Wszystkie artykuły
sobota, 09 styczeń 2010 rozbrat.org Poznań

Solidarni z FAU - Berlin

8 stycznia w ramach akcji solidarnościowej z Freien Arbeiter und Arbeiterinnen Union – Berlin, aktywiści i aktywistki Inicjatywy Pracowniczej oraz Federacji Anarchistycznej z Poznania, pikietowali pod Konsulatem Honorowy Republiki Federalnej Niemiec. Przechodniom rozdawano ulotki informujące o represjach jakie dotknęły niemieckich związkowców. W trakcie pikiety grupa aktywistów udała się do Pani Konsul celem złożenia listu protestacyjnego, w którym domagano się zaprzestania represji wobec FAU-B i respektowania praw pracowniczych w kinie Babylon. Pani Konsul, była zaskoczona wizytą protestujących i na wstępie z wyraźnym zdenerwowaniem zapytała się czy nie zamierzają przypadkiem zacząć okupować konsulatu i hałasować. Po wyjaśnieniu, że akurat dzisiejszy protest nie ma tak radykalnego charakteru, przyjęła aktywistów, jak i ich list protestacyjny. Pikieta obyła się bez interwencji policji. Poznańscy anarchiści nie wykluczają kolejnych akcji solidarnościowych z FAU-B, jeśli niekorzystny wyrok sądu pozbawiająca prawa do nazywania się związkiem zawodowym będzie podtrzymany.
Z dniem 11 grudnia 2009 r., Freien Arbeiter und Arbeiterinnen Union - Berlin (FAU-B) zostało w praktyce zdelegalizowane jako związek zawodowy. Wyrok został wydany przez Sąd Okręgowy dla miasta Berlina (Landgericht Berlin) bez odrębnego posiedzenia. FAU-B nie została nawet poinformowana o tym, że spółka Neue Babylon GmbH, która jest w stanie sporu zbiorowego z FAU-B, wszczęła przeciwko organizacji postępowanie sądowe. Wyrok sądu nie tylko pozbawia FAU-B praw organizacji związkowej w kinie Babylon, ale również odmawia w ogóle organizacji, prawa do nazywania się związkiem zawodowym!FAU-B i członkowie tej grupy pracujący w kinie Babylon od czerwca 2009 r. walczyli o porozumienie zbiorowe w sprawie warunków pracy. Choć kino Babylon jest utrzymywane z budżetu państwa, płace w nim były bardzo niskie, a prawa pracowniczych zupełnie nie przestrzegano. Duża część pracowników przyłączyła się do FAU-B. To była pierwsza tak duża sprawa pracownicza dla stosunkowo małej organizacji, jaką jest FAU-B. Sprawa stała się głośna nie tylko w Berlinie, ale w całych Niemczech.Opinia publiczna była pod wrażeniem zaangażowania anarcho-syndykalistów w spór zbiorowy, skutecznej kampanii bojkotu, która odbiła się szerokim echem w mediach i stopnia zaangażowania samych pracowników (co jest rzadkością w Niemczech). Gdy nacisk stał się zbyt silny dla szefów i nie dało się już dłużej unikać negocjacji, zainterweniowali politycy i wielki związek zawodowy ver.di (część federacji związków zawodowych głównego nurtu, DGB). Rozpoczęto negocjacje z kierownictwem, mimo że ver.di nie miało prawie żadnych członków wśród załogi kina i nie dysponowało żadnym mandatem, by działać w ich imieniu. Pracownicy zostali w ten sposób wykluczeni z procesu negocjacji.
wtorek, 05 styczeń 2010 rozbrat.org Kontrola społeczeństwa

