rozbrat.org \| Publicystyka :: Kontrola społeczna

Kontrola społeczeństwa

Ryszard Kapuściński w swoje książce "Heban" przywołuje przypadek pewnej starej samotnej Nigeryjki, która nie posiadała niczego oprócz garnka i żyła z tego, że "u handlarzy jarzyn brała na kredyt fasolę, gotowała ją, przyprawiała sosem i sprzedawała ludziom". Kiedy garnek został jej skradziony, straciła jedyną rzecz, dzięki której egzystowała . Jak pisze dalej Kapuściński należała ona do rzeszy najuboższych mieszkańców Lagos, stolicy Nigerii, dla których wszystko w życiu "jest tymczasowe, płynne i kruche". Wieczna niepewność sprawia, że żyją oni "w ciągłym zagrożeniu, w nie słabnącym strachu".1 W takich warunkach zapewnienie stabilnej egzystencji (co nazywam tu "bezpieczeństwem socjalnym") stanowi jedną z podstawowych kwestii społecznych. Pojawia się jednak pytanie o źródła bezpieczeństwa socjalnego: czy ma ono być gwarantowane przez sferę polityki czy sferę ekonomii? Pytanie to nabiera wyjątkowego znaczenia w momencie, kiedy na całym świecie obserwujemy wzrost niepewności egzystencji z uwagi na bezrobocie, gorsze wynagrodzenie, elastyczność rynku pracy, itd.
poniedziałek, 11 czerwiec 2007 Damian Kaczmarek Kontrola społeczeństwa

Dlaczego media kłamią?

Przeciętny Polak nie dowie się o problemach, które poruszane są podczas protestów w Niemczech podczas szczytu G8. Prasa, radio i telewizja, z których większość ludzi czerpie informacje o otaczającym nas świecie, przekazuje kłamliwy obraz rzeczywistości.
piątek, 11 maj 2007 Jarosław Urbański Kontrola społeczeństwa

Dyscyplina finansowa jako władza

Chciałbym rozpocząć od pewnej wskazówki metodologicznej, której udziela Michel Foucault, w jednym ze swoich wykładów. Odnosi się ona do problemu władzy: "zamiast orientować badanie na władzę ujmowaną od strony prawnej konstrukcji suwerena, od strony aparatów państwowych, od strony towarzyszących im ideologii, sądzę, że analiza władzy powinna się orientować na problem dominacji (a nie suwerenności), na problem jej materialnych operatorów, na problem różnych postaci podległości, na problem wiązania i wykorzystywania lokalnych systemów podporządkowywania, wreszcie na problem zastosowań (les dispositifs) wiedzy." 1
W okolicach Dnia Kobiet, polska prasa przywykła publikować artykuły dotyczące spraw feministycznych. Krytyczna ich lektura uświadamia nam - moim zdaniem - na ile obecnie obowiązujący dyskurs, różni się od tego, który stał u początków idei tego dnia. Pojawia się jednocześnie pytanie, co to jest radykalny feminizm, o którym się pisze i mówi? Czy to, co było rewolucyjnym zamysłem emancypacyjnym, nie stało się przypadkiem poprawnie sformatowaną politycznie ideologią, która bezpiecznie omija najważniejsze kwestie i dlatego może być głoszona przez mainstreamowe media?W Gazecie Wyborczej w wydaniu z 8 marca 2007 roku ukazał się na pierwszej stronie materiał, który nawiązuje do Dnia Kobiet. "Polska nie dla kobiet?" - brzmi tytuł artykułu w którym, piórem Piotra Pacewicza, przedstawiane są wyniki socjologicznych badań sondażowych przeprowadzonych specjalnie dla Gazety. Opublikowane dane pokazują zróżnicowanie odpowiedzi na kilka pytań ze względu na płeć badanej i badanego; inne odpowiedzi padają w przypadku kobiet, inne w przypadku mężczyzn. "Kogo w Polsce traktuje się lepiej pod względem awansu i zarobków?", "Kto jest lepszym szefem?", "To mężczyźni od wieków utrzymują rodzinę i dlatego dzisiaj powinni lepiej zarabiać. Zgadzasz się z tym?", "Czy dopuszczalne jest przyglądanie się nogom i dekoltom koleżanek w pracy?" No właśnie. W odpowiedzi na ostatnie pytanie 49 proc. mężczyzn…
Dwa procent dorosłych mieszkańców naszego globu posiada tyle, co ponad połowa wszystkich gospodarstw domowych. Tak podział na bogatych i biednych przedstawia raport instytutu badawczego ONZ.Bogactwo jest skoncentrowane w krajach Ameryki Północnej i Europy oraz w Japonii i Australii. Tam znajduje się 90 proc. tego, co posiada cała ludność świata. Te drastyczne nierówności znane są od dawna. Jednak ta przepaść pogłębia się z roku na rok i obszary biedy dominują. Na dnie znajduje się 18 krajów w Afryce i dwa w Azji - Wschodni Timor i Afganistan. W tych krajach PKB na głowę wynosi 500 - 900 dolarów. Natomiast 20 najbogatszych państw to 16 europejskich, dwa północnoamerykańskie oraz Australia i Japonia (26.800 - 55.100 dolarów PKB na jednego mieszkańca).
Rok 1989 dla polskiego anarchizmu jest cezurą wyznaczającą pierwszy w jego historii okres, w którym formalnie nie jest on zwalczany przez władze państwowe.Pierwszą falę anarchizmu XIX wiecznego, spotykały represje za sam fakt bycia częścią rodzącego się nielegalnego ruchu robotniczego, tak jak w całej Europie. Daniel Grinberg w pracy poświeconej walce z anarchizmem pisał:"Nie ulega wątpliwości, że żaden z ruchów społecznych, które rzuciły wyzwanie dziewiętnastowiecznym realiom polityczno-ekonomicznym nie wywołał tak ostrej i jednolitej reakcji, jak właśnie ruch anarchistyczny. Żaden z nich nie potrafił tak dalece jednoczyć przeciwko sobie przedstawicieli skłóconych obozów ideowych. Jednomyślność polityków, urzędników, sędziów i policjantów spojonych uczuciem zagrożenia umożliwiała prowadzenie przeciwko 'siewcom chaosu' sprawnej, systematycznej i wielopłaszczyznowej akcji angażującej całą machinę państwową."
poniedziałek, 20 marzec 2006 Damian Kaczmarek Kontrola społeczeństwa

