Wszystkie artykuły
niedziela, 04 lipiec 2010 rozbrat.org Kraj

Zmarł Rafał Górski

Dziś, po długotrwałej chorobie zmarł Rafał Górski,  wieloletni działacz ruchu anarchistycznego i związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, badacz historii syndykalizmu i anarchizmu, autor wielu artykułów i książek. Pogrążeni jesteśmy w żałobie po stracie wybitnego animatora działań wolnościowych i związkowych, człowieka o wielkim autorytecie. Dla wielu z nas to strata jednego z najbliższych przyjaciół.
wtorek, 29 czerwiec 2010 rozbrat.org Świat

Europejskie Spotkanie Skłoterskie w Barcelonie

W dniach od 17 do 20 czerwca w centrum społecznym La Forsa w Barcelonie odbyło się Europejskie Spotkanie Skłoterskie. Konferencja została zorganizowana przez środowiska związane z dwoma najstarszymi skłotami istniejącymi w Barcelonie – Casa de la Muntanya i Los Blokes Fantasma. W spotkaniu uczestniczyły środowiska skłoterskie z Niemiec, Holandii, Anglii, Danii, Francji, Włoch, Hiszpanii, Czech i Polski związane m.in. ze skłotami Ungdomshuset, Rote Flora, New Yorck im Bethanien, la Carboneria i Rozbrat. Wydarzenie zostało przygotowane w celu międzynarodowej wymiany informacji i rozwijania kontaktów pomiędzy środowiskami skłoterskimi. Podczas jego trwania odbyły się prezentacje dotyczące sytuacji ruchu skłoterskiego w Europie oraz debaty mające na celu wypracowanie dla niego nowych strategii działań z uwzględnieniem różnorodności występującej w skali całego kontynentu. Podczas pierwszego ogólnego spotkania poszczególne grupy zaprezentowały sytuację w swoich krajach. W jego toku m.in. okazało się, iż obecnie wielkość holenderskiego ruchu skłoterskiego szacowana jest na ok. 8 tys. uczestników. 1 czerwca b.r. senat tego kraju przyjął wzbudzające wiele kontrowersji prawo ograniczające możliwość zajmowania opuszczonych budynków. 1 października prawo to ma zostać wprowadzone w życie, lecz pojawiają się coraz częstsze głosy ze strony przedstawicieli lokalnych władz miast takich jak Amsterdam czy Utrecht, iż nie będą one egzekwować jego zapisów. Po pierwszej rundzie prezentacji rozpoczęto dyskusje w małych grupach podnoszące kwestie legalizacji zajmowanych miejsc z uwzględnieniem lokalnych realiów prawno-politycznych. W czasie przedstawienia wyników dyskusji w podgrupach na 2 rundzie spotkania ogólnego stworzono ogólny obraz europejskiego ruchu skłoterskiego w odniesieniu do kwestii legalizacji. W Hiszpanii skłoting ma w większości przypadków charakter nielegalny lecz zajmowanie budynków jest względnie łatwe. W przeciwieństwie do tego w Niemczech większość byłych skłotów została zalegalizowana, podczas gdy nowe właściwie nie powstają. W Holandii zajmowanie pustostanów jest względnie łatwe, a zalegalizowanie tego stanu również nie nastręcza wielu kłopotów. Na podstawie opisu sytuacji w różnych krajach wysunięto ogólne wnioski dotyczące niebezpieczeństw wiążących się z legalizacją skłotów: zalegalizowanie pewnych miejsc może być przyczyną podziału (stworzonego przez ruch bądź też władze) na „dobrych” – legalnych i „złych” – nielegalnych skłotersów; pewne projekty, w momencie kiedy uzyskują legalny status, zaprzestają toczyć walkę podnoszącą szersze problemy społeczne; po zalegalizowaniu działalności często dochodzi do ograniczenia niezależności i rezygnacji z radykalniejszych form działania; legalizacja może stać się ogólnie przyjętą praktyką, a w sytuacji, kiedy zaczyna być celem, oznacza słabość całego ruchu. W czasie drugiego dnia dyskusje skupiały się na strategiach związanych z obroną skłoterskich centrów społecznych. W Hiszpanii niejednokrotnie skłotersi w sytuacji, kiedy czekała ich eksmisja, nie rozwijali działań defensywnych. Przygotowywali się do wyprowadzki, a w momencie, kiedy zmuszały ich do niej władze, opuszczali