Wszystkie artykuły
piątek, 11 sierpień 2017 Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza Poznań

Poznań: Załoga Volkswagena: oni nas zwalniają, a my zakładamy nowy związek zawodowy

W zeszłym tygodniu w poznańskiej fabryce samochodów Volkswagen OZZ Inicjatywa Pracownicza powołała organizację zakładową. Jednocześnie zwolniono trzy osoby, jedną dyscyplinarnie. Powodem zwolnień były wpisy na Facebooku mówiące o konieczności założenia związku zawodowego w obliczu pogarszających się warunków pracy. Oficjalnie firma uznała to za naruszenie dóbr osobistych koncernu. W rzeczywistości chodziło o to, aby w zakładzie nie powstała organizacja, która faktycznie będzie reprezentowała interesy załogi. Do tej pory monopol posiadała NSZZ „Solidarność”.
wtorek, 08 sierpień 2017 Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań Aktywizm

Przed nacjonalizmem bronimy się sami

W piątek 4 sierpnia policja opublikowała zdjęcia nacjonalistów podejrzewanych o stosowanie przemocy na ulicach Poznania. Publikacja ich wizerunków była związana z marcowym atakiem na Zemstę – anarchistyczny klub i księgarnię, będącą również siedzibą Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Tego dnia pod Zemstą niemal pół dnia stał radiowóz. 20 min. przed napadem odjechał, by pojawić się ponownie 15 min. po jego zakończeniu. Trudno nam uwierzyć, że to był przypadek.
piątek, 28 lipiec 2017 rozbrat.org, Anarchistyczny Czarny Krzyż Ruch wolnościowy

Represje – aresztowania po demonstracjach w Hamburgu!

