Wszystkie artykuły
poniedziałek, 24 maj 2010 rozbrat.org Poznań

Mieszkańcy mamy was w d.u.p.i.e!

Dziś pod Urzędem Miasta w Poznaniu doszło do niecodziennego wydarzenia. W ramach powoli rozkręcającej się kampanii przedwyborczej przed jesiennymi wyborami samorządowymi, doszło do publicznego pojednania radnych Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości, którzy wystąpili pod wspólnym, na razie nieformalnym, szyldem „chłopcy i dziewczęta prezydenta Grobelnego”.
poniedziałek, 24 maj 2010 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Sprawy lokalne

Demokracja po poznańsku

Zgodnie z planami obecnych władz miasta kilkanaście hektarów terenów zielonych na Sołaczu zostanie zabudowanych, a centrum społeczno-kulturalne Rozbrat ma zostać zlikwidowane. Wynika to z przedłożonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tej dzielnicy. Dzieje się to wbrew stanowisku Rady Dzielnicy, szeregu organizacji społecznych i mieszkańców Sołacza.  Mechanizm działania władz miejskich, dążących do pominięcia zdania i interesów mieszkańców, jest dość przejrzysty.
W niedzielę, 23 maja na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia podczas nalotu policji na handlarzy, jeden z funkcjonariuszy zabił strzałem z pistoletu sprzedawcę butów z Nigerii Maxa I.Zdaniem policji śmiertelny strzał został oddany, gdy grupa handlarzy zaatakowała policjantów kamieniami, świadkowie zdarzenia przedstawiają jednak inną wersję zdarzeń. Wedle nich policjanci wjechali na teren Stadionu radiowozem, a następnie rozpoczęli wyrywkową kontrolę. Wówczas Max I. rzucił się do ucieczki, a jeden z policjantów strzelił do niego z pistoletu. Wywołało to gwałtowną reakcję innych handlarzy i starcie z policją. Handlujący na Stadionie Dziesięciolecia obrzucili funkcjonariuszy kamieniami.
niedziela, 23 maj 2010 rozbrat.org Publikacje

Ukazał się 4 numer Sprawy Lokatorskiej

Dostępny jest już czwarty numer biuletynu Sprawa Lokatorska poświęconego w całości tematyce praw lokatorów. Biuletyn jest wydawany przez dwie organizacje zaangażowane w akcje w obronie prawa do dachu nad głową Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza oraz Lewicową Alternatywę. Celem publikacji jest stworzenie medium, które zapewni polskim środowiskom lokatorskim wymianę informacji o organizowanych akcjach, protestach i innych inicjatywach, dostarczy podstawowych informacji z zakresu prawa mieszkaniowego i aktywności środowisk lokatorskich.
niedziela, 23 maj 2010 Przemysław Wielgosz Znalezione w sieci

Grecja i europejskie domino

W kwietniu i pierwszych tygodniach maja polska klasa polityczna, a za nią media pochłonięte były katastrofą smoleńską i jej konsekwencjami. Przekonanie o doniosłości zmian wywołanych wydarzeniami z 10 kwietnia dorównywało niemal zapomnianej już wierze w to, że śmierć Jana Pawła II odmieni oblicze świata.Tymczasem świat, a przynajmniej Europa, rzeczywiście doświadcza gwałtownych wstrząsów, tyle, że nie mają one nic wspólnego z tragiczną śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenia politycznego. Wiele wskazuje na to, że pogrzebany już pod sarkofagiem powracającego wzrostu ekonomicznego kryzys wchodzi w nową fazę. Po załamaniu kredytowym, globalnej recesji i klęsce głodu przyszedł czas na kryzys zadłużenia. Uginające się pod ciężarem wydatków na ratowanie prywatnych banków, budżety państw zaczynają pękać. Na pierwszy ogień poszła Grecja, ale w kolejce czekają już Portugalia, Hiszpania, Włochy, Irlandia i Wielka Brytania.
Dziś odbyły wybory delegata załogi do prac w Zarządzie HCP. Startowało trzech kandydatów, w tym członek Inicjatywy Pracowniczej Eugeniusz Poczta, który wybory wyraźnie wygrał. Zabrakło jednak 11 głosów, aby wybory zakończyły się w pierwszej turze.Łącznie głosowało ok. 54 procent pracowników Cegielskiego, co należy uznać za sukces zważywszy, że wiele osób przebywa obecnie na postojowym. Przeciwko Eugeniuszowi Poczcie startowali Krzysztof Kaczmarek, inżynier, formalnie jako kandydat niezależny, ale członek Solidarności kojarzony jest z tym związkiem oraz Grzegorz Schmidt reprezentujący związek zawodowy Metalowcy (OPZZ).
Wysoko postawieni oficerowie włoskiej policji dostali wyroki do 5 lat więzienia za brutalny atak policji na protestujących przeciw szczytowi G8 w 2001 r. w Genui.W trakcie nalotu na szkołę Armando Diaz, w której nocowali aktywiści, wielu z nich zostało dotkliwie pobitych. Niektóre z ofiar, jak 42-letni dziś Mark Covell z Wielkiej Brytanii, przebywały przez pewien czas w śpiączce. Następnie atak próbowano zatuszować. W ataku brało udział ponad 150 zamaskowanych policjantów. Po akcji, szkoła przypominała rzeźnię, gdyż ściany były zbryzgane krwią. 28 osób zostało przewiezionych wtedy do szpitala, a 3 były w stanie krytycznym.
czwartek, 07 wrzesień 2006 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Polityka

