Walka klas
czwartek, 03 lipiec 2008
rozbrat.org
Walka klas
Warszawa: Sprawa zwolnionego związkowca z Lionbridge
W najbliższy piątek 4 lipca przed sądem pracy odbędzie się pierwsza rozprawa Jakuba G. przeciwko korporacji Lionbridge o bezprawne zwolnienie działacza związkowego pod pozorem rzekomego "ujawnienia poufnych informacji" i "działania na szkodę pracodawcy". Zarzuty są całkowicie zmyślone, a zwolnienie związkowca nastąpiło bardzo krótko po ujawnieniu istnienia związku zawodowego w spółce Lionbridge. Jakub G. został wyrzucony faktycznie za założenie związku zawodowego (Krajowa Federacja Pracy). 4 lipca są planowane akcje pod biurami Lionbridge na całym świecie.W czasie krótkiej historii działania związku KFP na terenie zakładu w Warszawie, udało się uzyskać od pracodawcy zaległe rekompensaty za nadgodziny, oraz wypłatę świadczeń z Funduszu Socjalnego (przez długi okres czasu pracodawca "siedział" na tych pieniądzach i nie chciał ich wypłacać).
poniedziałek, 16 czerwiec 2008
Jarosław Urbański
Walka klas
Odrażający, brudni, źli
Intensywność z jaką w ostatnim czasie pracodawcy, rząd i liberalna prasa zaatakowały związki zawodowe budzi pewne zdziwienie i wymaga zastanowienia. Trudno bowiem w Polsce mówić o jakieś szczególnej nadaktywności związków zawodowych, na którą niektórzy zaczęli się uskarżać. Zgodnie z wiarygodnymi badaniami, mniej niż 10% zatrudnionych (a w ciągu ostatnich kilku lat odsetek ten spadł o kolejnych kilka punktów procentowych) należy do którejś z organizacji związkowych. Podobnie wyolbrzymiana jest kwestia rzekomego nadużywania przez pracowników strajków. Wbrew temu co wynikałoby z doniesień prasowych, wybucha ich w Polsce wyjątkowo mało, w ostatnich latach od kilku do góra 30 rocznie. Dla porównania, ostatnia wielka fala strajków jaka przetoczyła się przez nasz kraj, w latach 1992-1993, liczyła ich łącznie blisko 14 tysięcy. Skąd zatem zainteresowanie tą problematyką i dyskusja wokół niej?
wtorek, 10 czerwiec 2008
rozbrat.org
Walka klas
Drodzy Pocztowcy!
Nie zostawiajcie samotnych w walce strajkujących kolegów i koleżanek. Nie czas teraz na spory i żale. Nie czas teraz prać brudów, za to co było dawniej, czy ze względu na stanowiska i poglądy. Nie możemy dać się podzielić i oszukać nieuczciwemu pracodawcy jakim jest kierownictwo Poczty Polskiej. To solidarność międzyludzka teraz jest najważniejsza!
niedziela, 25 maj 2008
rozbrat.org
Walka klas
Sukces robotników w zakładach Cegielskiego
Od początku 2002 roku, kiedy Inicjatywa Pracownicza pojawiła się w Cegielskim, nasza taktyka opierała się na kilku prostych założeniach: zakończenie ugodowej polityki wobec zarządu firmy, jaką prowadziły na terenie zakładu związki zawodowe; zapewnienie pełnego dostępu załogi do informacji na temat sytuacji zakładu i poszczególnych grup zawodowych zatrudnionych w Cegielskim; zapewnienie załodze partycypacji w podejmowaniu istotnych decyzji; wreszcie stworzenie możliwości oddolnego i bezpośredniego kierowania walką pracowniczą.Na przestrzeni 5-6 lat udało się sukcesywnie wprowadzić wszystkie te zasady w życie. Efekt? Od ponad roku na terenie Cegielskiego trwa protest, który, jak do tej pory doprowadził do dużego wzrostu wynagrodzeń. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe, przybrało realną postać - załoga Cegielskiego zorganizowała się i wywalczyła konkretne pieniądze. Siła pracowników wynikała z porzucenia iluzji, że związki zawodowe coś za nich załatwią. Tymczasem związki potrafiły tylko przyklepywać podsuwane przez dyrekcję ugodowe porozumienia, tłumacząc, że zakładu na więcej nie stać. Działania te były pozorne, była to ukartowana gra prowadzona wspólnie przez związki i dyrekcję.
