Przejdź do głównej treści
Poznań

Lokatorzy bez wody. Miejska polityka mieszkaniowa w praktyce

W wyniku choroby lokatorzy jednego z mieszkań  przy ulicy Grunwaldzkiej utracili możliwość opłacania całego czynszu (systematycznie uiszczano opłaty eksploatacyjne). Widząc pogarszającą się sytuację, zwrócono się w zeszłym roku do miasta z wnioskiem o mieszkanie socjalne. Urząd Miasta nie przyznał lokalu. 3 marca  odcięto lokatorom ogrzewanie, w piątek, 6  marca doszło do próby nielegalnej eksmisji czteroosobowej rodziny. W poniedziałek rano (9 marca) lokatorom odcięto wodę. Wszystkie działania były nielegalne.

W zeszłym tygodniu pod presją gróźb administracji domu i po wyłączeniu ogrzewania, lokatorka zadzwoniła do urzędu z prośbą o pomoc. Jego przedstawiciel odesłał ją do Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. To kolejny taki przypadek w ostatnich 2 tygodniach. Miasto jednocześnie twierdzi, że Biuro Interwencji Lokatorskiej nie jest potrzebne. W środę (4 marca) urzędnicy obiecali zająć się sprawą. Obiecali pełne wsparcie. Ostatecznie zobowiązano się do wystosowania pisma do administratora i objęciu lokatorów ochroną. Mimo tych deklaracji, administracja budynku nie tylko nie przywróciła ciepłej wody i ogrzewania,  ale w poniedziałek rano odcięła wodę.

W poniedziałek 9 marca przyszliśmy raz jeszcze do Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych, by zapytać: co dalej? Lokatorka, której urzędnicy polecili ponowne ubieganie się o mieszkanie socjalne i obiecali zająć się sprawą w przyspieszonym  trybie, usłyszała dziś propozycję miasta – ulokowanie w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w podpoznańskich Chybach.

PODZIEL SIĘ