To już kolejna tego typu próba wywierania presji na mieszkańców w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Poprzednim razem właściciel szarpał się z dziećmi przy drzwiach. Od sierpnia rodzina żyje w ciągłym strachu. Właściciel nie reaguje na pisma adwokata lokatorów i wezwania do zaprzestania tego typu działań oraz podjęcia mediacji.
Mieszkanie zostało zlicytowane wraz z lokatorami. Nie stać ich na wynajem mieszkania na rynku. Według kryterium dochodowego rodzina spełnia warunki otrzymania lokalu socjalnego. Złożyła odpowiednie dokumenty, ale tego typu lokali w Poznaniu jest dramatycznie za mało. Muszą czekać. Jak długo? Tymczasem konflikt narasta.