Wszystkie artykuły

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 67.

Dziś  o godz. 16.30 przed brama wjazdową  na Międzynarodowe Targi Poznańskie gdzie tysiąc wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów i marszałków bierze udział  w organizowanym w Poznaniu Kongresie 20-lecia Samorządu Terytorialnego, odbyła się demonstracja. Protestujący pod hasłami „Miasto to nie firma. Rozbrat zostaje” – zablokowali wjazd na teren targów. Wiele aut z notablami i przedstawicielami władz państwowych musiało zawrócić.  Następnie demonstranci weszli nie zatrzymani na teren targów. Próbowali dostać się na teren budynku, gdzie odbywał się kongres. Wówczas to zostali zaatakowani przez siły prewencji policji. Wiele osób zostało dotkliwie pobitych, ok. 35 zatrzymano i przewieziona na trzy komisariaty. Z informacji jakie otrzymaliśmy policja co najmniej 3 osobom postawiła zarzuty o czynną napaść na funkcjonariusza policji i zniszczenie rządowych samochodów. Prawdopodobnie częsć demonstrantów policja zatrzyma w areszcie.
Rektorzy, na których zstępuje duch neoliberalnego elitaryzmu, chcą z powrotem zamknąć części społeczeństwa drzwi do szkół wyższych. I nie byłoby może o czym mówić, gdyby chcieli to zrobić powodowani troską o większą jakość wiedzy rodzącej się na uniwersytetach, czyli gdyby wyższy poziom wiedzy miał być kryterium dostania się młodego człowieka na studia. Rektorzy natomiast uważają, że na uniwersytety uczęszcza zbyt wielu ludzi, ponieważ zbyt wielu na to stać. Natomiast gdy wprowadzone zostaną opłaty za naukę, część młodzieży - ta uboższa część (ze wsi, z małych miast i miasteczek, z rodzin żyjących w miejskich gettach) - nie będzie pchała się już do książek, a zamiast tego zasili szeregi niewykształconej siły roboczej. Pamiętajmy, że już dzisiaj, gdy studiowanie jest "bezpłatne" młodzi ludzie ledwo wiążą koniec z końcem zmuszeni płacić horrendalne czynsze i rachunki, korzystać z coraz droższej komunikacji miejskiej i kupować żywność drożejącą najszybciej ze wszystkich produktów przemysłowych.
 Inny Świat – obecnie najdłużej ukazujące się pismo anarchistyczne w Polsce. Kwartalnik Inny Świat nie reprezentuje żadnego określonego kierunku w szerokiej gamie ruchów i idei anarchistycznych. Pismo stara się ukazać pełne spektrum działań wolnościowców, być otwartym na nowe idee i docierać z nimi do jak najszerszego grona czytelników. Na łamach czasopisma gościli między innymi: Janusz Waluszko, Jarosław Tomasiewicz, Jarosław Urbański, Lech L. Przychodzki, Michał Przyborowski, Rafał Górski czy Oskar Szwabowski. W 31 numerze Innego Świata:Biedaszybnicy walczą o ogień A. Kliś - Komitet Lokatorski „Pod Wspólnym Dachem” A. M. Wasieczko - Czy jesteś za atomem?Ł. Weber - Charytatywni zmilitaryzowani neoliberałowie L. Berdich - U braci CzechówM. Pietryka - Wstęp do ekologicznej katastrofy M. Żuk - Kilka przemyśleń o okupacji zakładu w Opatowie Żeton - Czas konkwistadorów albo bunt kobiet B. Ożóg - Olimpijski biznes
23 lutego na posiedzeniu Komisji Polityki Przestrzennej odbyła się kolejna debata, poświęcona projektowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Sołacz". Plan obejmuje również tereny na których znajduje się skłot Rozbrat, które tym razem zostały dostrzeżone przez miejskich planistów. W trakcie prezentacji przygotowanej przez Miejską Pracownię Urbanistyczną stwierdzono, iż zapisy projektu planu zakładają "ochronę funkcji mieszkaniowej" charakterystycznej dla tej dzielnicy. Równocześnie w tej samej prezentacji można było usłyszeć, iż na terenie Rozbratu znajdują się "bezwartościowe baraki nadające się do wyburzenia", funkcja mieszkaniowa będzie natomiast chroniona poprzez zabudowę terenów zielonych. Stwierdzenie to po raz kolejny potwierdza, iż praktyka planowania "z za biurka", stosowana przez miejskich urzędników, nie uwzględnia rzeczywistej sytuacji na obszarach, które jemu podlegają, oczywiście brakuje również podstawy opracowań takich jak inwentaryzacja terenowa. Brak elementarnej wiedzy miejskich planistów na temat stosunków społecznych na Sołaczu został potwierdzony w następnym stwierdzeniu, iż przygotowany przez nich plan nie ogranicza obecnej przestrzeni publicznej na obszarze Sołacza.
piątek, 26 luty 2010 Maciej Duda Kontrola społeczeństwa