budynek, kończąc tym samym swoją działalność w okupowanym miejscu, równocześnie zaczynając ją gdzie indziej. Przeciwną strategię zastosowało środowisko związane z duńskim centrum Umdomshuset, które prowadziło wieloletnią kampanię obrony przy zastosowaniu różnorodnych taktyk. W czasie jej trwania nastąpiła radykalizacja oraz upolitycznienie ruchu. Przykłady z Holandii wykazały, iż w przypadku, gdy zajmowanie pustostanów jest względnie tolerowane przez władze, ruch skłoterski kojarzony jest w znacznym stopniu z rozwiązywaniem bieżącego problemu mieszkaniowego, a nie z działalnością polityczną. Według grup z Berlina 3-dniowa bitwa skłotersów z policją, która odbyła się w tym mieście na Mainzerstr. w 1990 r. wpłynęła na to, iż spora liczba skłotów w krótkim czasie uzyskała legalny status. Kolejne dyskusje w podgrupach dotyczyły problemów związanych ze skłotingiem jako sposobem organizowania społecznego oporu. Po przedstawieniu ich wyników na zebraniu ogólnym powstały dwa zasadnicze podejścia do roli skłotingu. Przez pewne środowiska jest on traktowany jako realizacja zasadniczego celu, którym jest okupowanie przestrzeni miasta z równoczesnym rozwojem działań w obrębie autonomicznych ośrodków działalności społecznej. Natomiast inne grupy traktują skłoty jako narzędzie realizowania działalności społecznej wychodzącej również poza ich obręb. Narzędzie to jest o tyle skuteczne, iż może stanowić bazę do rozwijania społecznych walk mających na celu zniesienie obecnie istniejących stosunków władzy. W takim wypadku utrzymanie skłotu nie jest celem samym w sobie lecz często manifestem politycznym, a radykalne działania społeczne nie ograniczają się do okupacji budynków. W ramach konferencji 18 czerwca w sąsiedztwie Vallcarca od godz. 10 rano zorganizowano publiczne śniadanie, natomiast o godz. 13 z placu, na którym się ono odbyło, wyruszyła demonstracja. Na obszarze Vallcarca władze Barcelony przygotowują budowę drogi szybkiego ruchu. W wyniku tego zostało wyburzonych wiele domów, jak również kilka zaskłotowanych centrów społecznych. Po rozpoczęciu demonstracji część z jej uczestników przy pomocy młotów wybiła zamurowane drzwi do domu, który niedawno pełnił rolę centrum społecznego. Był to symboliczny protest przeciwko wprowadzaniu przez władze miasta planów urbanistycznych, które nie biorą pod uwagę potrzeb jej najbiedniejszych mieszkańców. Następnie demonstracja przeszła do centrum dzielnicy Gracia gdzie według wielu osób zaczyna się proces gentryfikacji. Dzielnica jest położona blisko centrum i w przeszłości była zamieszkiwana przez lokalną społeczność posiadającą robotniczy charakter. Od kilku lat na jej terenie następuje wypieranie robotniczych rodzin przez środowiska artystyczne oraz powstawanie infrastruktury usługowej w znacznym stopniu nastawionej na turystów, a nie typowych mieszkańców Gracii. Zjawiska te świadczą o tym, iż w dzielnicy rozpoczyna się pierwszy etap gentryfikacji, a to, czy lokalna społeczność zdoła się przed nią obronić, będzie w znacznym stopniu zależało od siły jej samoorganizacji. Po zakończeniu demonstracji w centrum społecznym Forsa rozpoczęła się kolejna część konferencji związana z prezentacjami dotyczącymi walk rozwijanych przez środowiska skłoterskie. Ich przykłady stały się planem do dyskusji na temat organizowania długotrwałych kampanii społecznego sprzeciwu wobec różnorodnych działań władz. Po nich rozpoczęła się dyskusja z byłymi więźniami związanymi z ruchem anarchistycznym na temat sposobów wspierania więźniów politycznych oraz działań na rzecz zniesienia kompleksu przemysłowo-więziennego. Ostatni dzień rozpoczął się spotkaniem poświęconym nowym strategiom represji stosowanym przez władze. Następnie została dokonana wnikliwa analiza dotycząca gromadzenia danych