poniedziałek, 12 maj 2008
rozbrat.org
Walka klas
Przed nami kolejne protesty pracownicze
Kilka głośnych ostatnich strajków i protestów pracowniczych spowodowało, iż pojawiły się opinie o znaczącym wzroście aktywności środowisk robotniczych, o nowej fali walk. Na ile takie opinie są uzasadnione? Czy faktycznie mamy do czynienia z jakimś zrywem pracowniczym? Jak można zinterpretować bieżącą sytuację ruchu pracowniczego w Polsce?Od wiosny 2006 roku, kiedy strajk służby zdrowia, doprowadził do podwyżek sięgających 30%, w Polsce przybrała fala pracowniczych żądań rewindykacyjnych, spowodowana poprawą sytuacji na rynku pracy. Łączy się to ze spadkiem poziomu bezrobocia, na co wpływ miała zarówno możliwość podjęcia przez Polaków pracy za granicą, po przystąpieniu kraju do Unii Europejskiej w kwietniu 2004 roku, jak też przede wszystkim z poprawą koniunktury, zwłaszcza w tradycyjnych dla naszej gospodarki sektorach, na którą wpłynął dynamiczny rozwój gospodarek azjatyckich i rosnące globalne zapotrzebowanie na surowce i maszyny. Polska gospodarka, której struktura w dalszym ciągu w sporej części oparta jest na wytwarzaniu środków produkcji, odczuła poprawę sytuacji na rynku globalnym bardzo wyraźnie. Sprzyjało to także, ulokowanym w Polsce przez zachodnich inwestorów, typowo fordystycznym gałęziom przemysłu, jak np. przemysłowi motoryzacyjnemu, i oznaczało wzrost strukturalnej siły tradycyjnej wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, która dodatkowo jest najlepiej zorganizowana. Zatem, nawiązując do kategorii stosowanych przez wybitną kanadyjska badaczkę, Beverly Silver(1), wzrost akcji rewindykacyjnej polskiej klasy…
czwartek, 06 marzec 2008
rozbrat.org
Walka klas
Walki i protesty pracownicze - wywiad z "Bez dogmatu"
Michał Kozłowski: Niektóre protesty i walki pracownicze budzą żywe zainteresowanie mediów. Chodzi o duże i zorganizowane grupy zawodowe, takie jak pielęgniarki i górnicy. Większość polskich pracowników nie znajduje się jednak w podobnie uprzywilejowanej sytuacji. Jaka jest skala konfliktów pracowniczych i czy w ostatnich latach coś się w tej kwestii zmienia? Jarosław Urbański: Mamy do czynienia z różnymi formami walki. Niektóre zależą od siły organizacyjnej pracowników, na przykład ich przynależności do związku zawodowego. Pielęgniarki i górnicy są tu najlepszym i najbardziej medialnym przykładem. Poza polem widzenia mediów toczy się jednak mnóstwo innych konfliktów. Siła pracowników zależy wtedy od ich miejsca w procesie produkcji i od sytuacji na rynku pracy. Jeżeli są zatrudnieni w kluczowych branżach i zakładach, a poziom bezrobocia spada, mają szansę na zwycięstwo i często podejmują walkę, która niekoniecznie przebija się na pierwsze strony gazet, bo jej formy nie są widowiskowe.
wtorek, 12 luty 2008
rozbrat.org
Walka klas
Zakłady Cegielskiego: Kto daje i odbiera...
