rozbrat.org \| Publicystyka :: Walka klas

Walka klas

wtorek, 15 maj 2007 rozbrat.org Walka klas

Grenkett - wywiad z działaczkami IP

Wywiad z czterema delegatkami komisji Inicjatywy Pracowniczej z zakładu Greenkett został przeprowadzony podczas Ogólnopolskiego Zjazdu Delegatów IP w Poznaniu, 17 marca 2007 r. Niecały tydzień później, 22 marca 2007 r., dwie aktywne członkinie IP - Aurelia Włodarczyk oraz Jolanta Szypura - zostały nielegalnie zwolnione z pracy (pierwsza z nich była chroniona prawem związkowym).Czym zajmuje się firma, w której pracujecie?Greenkett to hiszpańska firma, produkuje panele podłogowe. W Dębnie koło Stęszewie działa od 3 lat, tutaj przywożony jest z Hiszpanii półprodukt, który powraca tam po przeróbce maszynowej. W zakładzie pracuje około 150 osób, większość kobiet. Fabryka działa na 3 zmiany. Pracujemy po 8 godzin, cały czas stojąc przy maszynach. W tym czasie przysługuje nam jedna 15 minutowa przerwa.
czwartek, 20 kwiecień 2006 rozbrat.org Walka klas

Strefa specjalnego wyzysku

Wywiad z Jackiem Rosołowskim, działaczem Inicjatywy Pracowniczej, który w dniu 8 marca 2006 roku został bezprawnie zwolniony z firmy Impel-Tom. Przyczyną zwolnienia Jacka Rosołowskiego były jego działania na rzecz utworzenia w firmie Impel-Tom związku zawodowego.Od kiedy pracujesz w Impel-Tomie? Gdzie wcześniej pracowałeś?Zatrudniłem się we wrześniu 2005 roku. Wcześniej natomiast miałem problemy ze znalezieniem pracy; pracowałem na budowie, przy zajęciach sezonowych, przy pracach dorywczych. Miałem bardzo duże problemy ze znalezieniem pracy w Kostrzynie nad Odrą gdzie mieszkam od 7 lat. Przeprowadziłem się tu po ślubie.
czwartek, 25 sierpień 2005 rozbrat.org Walka klas

Dużo, ciężko, sezonowo

Polska prasa wielokrotnie donosiła latem o bezprzykładnym wykorzystywaniu polskich robotników, którzy wyjechali "za chlebem" na Zachód: pracownicy rolni w Holandii i Włoszech, stoczniowcy we Francji, pracownicy irlandzkich i amerykańskich sieci supermarketów, robotnicy budowlani w Niemczech, Irlandii i Danii, marynarze w Norwegii. Odkryte przez prasę przypadki to tylko wierzchołek góry lodowej. Z problemem łamania praw borykają się dziesiątki, a może setki tysięcy polskich robotników z ponad półmilionowej rzeszy naszych gastarbeiterów.Scenariusz wyzysku, nawet w odniesieniu do pracowników legalnych, jest przeważnie podobny. Po pierwsze zachodni pracodawcy zmieniają dowolnie treść umowy, przechodząc dość swobodnie z rozliczenia godzinowego, na mniej korzystny dla pracownika system płacy akordowej. Na problem ten żalono się w Polsce już dawno. Na przykład dość często spotykało to w przeszłości polskich pracowników rolnych wyjeżdżających na saksy do Niemiec. Niemiecki pracodawca podpisywał w Polsce umowę na stawkę godzinową, a kiedy pracownik przybywał na miejsce dowiadywał się, że będzie pracował na akord. W razie protestu, grożono zerwaniem umowy. Podobny przypadek spotkał Polaków, którzy tego roku zatrudnili się u farmera holenderskiego w wiosce Meterik. Mieli pracować 40 godz. tygodniowo za 1446 euro brutto miesięcznie. Potem pracodawca przeforsował przejście na akord.
wtorek, 08 marzec 2005 rozbrat.org Walka klas

