Wszystkie artykuły
sobota, 14 grudzień 2013 Marek Piekarski Kontrola społeczeństwa

Gentryfikacja pod choinkę

Środa, godzina 15.00. Dostaję sms-a "Tej, ponoć dziś o 17 w Technikum Kolejowym jest spotkanie o naszym fyrtlu, pseudo rewitalizacja puka do naszych drzwi. Pójdziesz?". Kończę robotę, wsiadam na rower i jadę na złamanie karku, myśląc, kto też na 17. robi spotkanie? Jadąc wybieram telefony do sąsiadów. Słyszałeś o spotkaniu? Nie! - odpowiadają wszyscy po kolei. Wchodzę do sali. Rzut oka: architekci, Zarząd Dróg Miejskich (ZDM), dyrektorzy, radni... Na 50 osób pięciu normalsów. Bryluje radny Wiśniewski. Widać, że bierze przykład z mistrza tego typu ceremonii Ryszarda Grobelnego. Widać jak aspiruje do prezydenckiej schedy, jak uczy się na podrzędnych eventach. Bez żenady testuje tu swoje socjotechniki. Jakaś prezentacja historyczna i poglądowa, a później już sedno mitingu. Prezentacja projektu (co było mocno podkreślane przez  doktora, a nawet dwóch) przebudowy ul. 27 Grudnia plus okolic. Jak to na prezentacjach: sześć poglądówek i barokowa gadka. Lansujący się przez całe spotkanie wodzirej Wiśniewski dochodzi do sedna i zadaje pytanie: - Co państwo na to? Unosi się smrodek koterii, wszyscy niemal, którym oddawany jest głos, wymieniani są po imieniu. Takie też są i wypowiedzi. Powierzchowne, opiniujące projekt jako ciekawy, spójny z otoczeniem architektonicznym... I te błyskotliwe uwagi. Drogi rowerowe, OK, „ale rowerzyści nie mogą jeździć w słuchawkach, ciekawa faktura płyt chodnikowych, ale czy nie powinna mieć innego koloru...”. Nie wytrzymuję i pytam: - Przepraszam, o co chodzi w tym spotkaniu? To jest dyskusja o przedstawionym przed momentem projekcie, czy luźne spotkanie o potrzebie zmian i ich teoretycznych kierunkach? Wodzirej Wiśniewski odpowiada: - To jest spotkanie ludzi zainteresowanych zmianami w naszym mieście, tu akurat dyskutujemy o ulicy 27 Grudnia i okolicach. - OK. Dlaczego zatem nie ma tu mieszkańców ulic, których dotyczą te zmiany. Mielżyńskiego, Fredry, Gwarnej, św. Marcin... Dlaczego ich nie zaproszono? Są natomiast przedstawiciele szeroko pojętych elit? Mistrz ceremonii odrzekł: - Zapraszaliśmy. Jeszcze dziś nasi ludzie rozdawali ulotki, tu, wokół, właścicielom pobliskich sklepów.
sobota, 14 grudzień 2013 Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza Poznań

Podwyżki. Wywalczone czy darowane?

 W przyszłym roku wzrosną płace pracowników zatrudnionych w różnych jednostkach budżetowych Urzędu Miasta Poznania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że podwyżki będą wynosiły od 3% do 10% od podstawy pensji.Sekretarz Miasta tłumaczy decyzję o podwyżkach spadkiem realnych płac pracowników, których pensje zamrożono w 2009 r.. W niektórych jednostkach budżetowych od 4 lat wynagrodzenia nie były podnoszone nawet o wskaźnik inflacji. Realne pensje zatrudnionych w nich osób spadły zatem o ok. 15%.
piątek, 13 grudzień 2013 rozbrat.org Poznań

W hołdzie ofiarom państwowej przemocy

 12 grudnia uczestnicy i uczestniczki Federacji Anarchistycznej s. Poznań oraz szerokiego środowiska wolnościowego tradycyjnie postanowili uczcić rocznicę wprowadzenia stanu wojennego i oddać hołd ofiarom państwowego terroru. Poniżej relacja:W około 30 osób stawiliśmy się z flagami, banerem, na którym widniały podobizny gen. Jaruzelskiego i B. Komorowskiego i hasło "Każda władza jest ślepa. W hołdzie ofiarom państwowego terroru" oraz zniczami pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca '56. Podczas przemówień przypomniano o opresyjnym charakterze państwa, o ofiarach aparatu państwowego, o konsekwencjach stanu wojennego, o obecnej coraz bardziej restrykcyjnej polityce, paradoksalnie, utrwalanej przez byłe ofiary generalskiego przewrotu.
czwartek, 12 grudzień 2013 Jakub Skibiński Analizy

