rozbrat.org \| publicystyka

Publicystyka

Powszechny i wszechobecny system miejskiego monitoringu CCTV(1) codziennie skupia na nas „swoją” uwagę. W coraz większej ilości miejsc jesteśmy obserwowani przez obiektywy kamer. Wspomnianej powszechności i wszechobecności towarzyszy dość znikome zainteresowanie opinii publicznej, mediów czy świata nauki – najwyraźniej monitoring stał się zjawiskiem zbyt banalnym, by wzbudzać zainteresowanie i emocje. Obojętność wobec miejskiego monitoringu skutkuje słownie jedną pracą doktorską, do której udało nam się dotrzeć. W znacznej mierze musieliśmy więc korzystać ze skrzętnie wyszukiwanych i analizowanych artykułów prasowych oraz źródeł anglojęzycznych. Dopiero od niedawna prace badawcze i analizę krytyczną różnych narzędzi służących inwigilacji i kontroli stara się koordynować Fundacja Panoptykon(2). Prowadzić to może jedynie do konkluzji, iż analizie zjawiska monitoringu towarzyszy obecnie błoga ignorancja. Mamy nadzieję, że poniższy tekst choć odrobinę ją umniejszy.
środa, 18 maj 2011 Marek Piekarski Ekologia

Trzeci rowerzysta nie żyje! Kto następny?

Kto ponosi odpowiedzialność za śmierć rowerzysty na ul. Przybyszewskiego? Polityk, zarządca, motorniczy czy rowerzysta. Martwi głosu nie mają. Nie mają go też jeszcze żywi rowerzyści. Decyzje o tym co jest i czego nie ma w tym mieście, zapadają w gabinetach pana prezydenta Kruszyńskiego i w biurach Zarządu Dróg Miejskich. Dziś po raz kolejny społeczeństwo skonfrontowało się z efektem ich decyzji. Trup na miejscu. Inaczej być nie mogło, gdy rozpędzone żelastwo trafia na rowerzystę. Mogło być inaczej gdyby projektanci, a raczej ich zleceniodawca, posłuchali głosu rowerzystów. Niestety na co dzień mamy do czynienia z rozpędzony betonem ZDM.
poniedziałek, 16 maj 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Sprawy lokalne

Żłobek to nie firma!

12 maja odbyło się posiedzenie poznańskiej Komisji Rodziny, Polityki Społecznej i Zdrowia, której zadaniem będzie zaopiniowanie propozycji Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej dotyczącej podwyżki ceny żłobków o 175 zł miesięcznie (czyli do 525 zł zamiast obecnie 370 zł). Miałoby to przynieść miastu dochód w wysokości 1 566 tys zł., z czego wydział chciałby przekazać 320 tys. na powołanie dodatkowych 9 etatów w istniejących żłobkach, a całą resztę przede wszystkim na dopłatę do placówek prywatnych. Żadne z tych rozwiązań nie gwarantuje, że opieką zostanie objęte więcej niż 300 dzieci dodatkowo, podczas gdy oficjalnie na miejsca w żłobkach obecnie czeka w Poznaniu 1 619 dzieci. Nie wiadomo, ilu rodziców w ogóle nie zgłasza zapotrzebowania, zdając sobie sprawę jak trudno uzyskać miejsce w żłobku. Tymczasem liczba osób, których podania o miejsce w żłobkach zostały odrzucone z roku na rok rośnie lawinowo: ze 120 osób w roku 2006, 687 osób w 2008 r, aż do 1 619 osób w roku 2010.
poniedziałek, 16 maj 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Kontrola społeczeństwa

Dość antyspołecznej polityki Platformy Obywatelskiej!