Brakuje wiary w siebie - wywiad

Wywiad z Ewą Urbańską, przewodniczącą poznańskiej Zakładowej Komisji Środowiskowej OZZ Inicjatywa PracowniczaPrzez kilka lat pracowałaś jako ekspedientka, czyli w zawodzie bardzo sfeminizowanym. Czym się charakteryzuje praca w sklepie jeżeli chodzi o kontakty pracodawca-pracownik?Przede wszystkim zawsze pracuje się dłużej niż to wynika z prawa pracy. Pracując w sklepie musisz się liczyć z tym, że przychodzisz wcześniej, żeby posprzątać sklep, przygotować towar, a wychodzisz godzinę, czy dwie później i nikt ci za te godziny nie zapłaci. To jest taka norma. Były też inne kwestie. Na przykład nigdy nie miałam sytuacji, żeby pracodawca nie zapłacił mi na czas, ale kiedy przychodził okres, kiedy chodziło o zapłacenie tzw. "wczasów pod gruszą", to zawsze wymyślano dziesiątki powodów, aby nas tego świadczenia pozbawić. Nagminne też było obciążanie pensji pracowników (stosując taką odpowiedzialność zbiorową) za straty jakie wyszły przy inwenturze. Teraz często słychać o tym, że zatrudniając dziewczyny na okres próbny - powiedzmy dwa tygodnie - pracodawcy im za ten okres w ogóle nie płacą. Sytuację pracowników w małych i średnich sklepach dobrze opisują okoliczności w jakich mnie zwalniano. Za pierwszym razem mieliśmy w sklepie pod rząd kilka braków w kasie, co się wcześniej nie zdarzało. Szef - z którym do tej pory stosunki układały się względnie…
Nestlé to jeden z największych na świecie koncernów spożywczych, skupiających łącznie ok. 140 zakładów, w ponad 90% w krajach poza rodzimą Szwajcarią. W Polsce znamy tego producenta z takich wyrobów jak baton Lion, płatki śniadaniowe Nestlé Pacyfic, kawa Nescafé, woda mineralna Nałęczowianka, wreszcie czekolada Golpana czy koncentraty spożywcze Winiary.Wdrażany od wielu miesięcy program Globe, który - jak utrzymują władze koncernu - ma "polepszyć funkcjonowanie firmy poprzez ujednolicenie" przyniesie Nestlé 3 miliardy franków szwajcarskich oszczędności! Od początku 2002 roku w sumie zamknięto lub sprzedano 23 zakłady pracy. Wywołało to spore protesty związkowców. W Hiszpanii i Korei Południowej wybuchły strajki.
czwartek, 01 lipiec 2004 rozbrat.org Walka klas

Nestlé Polska rujnuje przemysł spożywczy

Wywiad z Dariuszem Skrzypczakiem Przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w Nestlé Polska (dawniej Golplana).Jaka jest sytuacja waszego zakładu należącego do światowego potentata przemysłu spożywczego, znanego producenta słodyczy i płatków śniadaniowych?Nie wiemy jakie są plany właściciela. Z tego co obserwujemy to następuje ciągle spadek produkcji, chociaż deklaracje padają takie, że nikt nie planuje zamknięcia przedsiębiorstwa. Jednak od chwili prywatyzacji w 1994 roku straciło pracę w naszym zakładzie 2000 osób, obecnie pracuje około 700 osób. Trwa "program dobrowolnych odejść" i na dzień dzisiejszy odeszło w przeciągu ostatnich miesięcy 109 osób, choć wcześniej zarząd planował, że będzie to tylko 79 pracowników. A czeka jeszcze 50 osób. Zlikwidowano nasze oddziały w Lesznie i Sulechowie, została tylko filia w Kargowej. Około 150 osób dojeżdża do pracy z Leszna do Poznania (ok. 70 km).
niedziela, 27 czerwiec 2004 rozbrat.org Walka klas

Bojkot Nescafé

Nestlé to jeden z największych na świecie koncernów spożywczych, skupiających łącznie 452 zakładów (z tego 326 w sieci Gwam). W ponad 90% są one zlokalizowane w krajach poza rodzimą Szwajcarią. Łączna suma obrotów koncernu jest dużo wyższa niż wynosi polski budżet - 209 mld. franków szwajcarskich tj. ok. 625 mld. złotych. Nestlé zatrudnia w sumie ok. 90 tys. pracowników z czego 2370 w Polsce. W naszym kraju znamy tego producenta z takich wyrobów jak baton Lion, płatki śniadaniowe Nestlé Pacyfic, kawa Nescafé, woda mineralna Nałęczowianka, wreszcie czekolada Golpana czy koncentraty spożywcze Winiary.Firma Nestlé pojawiła się w Polsce w 1993 roku. Pierwszego roku działalności, jak sama podaje, odnotowała obroty rzędu 8 mln. złotych. W 2003 roku obroty te wyniosły już blisko 1 miliard 400 mln. złotych. Jednocześnie na przestrzeni ostatnich lat Nestlé zwolniło w Polsce tysiące pracowników. Na przykład w poznańskiej Goplanie pracę straciło dwa tysiące ludzi, w kaliskich Winiarach również dwa tysiące, w leżącej pod Słupskiem Kobylnicy dwieście osób. Coraz częściej słychać, że Nestlé do 2006 roku generalnie chce się wycofać z działalności produkcyjnej w Polsce, ale oczywiście zachowa zdobytą, dominującą pozycję na rynkach dystrybucji. Istnieją podejrzenia, że jako pierwsze zlikwidowane zostaną zakłady Goplana w Poznaniu.
poniedziałek, 10 maj 2004 rozbrat.org Walka klas

