Wszystkie artykuły
W ubiegły weekend w Stambule doszło do kolejnych wydarzeń w ciągu protestów mieszkańców Turcji przeciwko działaniom władz. Od czasu wypędzenia przez policję tłumów okupujących park Gezi w proteście przeciwko jego likwidacji 15 czerwca, każda sobota jest dniem intesyfikacji działań protestacyjnych w centralnej dzielnicy Stambułu, Beyoglu. I tym razem doszło do wieczornej demonstracji, która po raz kolejny została rozpędzona przez policję przy użyciu armatek wodnych, gazu  i gumowej amunicji.
O historii Jadwigi Troszczyńskiej pisaliśmy już wcześniej. Pani Jadwiga w kwietniu 2012 roku dostała wyrok eksmisji z przydziałem do lakalu socjalnego. Właścicielom kamienicy, którymi są Joanna i Piotr Borowiakowie, zależało jednak, by kobieta jak najszybciej opuściła zajmowane mieszkanie. Po kilkukrotnej wymianie zamków w drzwiach do mieszkania, pani z administracji nie wydała kluczy lokatorce, a po kilku dniach, w grudniu, Jadwiga Troszczyńska zastała opróżnione mieszkanie – zginęło wszystko, od ubrań po meble.
wtorek, 16 lipiec 2013 Stanisław Krastowicz Sprawy lokalne

Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka!

Tak jak powszechnie znany cytat obrazuje pojęcie Marii Antoniny o warunkach życia większości Paryżan i Paryżanek za jej czasów, tak ostatnie stanowisko Ryszarda Grobelnego na temat poznańskich obchodów 224. rocznicy wybuchu Rewolucji Francuskiej jasno wyznaczyło nam granice jego złotej klatki. Klatki zza krat której trudno dostrzec problemy Poznaniaków. 
poniedziałek, 15 lipiec 2013 rozbrat.org Poznań

Szumowiny powieszone!

Z okazji 224. rocznicy wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej poznańska sekcja Federacji Anarchistycznej zorganizowała happening: wieszanie poznańskich elit. O godzinie trzynastej wśród murów Starego Rynku rozbrzmiała Marsylianka, a następnie Niewidzialny Głos Rewolucji odczytał długą listę zarzutów, dobosz wybił rytm i jeden po drugim pojawili się na fasadzie budynku znani mniej lub bardziej panowie. W wydarzeniu uczestniczyło wielu poznaniaków i poznanianek, wśród których pojawiały się różne komentarze: "Dlaczego tylko tylu powiesili?", "W dobie beznadziei, może to towarzystwo się opamięta", "Ciekawe jak długo powiszą, pewnikiem jutro od rana będą szukali paragrafów, jak to łamie prawo".
sobota, 13 lipiec 2013 Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza Poznań

(Akt.) „Black Red White – Sofa” zwalnia pracownika domagającego się poprawy warunków pracy