Nacjonalizm w służbie komunizmu

 Wygląda na to, że kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego stanie się dla środowisk nacjonalistycznych okazją do organizowania ulicznych przemarszów. Owe manifestacje będą częścią szerszego nurtu, w ramach którego nacjonaliści próbują zbijać kapitał polityczny, ukazując siebie, a przede wszystkim – swoich ideowych poprzedników – jako bezkompromisowych antykomunistów, zwalczających system PRL-owski przez cały czas jego istnienia. Na tę okoliczność warto przypomnieć, że historia nie była bynajmniej taka prosta. Wszak nawet akademickie podręczniki – nie wspominając o tekstach źródłowych i monograficznych opracowaniach – zadają kłam tezie o jednoznacznie antyPRL-owskim nastawieniu nacjonalistów w II połowie XX w.
Nakładem Oficyny Trojka ukazała się książka pt. Niewolnicy Apple'a. Wyzysk i opór w chińskich fabrykach Foxconna. Poniżej publikujemy wstęp autorstwa współredaktora niniejszej książki.Zapraszamy na fanpage wydawnictwa i do sklepu internetowego Bractwa Trojka Smartfony, tablety, notebooki, konsole do gier i komputery stacjonarne to dzisiaj ikony postępu, indywidualności, wolności i kreatywności. Dla wielu ludzi, których stać na zakup takich narzędzi i gadżetów, stanowią one podstawę organizacji pracy i życia codziennego. Zapowiedź udostępnienia urządzeń nowej generacji wywołuje ekscytację na całym świecie, obiecując nowe funkcje, jeszcze więcej rozrywki i atrakcji. Sprzęt elektroniczny spływa potem i krwią. Miliony młodych zwykle migrantów zarobkowych, którzy musieli sprzedać swoją siłę roboczą, żeby przeżyć, harowały w nędznych halach produkcyjnych fabryk elektronicznych w Azji, Ameryce Łacińskiej i Europie Wschodniej. Stres, praca zmianowa, niskie płace, despotyczny sposób zarządzania, wypadki i choroby zawodowe to charakterystyczne cechy tego rodzaju przemysłowych obozów pracy. W medialnej wersji cyfrowego modernizmu, prezentowanej nam w hasłach reklamowych Apple’a czy Samsunga, nie ma miejsca na taki horror.  
Tytuł wykładu prof. Bortkiewicza – „Gender – dewastacja człowieka i rodziny” – w wyniku presji pracowników uczelni i studentów został zmieniony na „Czy gender to dewastacja człowieka i rodziny?”. Delikatna korekta nosiła znamiona wymuszonej poprawności politycznej. Szum wokół „ideologii dżender” – terminu propagowanego przez środowiska konserwatywne – nie ma nic wspólnego z naukowością, a jest jedynie niebezpieczną propagandą, która m.in. postuluje zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej, wspiera stereotypy płciowe, uprawomocnia przemoc wobec kobiet, czy osób homoseksualnych. Postuluje, by kobiety zamiast pracy wybierały wychowywanie dzieci i służbę mężowi. Głoszenie dyskryminacyjnych tez i nadawanie im miana nauki już przynosi konsekwencje – chociażby zakazy edukacji równościowej w szkołach i przedszkolach. Prof. Bortkiewicz mówi o „ideologii dżender”, która deprawuje dzieci i niesie wielkie zagrożenie cywilizacyjne. Na uniwersytecie nie powinno być miejsca na rozsiewanie tak niebezpiecznych dla równości tez.
poniedziałek, 09 grudzień 2013 Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza Walka klas

