Wszystkie artykuły
piątek, 27 maj 2011 VegeON! Ekologia

Oświadczenie przeciwko corridzie

Oświadczenie kolektywu vegeON!, wysłane do lokalnych mediów z okolic Żywca i Milówka, gdzie mają odbywac sie pokazy tzw. bezkrwawej corridy. Pierwszy pokaz planowany jest na 1 czerwca.. Oświadczenie ukazało się m.in. tu  My, członkowie Kolektywu VegeON! z Poznania - grupy, zajmującej się działaniami na rzecz ochrony praw zwierząt - prosimy o interwencję w sprawie organizowania korridy w Milówce k. Żywca. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni takim formom rozrywki. Jak zapowiada organizator, korrida będzie bezkrwawa, co oznacza, że byk nie zostanie uśmiercony na koniec przedstawienia. Jednak według nas samo wykorzystywanie zwierząt w celach rozrywkowych jest niedopuszczalne oraz nieetyczne. Zwierzę w takim wypadku narażone jest na niepotrzebny silny stres, zmęczenie, cierpienie. Powodowane jest to drażnieniem byka przez torreadora także w „bezkrwawej” korridzie. Każde zwierzę zasługuje na szacunek oraz spokojne, godne życie, w którym nie będzie wykorzystywane. Zwłaszcza w tak bestialski sposób, wyłącznie dla „umilenia” czasu człowiekowi, poprawy humoru czy zapewnienia mu mocnych wrażeń, podniesienia poziomu adrenaliny.  
środa, 25 maj 2011 Peter Herrmann Znalezione w sieci

Kapitalizm wraca do dyscypliny

Polityce społecznej przypisuje się wiele funkcji. Jedną z nich jest usprawnienie kapitalizmu, wyrównywanie nierówności – nadanie mu ludzkiej twarzy. Inną rolą polityki społecznej, moim zdaniem ważniejszą, jest sprawienie, by kapitalizm był w ogóle możliwy. „Czysty” kapitalizm tworzy nierówności w takiej skali, że sam się unicestwia. W tym zawarta jest pewna sprzeczność: instytucje, które umożliwiają istnienie kapitalizmu, jednocześnie zostały stworzone, by przeciwdziałać jego podstawowym regułom. Chodzi o zmienianie kapitalizmu w taki sposób, by podstawy tego systemu zostały nienaruszone.
Od czasu studenckiej rewolty we Francji z 2006 roku skierowanej przeciwko umowie o pierwszą pracę (CPE) czy włoskiej „onda anomala” z 2008 roku liczba i rozmiar protestów studenckich narasta niemal we wszystkich częściach świata, przypominając powtórkę upojnych dni 1968 roku. Jesienią i zimą 2009 roku, protesty osiągają swoje crescendo, kiedy to strajki na kampusach i okupacje rozlewają się od Kalifornii po Austrię, Niemcy, Chorwację, Szwajcarię, by później ujawnić się w Wielkiej Brytanii. Na stronie internetowej Tinyurl.com/squatted-universities między 20 października a końcem grudnia 2009 odnotowano 168 uniwersytetów (w większości z Europy), gdzie miały miejsce jakieś działania. Przyznać należy, że dzisiaj fala protestów wciąż się wznosi. 4 marca 2010 roku w Stanach Zjednoczonych z okazji ogólnokrajowego dnia działania (pierwszego od maja 1970 roku) w obronie publicznej edukacji jedna z organizacji koordynujących wydarzenia naliczyła 64 różne kampusy, na których odbywały się jakieś formy protestu. W tym samym czasie Kongres Studentów Południowej Afryki (SASCO) usiłował zamknąć dziewięć uniwersytetów, wzywając do wprowadzenia wolnej edukacji uniwersyteckiej. Protest na Uniwersytecie Johanesburgskim okazał się najbardziej kontrowersyjny. Policja wypędzała tam studentów z płonących barykad przy użyciu armatek wodnych.
piątek, 27 maj 2011 Stanisław Krastowicz Polityka

Rzeźnik z Bałkanów, rzeźnicy z Nangar Khel

Właśnie do końca zbliża się proces polskich żołnierzy, którzy służąc na misji „stabilizacyjnej” w Afganistanie użyli moździerzy i karabinów maszynowych do ataku na wioskę pełną cywili – zabili 6 osób, mnóstwo ranili, w tym w trzech przypadkach trwale okaleczając. Wśród zaatakowanych były kobiety i dzieci. Wyrok w tej sprawie mamy usłyszeć 1 czerwca.Wczoraj  wydano komunikat o odnalezieniu i aresztowaniu Ratko Mladicia – serbskiego zbrodniarza wojennego. Wysokiego rangą dowódcy, który zadecydował nie tylko o zakończeniu oblężenia Sarajewa nakazując szturm na miasto, ale prawdopodobnie był także jednym z „architektów” mordu w Srebrenicy w czasie którego wymordowano około 2000 cywili. Mladić złapany został dopiero teraz prawdopodobnie dlatego, że mógł liczyć na pełne poparcie serbskich nacjonalistów i służb specjalnych, które ukrywały go przez te wszystkie lata.
czwartek, 26 maj 2011 Piotr Ikonowicz Znalezione w sieci