na temat obywateli przez instytucje państwowe, co w bardzo ograniczony sposób podlega kontroli społecznej. Szczególną uwagę zwrócono na dane biometryczne. W ich przypadku za najbardziej niebezpieczne dla społeczeństwa uznaje się tworzenie archiwów z ludzkim DNA. Prawodawstwo dotyczące ich uzyskiwania i wykorzystania w krajach europejskich nie jest precyzyjnie określone. Wobec tego dochodzi do wielu nadużyć związanych ze zbieraniem przez instytucje państwowe sekwencji DNA, bez wyrażenia zgody na ich pobranie przez podejrzanych o popełnienie przestępstwa. Na ostatnim spotkaniu podsumowującym określono nową problematykę związaną z działalnością skłoterską, która częściowo będzie poruszona na kolejnej wrześniowej konferencji organizowanej przez koalicję środowisk berlińskich.  
Bruksela - wielokulturowe miasto szczycące się mianem stolicy Unii Europejskiej, organizacji teoretycznie mającej gwarantować jedność narodów Europy oraz swobodę przepływu produktów, kapitału a przede wszystkim ludności. Jest to zarazem miejsce, w którym buduje się już trzeci areszt wchodzący w skład kompleksu izb zatrzymań dla imigrantów, którzy z samej racji nieposiadania wymaganych przez władze dokumentów więzieni są do momentu zesłania ich do kraju pochodzenia.Areszt ten, planowany na 120 więźniów (w pozostałych belgijskich izbach zatrzymań wręcz normą jest ciągłe przeludnienie cel) znajdować się będzie 50 metrów od już istniejącej podobnej izby z ponad setką miejsc, tuż za ogrodzeniami płyty lotniska w Steenokkerzeel, z którego łatwo będzie organizować deportacje. Hipokryzją projektantów jest stworzenie małego ogrodu (czytaj trawnika i drzewa) w środku, którego widok ma być atrakcją dla uwięzionych, a także dużych okien wychodzących na zewnątrz kompleksu, co ma sprawiać wrażenie, że jest to ośrodek, a nie areszt. Gwoli ścisłości, są to okna pomieszczeń głównie administracyjnych.W piątkowy poranek 25 czerwca 2010 grupa ok. 45 aktywistów z różnych krajów w ramach sprzeciwu wobec nierównego traktowania ludzi ze względu na ich pochodzenie,weszła na teren budowy celem zatrzymania prac. Protest przebiegał w pokojowym nastroju, negocjowano warunki blokady z pracownikami oraz zarządcą budowy. Demonstrantów zaskoczyła szybka reakcja policji stacjonującej w areszcie obok, która odcięła jedyną ulicę prowadzącą do kompleksu, co uniemożliwiło dojazd prasie, a co godzi w prawa do informacji publicznej. Hasła „żaden człowiek nie jest nielegalny” i „bez granic, bez nacji, stop deportacji” oraz muzycznej działalności samby Rhythms of Resistance zagłuszały lądujące co chwila samoloty (ciekawe jak w takich warunkach może spać człowiek?).Około godziny 15. można było powiedzieć, ze protest odniósł sukces. W tym dniu bowiem nie wykonano żadnych prac przyczyniających się do krzywdy nielegalnych imigrantów, obyło się także bez upokarzających aresztowań i legitymowania demonstrujących. Smutnym akcentem tej akcji były wyrazy solidarności i podziękowań przygotowanych do deportacji. Smutnym, bo szkoda, że zza ogrodzeń i krat. Bam
Wieczorem 23 czerwca na Rozbracie odbyło się spotkanie, którego gośćmi byli Ewa Jasiewicz i Yonatan Shapira. Jasiewicz jest aktywistką Ruchu Free Gaza, Shapira jest byłym żołnierzem armii Izraela, obecnie działającym na rzecz wolnej Palestyny. Ewa Jasiewicz była też jedną z osób, która znajdowała się na pokładzie Flotylli Wolności, zaatakowanej miesiąc temu przez komandosów izraelskich, którzy podczas tej akcji zamordowali dziewięć osób. Paradoksalnie, spotkanie na Rozbracie nie było i nie miało być opowiadaniem o wydarzeniach z 1 czerwca 2010, a przybliżeniem sytuacji w Strefie Gazy i zachęceniem do przyłączenia się do różnych kampanii z tym związanych.
poniedziałek, 21 czerwiec 2010 Przegląd Anarchistyczny Publikacje

