środa, 29 wrzesień 2010
Anarchistyczny Czarny Krzyż Poznań
Kontrola społeczeństwa
Proces 38 anarchistów przed sądem w Poznaniu
1 października przed sądem grodzkim stanie 38 osób oskarżonych z art. 50 kw, tj. nierozejście się na wezwanie funkcjonariusza policji, czego dopuścić się mieli uczestnicy protestu 8 marca 2010 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Wezwania nie było, za to protestujący doskonale pamiętają pałowanie, ciągnięcie za włosy i pobicia w radiowozach. Kilka osób poddało się obdukcji.Przypomnijmy: 8 marca b.r. na terenie MTP odbywał się Kongres z okazji 20-lecia samorządu terytorialnego, w którym udział wzięło ok. tysiąca wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów i marszałków. Przed jego rozpoczęciem środowiska związane ze skłotem Rozbrat i poznańską Federacją Anarchistyczną zorganizowały pikietę. Protestujący pod hasłami „Miasto to nie firma. Rozbrat zostaje” – zablokowali wjazd, a następnie weszli nie zatrzymani na teren targów. Tam zostali zaatakowani przez siły prewencji policji. Wiele osób zostało dotkliwie pobitych, 38 zatrzymano i przewieziono na komisariat. Policjanci z taką siłą okładali nieuzbrojonych demonstrantów, że niektórym połamały się, wykonane ze specjalnego tworzywa, pałki.
środa, 22 wrzesień 2010
Karol Kański (TokFm)
Znalezione w sieci
"Witamy w Polsce, gdzie CIA torturuje ludzi"
"Witamy w Polsce, gdzie CIA torturuje ludzi" - plakat z tak kontrowersyjnym napisem po polsku i angielsku wisi na jednej z kamieniczek w pobliżu Starego Rynku w Poznaniu. Na plakacie widać zdjęcie więzionej kobiety, która ma związane ręce i nogi, a na głowie worek.Reakcje tych, którzy widzieli plakat, są jednoznaczne. - Jest okropny - mówi reporterowi TOK FM młody mężczyzna, który na dłuższą chwilę przystanął, by dokładnie przyjrzeć się wymownej ilustracji. - Codziennie przechodzą tu setki ludzi, kręci się pełno turystów, taki widok na pewno ich odrzuci - dodaje.
wtorek, 21 wrzesień 2010
rozbrat.org
Poznań
Przeciwko kontenerom socjalnym
Dziś o godz. 14.00. przed salą sesyjną Rady Miasta Poznania pojawiło się kilkunastu przedstawicieli i przedstawicielek Federacji Anarchistycznej i Poznańskiej Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza. Celem akcji było przekazanie radnym i zarządowi miasta oświadczenia w sprawie zaniechania budowy osiedla kontenerów socjalnych. Od wielu miesięcy Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL) zapowiada postawienie kontenerów w kilku miejscach Poznania. Pierwsze tego typu osiedle ma powstać na wiosnę 2011 roku.W oświadczeniu stwierdzono między innymi, że planowana przez władze miasta Poznania i realizowana przez ZKZL budowa kontenerów socjalnych jest przejawem polityki wykluczenia osób o najniższym statucie materialnym. Dotychczasowe zrealizowane podobnego typu przedsięwzięcia w Polsce przekonują nas nie tylko o ich wyjątkowo autorytarnym i dyskryminującym charakterze, ale także o kompletnej niefunkcjonalności. [Czytaj oświadczenie]
poniedziałek, 20 wrzesień 2010
rozbrat.org
Poznań
Akcja przed koncertem Stinga
Dziś przed koncertem Stinga, kóry miał otworzyć stadion miejski w Poznaniu po jego modernizacji, działacze poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej rozprowadzili kilka tysięcy 25 numeru swojej ulicznej gazety TEJ, przygotowanej specjalnie na tę okazję. Zawarte w niej artykuły krytycznie oceniały decyzję władz samorządowych przeznaczających ok. 700 mln złotych na nowy stadion, przy redukcji innych ważnych, z punktu widzenia społecznego, wydatków do zera – np. na budownictwo komunalne.
niedziela, 19 wrzesień 2010
rozbrat.org
Publikacje
Stadion, Sting i Euro 2012 - igrzyska zamiast chleba!
Budowa (czy raczej modernizacja) stadionu miejskiego w Poznaniu kosztował budżet gminy 700 mln złotych. Z okazji jego otwarcia, które oficjalnie ma nastąpić w poniedziałek 20 września i zbiec się z koncertem Stinga, Federacja Anarchistyczna s. Poznań wydała kolejny numer swojej ulicznej gazety TEJ, komentującej to wydarzenie. Tym samym rozpoczęto kampanię, której celem jest przedstawienie konsekwencji ekonomicznych i społecznych wydawania środków publicznych na tego typu inwestycje.
