8 marca: Kobiety na pierwszej linii

8 marca: Kobiety na pierwszej linii

  • poniedziałek, 08 marzec 2004
Wywiad z Dorotą Marcinkowską-Kawą, salową z Centrum Medycznym HCP w Poznaniu, działaczką "Solidarności '80", z którą współpracuje poznańska Inicjatywa Pracownicza/Federacja Anarchistyczna.Komisja Zakładowa w Bresco powstała latem 2002 roku. Co Was skłoniło do powołania związku?Dyrekcja postanowiła, że szpital pozbędzie się części pracownic salowych i sprzątaczek przenosząc je do innej, wyspecjalizowanej firmy. Chciano, abyśmy zwolniły się z Centrum Medycznego HCP i podpisały nowe umowy z firmą Bresco. To jednak oznaczało, że możemy mieć gorsze place i warunki pracy. Nie zgodziłyśmy się i założyłyśmy związek zawodowy, który wywalczył przeniesienie na zasadzie artykułu 23.
Gdy okazało się, że Bresco nie płacił np. pensji na czas, wybuchł strajk i wszystkie pracownice dostały wypowiedzenia. Jak teraz wygląda wasza sytuacja?

Martwimy się co będzie dalej. Do nowego przetargu na prace zlecone przez szpital przystąpiło więcej firm. Nie wiemy, która wygra i co z nami będzie. Mamy nadzieję, że zachowamy miejsca pracy. Pracuję w szpitalu już 12 rok. Zatrudniony jest tu także mój mąż, od kiedy stracił rentę. Mam na utrzymaniu dwoje dzieci w wieku szkolnym. Zarabiamy niewiele, ale jakoś dajemy sobie radę, choć jest ciężko. Muszę jednak pracować, żeby przeżyć.

Czy wstępowanie do związku miało według Pani sens?


Przynależność do związku ma sens. Związek daje nam oparcie, na przykład pomoc prawną. Część pracownic nawet wystąpiła ostatnio ze związku twierdząc, że powiedziano im, iż te z nas, które do związku nie należą, będą miały większe szansę na prace po przetargu. Ale większość z nas postanowiła pozostać w związku.

Jak na co dzień funkcjonuje wasz związek w szpitalu?


Brakuje czasu na działalność związkową, ale na terenie szpitala często się spotykamy więc przepływ informacji jest. Dajemy sobie jednak radę, a jak trzeba to i protestujemy.

Rozmawiał (JU)

W Polsce do związków zawodowych należy ok. 790 tysięcy pracujących kobiet. Stanowią one większość (55 proc.) w Forum Związków Zawodowych, którego spora część członków rekrutuje się z sfeminizowanych zawodów sektora budżetowego (np. pielęgniarki). Najsłabiej reprezentowane są w strukturach "Solidarności" (38 proc). W OPZZ i małych centralach związkowych stanowią 43-44 proc. procent członków. Z reguły kobiety związkowcy nie zajmują eksponowanych stanowisk; rzadziej przewodzą wszelkiego typu protestom. Wyjątkiem jest - znana opinii publicznej - Bożena Banachowicz przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (FZZ).

Ludzie czytają....

Dubaj i przyszłość kapitalizmu

18-02-2026 / Walka klas

Na pewno wielu z was zastanawia się, jaki światowy system społeczno-ekonomiczny wyłoni się z tego zamętu, który zaczął nas otaczać...

Rosyjscy żołnierze – dlaczego idą na wojnę?

10-02-2026 / Kontrola społeczeństwa

Każdego roku setki tysięcy Rosjan zaciąga się na wojnę w Ukrainie. Chętnych do walki na froncie nie brakuje. Są kuszeni...

Prezydent do zdjęcia – akcja happeningowa na Starym Rynku…

23-03-2026 / Poznań

W minioną sobotę przypadał pierwszy dzień wiosny – tej kalendarzowej. Kiedy 21 marca wypada w tygodniu, oprócz przywitania wiosny, jest...

Budownictwo komunalne w powijakach, zasoby mieszkań gminnych w zaniku

12-03-2026 / Walka klas

Trwają prace nad zmianą „ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy…”. Nowelizacja ustawy nie jest dokumentem ani łatwym, ani...

Rozbrat


Rozbrat
ul. Pułaskiego 21a, 60-607 Poznań