Chcesz kapitalizmu? Szykuj się do wojny!

Dokładnie pięć lat temu, 20 marca 2003 roku w Poznaniu, podobnie jak w tysiącach miast na całym świecie odbyła się milcząca demonstracja. Była to chyba jedyna w historii Poznania manifestacja, której datę wyznaczono w Waszyngtonie. To właśnie tam zapadła decyzja o agresji zbrojnej na Irak.
czwartek, 16 luty 2006 Damian Kaczmarek Kontrola społeczeństwa

Zwyczajny stan nadzwyczajny

Kraj, który chce uchodzić za "demokratyczny" i mający w poszanowaniu prawa człowieka i obywatela winien wyraźnie oddzielać sferę bezpieczeństwa wewnętrznego od spraw militarnych. Przykłady łamania tej zasady to m.in. interwencje wojska przeciwko obywatelom własnego kraju w Chile i Argentynie - celem, których było utrzymanie dyktatur w tych państwach.W Polsce od czasu uchwalenia Konstytucji RP w 1997 r. mieliśmy dość klarowną sytuację w tym zakresie. Siły Zbrojne mogły być używane tylko w stanach nadzwyczajnych - czyli w stanie wojennym, stanie wyjątkowym, oraz w stanie klęski żywiołowej. Decyzję o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego podejmuje Prezydent w drodze rozporządzenia wydanego na podstawie ustawy. W tych szczególnych sytuacjach mogą być także ograniczone niektóre prawa i wolności zagwarantowane Konstytucją.
W dniu 10 listopada 2004 r. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Prezydenta RP w sprawie zgodności z Konstytucją niektórych przepisów ustawy z dnia 2 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy - Prawo o zgromadzeniach oraz ustawy - Prawo o ruchu drogowym (ustawa nowelizującej). Przeciwko nowelizacji wystąpiło z protestem min. poznańskie Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych "Ulica".
Po czterech latach Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uznał, że prezydent Grobelny i wojewoda Nowakowski, nie mieli prawa zakazywać manifestacji przeciw wojnie w Czeczenii pod rosyjskim konsulatem Komitetowi "Wolny Kaukaz". Poniżej publikujemy nieznacznie skrócone uzasadnienie WSA do wyroku.UZASADNIENIEW dniu 24 czerwca 2002 r. M. R. zawiadomił w formie pisemnej Prezydenta Miasta Poznania o zgromadzeniu, jakie miało odbyć się w dniu 3 lipca 2002 r. w godzinach od 16.00 do 17.00 przed Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Zgromadzenie miało stanowić pikietę "...przeciwko zbrodniom, jakich dopuszczają się siły zbrojne Federacji Rosyjskiej w Czeczenii". (...)
Rozmowa z Hubertem Frączek, robotnikiem budowlanym, aktywistą poznańskiej Inicjatywy Pracowniczej FA, zatrzymanym w Ożarowie i obecnie sądzony przed sądem grodzkim w Pruszkowie.W jakich okolicznościach zostałeś zatrzymany w Ożarowie?Był taki moment, że policja wtargnęła na teren przedszkola, które znajduje w bezpośredni sąsiedztwie głównej bramy Fabryki Kabli. Wybuchła panika. Kobiety krzyczały, że zrobią coś dzieciom. Wówczas kilkadziesiąt, a może nawet więcej osób pobiegło zobaczyć co się dzieje i przed przedszkolem doszło do starć. Tam też mnie zatrzymano.
Strona 12 z 12