Kryzys policji nie dotyczy

Zgodnie z tradycją, jeżeli rząd chce więcej zedrzeć ze społeczeństwa to musi wzmocnić resorty siłowe, by móc to społeczeństwo w razie czego pacyfikować. Dlatego też w tegorocznym budżecie rządzący postanowili hojnie obdarzyć polską policję. W 2010 r. według planowanych wydatków budżetowych, policja ma otrzymać 7 mld 485 mln zł jest to wzrost do ubiegłorocznych wydatków o 7,8% (dokładnie o 544 mln zł). Na płacę dla naszych stróżów prawa, chroniących własność niewielu przed barbarzyńcami, przewidziano 6 mld 344 mln zł (o 7,9% więcej). Suma ta pozwoli zwiększyć o 2 tysiące ilość funkcjonariuszy prewencji na naszych ulicach, oraz  opłacić dotychczasowych. Na wydatki rzeczowe czyli min. paliwo, papier do drukarek oraz toaletowy przeznaczono 829 mln zł (o 10,5% więcej). Nie są to jedyne środki jakie posłużą do budowy państwa policyjnego. 40 mln zł otrzyma policja w ramach dofinansowania lub współfinansowania z programów unijnych. Z poprzednich lat zostały przesunięte środki z tzw. programu modernizacji, w praktyce w 2010 r. trafi do policji dodatkowe 352 mln zł, a w następnym 69 mln zł. Modernizacja to nowe umundurowanie (bardziej sportowe od dotychczasowego), przemalowanie radiowozów na srebrzyste barwy oraz zakup nowych środków transportu. Do tego należy dodać lepsze wyposażenie oddziałów prewencji, by sprawniej pacyfikować gorące nastroje społeczne. W latach 2008-2009 policja zakupiła 4200 radiowozów za 264 mln zł, 1700 furgonów i małych więźniarek za 184,5 mln. zł, 30 tys. policjantów otrzymało nowe mundury, zakupiono 22 tys. nowych pistoletów Walter P.99. Do grudnia Ministerstwo Finansów wypłaciło 205 mln zł za zaległe świadczenia dla policjantów, którzy ochoczo manifestowali swe niezadowolenie na ulicach naszych miast. Takich świadczeń jak policja, nie ma żadna grupa zawodowa w naszym kraju, są to min. dodatki mieszkaniowe, dodatki do dojazdów, raz w roku na remont mieszkania itp. Ministerstwo znalazło dodatkowe pieniądze po płaczu prawicowych polityków, że oszczędza się na bezpieczeństwie obywateli, chwaląc się, że środki pochodzą z oszczędności ministerstw oraz wojewodów. Polecamy ten fakt uwadze bezrobotnym, emerytom i rencistom.
niedziela, 27 grudzień 2009 Krzysztof Wantoch-Rekowski Poznań

Jedzenie Zamiast BOMBek

27 grudnia, jak w każdą niedzielę, około g. 17-tej ma Dworcu Zachodnim w Poznaniu pojawiła się wesoła gromadka kucharzy kolektywu Jedzenie Zamiast Bomb. Zebranym gościom serwowano barszcz (buraki, marchew, kapusta, seler, cebula, fasola, olej, koncentrat pomidorowy) z ziemniakami. Na deser podano piernikowy F16 z bombkami. Samolot z uzbrojeniem został wnet połamany i rozdany obecnym. Jedzenie Zamiast  Bomb życzy wszystkim mniej bombek nad głowami więcej na choince lub pod urzędami. Do zobaczenia w nowym roku na ulicach NASZEGO miasta.
poniedziałek, 28 grudzień 2009 Jarosław Urbański Polityka

Dwadzieścia cztery miesiące u władzy

Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa. Celem niniejszego artykułu jest próba odpowiedzenia na pytanie: czy faktycznie poparcie dla PO nie maleje? Czy to prawda, że ani liberalna polityka ekonomiczna rządu w dobie światowego kryzysu, ani afery w rodzaju „hazardowej” i „stoczniowej” nie zdołały nadszarpnąć społecznego zaufania do PO?  Na czym polega fenomenem obecnej partii rządzącej? W mojej analizie posłużę się wynikami sondaży preferencji partyjnych prowadzonych i publikowanych przez CBOS.Scenariusze utraty władzyAnalizując wyniki badań preferencji wyborczych można zauważyć, iż poparcie dla danej formacji politycznej, która akurat przejęła władzę w wyniku wyborów parlamentarnych, układa się podobnie we wszystkich dotychczasowych przypadkach (czyli po roku 1989). Kiedy porównamy pierwsze 24 miesiące rządów PO, Prawa i Sprawiedliwości (PiS), Akcji Wyborczej Solidarności (AWS) czy wreszcie Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy (SLD + UP), zauważymy, iż najpierw „obóz władzy” cieszył się zdecydowanym poparciem, większym nawet od tego, jakie otrzymał w samych wyborach, a następnie zaczął następować szybszy lub wolniejszy spadek popularności i wreszcie na końcu tej drogi stała polityczna porażka lub nawet klęska.
poniedziałek, 28 grudzień 2009 rozbrat.org Ruch wolnościowy

Na nowy rok...

W nowy rok wchodzimy pod znakiem rosnącej represyjności władzy w stosunku do obywateli. Taką tendencję można było zauważyć już od kilku lat, ale wraz z kryzysem ekonomicznym i wynikającymi z niego zagrożeniami dla klasy rządzącej postanowiła ona przyspieszyć wzrost odgórnej, represyjnej kontroli nad masami. Najświeższą informacją jest wzrost uprawnień strażników miejskich - od teraz mogą oni legitymować i przeszukiwać ludzi na ulicach. Takie rozwiązanie sprawia, że staną się oni praktycznie równoprawni policjantom. Już od dłuższego czasu zaobserwować było można tzw. patrole mieszane, teraz municypalni nie będą potrzebować wsparcia policji w kontrolowaniu życia publicznego. Ponadto straż miejska została wyposażona w nowe pojazdy i sprzęt (na przykład paralizatory).
środa, 23 grudzień 2009 rozbrat.org Poznań