W dniu 14 maja przeszedł ulicami Gdańska „Marsz pustych garnków”. Protestujący przeciwko podwyżkom czynszów i antyspołecznej polityce miasta, jego mieszkańcy korzystali z fundamentalnych prawa tzw. demokracji – wolności słowa i prawa do zgromadzeń.Okazuje się, że władzom miasta Gdańsk obce są wspomniane prawa. Dla prezydenta Pawła Adamowicza od owych praw mieszkańców, ważniejsza jest własna autopromocja i polityczny PR. Polityk platformy obywatelskiej, nie chciał by głosy oburzenia mieszkańców, zakłócały uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Europejskiego Centrum Solidarności. Urzędnicy miasta, próbowali wpłynąć na organizatorów protestu – Grupę Inicjatywną „NIC O NAS BEZ NAS” - by zmienili trasę swojego przemarszu. Nie mając prawnych podstaw do zakazania demonstracji czy narzucenia swojej woli co do jej trasy, miejscy politycy sięgnęli po jedyny znany sobie argument – argument siły.
Na temat budżetu partycypacyjnego w Poznaniu dyskutuje się już od dość dawna. Pierwsze debaty na jego temat, wywołane przez środowisko poznańskiej Federacji Anarchistycznej, odbyły się w 2005 roku i miały związek ze sprzeciwem wobec budowy pola golfowego w Krzyżownikach. Toczone były wśród działaczy społecznych i członków rad dzielnic. Dyskusje nabrały impetu w ciągu ostatnich dwóch lat przy okazji sporów dotyczą planowanych budżetów na rok 2010 i 2011, oraz narastającego kryzysu finansów miasta. 
VIII Ogólnopolski zjazd ruchu walczącego o prawa i wyzwolenie zwierząt w Gdańsku - krótka relacja oraz słów kilka o anarchoveganiźmie. Zjazd W dniach 30.04 - 02.05.2011 kolektyw Boruta zorganizował w Gdańsku ósmy zjazd animalistyczny. Pomieszczenia pod wykłady i warsztaty udostępnił nam lokalny oddział Krytyki Politycznej. W spotkaniu uczestniczyli aktywistki i aktywiści z całej Polski, m.in. z Warszawy, Katowic, Łodzi, Torunia, Szczecina jak i z Poznania (Kolektyw vegeON! związany ze skłotem Rozbrat).
We wczorajszej wypowiedzi dla TOK FM lider My-Poznaniaków, zarzucił prezydentowi Grobelnemu, że broni kiboli. Podobnie kategoryczne stanowisko wyrażono w oficjalnym oświadczeniu umieszczonym na stronie Stowarzyszenia. W obu przypadkach My-Poznaniacy prezentują się jako gorliwi obrońcy praworządności i po prokuratorsku odnoszą się do problemu, wywołanego zajściami na bydgoskim stadionie. To fatalne uproszczenie sprawy, które wymaga polemiki. 
sobota, 07 maj 2011 Grażyna Kubarczyk Aktywizm

Polityczny antyfaszyzm?

Na początku lat 90. antyfaszyzm był istotnym (o ile nie kluczowym) składnikiem doktryny ruchów radykalnej lewicy w Polsce. Taki stan rzeczy był w tamtym okresie charakterystyczny dla prawie całej Europy, gdzie od końca lat 70. wzrastała aktywność i liczebność ruchów skrajnie prawicowych. Gros demonstracji, spotkań dyskusyjnych i propagandy – zwłaszcza ruchu anarchistycznego (rozumianego tu jako część radykalnej lewicy, choć, z uwagi na początkowo silne wpływy libertarianizmu w polskim ruchu anarchistycznym, założenie takie może być nieco przesadzone) było poświęconych problematyce rozwoju organizacji odwołujących się czy to do radykalnego nacjonalizmu, czy do neonazimu. Nie wdając się zbytnio w dywagacje na temat zasadności i celowości wyboru akurat takiego priorytetu, można powiedzieć, że w ówczesnej sytuacji przywiązywanie dużej wagi do tego typu aktywności było uzasadnione, zważywszy na fakt, że w tym czasie faszyści byli zarówno silni na ulicach, jak i zaczynali zdobywać także znaczenie w świecie oficjalnej polityki (wystarczy chociażby wymienić sukcesy wyborcze Le Pena we Francji, czy reorganizacje różnych rodzimych partii w stylu Polska Wspólnota Narodowa czy Narodowe Odrodzenie Polski, które w niektórych przypadkach były zdolne do nawiązania kontaktów z oficjalną prawicą).
piątek, 06 maj 2011 Maria Łankiewicz Analizy