środa, 15 wrzesień 2010
Marek Piekarski
Sprawy lokalne
Ruch na rzecz bezpośredniej demokracji
Na lewicy i prawicy trwa spór o Polskę, o to czy więcej władzy powinien mieć prezydent czy premier (rząd), jakie kompetencje ma mieć senat i kto powinien w nim zasiadać: czy ma zostać po staremu, czy może powinna być to „rada seniorów”, byłych prezydentów i premierów na emeryturze. Oto obraz polskiej polityki, w 20 lecie polskiego samorządu. Ponoć z im wyższego pułapu patrzysz, tym lepszą masz perspektywę ze względu na powszechną dostępność do informacji. Im bardziej jesteś zaangażowany we władzę, tym bardziej ci się wydaje, że możesz mieć na rzeczywistość wpływ. Niestety, są to pułapki.
wtorek, 14 wrzesień 2010
rozbrat.org
Przestrzeń
Sztuka, polityka i (anty)marketing - Mediations Biennale
Mediations Biennale jest jednym z wielu „eventów”, które władze Poznania starają się wpisać w kampanię promocyjną miasta jako tętniącej kulturą i sportem metropolii. Coraz wyraźniej zaobserwować można proces instrumentalizacji tego typu wydarzeń w celu kształtowania marki i wizerunku miasta. Kultura staje się w ten sposób elementem polityczno-ekonomicznych strategii, którym nadawać ma szczególny charakter. Jednym z wielu tego wyrazów jest chociażby wymuszenie na organizatorach przesunięcia (o tydzień) inauguracji biennale w celu połączenia jej ze zjazdem ministrów kultury z Azji i Europy.
sobota, 11 wrzesień 2010
rozbrat.org
Sprawy lokalne
Stadiony zamiast mieszkań
Modernizacja stadionu miejskiego w Poznaniu kosztowała budżet miasta ponad 700 mln złotych nie licząc odsetek z zaciągniętych kredytów. Dla zwykłego zjadacza chleba, suma ta jest abstrakcją. To jednak bardzo wysoki koszt, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę inne potrzeby społeczne jak budownictwo mieszkaniowe, oświatę czy służbę zdrowia. Koszt wybudowania stadionu w Poznaniu, podobnie jak w wielu innych miastach Polski, jest ogromny. Szczególnie jeżeli np. porównamy go z wydatkami na budownictwo komunalne czy na całą gospodarkę mieszkaniową. W Poznaniu w ostatnich pięciu latach (2006-2010) miasto na budownictwo komunalne wyda raptem 37,2 mln złotych, a na całą gospodarkę mieszkaniową (w tym budowę nowych i remont starych mieszkań) 135,6 mln. zł. Za środki przeznaczone na modernizację stadionu można by oddać do użytku cztery do pięciu tysięcy nowych mieszkań komunalnych - to kilkakrotnie więcej niż wybudowało ich miasto w ostatnich 20 latach.
środa, 08 wrzesień 2010
rozbrat.org
Poznań
Wysokie czynsze, niskie płace… odwróć to!
Na początku września na ulicach Poznania pojawiły się plakaty sygnowane przez Inicjatywę Pracowniczą i Federację Anarchistyczną komentujące politykę socjalną w mieście. Jeden dotyczy wzrostów czynszów, drugi zamiaru wybudowania w mieście osiedla kontenerowego dla najuboższych.
sobota, 04 wrzesień 2010
m/a
Ruch wolnościowy
RozLinux - Rozbrat w Twoim komputerze
Mamy coś specjalnie dla użytkowników Linuksa! Jednocześnie mamy nadzieję, że uda nam się poprzez ten projekt zachęcić do zmiany tych, którzy nadal nie przesiedli się z "najbardziej popularnego" systemu operacyjnego na wolne oprogramowanie w postaci Linuksa.
Czym jest "RozLinux"?
Nazwa "RozLinux" oznacza zbiór pakietów przeznaczonych dla dystrybucji Linuksa - Ubuntu - które mają na celu zmianę domyślnego tematu graficznego Ubuntu, na temat opatrzony grafiką "Rozbratową". Tak więc aktualnie "RozLinux" to po prostu remiks graficzny dystrybucji Ubuntu.