11 lutego b.r. pracownicy Cegielskiego na wezwanie Inicjatywy Pracowniczej po raz kolejny przerwali pracę. Protest ten jest kolejnym, z całego cyklu walk pracowniczych w tych zakładach. Poniżej komentarz jednego z działaczy, zamieszczony w 16 numerze Biuletynu IP, po zakończeniu rozmów płacowych pod koniec ubiegłego roku. Rzuca on światło na anatomię aktualnej sytuacji w HCP S.A.
poniedziałek, 11 luty 2008
rozbrat.org
Walka klas
Anatomia polskich protestów pracowniczych
Niniejszy artykuł stanowi próbę reinterpretacji historii polskiego ruchu pracowniczego na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Próbie tej towarzyszy przekonanie o znaczeniu w socjologii analizy historycznej i historiozoficznej, zwłaszcza w obliczu modnej tezy o "końcu historii"; koncepcji ogłoszonej w 1989 roku przez F. Fukuyame i mówiącej o tym, że doszło do ostatecznego zwycięstwa systemu kapitalistycznego. W swojej analizie chciałbym pokazać, że 1989 rok w historii współczesnego ruchu pracowniczego nie jest momentem przełomowym. Aby właściwie wyjaśnić problemy związane z ruchem pracowniczym trzeba - w moim przekonaniu - posłużyć się dłuższymi trendami historycznymi. Swoją analizę zacznę od 1970 roku.
niedziela, 10 luty 2008
rozbrat.org
Walka klas
Lekcje z Budryka - komentarz
Strajk w Budryku to na pewno jedno z najważniejszych wydarzeń początku tego roku, a trzeba wiedzieć, że spokojnie w Polsce nie jest. Liberalna prasa określiła, z pewną przesadą, obecną falę strajków i demonstracji pracowniczych, jako największą od 1989 roku, czyli od upadku komunistycznego reżimu. To nie jest prawda. Przez Polskę przetoczyła się w latach 1992-1993 ogromna fala protestów przeciwko prywatyzacji i skutkom kapitalistycznej transformacji. W latach 2002-2003 kolejne protesty (jak pamiętne wydarzenia w Ożarowie) były reakcją na bankructwo wielu przedsiębiorstw i masowe bezrobocie. Obecna fala strajków ma przede wszystkim charakter roszczeniowy - pracownicy żądają lepszych płac i lepszych warunków pracy. To istotne novum w polskim ruchu pracowniczym ostatnich 20 lat. Poszczególne zakłady czy całe branże wywalczają podwyżki o 30 i więcej procent, jak np. pracownicy służby zdrowia.
poniedziałek, 07 styczeń 2008
rozbrat.org
Walka klas
Specjalne Strefy Ekonomiczne - patologia władzy i biznesu
Sobotnie (04.01.2008) lokalne wydanie Gazety Wyborczej przyniosło na pierwszej stronie artykuł pod alarmującym tytułem: "Nie mamy studium, inwestorzy uciekają", pióra Aleksandry Przybylskiej i Sylwii Wilczak. Autorki sugerują, że z powodu nie przyjęcia przez radę miasta miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, na Franowie nie może powstać Specjalna Strefa Ekonomiczna (SSE). To z kolei powoduje, że inwestorzy nie mogący w strefie inwestować, chcą z Poznania "uciec". Artykuł nie wyjaśnia dlaczego firmom tak zależy na ulokowaniu się na Franowie i jakie konsekwencje z tytułu powstania SSE poniosą mieszkańcy Poznania. Więcej - sugeruje się, że z powodu braku Strefy, jako obywatele, stracimy.
sobota, 07 lipiec 2007
rozbrat.org
Walka klas
Coca-Cola morduje związkowców! Ogłaszamy bojkot!
