jako Tim Holland, od ponad 22 lat tworzy głęboki, politycznie ukierunkowany, awangardowy hip-hop. Wszystko zaczęło się od wydania taśmy magnetofonowej w 1993 roku, od tego czasu unikalna muzyka Sole rozbrzmiewa w słuchawkach wielu hip-hopowych głów przez blisko dwie dekady. Prawie nieludzko płodny, Sole zdaje się wypuszczać niekończący się strumień mixtape’ów, albumów, solowych projektów, a ostatnio tworzy we współpracy ze swoim zespołem Sole and The Skyrider Band.
Prasa codzienna niedawno przekazała pierwsze wyniki spisu powszechnego dotyczące masowej emigracji Polaków. W Polsce mieszka o 1,1 mln osób mniej, niż podawano do tej pory. Zdaniem prof. Krystyny Iglickiej, badaczki mające w tej kwestii skłonności do statystycznej przesady, jest „to gigantyczne uchodźstwo”. Falę emigracji Polaków oceniła, jako „największy ubytek demograficzny po II wojnie światowej”. To z jednej strony prawda, a z drugiej na tle 150-letniej historii polskiej migracji zarobkowej, ostatnia fala uchodźctwa nie jest niczym – jak zobaczymy - szczególnym.
poniedziałek, 26 grudzień 2011 Jarosław Urbański Walczący Poznań

Rewolucja, Powstanie Wielkopolskie i endecki marsz po władzę

Wydaje się, że każda kolejna rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego przynosi coraz większe uproszczenia. Staje się z jednej strony „zrekonstruowanym” eventem, który nie tyle ma zachęcać do myślenia, ile dawać rozrywkę i przynosić głosy poparcia politykom, a z drugiej lec u podstaw prawicowej i nacjonalistycznej „polityki historycznej”. „Przebierańcy” zatem odgrywają z pasją niby kluczowe momenty wydarzeń, a „specjaliści” powtarzają do kamery wyświechtane tezy o narodowym zrywie. W myśl tego show ówcześni Polacy, niczym armia klonów z Gwiezdnych Wojen, postępowali w myśl jednego scenariusza, motywowani jednym interesem i odczuciem.  Uproszczenia zaszły tak daleko, że w sposób już nadto wyraźny urągają naszej inteligencji i wprawiają w coraz większe zażenowanie.
niedziela, 25 grudzień 2011 rozbrat.org Poznań

Dziś opłatek – jutro kontener

Wczorajsza Wigilia pod Rondem nie do końca przebiegała według tradycji tego typu spotkań. Choć było wspólne śpiewanie kolęd, dzielenie się opłatkiem i skromny poczęstunek, wśród zaproszonych gości po raz pierwszy od lat zabrakło przedstawicieli miasta Poznania. To szczególnie dziwna sytuacja, Wigilia pod Rondem odbywała się pod patronatem Prezydenta Miasta Poznania – Ryszarda Grobelnego. To między innymi polityka miasta – masowe eksmisje, budowa getta kontenerowego na ulicy Średzkiej, zapowiedzi cięć w wydatkach na pomoc społeczną – ma prowadzić do zwiększenia frekwencji na tego typu spotkaniach. Ryszard Grobelny nie miał jednak ochoty spotkać się z tymi, którzy ponoszą konsekwencję jego polityki. Nie tym razem nasz drogi prezydent nie miał okazji przełamać się opłatkiem, choćby z niedawno eksmitowaną rodziną państwa Jencz. Szkoda, może wówczas miałby okazje poinformować ich kiedy będą mogli zamieszkać w przyznanym im mieszkaniu socjalnym.
Najbardziej rozpowszechniona wśród społeczeństwa polskiego interpretacja wydarzeń powiązanych z zakończeniem pierwszej wojny światowej skupia się przede wszystkim na fenomenie państwowotwórczym. Większość narracji omawiających kwestię powstania II Rzeczpospolitej dotyczy więc przede wszystkim procesu tworzenia i unifikacji administracji państwowej, związanego z nią aparatu przymusu oraz procesem kształtowania granic nowego państwa, czy kwestii doboru symboli państwowych.
czwartek, 22 grudzień 2011 rozbrat.org Poznań

Dziecko to nie koszt, Panie Prezydencie. Relacja

„Dziecko to nie koszt, Panie Prezydencie“ – tymi słowami Aleksandra Sołtysiak ze Stowarzyszenia My-Poznaniacy skwitowała politykę prezydenta Grobelnego podczas wczorajszej (21 grudnia) debaty na temat restrukturyzacji poznańskiej oświaty. Dyskusje o przyszłości lokalnych placówek oświatowych toczą się w Poznaniu od kilku tygodni. Cięcia budżetowe, forsowane przez władze zakładają przekształcenia (łączenie lub przenoszenie) lub likwidację szeregu przedszkoli, gimnazjów i szkół średnich, czemu sprzeciwia się społeczność miejska.
czwartek, 22 grudzień 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Sprawy lokalne

Żadnych cięć, więcej funduszy na oświatę

Od kilku miesięcy władze Poznania szykują rewoltę w oświacie. Przedszkola, gimnazja, szkoły średnie i Młodzieżowe Domy Kultury mają być likwidowane, łączone lub przejmowane przez organizacje pozarządowe. Restrukturyzacja ma na celu zmniejszenie wydatków z budżetu miasta. Wbrew deklaracjom władz  narastający kryzys w Poznaniu nie jest wynikiem zbyt dużych nakładów na edukację. Jego przyczyną jest prowadzona przez nie polityka, nastawiona na wielomilionowe inwestycje, które nie zaspokajają podstawowych potrzeb mieszkańców Poznania.
W dniach 14, 15 grudnia, w Galerii@ na Rozbracie, odbył się krótki przegląd twórczości jednego z najważniejszych przedstawicieli niezależnego młodego kina amerykańskiego – Gusa van Santa. W ciągu dwóch dni obejrzeliśmy cztery ciekawe i wybitne filmy: w środę 14.12. „Moje własne Idaho” (1991), „Drugstore Cowboy” (1989) i w czwartek 15.12. „Paranoid Park” (2007) oraz „Słonia” (2003).
19 grudnia 2011 roku my, mieszkańcy i mieszkanki Warszawy wspólnymi siłami ponownie otworzyliśmy Bar Prasowy przy ulicy Marszałkowskiej. Bar odwiedziło ponad 400 osób, wydaliśmy ok 250 posiłków. Dobitnie świadczy to o tym, że bar mleczny w tym miejscu jest potrzebny. Powodzenie akcji to dowód na to, iż mieszkańcy/ki Warszwy mają dość ignorancji władz i żądają większego wpływu na urbanistyczne decyzje.
Czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach mógłby pomyśleć, że dumpster diving [„przesiewanie śmieci”] powstrzymałby Hitlera, że kompostowanie przyniosłoby kres niewolnictwu albo zapewniło ośmiogodzinny dzień pracy, że rąbanie drewna i noszenie wody wydostałoby ludzi z carskich więzień, lub że tańczenie nago wokół ognia pomogłoby zdobyć prawa wyborcze w 1957 roku albo wprowadzić Ustawę o Prawach Obywatelskich w 1964 [znosząca formalnie dyskryminację rasową w USA – przyp. red.]? Dlaczego więc teraz, gdy stawką jest cały świat, tak wielu ludzi cofa się w kierunku tych całkowicie osobistych "rozwiązań"?