Uwaga!Akcja informacyjna pod sklepem "Red Black White" w dn. 14 lipca przy ul. Serbskiej w Poznaniu, o której informowaliśmy wcześniej, została odwołana.Dziś uzyskaliśmy informację, że właściciel firmy Black Red White i przedstawiciele firmy zgłosili gotowość do negocjacji celem polubownego rozwiązania konfliktowej sytuacji powstałej po niezgodnym z prawem zwolnieniu przewodniczącego zakładowej organizacji związkowej w zakładach w Nidzicy.Po dwudniowych negocjacjach, w dniu dzisiejszym podpisano korzystną dla zwolnionego pracownika ugodę. Mamy nadzieje, że pozwoli ona na zadośćuczynienie zwolnionemu za stres i utrudnienia oraz pozwoli na dalsze sprawne funkcjonowanie Związku Zawodowego Meblarzy w zakładach w Nidzicy.Opisywana przez nas historia pokazuje, że jako pracownicy nie zawsze znajdujemy się na przegranej pozycji. Organizowanie się oraz walka o poprawę warunków pracy, nawet jeśli z początku przypłacona jest represjami, w dłuższej perspektywie może przynieść pozytywne rezultaty. Mając to na uwadze, nieprzerwanie krzyczymy: „Nie zaciskaj pasa, zaciśnij pięść!”.OZZ Inicjatywa Pracownicza W ostatnich dniach zwolniono z pracy pracownika i działacza Związku Zawodowego Meblarzy, Jarosława Przęczeka, zatrudnionego na stanowisku tapicera. Wszystko co zrobił, to powiedział w mediach o łamaniu prawa pracy w firmie, w której pracował. Szył sofy dla BRW Sofa w Nidzicy na Mazurach, należącej do spółki Black Red White. Niedawno spółka wprowadziła zasadę, że za przestój nie z winy pracownika, nie tylko nie należy się zapłata, ale wręcz trzeba poprosić na piśmie, by te godziny odrobić. Kiedy w fabryce nastąpiła awaria instalacji elektrycznej prezes nie chciała zapłacić pracownikom za kilka godzin przestoju nie z ich winy. Próba nagłośnienia tej sytuacji zakończyła się dyscyplinarnym zwolnieniem związkowca. Oznacza to dla niego brak szansy na zasiłek i jakąkolwiek odprawę oraz problemy ze znalezieniem nowej pracy. Pracodawca zwolnił też trzech innych pracowników, którzy nie chcieli podpisać przymusowych „próśb” o nadgodziny.
Projekcje filmu Julii  „Bo jak się mocno czegoś chce”. były  punktem wyjścia dla wielu ciekawych dyskusji, między innymi na temat  elastycznych form zatrudnienia i substandardowych mieszkań (kontenery socjalne), przykładu ucisku, pogłębiających się nierówności w sferze pracy i mieszkalnictwa, szczególnie opresyjnych dla kobiet.  Film Julii Popławskiej znakomicie ukazuje wyżej wspomniane zależności – widzimy obraz, który prowokuje do dyskusji i zaznacza mocnym głosem problem kryzysu państwa opiekuńczego i wzrastającego ucisku kobiet.
środa, 10 lipiec 2013 Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza Kraj

Chung Hong - rok po strajku

5 lipca w specjalnej strefie ekonomicznej LG pod Wrocławiem odbyła się całodniowa pikieta zorganizowana z okazji rocznicy strajku w Chung Hong. Pikieta miała na celu raz jeszcze przypomnieć pracownicom i pracownikom o pierwszym na strefie strajku, zorganizowanym przez komisję IP. W obawie przed pracowniczą solidarnością i rozprzestrzenianiem się oporu na strefie obie fabryki – Chung Hong i jego zleceniodawca LG Electronics – odwołały w ten dzień produkcję. Największa fabryka na strefie – czyli LG zatrudniająca kilka tysięcy osób – stanęła, a jej pracownicy mieli wolne. Demonstracja wywarła widocznie znaczącą presję na zarządach obu korporacji, skoro skłonni byli narazić się na takie straty produkcyjne. Przypomnijmy, że zarząd Chung Hong wystosował pismo do 6 osób z komisji zakładowej IP o pokrycie 90 tys. zł strat produkcyjnych za 9 dni (roboczych) strajku. Prosta kalkulacja wskazuje, że dzień przestoju spowodowany naszą demonstracją kosztował ich aż 10 tys. zł, i zapewne – zgodnie z obliczeniami prawników JP Weber – znacznie więcej dla tak dużej fabryki jak LG. Dodatkowo na demonstrację wezwano około 10 radiowozów policji, jak się dowiedzieliśmy – z całego regionu.
wtorek, 09 lipiec 2013 rozbrat.org Analizy