Fontanna zamiast pomocy dla bezrobotnych

Wczoraj odbyła się sesja budżetowa Rady Miasta Poznania. Lokalna Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna wraz z kilkunastoma innymi organizacjami skrytykowali budżet. W przerwie sesji zorganizowano przed salą obrad rady konferencję prasową, na której atakowano strukturę wydatków i maksymalne zadłużenie miasta, a także wytknięto brak odpowiednich konsultacji społecznych przy konstruowaniu budżetu.Od 9.00., kiedy to rozpoczęła się sesja rady, nasi przedstawiciele obserwowali jej obrady. Opozycja, radni LiD i PiS zapowiedzieli, że budżetu nie poprą: pierwsi z powodu małych wydatków na cele społeczne, które są redukowane, drudzy z powodu maksymalnego zadłużenia. Jednak autor budżetu, prezydent Ryszard Grobelny, mógł liczyć na poparcie minimum 20 radnych (na 36), w tym przede wszystkim radnych PO i swoich kilku popleczników.
poniedziałek, 21 grudzień 2009 Federacja Anarchistyczna s. Poznań Poznań

Oświadczenie w sprawie planowanego na rok 2010 budżetu Miasta Poznania

W dniu 22 grudnia ma dojść na forum Rady Miasta do debaty i ewentualnego uchwalenia budżetu Miasta Poznania na rok 2010. Zarówno forma przeprowadzonych konsultacji społecznych i dyskusji nad budżetem, jak również jego struktura wydatków i priorytetów, budzi nasz głęboki sprzeciw. Trzeba przede wszystkim stwierdzić, iż z momentem przedłożenia, nieuzgodnionego i nie- przedyskutowanego społecznie projektu budżetu, nie zaplanowano żadnej otwartej dyskusji nad jego założeniami. Krótki okres czasu od przedstawienia projektu do chwili zwołania budżetowej Rady Miasta, nie pozwolił nawet na konkretne przeanalizowanie budżetu w komisjach Rady. Wielostronicowy projekt nie doczekał się też żadnej syntetycznej i przyjaznej formy. Istnieją zatem wszelkie powody, aby twierdzić, iż nie tylko „statystyczny” mieszkaniec/mieszkanka Poznania, ale nawet radni mają co najwyżej wyrywkową orientację w temacie budżetu. Od dawna ten kuriozalny mechanizm uchwalania budżetu działa tak samo. Tymczasem w przypadku tego dokumentu przesądza się, często na wiele lat do przodu, o tym na jakie cele będą wydawane pieniądze z kasy miejskiej.
W dniu 22 grudnia ma dojść na forum Rady Miasta do debaty i ewentualnego uchwalenia budżetu Miasta Poznania na rok 2010. Zarówno forma przeprowadzonych konsultacji społecznych i dyskusji nad budżetem, jak również jego struktura wydatków i priorytetów, budzi nasz głęboki sprzeciw. Trzeba przede wszystkim stwierdzić, iż z momentem przedłożenia, nieuzgodnionego i nie- przedyskutowanego społecznie projektu budżetu, nie zaplanowano żadnej otwartej dyskusji nad jego założeniami. Krótki okres czasu od przedstawienia projektu do chwili zwołania budżetowej Rady Miasta, nie pozwolił nawet na konkretne przeanalizowanie budżetu w komisjach Rady. Wielostronicowy projekt nie doczekał się też żadnej syntetycznej i przyjaznej formy. Istnieją zatem wszelkie powody, aby twierdzić, iż nie tylko „statystyczny” mieszkaniec/mieszkanka Poznania, ale nawet radni mają co najwyżej wyrywkową orientację w temacie budżetu. Od dawna ten kuriozalny mechanizm uchwalania budżetu działa tak samo. Tymczasem w przypadku tego dokumentu przesądza się, często na wiele lat do przodu, o tym na jakie cele będą wydawane pieniądze z kasy miejskiej.
niedziela, 20 grudzień 2009 Zbigniew Jankowski Ekologia

Globalne ocieplenie, ExxonMobil i spisek socjalistów

„Ofensywa międzynarodówki socjalistycznej zjednoczonej pod hasłem walki z globalnym ociepleniem klimatu opiera się na fałszerstwach, manipulacji badaniami naukowymi i socjotechnicznym wprowadzaniu w błąd opinii publicznej” – nauczał Tomasz Teluk, autor książki „Mitoligia efektu cieplarnianego”, wokół której, jak stwierdził na własnej stronie internetowej, „narodził się prawdziwy ruch społeczny. Wielu ludzi kupowało po kilka egzemplarzy, aby propagować ją wśród znajomych. Szczególne wzięcie publikacja miała na wyższych uczelniach”.1 Książkę rozdawano bezpłatnie dziennikarzom. Akcję wsparła „Rzeczpospolita”. Przedsięwzięcie sponsorował jego własny Instytut Globalizacji, biznesowa fundacja, powołana do krzewienia korporacyjnej „prawdy” wśród zdezorientowanych konsumentów i ofiar „socjalistycznych spisków”.

Rozbrat


Rozbrat
ul. Pułaskiego 21a, 60-607 Poznań