rozbrat.org \| publicystyka

Publicystyka

Zacznę ten artykuł trywialnie - na pewno każdy i każda z nas zadał sobie kiedyś pytanie, po co żyje. I pewnie istnieje na to pytanie milion odpowiedzi, wszystkie udzielane raczej z perspektywy indywidualnej. Mało kto odpowie na to zagadnienie – „moim życiowym celem jest dobro ojczyzny”, „żyję dla rozwoju narodowej gospodarki oraz wzrostu PKB”, zapewne nikt nie stwierdzi „moim priorytetem jest utrzymanie kapitalizmu”. Tymczasem wszyscy, solidarnie jak w żadnej innej materii, ten plan realizujemy. Państwo tego od nas oczekuje, a tych, którzy ten plan sumiennie realizują, głaszcze po głowie (czego nie należy mylić z realnym wspieraniem).
czwartek, 31 styczeń 2013 Jarosław Urbański Analizy

Wina, kara i policyjne mandaty

Minęło już z górą 10 lat jak dość przypadkowo, trafiłem na wykład Zbigniewa Bujaka, legendy solidarnościowej opozycji. Referat dotyczył wychodzenia z totalitaryzmu. Utkwił mi w pamięci jeden z przykładów jaki podał. Bujak utrzymywał, że systemy autorytarne od nieautorytarnych (demokratycznych) wyróżnia pewna codzienna praktyka służb państwowych. Prezentował to na przykładzie policji, która posłużyła mu jako pewna metafora w tym porównaniu. Policja drogowa - utrzymywał – w państwie demokratycznym staje zawsze przed znakiem ograniczającym szybkość, tak aby swą obecnością zapobiec łamaniu przepisów i ewentualnych tego skutków – wypadkom drogowym. Zależy im bowiem na dobru obywateli. W kraju autorytarnym przeciwnie, policja ma nawyk stawania za znakiem drogowym ograniczającym szybkość, bowiem nie zależy jej tak na dobru i bezpieczeństwie obywateli, jak raczej na ich karaniu i represjonowaniu.
środa, 23 styczeń 2013 Stanisław Krastowicz Sprawy lokalne

Polityka i mury

Na portalu informacyjnym codziennypoznan.pl ukazał się, porażający w swym „obiektywizmie”, artykuł Lidii Łady, w którym autorka atakuje anarchistów za serię politycznych napisów na murach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że został on opublikowany na zamówienie radnego Mariusza Wiśniewskiego z poznańskiej Platformy Obywatelskiej. Utyskuje on, że protest przeciwko podwyżkom cen biletów zaowocował m.in. serią haseł w stylu: „Kasuj władzę, nie bilety”.
Czas na ostatnie ubiegłoroczne podsumowanie. Będzie ono dotyczyć aktywności sekcji poznańskiej Federacji Anarchistycznej. Oprócz wspierania działań ruchu lokatorskiego i pracowniczego, FA zaangażowała się w szereg innych projektów i protestów, o których pokrótce chcielibyśmy przypomnieć.
poniedziałek, 14 styczeń 2013 rozbrat.org Sprawy lokalne

Kalejdoskop manipulacji ZKZL

Publikujemy poniżej sprostowanie w związku z nierzetelnym i nieprawdziwym obrazem sytuacji, jaki został przedstawiony przez dyrektora ZKZL, Jarosława Pucka. Po raz kolejny mamy do czynienia z celowym przekłamaniem sytuacji w celu ukazania rzekomej „winy po stronie lokatorów”, najlepiej „trudnych i roszczeniowych lokatorów”.
niedziela, 13 styczeń 2013 ACK Poznań Aktywizm

Podsumowanie 2012: Represje

Aparat przemocy i represji nie zapomniał bynajmniej o krnąbrnych anarchistach i anarchistkach. Tak jak i w poprzednim roku, policja wespół z prokuraturą starała się jak mogła uprzykrzyć działalność środowisku wolnościowemu w Poznaniu. Poniżej publikujemy kalendarium represji.
niedziela, 13 styczeń 2013 rozbrat.org Sprawy lokalne

Na wyprzedaży... lokali komunalnych

Kolejny raz dotarła do nas informacja o sprzedaży miejskich lokali przez ZKZL. Tym razem sprawa dotyczy lokatorki bloku przy ul. Rycerskiej, która wystąpiła do ZKZL-u z prośbą o umożliwienie zamiany mieszkań. Kobieta jest osobą straszą, schorowaną, mieszka na ostatnim piętrze i po prostu ze względu na stan zdrowia pokonywanie kilka razy dziennie czterech pięter jest dla niej bardzo uciążliwe.
poniedziałek, 07 styczeń 2013 rozbrat.org Sprawy lokalne

Oczyszczona kamienica - Kościelna 15

Problem państwa Urszuli i Pawła Koczorowskich z ulicy Kościelnej 15 zaczął się w lutym 2012 roku, kiedy bez wcześniejszego ostrzeżenia otrzymali pismo o opuszczeniu zajmowanego mieszkania. Nadawcą był Maciej Schultz, znany już nam z innych przypadków nękania lokatorów, poznański kamienicznik. W liście informował, iż wyłączenie z użytkowania frontowej części budynku, w której zamieszkują, wynika z potrzeby koniecznych remontów.
sobota, 05 styczeń 2013 rozbrat.org Aktywizm