Imigranci z Rumunii

W Polsce według oficjalnych statystyk, żyje od 15–35 tysięcy przedstawicieli Romy rumuńskiej. Realna liczba członków tej społeczności jest jednak dużo wyższa i trudno ją   sprecyzować, między innym z powodu nowej fali romskich emigrantów, którzy pojawili się w Polsce po 1989 roku. Dzieci romskich imigrantów urodzonych na terytorium Polski otrzymują tylko wypis ze szpitala wraz z aktem urodzenia. Nie mają perspektywy uzyskania numeru PESEL, czy obywatelstwa. Ci, którzy znajdują się w najgorszej sytuacji ekonomicznej nie mają dużych szans na wyjście z ubóstwa i zalegalizowania pobytu na stałe. Przy obecnym braku polityki wsparcia dla ubogich imigrantów, legalizacja często daje nie tyle szanse, a raczej stwarza nowe zagrożenia – między innymi związane z rozbijaniem rodzin, umieszczaniem dzieci w sierocińcach ze względu na biurokratyczne oceny  warunków, w których żyją rodziny Romskie. Wciąż zatem brakuje struktur pomocowych ułatwiających dostęp do służby zdrowia, znalezienia pracy czy zapewnienia potrzebującym nawet interwencyjnej pomocy. Urzędnicy  kierują Romów do instytucji pomocy społecznej – która z kolei nie ma Romom rumuńskim,  jako obywatelom UE, nic do zaoferowania. Są oni w Polsce tak, jak w każdym państwie członkowskim UE, legalnie, lecz bez praw do mieszkań, opieki, pracy i edukacji.
Poniżej wywiad z zespołem Combat Wombat, który wystapi dziś na koncercie na skłocie Od:zysk. Dlaczego nazywacie swoje składy hip-hopowe politycznymi?ELF: Działalność grupy Combat Wombat ma na celu ukazanie niesprawiedliwości — historycznych, jak i mających miejsce dziś — szerzących się gwałtownie we współczesnym świecie, a także danie nam sił po to, aby wpływać na warunki, w jakich żyjemy. Coś, do czego muzyka razem z ekspresją wokalną, historycznie patrząc, nadaje się w dość oczywisty sposób. Wszyscy członkowie zespołu dzielą przekonanie, że muzyka może w kluczowym stopniu wpłynąć na zmiany w szczególnych czasach, w jakich żyjemy. Do jakich grup należycie, jaką formą aktywności się interesujecie?IZZY: Poprzez naszą muzykę zajmujemy się kwestiami takimi jak środowisko naturalne, uchodźstwo, samostanowienie rdzennych mieszkańców, wojna. Bierzemy także udział w akcjach bezpośrednich związanych z tymi kwestiami. Całą naszą muzykę nagrywamy w zasilanym energią słoneczną studiu, mieszczącym się w wyremontowanym kontenerze. Mamy sprzęt muzyczny zasilany energią słoneczną oraz kino zasilane energią wiatrową, które bierzemy ze sobą na demonstracje, uliczne imprezy, blokady wycinki lasu i do odległych rdzennych społeczności w całej Australii. Z jakimi problemami spotykacie się jako aktywiści?IZZY: Aktywiści spotykają się na całym świecie z tymi samymi problemami. Nie możemy dać się zastraszyć brutalnością policji i represyjnemu prawu, zamiast tego musimy znaleźć twórcze formy oporu i pokonywać stawiane przed nami przeszkody. Jak zachęcacie innych ludzi do współpracy?IZZY: Dużą częścią tego, co robimy, jest tworzenie sieci oddolnych społeczności. Występując na benefitowych koncertach i różnych demonstracjach, współpracując z aborygeńskimi społecznościami, z uchodźcami czy w więzieniach — wszystkie nasze współdziałania wynikały z organicznych i nieformalnych kontaktów, zbudowanych na wspólnej pasji do muzyki i polityki. Co z ludami tubylczymi – jak liczne były i jak liczne są teraz? Jak są traktowane przez władzę?IZZY: W Australii ludobójstwa mają miejsce od czasów kolonizacji. Nadal żyjemy w apartheidzie (teoria głosząca konieczność osobnego rozwoju społeczności różnych ras — przyp. red.), ale teraz przestępstwa te są również popełniane przez międzynarodowe korporacje, na przykład przez wysiedlanie ludzi z ich ziemi. Władze Australii nadal odbierają aborygeńskie dzieci ich rodzinom i są odpowiedzialne za wiele przypadków śmierci w aresztach policyjnych. Suwerenność nigdy nie została zwrócona rdzennym mieszkańcom, i nie jest uznawana przez resztę świata. Samostanowienie musi być uznane. My, jako aktywiści, musimy kwestionować jurysdykcję obcego prawa na rdzennej ziemi. Te prawa pozwalają na to, by ludobójstwa