Nadal w więzieniu przebywa około 20 osób. Wśród zatrzymanych jest Polak – Staszek Bałdyga. Blisko trzy tygodnie po zatrzymaniu nie zostały mu nadal postawione żadne zarzuty. Policja i prokuratura utrudniają kontakt z rodziną, nie udzielają żadnych informacji.
Bieżące protesty społeczne organizowane pod hasłem obrony Sądu Najwyższego, który ma być gwarantem istnienia demokracji w Polsce, skłaniają nas do określenia, w jaki sposób odczuwamy jej działanie na własnej skórze. Znacząca część protestujących narodzin obecnej demokracji upatruje w okresie transformacji ustrojowej, kiedy rozwinął się system wielopartyjny, powstały wolne media, rozpisano wolne wybory, wprowadzono instytucję rzecznika praw obywatelskich itd. Łącznie z tym wszystkim nastąpił rozwój kapitalizmu w formie neoliberalnej. Byliśmy więc świadkami demokratyzacji instytucji państwowych, jak również wdrożenia nowych form wyzysku i rozbijania starych form organizacji świata pracy. Skutkiem tego w Polsce utwierdziła się typowa forma państwa kapitalistycznego, w którym demokracja polityczna występuje wraz z dominacją biznesu nad pracownikami.                    Symbioza demokracji z kapitalistycznym systemem wyzysku pracy przejawia się w rozwoju instytucji demokratycznych idącym w parze ze wzrostem wyzysku i nierówności społecznych. Z jednej strony po 1989 r. powstał samorząd terytorialny, rozwijał się trzeci sektor, utwierdzono prawo do sądów, wprowadzano budżety obywatelskie i konsultacje społeczne, a z drugiej upowszechniano umowy śmieciowe i zatrudnienie przez agencje pracy tymczasowej, ograniczono możliwość organizacji strajków, prywatyzowano mieszkaniowe zasoby komunalne, uelastyczniano normy czasu pracy, ograniczano dostęp do służby zdrowia i edukacji, zlikwidowano większość żłobków itd. Jak potwierdza przykład Polski, w kapitalizmie rozwój instytucji gwarantujących przywłaszczenie produktów pracy pracowników nie zależy od działania demokracji. Trójpodział władzy, jako gwarancja demokracji, nie zakłada przyznania pracownikom narzędzi umożliwiających im samodzielne utrzymanie, nie zakłada społecznej kontroli środków produkcji. Tym samym pracownicy muszą sprzedawać swoje umiejętności szefom w zamian za płacę, aby nabyć środki utrzymania. W szczególności cierpią na tym kobiety wykonujące nieodpłatnie pracę reprodukcyjną, które pod względem ekonomicznym zależą od swoich mężów. Gwarantem wzmagania nierówności społecznych w kapitalizmie nie jest posiadanie praw politycznych lecz posiadanie na własność środków produkcji – maszyn, mieszkań, ziemi itd. – które umożliwiają wytwarzanie środków utrzymania.   Ekonomiczne stosunki wyzysku, które współcześnie jesteśmy zmuszeni nawiązywać, nie zależą więc od rozwoju praw politycznych. Mimo tego postęp demokracji może pod pewnymi względami służyć interesom wszystkich klas społecznych – wyzyskującym jak również wyzyskiwanym, rządzącym i rządzonym. Pierwsi w ramach instytucji demokratycznych mogą rozwijać swoje kariery, instytucje te mogą również im gwarantować stabilne warunki rozwoju działalności gospodarczej, z kolei drudzy w demokracji cieszą się prawami (prawo do sądu, prawo do wolności słowa, swoboda poruszania się itd.) jakich nie posiadali chociażby w PRL. Problem polega na tym, że posiadanie praw politycznych przez pracowników nie wyzwala ich spod wyzysku, gdyż o jego skali decyduje ich siła w konfrontacji z szefami, która zostaje wyrażona m.in. w formie praw ekonomicznych (prawo do odpowiednich warunków pracy, prawo do zabezpieczenia socjalnego, prawo do nauki itd). Charakter owych praw nie jest jednak tak bardzo uniwersalny jak w przypadku praw politycznych. Państwo ustanawiając i egzekwując prawa ekonomiczne, musi w każdym przypadku określić, czyje interesy reprezentuje -  pracowników bądź biznesu. Nie można wprowadzać umów śmieciowych bez pogorszenia warunków pracy i płacy pracowników najemnych; nie można stworzyć zapisów chroniących lokatorów, które nie godziłyby w prawo własności kamieniczników; nie można obniżać wieku emerytalnego, nie godząc w interesy tych, którzy czerpią zyski z cudzej pracy; nie można znieść regulacji dotyczących pracy bez pogarszania jej warunków. Kształt i egzekwowanie praw ekonomicznych w pierwszym rzędzie zależy więc od stosunku sił pomiędzy pracą a kapitałem, od tego jak silny wpływ na instytucje państwa wywierają pracownicy bądź biznes.W związku z tym obecne protesty posiadające zdecydowanie „obywatelski” a nie „pracowniczy” charakter, zdominowane przez środowiska liberalne a nie pracownicze, podkreślając wagę praw politycznych i obywatelskich, jednocześnie pomijają dla nas prawa zasadnicze. Prawa ekonomiczne, socjalne, pracownicze, które podczas obecnych protestów są ignorowane, dla nas są niezbędnym elementem demokracji. Jak wiemy, kwestia owych praw i demokracji pracowniczej w zakładzie pracy jest obca wszelkim siłom politycznym rządzącym w tym kraju od 1989 r. podobnie jak i ruchom społecznym, które stanowiły ich zaplecze. Kolejne socjal-demokratyczne, liberalne i prawicowe rządy dążą do narzucenia przymusu ekonomicznego w sferach życia gospodarczego, które jeszcze kilka lat temu charakteryzowały się pewną dozą demokracji – edukacji, kultury, mieszkalnictwa, transportu publicznego itd. Zasadniczym problemem nie jest zatem ograniczenie demokracji przez PiS lecz jej ograniczenie przez kapitalistyczny system wyzysku. Nie spodziewamy się, że obecne demonstracje skierują się w stronę bram przedsiębiorstw, celem zaprowadzenia w nich demokracji znoszącej panujący w nich zamordyzm. Ciężko nam bronić demokracji, w której może jest miejsce dla niezależnego Sądu Najwyższego, ale nie ma miejsca dla niezależnych pod względem ekonomicznym pracowników. Obecny stan demokracji w Polsce nie gwarantuje wolności masom kobiet i mężczyzn, którzy się utrzymują z pracy własnych rąk i głów. Możemy ją osiągnąć jedynie poprzez walkę o demokratyczną kontrolę nad środkami produkcji i środkami utrzymania.
poniedziałek, 17 lipiec 2017 Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów Poznań

Pikieta lokatorska pod Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu

Dziś przedstawiciele Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, zorganizowali pikietę, pod poznańskim Urzędem Wojewódzkim. Celem zgromadzenia było zwrócenie uwagi władz wojewódzkich na niepokojące działania, z ostatnich dni, niosące wszelkie znamiona procederu czyszczenia kamienic.
niedziela, 16 lipiec 2017 Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów Poznań

Kolejna czyszczona kamienica – woda zalała mieszkania na Małeckiego 25

16 lipca zostały zalane mieszkania w kamienicy przy ulicy Małeckiego 25 (Łazarz). Pięć dni wcześniej u jednej z lokatorek wybito – od strony klatki schodowej – dziurę w ścianie łazienki, a innym zasypano przewody wentylacyjne od dwufunkcyjnego pieca gazowego, co wykluczyło go z eksploatacji. Kamienicę w połowie czerwca przejął nowych właściciel. Ten sam człowiek, jest znany wielu lokatorom poznańskich kamienic od ponad 10 lat. Zazwyczaj jego prace wiązały się z odcinaniem mediów i różnymi formami nękania.
niedziela, 16 lipiec 2017 Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Federacja Anarchistyczna s. Poznań Sprawy lokalne

Przeciwko eksmisjom na bruk – dokonywanym w majestacie prawa

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów i Federacja Anarchistyczna s. Poznań wydały wspólne oświadczenie w sprawie osób, które jako właściciele mieszkań, tracą prawo do zajmowanego lokalu i nie są chronieni przez ustawę o ochronie praw lokatorów... Czytamy w nim:
W nocy 13 lipca w centrum Poznania przy ul. Św. Marcin zawisł baner dotyczący podziałów zysków w korporacji Amazon, w ramach akcji solidarnościowej z pracownikami korporacji. Zdjęcie billboardu umieściła na swojej stronie poznańska grupa Manufaktura:
poniedziałek, 10 lipiec 2017 Uczestnicy FA Poznań i Kolektywu Syrena Świat