Zmieńmy Poznań nie przejmując władzy!!!

W odpowiedzi na list intencyjny Niezależnego Porozumienia Społecznego w sprawie jesiennych wyborów samorządowych.Zbliżają się wybory samorządowe. Niektóre grupy uznały za zasadne powołać w Poznaniu Niezależne Porozumienie Społeczne i wystosować list intencyjnym nawołujący do udziału w wyborach do rady miasta. Nasze środowisko długo dyskutowało nad ewentualnym udziałem w wyborach i doszliśmy do przekonania, że byłoby to błędem z wielu względów.
piątek, 30 wrzesień 2005 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Polityka

Bojkot wyborów prezydenckich! Precz z kaczą zarazą!

Wybory parlamentarne przyniosły najniższą od 1989 roku frekwencję - tylko 40% uprawnionych do głosowania poszło do urn. Jest to w pełni zrozumiałe, bo choć elity polityczne i prasa starają się utrzymywać społeczeństwo w przekonaniu, że na transformacji 1989 roku skorzystała większość z Polaków, to wiemy, że jest inaczej. Rośnie zróżnicowanie materialne społeczeństwa, przybywa ludzi biednych, w dalszym ciągu trwa wysokie bezrobocie, dramatycznie wzrosła ilość samobójstw. Wszystkie te procesy wskazują na kryzys, z którym obecne - rządzące przez 15 lat - elity nie dają sobie rady.
piątek, 30 wrzesień 2005 Jarosław Urbański Polityka

Po wyborach parlamentarnych 2005 r.

Najniższa od czasów wyborów w 1989 roku 40% frekwencja nie jest zaskoczeniem. Na podstawie wcześniejszych badań opinii publicznej przewidywano taki wynik. Dla przypomnienia: w wyborach parlamentarnych 2001 roku frekwencja wynosiła 46,2%, w 1997 - 47,9%, w 1993 - 52,1%, w 1991 - 43,2%, a w 1989 62,3%. Obserwujemy zatem coraz większą społeczną apatię i - bierne wprawdzie - ale odrzucenie obecnego systemu sprawowania władzy. Jest to w pełni zrozumiałe, bo choć elity polityczne i neoliberalna prasa starają się utrzymywać społeczeństwo w przekonaniu, że na transformacji 1989 roku skorzystała większość z Polaków, to nawet pobieżna lektura GUS-owskich raportów, wyraźnie wskazuje na coś zgoła innego. Rośnie zróżnicowanie materialne społeczeństwa, poszerza się margines ludzi biednych, w dalszym ciągu trwa wysokie bezrobocie, dramatycznie wzrosła ilość samobójstw, a ostatnio nawet spożycia alkoholu. Wszystkie te procesy wskazują na kryzys strukturalny, z którym obecne - rządzące przez 15 lat - elity nie dadzą sobie rady. Elity, które od wyborów do wyborów tracą poparcie i legitymizację swoich rządów.