Czas zapłaty - Procesy w sprawie Ożarowa

21 lutego 2003 roku po 306 dniach zakończono akcję protestacyjną prowadzoną przez byłych pracowników Fabryki Kabli w Ożarowie Mazowieckim. Nie skończyła się jednak "sprawa ożarowska".Robotnicy Fabryki Kabli na zmianę od kwietnia 2002 roku koczowali pod bramami zakładu starając się nie dopuścić do wywozu maszyn i materiałów, co równałoby się likwidacji przedsiębiorstwa. Protest w kilka tygodni po rozpoczęciu wywołał falę akcji solidarnościowej. Do protestu przyłączyli się związkowcy z różnych central, a także liczne organizację polityczne, społeczne i pracownicze. Zaczęto organizować pomoc materialną. Wiele osób - w ramach akcji wspierających -jeździło pod bramę zakładu, aby razem z pracownikami ożarowskiej fabryki blokować zakład. Organizowano akcje informacyjne.
poniedziałek, 08 marzec 2004 rozbrat.org Walka klas

8 marca: Kobiety na pierwszej linii

Wywiad z Dorotą Marcinkowską-Kawą, salową z Centrum Medycznym HCP w Poznaniu, działaczką "Solidarności '80", z którą współpracuje poznańska Inicjatywa Pracownicza/Federacja Anarchistyczna.Komisja Zakładowa w Bresco powstała latem 2002 roku. Co Was skłoniło do powołania związku?Dyrekcja postanowiła, że szpital pozbędzie się części pracownic salowych i sprzątaczek przenosząc je do innej, wyspecjalizowanej firmy. Chciano, abyśmy zwolniły się z Centrum Medycznego HCP i podpisały nowe umowy z firmą Bresco. To jednak oznaczało, że możemy mieć gorsze place i warunki pracy. Nie zgodziłyśmy się i założyłyśmy związek zawodowy, który wywalczył przeniesienie na zasadzie artykułu 23.
środa, 01 październik 2003 rozbrat.org Walka klas

Długie noce w Ożarowie

216 noc(...) Fabryka Kabli w Ożarowie leży pomiędzy linią kolejową, a drogą A2 Warszawa -Poznań. Pracownicy okupują główną bramę wjazdową do zakładu, która mieści się jakieś 150 metrów od "dwójki". Na okolicznych płotach wiszą "firmowe" transparenty przywiezione przez popierające protest delegacje zakładów z całego kraju. W oczy rzuca się strajkowy kalendarz: "Ciupiał, jesteśmy tu 216 dzień". 216 dni to - przeliczam szybko - 7 miesięcy. Wytrwałość załogi "Kabli" budzi respekt.Przed bramą trzy wojskowe namioty, coś na kształt skleconej z różnych materiałów szopy i wielki parasol chroniący przed deszczem. Nad wszystkim powiewają flagi Solidarności i firmówki FKO. Bramę blokuje także barykada z dużej drewnianej szpuli do kabla. Mży lekki deszczyk. Samochód parkujemy obok kilkunastu innych, którymi protestujący dodatkowo blokują dojazd do bramy. Podchodzimy do stojących pod parasolem.
10 kwietnia 2003 roku w H. Cegielski S.A. odbyły się wybory członka Zarządu dokonywane przez załogę. W wyborach udział wzięło ponad 60% pracowników HCP (909 osób). 53,6% głosów otrzymał Marcel Szary. Następny w kolejności kontrkandydat otrzymał 14,1% głosów. Od sierpnia 2003 roku Marcel Szary rozpoczął pracę w Zarządzie, w dalszym jednak ciągu będzie pracował jako tokarz.Program działania przedstawiciela załogi w Zarządzie HCP S.A.Dobro zakładu to dobro wszystkich pracujących w nim ludzi. Działania godzące w interes załogi są działaniami niezgodnymi z interesem zakładu pracy. Podstawowym zadaniem jest zatem zapewnienie ludziom z Cegielskiego pracy i godnej płacy. Nie można się godzić, aby kolejne programy naprawcze przedsiębiorstwa, forsowane przez jego Zarząd, prostą drogą prowadziły to zwolnień i obniżek płac. Z naszego zakładu musiało odejść tysiące ludzi, setki fachowców, których umiejętności nie zostały właściwie wykorzystane. Cegielski był kiedyś ważnym przedsiębiorstwem na mapie gospodarczej Wielkopolski i naszego kraju. Teraz z dnia na dzień staje się podrzędną firmą. Jak tak dalej pójdzie wszyscy stracimy nasze źródło utrzymania.
Ruda Śląska, 01.01.2003. Kilku górników okupuje od Sylwestra gabinet dyrektora kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. Protestują w ten sposób przeciwko - jak mówią - bezprawnemu zwolnieniu z pracy przewodniczącego zakładowej komisji Związku Zawodowego Pracowników Dołowych. W zeszłym roku członkowie związku zorganizowali podziemny protest w kopalni "Halemba". Pracodawca uznał, że strajk był nielegalny i oddał sprawę do sądu. Związkowcy przegrali w dwóch instancjach, wyrok miał się uprawomocnić 31 grudnia. (PAP)Katowice, 6.01.2003. Okupacja Śląskiej Regionalnej Kasy Chory. Związkowcy protestują przeciwko cięciom wydatków na ochronę zdrowia. Po dziesięciu dniach protestu, przedstawiciele NSZZ "Solidarność" podpisują korzystne dla siebie porozumienie. Premier Rządu, twierdząc że w tym przypadku minister zdrowia przekroczył swoje kompetencję, dymisjonuje go. (info. wł.)
poniedziałek, 30 grudzień 2002 rozbrat.org Walka klas

