Prezydent Jacek Jaśkowiak, rozpoczynając swoją kadencję, złamał wyborczą obietnicę. Wycofał się mianowicie z projektu powołania Biura Interwencji Lokatorskiej. Biuro miało pomagać lokatorom, którzy padli ofiarą nieuczciwych działań właścicieli i czyścicieli kamienic. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że samo powołanie takiej komórki w urzędzie miasta oznaczałoby wyraźne opowiedzenie się przeciwko praktykom, jakie miały miejsce w wielu poznańskich kamienicach (Piaskowa, Stolarska, Strusia, Niegolewskich, Wierzbowa i wiele innych). Byłoby wyrazistą deklaracją miasta, że samorząd lokalny nie zamierza tolerować nielegalnych wysiedleń i eksmisji „na bruk”, której ofiarami często padają osoby o niskim statusie materialnym. Niechęć i odmowa powołania tego rodzaju biura rodziła uzasadnione podejrzenia, że obecne władze nadal zamierzają przede wszystkim chronić interesy właścicieli kamienic, a nie lokatorów. Wynikało z tego, że dotychczasowa polityka mieszkaniowa, która doczekała się wielu krytycznych ocen, będzie kontynuowana.