Cały Hamburg przeciw G20. Zamieszki w odpowiedzi na politykę zaciskania pasa

Organizacja szczytu G20 w Hamburgu miała być pokazem siły globalnych elit. To miasto jest portowym ośrodkiem skupiającym robotników i tradycyjnie ważnym ogniskiem buntów społecznych w Niemczech. Decyzja o jego wyborze na miejsce, w którym odbywa się G20, miała potwierdzić, że jego uczestnicy są w stanie zdusić wszelki opór wobec swoich planów narzucania polityki kryzysu, cięć zabezpieczeń socjalnych, militaryzmu i nacjonalizmu. Skala protestów mieszkańców Hamburga i grup przybyłych z całej Europy przerosła jednak wyobraźnię decydentów. Wbrew przekazom mediów mieszkańcy miasta stanowili istotną grupę wśród protestujących. Ich działania przybierały formy wieszania transparentów z okien domów, strajku nauczycieli i uczniów liceów, aktywnego udziału w demonstracjach, otwierania marketów w celu uzyskania dostępu do środków utrzymania, jak również samoobrony przed agresywnymi zachowaniami policji. To zrozumiałe, jeżeli weźmie się chociażby pod uwagę, że Hamburg słono zapłacił za organizację szczytu. Budżet miasta został uszczuplony o miliony euro. Tym samym na imprezę dla nielicznych składali się wszyscy mieszkańcy, z których część wyraziła swój sprzeciw na ulicach.Głównym celem protestów było centrum kongresowe leżące w sercu miasta. Niemieckie władze otoczyły je jednak kordonami policji, zasiekami, opancerzonymi transporterami i armatkami wodnymi. W związku z tym apogeum protestów miało miejsce w innych centralnych dzielnicach miasta - St. Pauli, Altona, Sternschanze. Kilkukrotnie doszło w nich do niszczenia banków, plądrowania marketów i sieciowych sklepów globalnych marek. W ten sposób protestujący wyrazili swój sprzeciw wobec policyjnej i politycznej opresji oraz odzyskiwali środki utrzymania, do których na co dzień mają ograniczony dostęp za sprawą niskich płac, bezrobocia i braku zabezpieczeń socjalnych. Politycy, a wraz z nimi media określają te wydarzenia jako piekło na ziemi. Z pewnością stan, w którym społeczeństwo odzyskuje wytworzone przez siebie bogactwo, z perspektywy elit jest piekłem na ziemi. Zamieszki żywnościowe są piekłem dla bogatych, którzy żyją z cudzej pracy, lecz dla biednych żyjących z pracy własnych rąk powszechny dostęp do środków utrzymania jest rajem. Politycy i biznes zwalczają związki zawodowe, dokonują eksmisji, niszczą służbę zdrowia itd., przez co ograniczają dostęp pracowników do wytworów ich własnej pracy. Część z tych, którzy w Hamburgu odważyli się sięgnąć po swoje, odczuła na własnej skórze brutalność niemieckich władz. Należy jednak mieć na uwadze, że skala państwowej przemocy, której doświadczyliśmy w ostatnich dniach, jest nieporównywalna z rzeziami dokonywanymi od lat w Syrii, Ukrainie, Iraku, Afganistanie i w innych miejscach na świecie, za które odpowiadają politycy spotykający się podczas kolejnych szczytów G20.Spotkanie G20 wywołało falę społecznego oporu na ulicach Hamburga, który przybrał różne formy. Władze twierdzą, że to przejaw lewicowego ekstremizmu, choć w rzeczywistości jest to spontaniczna i racjonalna reakcja na biedę i wyzysk, która powtarza się w ciągu całej historii kapitalizmu. Biznesowe i polityczne elity pogłębiają nierówności nie tylko w następstwie szczytów podobnych do G20, ale przede wszystkim przez odbieranie społeczeństwu owoców jego codziennej pracy. W związku z tym zwalczamy wyzysk, organizując się we własnych miastach, nie czekając na kolejne protesty przeciwko międzynarodowym szczytom. Uczestnicy FA Poznań i Kolektywu Syrena
sobota, 08 lipiec 2017 rozbrat.org Aktywizm

Hamburg: Witamy w kapitalistycznym piekle

W dn. 6-8 lipca trwają w Hamburgu obrady G20. W kontrze do nich na ulice miasta wyszło tysiące osób protestujących przeciwko szczytowi, na którym zgromadzili się politycy zarządzający globalnym kapitalizmem. W proteście biorą też udział uczestnicy i uczestniczki poznańskiej Federacji Anarchistycznej oraz aktywiści z innych polskich miast.

Rozbrat


Rozbrat
ul. Pułaskiego 21a, 60-607 Poznań