Kontenerowa polityka antyromska w Serbii

Jedną z cech która wyróżnia politykę zarządzania mieszkaniami socjalnymi w Serbii to przeznaczanie kontenerów socjalnych. Jako lokale zastępcze są one miejscem, do których zsyła się przede wszystkim obywateli pochodzenia romskiego. Osiedli kontenerowych dla Romów na peryferiach Belgradu jest jeszcze stosunkowo niewiele, ale władze miasta są zadowolone z funkcjonowania tego typu rozwiązania i w planach mają kontynuowanie projektu.Kwestia mieszkań socjalnych i pomocy osobą mającym problemy mieszkaniowe jest podobna do sytuacji w Polsce. Kolejki osób czekających na przydział mieszkań socjalnych są długie i nie ma też gwarancji na to, że mieszkanie takie się otrzyma. Odsetek osób żyjących w biedzie w Serbii od 2009 roku podskoczył z 6,9% do 9,2%. Oznacza to także pogorszenie się warunków mieszkalnych i socjalnych – biednych jest coraz więcej, a problemy rozwiązywane są doraźnie i tylko w skrajnych przypadkach.
czwartek, 05 maj 2011 Stanisław Krastowicz Kontrola społeczeństwa

Popieram kibiców Lecha

Po zadymie w Bydgoszczy do jakiej doszło z okazji finału Pucharu Polski w piłce nożnej, gdzie spotkały się Lech Poznań z Legią Warszawa, odezwały się głosy potępienia. „Znowu – rozpaczano - wandalizm, przemoc, chamstwo!” Prezydent Grobelny chwyta się ostatniej deski ratunku, dopatrując się prowokacji i obarczając winą kibiców drużyny przeciwnej oraz ochronę. Broniąc dzieła swojego życia, stadionu miejskiego, przed zamknięciem, żąda jednak głów prowodyrów. Przedstawiciele władz Lecha Poznań i „Wiary Lecha” umywają ręce, nie chcą brać odpowiedzialności za burdy, jedynie zapłacą za zniszczone krzesełka.
piątek, 29 kwiecień 2011 Stanisław Krastowicz Polityka

Źródło prawdy czy religijne szambo?

Beatyfikacja Jana Pawła II wywołuje zrozumiałe zainteresowanie, zwłaszcza w Polsce, gdzie w momencie jego śmierci podniosło się gromkie żądanie wyniesienia Wojtyły na ołtarzy bez zbędnych ceregieli. Tymczasem postać, która dla wielu Polaków wydaje się być niepodważanym autorytetem, źródłem prawdy, jest o wiele bardziej kontrowersyjna niżby się mogło wydawać. Dziś, w chwili beatyfikacji, wypomina mu się przede wszystkim to, iż milczał w sprawie nadużyć seksualnych księży katolickich, do których doszło masowo w wielu krajach. Papież musiał być ich świadom. W Poznaniu religijne szambo - które w tym przypadku wg nas bardziej dotyczy totalnej hipokryzji, niż preferencji seksualnych - wybiło na przykład za sprawą, przyjmowanego z estymą na salonach tutejszej nuworyszowskiej burżuazji, arcybiskupa Petza. Kapłan ten miał w zwyczaju podrywać kleryków. Ale to były tylko niewinne igraszki w porównaniu z tym, co np. ujawniono w przypadku praktyk do jakich dochodziło w irlandzkim Kościele. Tam księża w sposób niekiedy bezwzględny wykorzystywali swoją uprzywilejowaną pozycje. Jaki zatem był Jan Paweł II? Poniżej prezentuje tekst, opracowany na podstawie dwóch artykułów: opublikowanego w 2005 roku na łamach nieistniejącego już miesięcznika Nowy Robotnik „Próba bilansu” Konrada Markowskiego oraz „Pope John Paul II, a reactionary in shepherd's clothing” Barry Healy z tygodnika Green Left Weekly. (SK)
niedziela, 24 kwiecień 2011 Komisja Krajowa OZZ Inicjatywa Pracownicza Walka klas

1 maja 2011. Nie dla pracy czasowej! W obronie praw lokatorów!