Ruch lokatorski w Poznaniu. Podsumowanie 2012

Rok 2012 zapamiętamy jako czas, w którym zostało ujawnionych jak dotąd najwięcej konfliktów lokatorskich. Należy jednak przypomnieć, że „czyszczenie kamienic” jak i nielegalne eksmisje były już wcześniej stałym elementem krajobrazu Poznania. Na przestrzeni ostatnich 10 lat powstał nowy rynek usług – spółek zawodowo zajmujących się nękaniem lokatorów na zlecenie kamieniczników. Zarówno władze miejskie, reprezentowane między innymi przez Jarosława Pucka jak i zachęceni przez jego bezwzględną politykę wobec lokatorów mieszkań komunalnych kamienicznicy wdrażali swój własny plan masowych eksmisji, zastraszania i marginalizowania problemów lokatorskich.
Poprzedni rok był rokiem walki z represjami stosowanymi z wyjątkową brutalnością wobec cudzoziemców na terenach polskich Ośrodków Strzeżonych. Z roku na rok coraz więcej migrantów z często nieuzasadnionych przyczyn jest przetrzymywana w nieludzkich warunkach i poddana systemowi najboleśniejszych i najbardziej upadlających godność ludzką opresji.
środa, 02 styczeń 2013 Stanisław Krastowicz Sprawy lokalne

Skręt kiszek

Z dziennikarskimi dociekaniami nt. Poznania postanowił podzielić się z nami redaktor Gazety Wyborczej Adam Kompowski, w artykule-komentarzu pt. „Mieszkamy w jednym z lepszych miejsc. Pocieszmy się”. Jakby się ktoś nie zorientował, bo w sumie trudno, to chodzi o Poznań. Można powiedzieć, że w świąteczno-sylwestrowo-noworocznym okresie wiele rzeczy uchodzi i można je zrzucić na karb związanej z nim głupawki. Ewentualnie obdarowani przez najbliższych i podchmieleni, mamy prawo świat widzieć lepszym, niż jest w rzeczywistości. Ale redaktor Kompowski na poważnie sięga po pewne dane i serwuje nam dobrze znaną śpiewkę dochodzącą nieustannie z ratusza – „stolica Wielkopolski bryluje”. I tu moglibyśmy powiedzieć, a co tam, każdy reżim miał na swoich usługach propagandzistów sukcesu. Byli nimi i uniwersyteccy profesorowie, i dziennikarze. Tym razem jednak Adam Kompowski przedstawia nam się nie jako sprzedajny wyrobnik pióra, który pisze bo musi wyżywić rodzinę, ale przekorny i krnąbrny socjolog krytyczny.
2012 r. upłynął głównie na zmaganiu się z represjami za działalność pracowniczą, zwolnieniami, niskimi płacami oraz negatywnymi efektami prywatyzacji zakładów pracy, w szczególności tych z sektora usług publicznych. Z drugiej strony, mimo tych trudności działacze i działaczki Inicjatywy Pracowniczej byli w stanie mobilizować się i prowadzić bezkompromisowe działania w miejscach pracy, jak też na ulicach.
Kiedy jesienią 2010 roku w projekcie budżetu miasta (na 2011 r.) nie zarezerwowano żadnych środków na budownictwo komunalne, dyrektor ZKZL, Jarosław Pucek, publicznie twierdził, że jeżeli faktycznie tak się stanie, to on poda się do dymisji. Pieniądze ostatecznie się znalazły. W grudniu tego samego roku m.in. portal mmpoznan.pl podał, powołując się na urzędników z ZKZL, że miasto wybuduje 400 mieszkań do końca 2012 roku !!! - czytaj TUTAJ. Idąc „za ciosem”, dwa miesiące później Jarosław Pucek na lamach naszemiasto.pl zapowiadał „przełomowy rok dla polityki mieszkaniowej miasta” (czytaj TUTAJ) i wybudowanie tylko w 2011 roku 96 mieszkań komunalnych. Teraz okazuje się, że to były tylko czcze obietnice.
poniedziałek, 10 grudzień 2012 Stanisław Krastowicz Sprawy lokalne

Czy zdrożeją bilety MPK?

We wtorek rozstrzygną się losy obywatelskiego projektu uchwały, której celem jest powstrzymanie kolejnej podwyżki cen biletów MPK. Jest to bezprecedensowa, pierwsza w Poznaniu tego typu inicjatywa. Pod projektem podpisało się 16 tysięcy mieszkańców (na 5 tys. wymaganych).
Przyzwyczailiśmy się już, że ekipa prezydenta Grobelnego wydaje pieniądze miasta niekoniecznie w sposób przemyślany i racjonalny z punktu widzenia mieszkańców. Tym razem „genialnym” pomysłem na wyrzucenie w błoto 700 tysięcy złotych stała się kampania, której celem jest zachęcenie „profesjonalistów” do zamieszkania i zatrudnienia się w Poznaniu.