Nie dać się zastraszyć

Nie dać się zastraszyć

  • sobota, 22 maj 2004
Rozmowa z Hubertem Frączek, robotnikiem budowlanym, aktywistą poznańskiej Inicjatywy Pracowniczej FA, zatrzymanym w Ożarowie i obecnie sądzony przed sądem grodzkim w Pruszkowie.W jakich okolicznościach zostałeś zatrzymany w Ożarowie?Był taki moment, że policja wtargnęła na teren przedszkola, które znajduje w bezpośredni sąsiedztwie głównej bramy Fabryki Kabli. Wybuchła panika. Kobiety krzyczały, że zrobią coś dzieciom. Wówczas kilkadziesiąt, a może nawet więcej osób pobiegło zobaczyć co się dzieje i przed przedszkolem doszło do starć. Tam też mnie zatrzymano.
Ile osób aresztowano i kogo?
Nie wiem ile ogólnie osób zatrzymano. W więźniarce było nas 10 osób. Byli bardzo młodzi: 17-letnia dziewczyna i 18-letni chłopak, jak też 40-letnia kobieta i 60-letni mężczyzna. Bardzo różne osoby.

Co się działo później?
Zawieźli nas pod Ożarów do maleńkiej miejscowości gdzie był komisariat. Tam 3 godziny siedzieliśmy w więźniarce. Potem pojedynczo nas wywoływano na przesłuchania. Trwało to kolejnych kilka godzin.

Jak się zachowywała policja?
"Starsi" stażem policjanci byli bardzo agresywni i wrogo nastawieni. W pewnym momencie zostałem sam w więźniarce, bo jako ostatniego wywołali mnie na przesłuchanie i wówczas chcieli mnie zwyczajnie pobić. Wstawił się za mną jeden z tych, którzy wcielili się do policji nie dawno, a Ożarów był ich pierwszą akcją. Po prostu wyprowadził mnie z samochodu. "Starsi" napastowali też młodą dziewczynę (była nieletnia) i też dwóch z nowego poboru się za nią wstawiło i uspokoili "starszych".

A jak było na komisariacie?

Na początku było wszystko w porządku. Pierwsze przesłuchanie odbyło się bez problemu, ale kiedy drugi raz mnie przesłuchiwał policjant po cywilnemu był bardzo agresywny. Właśnie podczas drugiego przesłuchania zostałem uderzony gruby kablem przez plecy.

Co było dalej?

Powiedziałem do protokołu jak było, ale siebie nie obciążyłem, nie przyznałem się do napaści na policjantów, czy rzucania koktajlami Młotowa w ciężarówki. Policjant chciał się przede wszystkim dowiedzieć z kim przyjechałem, z jakiej jestem organizacji. Powiedziałem, że przyjechałem sam. Tajniak ciągle wywierał psychiczną presje i groził.

To nie było twoje pierwsze zatrzymanie. Jak je porównasz do swoich poprzednich?

To było zatrzymanie najdłuższe i najbardziej brutalne.

Co doradziłbyś tym, którzy znaleźliby się w podobnej sytuacji?

Po pierwsze nie składać żadnych zeznań. Ja popełniłem błąd, kiedy mnie uderzył przestraszyłem się, a trzeba było się "zaciąć" i nie dać się zastraszyć. Oczywiście teraz łatwo mówić, ale wówczas nie było lekko. Znalazłem się w totalnie innym świecie, gdzie człowiek przestaje racjonalnie myśleć.

Ludzie czytają....

Represje w zamian za walkę o mieszkańców i mieszkanki…

14-07-2026 / Poznań

17 lipca 2026 r. o godz. 10:00 w Sądzie Rejonowym - Stare Miasto przy ul. Młyńskiej 1a odbędzie się rozprawa...

Miesięcznica stortowania Jacka Jaśkowiaka

16-07-2026 / Poznań

Równo miesiąc temu prezydent Poznania czekał na rozpoczęcie absolutoryjnej sesji rady miasta z wypiekami na twarzy. Happening, o który nikt...

Relacja z Konferencji anarchistycznej na 100-lecie Anarchistycznej Federacji Polski

10-07-2026 / Ruch wolnościowy

4 lipca 2026 roku w poznańskim Teatrze Ósmego Dnia odbyła się konferencja poświęcona setnej rocznicy powstania Anarchistycznej Federacji Polski. Wydarzenie...

Freedom Fighters po raz osiemnasty!

07-08-2026 / Poznań

W tym roku po raz 18 odbyła się wolnościowa liga sportów walki Freedom Fighters. Po raz kolejny miała miejsce na...