Policjanci pod ochroną

Gazeta Prawna: Zabicie policjanta jak najgorsza zbrodnia Zabójstwo funkcjonariusza publicznego będzie karane jak zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem - to najważniejsze założenie projektu zmian w kodeksie karnym, do którego dotarł DGP. Innym pomysłem jest wprowadzenie szczególnej ochrony dla osób, które pomogą policjantowi.Projekt autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości jest reakcją na tragiczną śmierć asp. Andrzeja Struja - warszawskiego policjanta zasztyletowanego przez młodocianych chuliganów, po tym jak zwrócił im uwagę, gdy agresywnie zachowali na przystanku. Choć atakowi na Struja przyglądali się pasażerowie tramwaju, żaden z nich nie ruszył mu na pomoc.
W poniedziałek 22.02.2010 odbyła się manifestacja w obronie jeżyckiej galerii Inner Spaces. Miejsce działające już od 18 lat ma być zamknięte a budynek oddany w ręce  właściciela restauracji AB - OVO. Taka decyzja padła po przeprowadzonym przez ZKZL konkursie. Werdykt ten budzi jednak wiele zastrzeżeń, w szczególności w czasie, gdy kolejna poznańska placówka, pozwalająca na rozwój działalności kultury niezależnej, zostaje zamknięta a samo miasto paradoksalnie chce pokazać, że zasługuje na miano "kulturalnej stolicy Europy".
Często ludzie pytają się, jak my to robimy? Kto nam pomaga? Urzeczywistniamy kontrkulturowe hasła Do It Yourself. Jednak to przede wszystkim moc działania kolektywnego. Miałam do czynienia z organizacjami pozarządowymi i z tak zwanymi „miejscami kultury niezależnej” i nigdzie nie spotkałam się z tak zaangażowanym, silnym i dobrze zorganizowanym działaniem zespołowym.Przede wszystkim ważna jest komunikacja, wiele dyskusji, które nie zawsze są owocne i często prowadzą do konfliktów i rozłamów, które okazują się rozwijające. Trzeba uważnie obserwować rzeczywistość i być w stosunku do niej krytycznym. Ważne jest też to aby nie stać się gettem. Należy pamiętać, że sztuka, działalność społeczna, polityczna czy jakakolwiek inna nie może ograniczać. Tworzenie alternatywy dla niej samej jest krokiem do zajęcia miejsca w ciepłym kącie marginesu kulturowego, którego istnienie zakłada system kapitalistyczny. Starajmy się być alternatywą, która tworzy i zmienia rzeczywistość realnie i skutecznie.
We want to invite you for the info meeting about Rozbrat demonstration and the situation of the place on 10th March (Wednesday) at 9 p.m, just after Vokü at Kopi - Berlin, Germany. There will also be  a projection of the film.  The auction of the grounds where Poznan's Rozbrat squat is situated will take place on 26th March at 10 a.m. Since January 2008, when the bailiff came to the squat for the first time, we have managed to keep the squat, through different legal actions and protests. If nobody buys the ground on 26th March, the next auction will take place within the next 2-3 years. That is why this is a critical moment for us.
W piątek 26 marca o godz. 10.00. przed sądem w Poznaniu odbędzie się licytacja Rozbratu, ściślej jednej z trzech działek należącej do firmy-bankruta - Darexu. Od kiedy na Rozbracie w styczniu 2008 roku pojawił się komornik, udało nam się poprzez działania prawne i protesty, zapobiec sprzedaniu i ewikcji skłotu. Jeżeli i tym razem 26 marca Rozbratu nikt nie kupi, następna licytacja będzie się mogła realnie odbyć za około 2-3 lata. Mamy zatem do czynienia z krytycznym momentem.  
czwartek, 18 luty 2010 Jarosław Urbański Poznań

Bezrobocie gwałtownie rośnie

Wczoraj w Poznaniu mialo miejsce posiedzenie Powiatowej Rady Zatrudnienia dotyczące sytuacji na rynku pracy. Odbyła się debata z udziałem związków zawodowych, w tym Inicjatywy Pracowniczej. Licznie wstawiła się delegacja zwolnionych osób z zakładów Cegielskiego. W województwie wielkopolskim i aglomeracji poznańskiej bezrobocie gwałtownie wzrasta. W ciągu 2009 roku na terenie Wielkopolski przybyło w ciągu roku 42,5 tysiąca osób bez pracy. Pod koniec grudnia było ich ponad 133,5 tys. czyli o ok. 50 proc. więcej niż w 2008. Ostatnio więcej bezrobotnych było trzy lata temu (grudzień 2006). W powiecie poznańskim bezrobocie wzrosło o 108 proc., a w Poznaniu o 81 proc. Dodatkowo zwraca się uwagę, iż tempo wzrostu bezrobocia się nasila, a ilość ofert pracy dramatycznie spada. W styczniu 2010 r. pojawiły się w kraju ogromne kolejki do rejestracji w urzędach pracy i skokowo wzrosła stopa bezrobocia – dziś już wynosi 12,8% (na koniec 2008 roku 9,5%). W aglomeracji poznańskiej z 15 tys. bezrobotnych zarejestrowanych na koniec grudnia, zrobiło się 18,5 tys. na koniec stycznia. Co ważne, bezrobocie rośnie, chociaż z przyczyn demograficznych obecnie więcej osób „opuszcza” rynek pracy, niż na niego wchodzi.