11 numer Przeglądu Anarchistycznego

W przyszłym tygodniu ukaże się jedenasty numer półrocznika "Przegląd Anarchistyczny", który podzielony jest na cztery główne działy poświęcone: demokracji lokalnej i uczestniczącej, gentryfikacji, bezpłatnej pracy reprodukcyjnej kobiet i migracjom w Europie "bez granic". Poniżej zapowiedź filmowa "Przeglądu" oraz spis treści.
poniedziałek, 14 czerwiec 2010 Inicjatywa Pracownicza Poznań

Działacz Inicjatywy Pracowniczej z HCP przywrócony do pracy

We wrześniu zeszłego roku w zakładach Cegielskiego, w których trwały zwolnienia grupowe, wypowiedziano umowę z Wojciechem Majchrzakiem, członkiem Inicjatywy Pracowniczej (IP). Odbyło się to jednak z naruszeniem przyjętego regulaminu zwolnień. W piątek 12 czerwca sąd pierwszej instancji przywrócił W. Majchrzaka do pracy.Sprawa ta była bulwersująca, bowiem Wojciech Majchrzak przepracował w Cegielskim 35 lat, a do nabycia świadczeń przedemerytalnych brakowało mu w chwili otrzymania wypowiedzenia niespełna 12 miesięcy. Majchrzak pierwotnie nie był przewidziany do redukcji. Został wpisany na listę do zwolnień za pracownika należącego do „Solidarności”, a ponieważ IP nie została poinformowana na czas o tym fakcie, nie mogła temu przeciwdziałać. Sprawę zgłoszono do PIP.
piątek, 11 czerwiec 2010 Daniel Grinberg Walki społeczne na świecie