miały miejsce. Tak długo, jak naruszane będą prawa człowieka, australijski rząd będzie zamieszany w ludobójstwo. To jest ukryta wojna. Czy istnieje w Australii ruch okupacji pustostanów? Jak duży jest? Czy są to ciche skłoty czy powszechnie znane, wolnościowe miejsca? Działają przez długi czas, czy władza lub inne siły próbują je zniszczyć?IZZY: Istnieje ruch skłoterski w Australii — zdaje się, że najbardziej aktywny jest obecnie w Sydney, ale Melbourne ma długą historię zajmowania pustostanów. Skłoting nie jest tak zorganizowany w Australii, jak w Europie, choć istnieją skłoty okupowane przez dłuższy czas – spędziłam większość mojego życia mieszkając na skłotach, nie ma jednak żadnych centrów społecznych na ten moment. Skłoty, które funkcjonują przez dłuższy czas nie mogą zwracać na siebie uwagi. Czasami miejsca są skłotowane na wydarzenia takie jak koncerty, spotkania aktywistów itd. Czy jest dużo zespołów z kobietami w składzie i kobiet na scenie hip-hopowej w Australii? Jeśli nie, czy znacie tego przyczynę?CW: Scena hip-hopowa jest raczej zdominowana przez mężczyzn. Komercyjna część sceny jest macho, ale kobiety, które się tam angażują sprawiają, że ich obecność jest zauważalna. Co to jest Freedom Flotilla to West Papua (Flotylla Wolności dla Zachodniej Papui)? Jak ich wspieracie?CW: Flotylla Wolności jest lądowo-morskim konwojem z jeziora Eyre w centralnej Australii, do Zachodniej Papui, żeby podkreślić wspólnotę walki rodowitych Australijczyków i zachodnich Papuasów. Izzy z grupy Combat Wombat jest tego główną organizatorką.Płyniemy po to, aby dać wyraz pokojowej akcji bezpośredniej, żeby zwrócić uwagę na naruszanie praw człowieka i środowiska naturalnego, popełniane przez nielegalną indonezyjską okupację Zachodniej Papui. Uznajemy prawa rdzennych ludów, ich związek z ziemią i wodą, suwerenność aborygeńską oraz niepodległość Zachodniej Papui. Prawa człowieka i środowiska są przedmiotem walki, która należy do całej ludzkości. My nią jesteśmy! Z tą wiedzą musimy kontynuować ją z siłą, poświęceniem i dobrą muzyką. „Byliśmy jednym ludem, jesteśmy nadal jednym ludem, musimy zachować nasze kulturowe więzi, stary ląd wzywa nas.” — wujek Kevin Buzzacott, starszy z plemienia Arabunna. Konwój morsko-lądowy z jeziora Eyre do Zachodniej Papui jest wyprawą, która ma na celu odnowienie związku kultury ludów ziem niegdyś połączonych. Wzywamy naszych przyjaciół i rodziny wszystkich narodowości do przyłączenia się na brzegach jeziora Eyre na uroczystość i protest-festiwal, żeby uczcić przetrwanie starego lądu i pozostać silnymi. Organizujmy akcje kreatywnego oporu przeciwko apartheidowi, kolonizacji i destrukcji powodowanej przez międzynarodowe spółki wydobywcze na rdzennych terenach w Australii i Zachodniej Papui. CW: Od brzegów jeziora będziemy podążać wzdłuż podziemnych strumieni w Australii w ramach wolnościowej wyprawy z jeziora Eyre do Zachodniej Papui. Będziemy wieźć starożytną wodę zebraną z potoków ze świętego kopca państwa Arabunna. Ten dar pokoju będzie zabrany przez Flotyllę do Zachodniej Papui w solidarności na rzecz wolności ludności z Zachodniej Papui. Jesteśmy bardzo wdzięczni za jakiekolwiek wsparcie jakie możecie udzielić, żeby ta historyczna wyprawa stała się możliwa. Jak możesz się zaangażować: PRZYJDŹ – wspomóż STATEK! Bądź gospodarzem wydarzenia w swoim mieście lub porcie po drodze! Wspomóż energią i/lub finansowo. Rozpowszechnij wieść. 20.07–25.07: Jezioro Eyre – obóz początkowy w Alberrie, na stacji Creek S.A.10.08–15.08: Załadunek Flotylli do Zachodniej Papui. Po więcej informacji zajrzyj na: www.FreedomFlotillaWestPapua.org Na czym polega projekt United Struggle Project (Projekt “Wspólna Walka”)?IZZY: „United Struggle” to trwająca już 6 lat hip-hopowa kooperacja między MCs i muzykami na całym globie, podjętą po to, by dać artystom przebywającym w slumsach, więzieniach, ośrodkach dla uchodźców i izolowanych społecznościach platformę do wyrażanie siebie i ich lokalnych walk. Podróżowałam wraz z synem po Europie i Afryce; byłam w Palestynie, Afganistanie, Kambodży i Australii, wioząc ze sobą bity