Walka trwa. Protesty pracownicze w 2002 roku

WSTĘPJuż w 2001 roku nasilały się protesty społeczne. Odnotowano, że w samej Warszawie protestowano 183 razy - najwięcej od 1990 roku. Bez wątpienia w skali kraju ilość otwartych konfliktów społecznych, szczególnie pracowniczych, w 2002 roku była większa niż w 2001. Dodatkowo protesty objęły swoim zasięgiem cały kraj. To - jak zgodnie zauważa wielu komentatorów - największa fala niezadowolenia społecznego od początków lat 90-tych. Objęła całe branże: przemysł stoczniowy, górnictwo, służbę zdrowia, hutnictwo, przemysł motoryzacyjny. Protesty pracownicze w zdecydowanej większości dotyczyły pięciu podstawowych kwestii - występowano przeciwko:- zwolnieniom i likwidacjom zakładów pracy,- nie wypłacaniu wynagrodzeń za wykonaną pracę,- próbom niekorzystnych zmian w prawie pracy,- odbieraniu przywilejów branżowych,- nie przestrzeganiu przez pracodawcę prawa pracy i ustawodawstwa związkowego.
W 22 lata po Polskim Sierpniu i 12 lat po zmianach społecznych i politycznych jakie miały miejsce w Polsce, znowu doszło do fali robotniczego niezadowolenia. Upomniano się o ludzi, którzy stracili pracę i zarobki. Nie zawsze spotyka się to ze zrozumieniem. "Gdy daję jedzenie biednym - powiedział arcybiskup Helder Camara - nazywają mnie świętym. Gdy pytam, dlaczego biedni nie mają jedzenia, nazywają mnie komunistą". Tych wszystkich, którzy mają odwagę upomnieć się o los ludzi oszukanych, pozbawionych pracy i dochodu, przedstawia się w krzywym zwierciadle, wyszydza, a w najlepszym razie, pomija się milczeniem ich głos sprzeciwu. Jednak nikt nie jest w stanie nas złamać. Nasz sprzeciw bierze się z moralnej niezgody na porządek, który skazuje miliony osób na życie bez przyszłości, bez środków do życia, bez prawa do stanowienia o swoim losie.Zakład po zakładzieTego roku zakład po zakładzie przystępowaliśmy do walki. Zaczęło się od Nysa Motor, gdzie wybuchł strajk okupacyjny. Bezpośrednia jego przyczyną był to, że pracownicy od grudnia 2001 roku nie otrzymywali wypłat, a zarząd dążył do ogłoszenia upadłość fabryki. Strajkujący związkowcy wysłali do prezesa zarządu Daweoo - FSO Motor S.A. list, w którym domagali się podjęcia dialogu. Zakład przez kilkadziesiąt dni znajdował się pod całkowitą kontrolą komitetu protestacyjnego. 3…
wtorek, 16 kwiecień 2002 rozbrat.org Walka klas

"Elastyczność ponad wszystko"

Cytat z przemówienia prezesa Związku Zawodowego BiznesmenówTelewizor i inne przekaźniki globalnego niedoinformowania, ostatnimi czasy wzięły się za naszą szarą rzeczywistość i z przerażeniem bić zaczęły na alarm! Bo w Polsce bezrobocie osiągnąć może 20%, a jest już 18%. To taki mały przerywnik pomiędzy wojnami USA z Osią Zła.Tak czy siak, w tej pseudo reklamie występujesz ty i ja drogi rodaku, z kraju płynącego boomem gospodarczym i zachłyśnięciem się tzw. wolnością, krajem stawianym za wzór innym.Cóż takiego się dzieje, mądre głowy wzięły się do rozwiązania tego poważnego problemu by czasem naród nie wypełzł na ulice. Dołączyły się do tego różnej maści knury przy korycie i dbający o statystycznego konsumenta panowie kapitaliści. I nastała światłość, a słowo ciałem się stało, stworzono elastyczność.