Walka z anarchizmem w Europie

Nie ulega wątpliwości, że żaden z ruchów społecznych, które rzuciły wyzwanie dziewiętnastowiecznym realiom polityczno-ekonomicznym nie wywołał tak ostrej i jednolitej reakcji, jak właśnie ruch anarchistyczny. Żaden z nich nie potrafił tak dalece jednoczyć przeciwko sobie przedstawicieli skłóconych obozów ideowych. Jednomyślność polityków, urzędników, sędziów i policjantów spojonych uczuciem zagrożenia umożliwiała prowadzenie przeciwko "siewcom chaosu" sprawnej, systematycznej i wielopłaszczyznowej akcji angażującej całą machinę państwową. Pierwsze ciosy, które spadły na antyautorytarystów tuż po rozprawie z Komuną Paryską, wymierzone były sumarycznie w Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników. Specjalna komisja francuskiego Parlamentu uznała I Międzynarodówkę, przy kilku głosach sprzeciwu (1), za współwinną niedawnych wydarzeń. Doprowadziło to w konsekwencji do uchwalenia 14 marca 1872 roku tak zwanego prawa Dufaure'a obowiązującego aż do roku 1901; prawa przewidującego surowe kary za przynależność do tej organizacji. W latach 1871-1875 w całej Francji aresztowano na mocy nowych przepisów ponad 36 tysięcy osób, w tym blisko 2 tys. cudzoziemców - w większości Belgów, Włochów i obywateli Szwajcarii (2). Szwajcaria i Anglia udzieliły schronienia kilku tysiącom uciekinierów, usiłującym ujść przed prześladowaniami. W listopadzie 1872 roku przedstawiciele Niemiec i Austro - Węgier spotkali się, aby uzgodnić metody i środki wspólnego zwalczania ruchu robotniczego oraz strajków (3). Konferencja ta zapoczątkowała erę ścisłego współdziałania policji krajów europejskich.
Przeprowadzona w piątek wstępna sekcja zwłok 9 ofiar izraelskiej napaści na jeden ze statków konwoju humanitarnego wiozącego pomoc dla mieszkańców blokowanej strefy Gazy wykazała, że do aktywistów wystrzelono w sumie 30 pocisków o kalibrze 9 mm; większość z nich z bliskiej odległości.Wg wice-przewodniczącego tureckiej rady medycyny sądowej, która na zlecenie tureckiego ministerstwa sprawiedliwości przeprowadziła autopsje 9 zabitych pasażerów statku Mavi Marmara, 5 osób miało rany postrzałowe głowy.
poniedziałek, 07 czerwiec 2010 My Poznaniacy Sprawy lokalne

Stadion - beczka z ruchomym dnem

Prezydent zażądał od rady miasta kolejnej dużej kwoty, której zabrakło na dokończenie stadionu zwanego miejskim, oraz jego okolic. Mistrzostwo Polski zdobyte przez Lecha, głównego użytkownika obiektu, nie rozmiękczyło jednak wystarczająco radnych na ostatniej sesji. Zgłosili wątpliwości, protesty, zażądali czasu, bo to już kolejna "podwyżka" wydatków. Niebawem, we wtorek na sesji, decyzja zapadnie. Przedstawiamy podstawowe zestawienia kosztów, na co dodatkowa kasa ma iść i jak będzie wydawana.
niedziela, 06 czerwiec 2010 Czarny Sztandar Znalezione w sieci

Gdzie są aktywiści z „Mavi Marmara”?

Według informacji, pochodzących zarówno od aktywistów, będący na pokładzie statku „Mavi Marmara” podczas poniedziałkowego ataku izraelskich komandosów, jak również części mediów korporacyjnych prawdziwa liczba ofiar śmiertelnych izraelskiego ataku może sięgać 19 osób. Prawdopodobne jest, że część ciał poległych Izraelczycy wyrzucili do morza. Według obecnej na pokładzie statku aktywistki brytyjskiej organizacji Gaza Solidarity Campaign, z którą wywiad przeprowadziła dziś telewizja BBC, po porównaniu nazwisk dziewiątki zabitych przez izraelskich komandosów, oficjalnie podawanej liczby rannych w izraelskich szpitalach i listy aktywistów deportowanych z Izraela z listą pasażerów statku „Mavi Marmara” brakuje około dziesięciu osób. Nie jest jasne, czy zaginieni aktywiści zginęli w ataku czy zostali zatrzymani w Izraelu. Władze twierdzą, że wszyscy zatrzymani uczestnicy Flotylli Wolności, z wyjątkiem osób przebywających w szpitalach, zostali już deportowani do krajów pochodzenia.