wsparte przez producentów z całego świata poprzez Internet, wideo i sprzęt muzyczny, aby tworzyć muzykę i wizję United Struggle. Nowy album United Struggle: Global Justice Tour jest już dostępny! Album CD i DVD United Struggle to etniczny hip hop, reggae, eksperymentalne łączenie bitów, teledysków i krótkometrażowych filmów dokumentalnych, pokazujące problemy, na które napotykają artyści w obszarach dotkniętych wojną, pustoszonych przez kolonizację, rozwój przemysłowy, biedę i zniszczenie środowiska naturalnego. Ze znanymi bitami, dużym talentem i niesamowitymi opowieściami próbujemy kwestionować rasizm w szerszej społeczności za pomocą muzyki. Utalentowani wykonawcy zostali nagrani w swoich miejscach zamieszkania przez twórczynię projektu — Izzy. Daje to wysiedlonym artystom w Palestynie, Afganistanie, Afryce, Kambodży i Australii platformę ekspresji ich samych i sytuacji ich społeczności. CW: Projekt trwa już 5 lat. Był finansowany przez benefitowe zbiórki na koncertach, donacje w Internecie, jak i z osobistych środków Izzy (z zasiłku dla matki samotnie wychowującej dziecko). Proces nagrywania był prawdziwie epicką przygodą z wieloma aresztowaniami, eksmisjami, odcinaniem prądu, checkpointami (wewnętrznymi miejscami kontroli dokumentów mieszkańców) i problemami z przekraczaniem granic, podróżowaniem i warunkami pogodowymi dającymi albumowi autentyczne brzmienie.Producenci z całego świata kopali głęboko w swoich dyskach twardych aby wesprzeć bitami niesłyszalne głosy wysiedlonych ludzi. Następnie zabraliśmy te bity do artystów, którzy mają ograniczony dostęp do technologii tworzenia muzyki. Od slumsów, do obozów dla uchodźców, więzień, miejsc zatrzymań i izolowanych społeczności w Australii, takich jak na wyspie Palm.Projekt został wsparty bitami przez wielu znanych, lokalnych producentów, takich jak Monkey Marc, DJ Wasabi, Biscotti, Oliver Butterfield, Darkside i wielu innych. IZZY: Zostałam zainspirowana po raz pierwszy do tworzenia tego projektu podczas kręcenia filmu dokumentalnego w Kenii “Ghettomoto” (wyświetlanego podczas londyńskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych), na temat podróży artysty hip-hopowego i poety Timothy Mwaura, śledzącego akty przemocy po wyborach w 2008 r. Podczas kręcenia podchodzili do mnie codziennie artyści ze slumsów w Nairobi, chcąc aby nakręcić wideo do ich utworów. Dostrzegłam ogromne zapotrzebowanie, ale brak dostępnego sprzętu i umiejętności produkcji klipów u ludzi z terenów zagrożonych biedą. Utwór „Bow Down No Way”, wykonany wspólnie przez Shoeshine Boy ze slumsów Mukurru i Adel ze studia „Star” w Nairobi, z Monkey Marc (Combat Wombat) i przeze mnie jest przykładem na to, co projekt United Struggle może osiągnąć na większą skalę. Klip wideo został nakręcony w Nairobi, Melbourne i Alice Springs, ukazując podobieństwo pomiędzy biedą rdzennych mieszkańców Australii i Afryki. Moją główną motywacją jest miłość do muzyki i wiara w społeczną oraz ekologiczną sprawiedliwość. Muzyka może być używana jako narzędzie zmian i edukacji do burzenia murów, stworzenia wspólnej bazy dla zjednoczonej wspólnej walki. Ściągnij album lub wspomóż donacją na stronie: www.UnitedStruggleProject.bandcamp.com Wszystkie datki za ściągnięcie utworu idą na wsparcie w przyszłości projektu United Struggle na całym świecie. By uzyskać więcej informacji, skontaktuj się z Izzy Brown pod adresem: izzybrownⓐlive.com www.UnitedStruggleProject.org
Apel o uczestnictwo w ogólnopolskiej manifestacji w pod-strefie kobierzyckiej przeciwko łamaniu praw pracowniczych i wolności związkowych.Pracujemy za grosze lub ponad nasze siły – na linii produkcyjnej, na kasie, na słuchawkach, w usługach publicznych, przy tymczasowych projektach, jako trybiki w korporacjach lub publicznej administracji. Doświadczamy wyzysku, kurczących się środków materialnych, niestabilności naszego codziennego życia. Równocześnie stoimy w obliczu coraz głębszego ograniczania społecznych zabezpieczeń naszych podstawowych potrzeb (jak edukacja, opieka, zdrowie i dach nad głową).

Rozbrat


Rozbrat
ul. Pułaskiego 21a, 60-607 Poznań