Pracownicy kultury i sztuki żądają podwyżek

W zeszłym tygodniu pracownicy kultury i sztuki zrzeszeni w trzech poznańskich komisjach Inicjatywy Pracowniczej przyjęli wspólne stanowisko w sprawie podwyżki wynagrodzeń i położenia socjalnego pracowników tego sektora. W dokumencie czytamy:Sytuacja materialna i socjalna pracowników poznańskiej kultury i sztuki ulega pogorszeniu. Poznańska OZZ Inicjatywa Pracownicza zrzesza zatrudnionych w Galerii Miejskiej Arsenał, Teatrze Ósmego Dnia oraz osoby pracujące jako „wolni strzelcy” w różnych projektach kulturalnych finansowanych przez miasto. Związek nasz przeprowadził odpowiednią analizę. We wszystkich tych przypadkach główny wpływ na wysokość zarobków i sytuację socjalną pracowników ma polityka miasta w zakresie finansowania różnego typu zadań z zakresu kultury. Od lat jednak Urząd Miasta Poznania wywiera naciski na kierownictwa rożnych placówek (w postaci wytycznych i instrukcji przekazywanych w pismach i na spotkaniach z kierownictwem instytucji kultury), aby nie zwiększali funduszu płac. Jednocześnie ewentualne dodatkowe dochody uzyskane przez daną placówkę, nie mogą zostać w żadnej części przeznaczone na podniesienie wynagrodzeń. Polityka ta ma negatywne konsekwencje dla pracowników i pracownic tego sektora.
niedziela, 08 grudzień 2013 Kinga Krzysztowiak Kontrola społeczeństwa

Walka z gender – ani dobra, ani prawdziwa

Dawno, dawno temu, antropolodzy ruszyli w świat badać inne kultury. I gdy wrócili ze swoich dalekich wypraw okazało się, że kobieta nie zawsze jest miłą i czarującą strażniczką ogniska domowego, a mężczyzna niekoniecznie musi być silnym i walecznym zdobywcą. Jak to? - spytali. - Czyli kobieca kobieta i męski mężczyzna nie wynikają z natury?  Próbując opisać otaczający ich świat wymyślili między innymi pojęcie gender, po polsku tłumaczone między innymi jako płeć kulturowa. W odróżnieniu od sex – płci biologicznej, płeć kulturowa to sposób, w jaki w danej kulturze powinni zachowywać się kobieta i mężczyzna (jak myśleć, jak chodzić, gdzie pracować i wiele innych). Gender jest teoretycznym i metodologicznym narzędziem, które pozwala nam zrozumieć, że kobiety w wiktoriańskiej Anglii zachowywały się zupełnie inaczej niż kobiety z Nowej Gwinei opisane przez Margaret Mead, pomimo iż każda z nich miała podobny układ rodny. 
niedziela, 08 grudzień 2013 Anarchistyczny Czarny Krzyż Poznań

Spontaniczny protest przeciw policyjnej przemocy - relacja

"Stop przemocy policyjnej!", "Ratunku policja!", „Dość represji za poglądy!”, „Policja kłamie!” - transparenty z takimi hasłami pojawiły się w piątek, 6 grudnia, pod komisariatem na poznańskim Starym Mieście. Trzymali je anarchiści, krzycząc: "Bandyci w mundurach!". Kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko arogancji i bezkarnej policyjnej przemocy. Dzień  wcześniej policja, niczym grupa rekonstrukcyjna z okresu stanu wojennego, zaatakowała bardzo brutalnie happening wyśmiewający pseudonaukowy wykład „Gender – zagrożenie dla człowieka i rodziny”, promowany m.in. prze środowiska nacjonalistyczne. Policyjna przemoc spotkała się z ciepłym przyjęciem skrajnej prawicy. Szczególnym okrucieństwem wykazali się tajniacy, którzy używali paralizatorów. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy poznańskiej policji, do dziś kłamie, że taki sprzęt nie był i nie jest na wyposażeniu policji.Podczas całego protestu policjanci blokowali wejście do komisariatu, filmowali protestujących. Anarchiści chcieli wejść do środka, gdzie ciągle byli przetrzymywani zatrzymani dzień wcześniej aktywiści (pisaliśmy o tym tu).
sobota, 07 grudzień 2013 Stanisław Krastowicz Kontrola społeczeństwa

Jego Magnificencja Paralizator

Osobiście jestem zwolennikiem anarchizmu metodologicznego Paula Feyerabenda. Każdy ma prawo głosić co mu się podoba i twierdzić, że to prawdy naukowe. Profesor Paweł Bortkiewicz i jego teza o ideologicznym charakterze gender nie jest tu wyjątkiem. Jeżeli więc ktoś uznał za stosowane głosić te tezy na Uniwersytecie Ekonomicznych – wolna droga. Widać, że w obliczu załamania się neoliberalnej gospodarki, uczelnia szuka nowych obszarów naukowej eksploracji.