1 Maja to święto oporu świata pracy przeciwko wymuszającemu pracę dyktatowi kapitału. Po następującej w Polsce, począwszy od transformacji ustrojowej w 1989 roku, reorganizacji systemu produkcji i związanym z tym upadkiem starych poperelowskich zakładów pracy opartych na pionowej organizacji produkcji i stabilnych formach zatrudnienia, sukcesywnie wzrasta znaczenie tzw. elastycznych form zatrudnienia. Rozwój pracy czasowej i „śmieciowego zatrudnienia” jest obecnie najważniejszym problemem, z którym musi zmierzyć się zorganizowany ruch pracowniczy – procesy te powodują bowiem podważenie wielu podstawowych praw pracowniczych (ochrony przed zwolnieniem, prawa do minimalnego wynagrodzenia za pracę, maksymalnych norm czasu pracy oraz prawa do urlopu) i utrudniają prowadzenie walki o  prawa pracownicze.
niedziela, 24 kwiecień 2011 Kolektyw vegeON! Ekologia

Światowy Dzień Zwierząt Laboratoryjnych

24 kwietnia został ustanowiony Światowym Dniem Zwierząt Laboratoryjnych – tego dnia warto pomyśleć o niezliczonej ilości zwierząt – szympansów, psów, kotów, królików, szczurów itd., które zostały poddane ogromnemu bólowi, a ostatecznie śmierci w często bezsensownych eksperymentach. Zwrócić uwagę na swoją rolę w systemie eksploatacji zwierząt – czy wybieramy kosmetyki nietestowane na zwierzętach, czy popieramy kampanie mające na celu zaprzestanie wiwisekcji, czy informujemy innych, czy w ogóle zdajemy sobie sprawę, że taki problem istnieje i jaka jest jego skala?
piątek, 22 kwiecień 2011 B/ Ekologia

Dyskryminacja wobec dwóch kółek

Jak możemy przeczytać na stronie www.policja.pl , w 2010 roku rowerzyści byli sprawcami 1 588 wypadków drogowych z wszystkich 3 918 w jakich brali udział*. Ale czy rzeczywiście to wielbiciele dwóch kółek popełniają tyle błędów na drodze? Czy aby na pewno są winni? A może po prostu padli ofiarą powszechnej w naszym kraju policyjnej dyskryminacji?
wtorek, 19 kwiecień 2011 Radosław Sawicki Ekologia

Spóźniony dialog społeczny ws. energii jądrowej

Rząd upoważnił naród do udziału w dialogu społecznym dotyczącym energetyki jądrowej! Rząd wytłumaczył moderatorom narodowej dyskusji kto jest przyjacielem, a kto wrogiem i zakazał dopuszczać do głosu wrogów. Bo rząd ma swoją specyficzną wizję dialogu społecznego. Ale od początku...Najpierw, mniej więcej w połowie poprzedniej dekady, rząd obwąchuje się z nuklearnym lobby, wkrótce po czym podejmuje i ogłasza narodowi i światu decyzję o budowie w Polsce elektrowni jądrowych. Nieco później, w sztucznie wykreowanej atmosferze współzawodnictwa gmin i regionów, eksperci znajdują najlepszą lokalizację dla tych elektrowni. W międzyczasie premier dogaduje się z koncernami w kwestiach technicznych i biznesowych, a jedno z podległych mu ministerstw opracowuje tendencyjną koncepcję kampanii informacyjnej dotyczącej energetyki jądrowej. Gdy już wszystko jest z grubsza ustalone i zaplanowane ktoś przypomina sobie o dialogu społecznym. - Panowie, będąc w Unii Europejskiej musimy to robić - wydukał nieśmiało i z poczuciem winy jakiś podrzędny urzędniczyna, wywołując konsternację wśród członków gabinetu premiera Tuska. - Cholera, jak mus to mus - podjął męską decyzję premier, który jest przecież zwolennikiem społeczeństwa obywatelskiego.