Więcej...
wtorek, 07 wrzesień 2010
Mikołaj Iwański, Rafał Jakubowicz
Analizy
KontenerART 2010. Rewitalizacja czy gentryfikacja poznańskiego Chwaliszewa?
KontenerART to „mobilne centrum kultury”, które funkcjonuje w Poznaniu, już po raz trzeci, od maja do października 2010 roku. Projekt został oprotestowany przez mieszkańców okolicznych domów, którzy dostrzegli w nim jedynie uciążliwości, związane m.in. z nadmiarem decybeli. Dyskusja, tocząca się na łamach poznańskiej „Gazety Wyborczej”, spolaryzowała czytelników, dzieląc ich na zwolenników idei Kontenerów oraz przeciwników hałasu w centrum, lobbujących za cichym śródmieściem. Tymczasem wydaje się, że problem tkwi gdzie indziej. Pierwsza edycja KontenerARTu, w 2008 roku, na Placu Wolności, była czymś zupełnie innym niż druga, a zwłaszcza zaś trzecia, na Chwaliszewie. Inicjatorzy podkreślają, że przedsięwzięcie wpisuje się w program rewitalizacji zdegradowanej, biednej i zaniedbanej dzielnicy. Podczas gdy na Placu Wolności, zdominowanym głównie przez banki oraz inne instytucje finansowe, projekt można było postrzegać w pozytywnym kontekście odzyskiwania centrum miasta, obecnie – w starym korycie Warty – należy go widzieć przede wszystkim w pejoratywnym wymiarze gentryfikacji. Zastanawiające, że nikt dotąd – w prasowej debacie – nie podjął tego zagadnienia.
środa, 01 wrzesień 2010
Antifa - Polska
Kontrola społeczeństwa
Oświadczenie ws. decyzji prokuratury w Białymstoku
Ponad cztery miesiące zajęło białostockiej prokuraturze spreparowanie dowodów pozwalających na oskarżenie 7 członków ruchu antyfaszystowskiego o udział w bójce podczas demonstracji, jaka odbyła się 24 kwietnia 2010 roku. Nadal nie wiadomo jakie będą losy ponad 30 uczestników demonstracji, którzy nie przyjęli mandatów za nie rozejście się z miejsca demonstracji.
Zdarzenie to było szeroko opisywane w mediach. Relację oczami organizatorów można znaleźć tutaj.
wtorek, 31 sierpień 2010
rozbrat.org
Znalezione w sieci
Independent: Solidarność to anarchosyndykalistyczny zryw
W 30 rocznicę powstania Solidarności brytyjski dziennik The Independent opublikował artykuł Neal Ascherson, który stwierdza że z dzisiejszej perspektywy zapomina się, że związek ten był ruchem anarchosyndykalistycznym,. Był „skrajnym przejawem socjalistycznej demokracji” i miał w nazwie samorządność.
Brytyjski publicysta, Neal Ascherson, który jest autorem książki "The Polish August" ("Polski Sierpień"), definiuje anarchosyndykalizm jako system, w którym kolektywy pracownicze odpowiadają za swoje zakłady pracy, wybierają zarząd i ustalają plany produkcji. "Solidarność była wielkim syndykalistycznym (związkowym) zrywem, którego bazą był wielkoprzemysłowy proletariat, ale proletariat, dla którego "socjalizm" był słowem obelżywym. Na początkowym etapie tego zrywu nie chodziło w ogóle o pogardę dla komunistycznych władz, ani o próbę ich obalenia, lecz o nadzieję, że uda się z nimi współżyć" - tłumaczy.
poniedziałek, 30 sierpień 2010
Jarosław Urbański
Polityka
Między protestem a głosowaniem. Wybory samorządowe 2010
Wiosną 2010 roku, roku wyborów prezydenckich i samorządowych, na podświetlanych reklamach wielkoformatowych można było przeczytać hasło: „Bez nas politycy są bez szans”. Sugerowało ono w jednoznaczny sposób, jakie jest faktyczne pochodzenie władzy w naszym systemie politycznym: bez finansów, bez marketingu, bez reklamy i budowy wizerunku, nikt ubiegający się o miano przedstawiciela narodu, nie odniesie sukcesu. Problem tkwi jednak w tym, czy uzależniony od tych czynników reprezentant, faktycznie jest delegatem całego społeczeństwa, czy też tylko niektórych jego grup, które mogą i potrafią zapewnić mu elekcję. Z tych mankamentów demokracji przedstawicielskiej zdawali sobie sprawę zarówno starożytni, jak i współcześni Grecy: pierwsi stosując w wyborze na niektóre stanowiska losowanie, drudzy wychodząc po prostu na ulicę.
Strona 134 z 185