Koniec mitu klasy średniej

Polska klasa średnia, podobno motor naszej gospodarki i ustroju, jest jak yeti. Wszyscy o niej mówią, choć tak naprawdę jej nie ma. Te resztki, które istnieją, znikają w oczach. Przed sklepami Biedronki parkują coraz droższe auta.Czasy wrzucania do koszyka bez specjalnego przyglądania się cenom bezpowrotnie minęły. Ko go zaliczyć do klasy średniej? To ktoś, kto wykazuje się względną samodzielnością ekonomiczną, pracujący we własnej firmie lub umysłowo z pewnym poziomem dobrobytu. To ludzie, których dochody roczne kształtują się między 50 a 85 tys. zł, czyli miesięcznie zarabiają od 4000 do 7000 zł. Problem w tym, że osiągających średnie dochody w podanym przedziale jest zaledwie 750 000 osób. To za mało na klasę.
Kilka lat temu sformułowanie „budżet partycypacyjny” było zdecydowanie peryferyjne, niszowe, spoza mainstreamu życia publicznego. Kojarzyło się tylko z federacją anarchistyczną i skłotem Rozbrat. Porto Allegre zaś – brazylijskie miasto, w którym jako pierwszym z powodzeniem zaprowadzono budżet partycypacyjny – bardziej wydawało się pasować do Che Guevary i guerilli niż cywilizacji zachodniej. „Słusznym” standardem było, że prezydent Poznania, dość dużego europejskiego miasta, o budżecie rozmawia z przewodniczącym rady miasta oraz szefem dominującego klubu. Podczas niej uzgadnia ewentualne kosmetyczne modyfikacje projektu budżetu, a resztę rada karnie uchwala. A później, w roku budżetowym, jak prezydent będzie potrzebuje nowelizacji, to rada mu to klepie.
czwartek, 26 maj 2011 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Sprawy lokalne

Niech żyje swoboda plakatowania!

26 maja w wydaniu papierowym oraz na stronie Głosu Wielkopolskiego ukazał się artykuł „Plakatowa anarchia na ulicach” poświęcony naszej kampanii plakatowej trwającej od kilku miesięcy. Artykuł utrzymany jest w jednoznacznie negatywnej wymowie. Tomasz Nyczka pisze w nim: „Plakatów zaśmiecających miasto mamy już dość.” Dalej dowiadujemy się, że „Radni nie mają na to recepty. I twierdzą, że pomóc może tylko dokładniejszy monitoring i karanie mandatami”. Cóż, z braku recept przepisuje się te nieskuteczne.
czwartek, 26 maj 2011 rozbrat.org Muzyka

Więcej niż muzyka - wywiad z Apatią

W sobotę na Rozbracie odbędzie się ostatni koncert zespołu Apatia, który postanowił zakończyć swoją działalność na scenie. Zarówno poszczególni muzycy, jak też cała grupa towarzyszyła od przeszło 20 lat ruchowi niezależnej, alternatywnej kultury i działaniom przeciwstawiającym się wszelkimu totalitaryzmowi oraz represjom ze strony państwowego aparatu przemocy. Sobotni koncert odbędzie się pod hasłem „Przeciwko państwu i represjom”. Poniżej przedstawiamy rozmowę z Tomkiem, członkiem zespołu Apatia
W piątek, 20 maja, o świcie, funkcjonariusze ABW wtargnęli do mieszkania administratora strony AntyKomor.pl. To bezpardonowe zdarzenie, który każe dać do myślenia zwolennikom autonomii Internetu i neutralizmu Sieci. Zdaniem wielu komentatorów, fakt przeszukania mieszkania, piwnicy (sic!) i zarekwirowanie laptopa, sztuk jeden, skonkludowany puszczeniem wolno „przestępcy” oznacza, że formalnych podstaw do zatrzymania nigdy nie było, a całe zdarzenie nosi znamiona politycznej akcji prewencyjnej. Jeżeli to prawda, to cel osiągnięto – właściciel (i ewentualnie naśladowcy) zostali postraszeni, strona zamknięta, a jej zasoby zdjęte z indeksowanego Internetu.Co było powodem zaangażowania jednej z najbardziej umocowanych (i tajnych) służb państwowych? Czy nie było nim li-tylko publikowane tamże treści antyrepublikańskie lub satyryczne przeciw aktualnej władzy?
piątek, 20 maj 2011 VegeON! Poznań

Poznańskich dni weganizmu koniec!

Kolektyw vegeON! już po raz trzeci organizował w Poznaniu Dni Weganizmu. Kolejny raz starliśmy się przybliżyć Poznaniakom drogę, jaką jest weganizm – życie odrzucające jakikolwiek wyzysk zwierząt. Nie zawiedliśmy się, bo organizowane przez nas wydarzania spotkały się ze sporym zainteresowaniem osób w różnym wieku i wywodzących się z różnych środowisk. Przybyli chętnie rozmawiali, dyskutowali, a także przekonywali się do prezentowanego przez nas stylu życia, tak różnego od tradycyjnego.