Coca-Cola Company jest jedną z największych korporacji na świecie. W 2004 roku jej zyski wyniosły 4,85 miliarda USD. Jednakże, pomimo powtarzających się apeli, Coca-Cola nie znalazła czasu ani źródeł by zapewnić najbardziej podstawowe środki bezpieczeństwa pracownikom zajmującym się butelkowaniem jej produktów. Nie powstrzymała też masowej dewastacji środowiska na obszarach, gdzie prowadzi swą działalność. Coca-Cola jest multikorporacją odpowiedzialną za łamie podstawowych prawa człowieka w Indiach, Kolumbii i Turcji.W Kolumbi SINALTRAINAL (www.sinaltrainal.org) związek zawodowy reprezentujący pracowników koncernu, ucierpiał z powodu zamachu na ośmiu z jego przywódców, m.in. Isidro Segundo Gila. Zabiły ich formacje paramilitarne wynajęte prawdopodobnie przez zarząd Coca-Coli. W stosunku do pracowników zrzeszonych w SINATRAINAL na masową skalę stosowano i nadal stosuje się bezprawne uwięzienia, wysiedlenia, tortury i grożenie śmiercią.
poniedziałek, 11 czerwiec 2007
rozbrat.org
Walka klas
Komu służą kłamstwa i represje?
Agencja Reuter podsumowując szczyt G8 i protesty antyglobalistów podaje, że w protestach wzięło udział ponad 30 000 osób. Skutecznie blokowali oni drogi dojazdowe do Heiligendamm przez ponad trzy dni, policja musiała użyć planu awaryjnego i przewozić delegatów wraz z obsługą drogą morską oraz helikopterami.Według źródeł policyjnych z Rostoku w sumie zostało zatrzymanych 1 057 protestujących, z czego 125 aresztowano. Szczyt zabezpieczało 17 800 policjantów (z czego 443 zostało rannych, w tym 43 ciężko) oraz 43 helikoptery. Straż pożarną wzywano 642 razy. Ochrona szczytu kosztowała 118 milionów euro (sam 2,5 metrowy płot otaczający Heiligendamm, ciągnący się przez 14 km, kosztował 12 milionów euro).W tym samym artykule Reuter podaje, że w tym roku tylko w Berlinie zostało podpalonych ponad 70 luksusowych samochodów. Uwaga ta, nie mająca realnego związku ze szczytem G8 (nie wiadomo, kto podpala te samochody; szczyt nie odbywał się w Berlinie), ma sugerować, że ogrom wydanych pieniędzy na zabezpieczenie szczytu był uzasadniony. Antyglobaliści są przedstawiani jako zagrożenie, dlatego że używają przemocy.
wtorek, 15 maj 2007
rozbrat.org
Walka klas
Grenkett - wywiad z działaczkami IP
Wywiad z czterema delegatkami komisji Inicjatywy Pracowniczej z zakładu Greenkett został przeprowadzony podczas Ogólnopolskiego Zjazdu Delegatów IP w Poznaniu, 17 marca 2007 r. Niecały tydzień później, 22 marca 2007 r., dwie aktywne członkinie IP - Aurelia Włodarczyk oraz Jolanta Szypura - zostały nielegalnie zwolnione z pracy (pierwsza z nich była chroniona prawem związkowym).Czym zajmuje się firma, w której pracujecie?Greenkett to hiszpańska firma, produkuje panele podłogowe. W Dębnie koło Stęszewie działa od 3 lat, tutaj przywożony jest z Hiszpanii półprodukt, który powraca tam po przeróbce maszynowej. W zakładzie pracuje około 150 osób, większość kobiet. Fabryka działa na 3 zmiany. Pracujemy po 8 godzin, cały czas stojąc przy maszynach. W tym czasie przysługuje nam jedna 15 minutowa przerwa.
czwartek, 20 kwiecień 2006
rozbrat.org
Walka klas
Strefa specjalnego wyzysku
Wywiad z Jackiem Rosołowskim, działaczem Inicjatywy Pracowniczej, który w dniu 8 marca 2006 roku został bezprawnie zwolniony z firmy Impel-Tom. Przyczyną zwolnienia Jacka Rosołowskiego były jego działania na rzecz utworzenia w firmie Impel-Tom związku zawodowego.Od kiedy pracujesz w Impel-Tomie? Gdzie wcześniej pracowałeś?Zatrudniłem się we wrześniu 2005 roku. Wcześniej natomiast miałem problemy ze znalezieniem pracy; pracowałem na budowie, przy zajęciach sezonowych, przy pracach dorywczych. Miałem bardzo duże problemy ze znalezieniem pracy w Kostrzynie nad Odrą gdzie mieszkam od 7 lat. Przeprowadziłem się tu po ślubie.
czwartek, 25 sierpień 2005
rozbrat.org
Walka klas
Dużo, ciężko, sezonowo
Polska prasa wielokrotnie donosiła latem o bezprzykładnym wykorzystywaniu polskich robotników, którzy wyjechali "za chlebem" na Zachód: pracownicy rolni w Holandii i Włoszech, stoczniowcy we Francji, pracownicy irlandzkich i amerykańskich sieci supermarketów, robotnicy budowlani w Niemczech, Irlandii i Danii, marynarze w Norwegii. Odkryte przez prasę przypadki to tylko wierzchołek góry lodowej. Z problemem łamania praw borykają się dziesiątki, a może setki tysięcy polskich robotników z ponad półmilionowej rzeszy naszych gastarbeiterów.Scenariusz wyzysku, nawet w odniesieniu do pracowników legalnych, jest przeważnie podobny. Po pierwsze zachodni pracodawcy zmieniają dowolnie treść umowy, przechodząc dość swobodnie z rozliczenia godzinowego, na mniej korzystny dla pracownika system płacy akordowej. Na problem ten żalono się w Polsce już dawno. Na przykład dość często spotykało to w przeszłości polskich pracowników rolnych wyjeżdżających na saksy do Niemiec. Niemiecki pracodawca podpisywał w Polsce umowę na stawkę godzinową, a kiedy pracownik przybywał na miejsce dowiadywał się, że będzie pracował na akord. W razie protestu, grożono zerwaniem umowy. Podobny przypadek spotkał Polaków, którzy tego roku zatrudnili się u farmera holenderskiego w wiosce Meterik. Mieli pracować 40 godz. tygodniowo za 1446 euro brutto miesięcznie. Potem pracodawca przeforsował przejście na akord.
wtorek, 08 marzec 2005
rozbrat.org
Walka klas
Brakuje wiary w siebie - wywiad
Wywiad z Ewą Urbańską, przewodniczącą poznańskiej Zakładowej Komisji Środowiskowej OZZ Inicjatywa PracowniczaPrzez kilka lat pracowałaś jako ekspedientka, czyli w zawodzie bardzo sfeminizowanym. Czym się charakteryzuje praca w sklepie jeżeli chodzi o kontakty pracodawca-pracownik?Przede wszystkim zawsze pracuje się dłużej niż to wynika z prawa pracy. Pracując w sklepie musisz się liczyć z tym, że przychodzisz wcześniej, żeby posprzątać sklep, przygotować towar, a wychodzisz godzinę, czy dwie później i nikt ci za te godziny nie zapłaci. To jest taka norma. Były też inne kwestie. Na przykład nigdy nie miałam sytuacji, żeby pracodawca nie zapłacił mi na czas, ale kiedy przychodził okres, kiedy chodziło o zapłacenie tzw. "wczasów pod gruszą", to zawsze wymyślano dziesiątki powodów, aby nas tego świadczenia pozbawić. Nagminne też było obciążanie pensji pracowników (stosując taką odpowiedzialność zbiorową) za straty jakie wyszły przy inwenturze. Teraz często słychać o tym, że zatrudniając dziewczyny na okres próbny - powiedzmy dwa tygodnie - pracodawcy im za ten okres w ogóle nie płacą. Sytuację pracowników w małych i średnich sklepach dobrze opisują okoliczności w jakich mnie zwalniano. Za pierwszym razem mieliśmy w sklepie pod rząd kilka braków w kasie, co się wcześniej nie zdarzało. Szef - z którym do tej pory stosunki układały się względnie…
Strona 9 z 10